"złe moce"

10.08.06, 21:34
jakieś moją Olkę opanowały sad( Od dwóch dni jest tak nieznośna, że głowa
mała.W ogóle jakby nie słyszała, że się jej zwraca uwagę, że w ogóle do niej
mówimy. Wczoraj dwa razy kara, dziś też. W ataku złości zmusza się do płaczu,
bo wcale nie chce się jej płakać. Obraża się o byle co. Normalnie dwa dni mam
z życiorysu wyjęte.
    • kuncwotek Re: "złe moce" 10.08.06, 21:56
      hihi ale Ci dala w koscwink No mnie to dopiero czeka, chociaż już Zuzka daje
      popalić;]
    • keneth82 Re: "złe moce" 11.08.06, 08:47
      A może poprostu dziadkowie Ole rozpieścili nad możem?
      • zona_mi Keneth 11.08.06, 08:52
        Wiesz, co przeczytałam? Że dziadkowie popieścili Olę nożem...
      • madziaaaa Re: "złe moce" 11.08.06, 10:13
        pewnie, że babcia pozwala na więcej sad((
        A dziś ledwo się obudziła, stwierdziła, że chyba znów będzie to samo, co
        wczoraj. Bo ona już to czuje.
        RATUNKU, bo osiwieję do reszty !!!
    • keneth82 Re: "złe moce" 11.08.06, 10:47
      ale ja napisałem morze....wstyd....żona_mi ale się usmiałem...nożem
      popieścili...hihi
      • elag3 Re: "złe moce" 11.08.06, 12:33
        Też mi sie zdaje że to robota dziadków a Ty keneth się nie przejmuj - kazdemu
        może nie zdarzyć. Nie jesteśmy takie żeby się wyśmiewać.
        • keneth82 Re: "złe moce" 11.08.06, 12:35
          Ja wiem bo Wy to jesteście spoko babki.....
        • madziaaaa Ela! 11.08.06, 13:40
          ty dziś ostatni dzień, o ile dobrze pamiętam???
          • elag3 Re: Ela! 11.08.06, 15:12
            Yes. Jeszcze tylko godzinka i urlop!!!! Jutro wprawiamy roczek naszemu Miłoszowi.
            • madziaaaa Re: Ela! 11.08.06, 15:26
              A my Olce czwóreczkę.
              • dzoaann Re: Ela! 11.08.06, 21:00
                Też jutro Olcia ma imprezke??
                Muszę przyznać,że moje chłopaki tez sie rozbisurmaniły na wakacjach.Po 10 razy
                można prosić i nic,a zagonić do łóżek to horrorsad
                Mam nadzieję,że uda mi się ich wyprostować przed szkołą.
                Wczoraj byliśmy kupować im mundurki do szkoły.Tu jest taki obowiązek i muszę
                powiedzieć,że to się w praktyce super sprawdza.
                Kupione więc już i udało nam się oba skompletować w jeden dzień,tylko się
                zjeżdziliśmy jak dzikie osły.Plecaki maja,książki i resztę kupuje szkoła.Nam
                brak jeszcze pudełka na lunch dla Kuby,bo wybrednemu dziecku nic się nie
                podobało.Jeszcze tylko to i do szkoły gotowismile
Pełna wersja