suesslein
31.07.06, 14:25
Odszkodowanie za kolonijną ciążę
Upilnowanie kolonistów nie jest prostą sprawą / RMF
Rodzice, których córka zaszła w ciążę na koloniach, mogą domagać się
odszkodowania. Płacić może wychowawca lub... ubezpieczyciel.
Jak informuje "Metro" opiekunowie na koloniach mają urwanie głowy. Nie dość,
że muszą dbać o bezpieczeństwo kolonistek, to teraz muszą dopilnować, by
te... nie zaszły w ciążę.
Taki obowiązek nakłada na nich rozporządzenie Ministerstwa Edukacji. Resort
chce, by opiekunowie ponosili odpowiedzialność za wszelkie uszczerbki na
zdrowiu swoich podopiecznych, w tym i za przypadkową ciążę.
Tyle że dla wychowawców to duży kłopot. Powód? Upilnować małoletnich
kolonistów wcale nie jest łatwo. - Musimy nasłuchiwać, obserwować i nie raz
warować całą noc, by do niczego nie doszło - opowiada Marek, opiekun na
koloniach w Lądku Zdroju. - W tym wieku dzieci mają burzę hormonów i nie jest
ich łatwo upilnować - wtóruje mu Marta Rataj z obozu w Łebie.
Teraz jednak w myśl ministerialnego rozporządzenia jeśli będąca pod opieką
wychowawców obozowiczka wpadnie, to mogą oni stanąć przed sądem pod zarzutem
niedopełnienia obowiązków. Grozi za to nawet 5 lat więzienia lub wypłata...
alimentów. Pierwsze tego typu sprawy toczą się już przed sądami w Krakowie,
Gdańsku i Lublinie.
Kolonijni wychowawcy, by uniknąć płacenia, już zaczęli się ubezpieczać przed
takimi przypadkami. Dla nich towarzystwa ubezpieczeniowe sprzedają specjalne
pakiety OC. Dwutygodniowa polisa kosztuje 60 zł.
(PAP)