ale mielismy dzis akcje!

07.08.06, 14:05
o 5 nad ranem wlaczyl nam sie alarm przeciwpozarowy. mamy takie 4 ustrojstwa
w domu, wiec nie moglismy natychmiast zlokalizowac tego wyjacego. latalismy
po tym domu, jak oszolomy, patrzac pod sufit i dopatrujac sie czerwonego
swiatelka. znalezlismy, maz przytaszczyl drabine z garazu- mamy bardzo
wysokie sufity- i zaczal demontowac ustrojstwo. bateria siadla, wiec sie
wlaczal.
potem nie moglismy spowrotem zasnac, bo wiadomo ile emocji budzi taka forma
pobudki. dziwne, ze synus spal jak zabitysmile
    • madziaaaa Re: ale mielismy dzis akcje! 07.08.06, 14:44
      O, ja dokładnie o 5 rano też miałam akcję z mężem, ale o zupełnie innym
      charakterze smile))
      • dzoaann Re: ale mielismy dzis akcje! 07.08.06, 14:55
        uuu,Madziu,dobrze sie domyślam o jakim,hmmm...?
        A w ogóle to dobrze,że ten alarm się włączył tylko z takiego powodu.
        Ja na samym początku zamieszkania w obecnym mieszkaniu miałam akcję taką,że mąż
        spalił kartkę nad zlewem(nawet nie wiem teraz dlaczego)a to cholerstwo się
        włączyło i sąsiad przyleciałsmilehehesmileswoją drogą czułe i pożyteczne.
Pełna wersja