Wolny wieczór:)

12.08.06, 11:41
Dziś wieczorem wychodzimy z mężem do znajomych na imprezke a Amelka jedzie
spać do dziadków,ciesze sie choc nie lubie sie z nią rozstawac na tak
długo.Pewnie bede wydzwaniac wieczorem do nich czy wszystko w porządku,czy
mała nie płacze za mamą i tatą.Matki to chyba juz tak mają że nie moga sie
wyluzowac,co? A jak wy często zostawiacie pociechy na noc u dziadków i jak
sie z tym czujecie?
    • sarah_black38 Re: Wolny wieczór:) 12.08.06, 11:55
      Moi rodzice mieszkają dosyć daleko od nas , teściowa juz nie żyje.Malutką
      bardzo rzadko z kimś zostawiam ( najczęściej z siostra, ale nigdy na noc czy
      wieczór).Mam problem z opieką jak wrócę do pracy - zapisałam ja do żłobka. Jak
      będzie -nie wiem, ale już się martwię bo wiem, że przynajmniej ja to bedę mocno
      przeżywać.No i koniec na razie z siedzeniem na forum, bo się Anka obudziła( a
      spała 2,5 godziny- co za sukces!!!!)
    • kata123 Re: Wolny wieczór:) 12.08.06, 20:18
      ja nie oddaję, babcia przychodzi do nas. dzięki temu dzieciaki śpią u siebie i
      jest mniej problemów. oczywiście z Ola nie ma problemów (czasami sama chce
      nocować u babci), ale w przypadku Wojtka tak jest latwiej. tyle tylko, że nie
      mamy nigdy wolnej chatysmile
    • endzi11 Re: Wolny wieczór:) 13.08.06, 16:09
      Okazało sie ze nie potrzebnie sie martwiłam,Amelka bawiła sie u dziadków
      znakomicie,wogóle nie płakałasmileA my też bawiliśmy sie super na imprezcesmileOd
      czasu do czasu trzeba sie rozerwacsmile
      • dzoaann Re: Wolny wieczór:) 13.08.06, 18:38
        A ja poza wakacjami nie mam nikogo z kim mogłabym zostawić dzieci.Czasem uda się
        na to namówić mojego brata,ale dużo chłop pracuje i to rzadka sztukasmile
Pełna wersja