Jak delikatnie...

13.08.06, 23:38
powiedzieć komus,że śmierdzi???
Serio pytam.Mam taki problem z taką jedną dziewuszką w rodzinie.Nie tylko ja
jedna tak negatywnie reaguję na jej zapach.Prze 3 tygodnie mieszkała u mnie i
nie było to miłe.Próbowałam różnie.Kupiłam jej mydełko w płynie i
antyperspirant,niby w prezencie,ale ona dalej nie łapie.
Szkoda mi dziewczyny,bo zaraz ktoś uświadomi ją boleśnie...
    • zona_mi Re: Jak delikatnie... 13.08.06, 23:42
      Myślę, że nie ma delikatnego sposobu. Ale śmierdzieć komuś nad nosem, to jest
      dopiero niedelikatność!
      A może ona jest chora? I nie pomogą tradycyjne środki. Bo gdyby nawet węchu nie
      miała, to na ogół człowiek wie czy się umył, czy nie.
      • dzoaann Re: Jak delikatnie... 13.08.06, 23:47
        Ona sie po prostu nie myje...wcześniej myslałam,że to jakieś problemy
        zdrowotne,hormonalne itp.Po jej mieszkaniu u mnie wiem,że to okropne braki w
        higienie.Takie od dziecka(jej brat ma podobnie).Wcześniej nie byłam z nimi tak
        blisko i nie zwracałam uwagi.Wiesz,ona po prostu się nie czuje.Zapaszek
        niedomytego ciała to dla niej norma i tyle.
        Wiem,że jak jej otwarcie powiem to się obrazi na śmierć i życie,a ja nie lubie
        takich sytuacji.
        • gacusia1 Re: Jak delikatnie... 14.08.06, 00:16
          Jestes pewnie jej ciocia?Wez dziewuszke,powiedz ze musisz z nia powaznie
          porozmawiac.Powiedz,zed juz jest na tyle duza dziewczynka,ze chlopcy sie za nia
          ogladaja,a oni lubia,gdy dziewczyna jest czysta i pachnie-tak,jak dziewczynki
          lubia czystych,pachnacych chlopcow.Albo wymysl inny pretekst rozmowy.
          Nie trzeba wcale mowic "sluchaj,kochana,smierdzisz-myj sie!"-chociaz dokladnie
          o to chodzi...
    • gacusia1 Re: Jak delikatnie... 14.08.06, 00:11
      Hmmm...mojej corci powiedzialam tak "Palcia(tak na nia mowie),mysle,ze juz czas
      na sztyft pod paszki .-)))" "A co,smierdze???"-zapytala wachajac odpowiednie
      miejsce.Sprawa byla zalatwiona.Zapytala,czy moze pozyczyc moj,dopuki nie kupimy
      jej wlasnego.Hehe,jeszcze dodalam,ze zanim uzyje sztyftu,to sie umyc musi.
      • dzoaann Re: Jak delikatnie... 14.08.06, 00:15
        AAAA widzisz,pewnie mama tej panny(18 lat) na czas jej tego nie powiedziałsad
        Ogólnie to dziewczyna niby dba o siebie,łaszki modne,kosmetyki,ale takie
        kolorowe.A jednak coś zaszwankowało na którymś etapie i dziewczyna nie wie jak
        ma dbać o higienę.Mam jej wykład zrobić ile razy i jak myć sie powinna?
        • gacusia1 Wow!!! 18lat????? 14.08.06, 00:17
          No to jestem w szoku!Chyba moj pomysl rozmowy nie zadziala,no chyba,ze
          powiesz,ze beda za jej plecami sie smiac.
          • dzoaann Re: Wow!!! 18lat????? 14.08.06, 00:21
            Nooo,na samą myśl,aż coś mi się robi...
            • gacusia1 Re: Wow!!! 18lat????? 14.08.06, 00:25
              "Te" sprawy powinni zalatwiac rodzice,gdy dzieci zaczynaja dojrzewac.Niestety
              czesto rodzicom sie wydaje,ze ich pociechy same wszystkiego sie dowiedza od
              kolegow i kolezanek.Mnie we wszystkim uswiadamiala kuzynka(dorosla).Wlasciwie
              Jej zawdzieczam umiejetnosc poslugiwania sie sztuccami.Moze wlasnie Ty bedziesz
              taka "kuzynka",jak dla mnoie moja? Pewnie dziewczyna ma taki przyklad od
              rodzicow?
              • dzoaann Re: Wow!!! 18lat????? 14.08.06, 00:32
                Od matki,bo mój brat jest od jakiegoś czasu za granicą.
                Jej mama to taka fleja z deka.Gdyby dziewczyna nie była taka obrażalska i
                zadufana w sobie to bym ją już dawno uświadomiła.A tak to nie wiem z której
                strony ją zajść.Już różne w rozmowie wtręty robiłam ,ale nic.
                Dałabym se spokój.Ale jest u nas teraz częstym gościem i mnie to już męczysad
                • gacusia1 Re: Wow!!! 18lat????? 14.08.06, 00:38
                  Powinnas z nia porozmawiac,a jak sie obrazi,to trudno-znaczyc to bedzie,ze jest
                  po prostu niemadra(delikatnie ujmujac)
                  • dzoaann Re: Wow!!! 18lat????? 14.08.06, 00:39
                    Racja,najwyżej do mnie więcej nie przyjdzie(co mogłoby mieć i plusy).Dziękismile
                    • gacusia1 Nie ma sprawy .-))) 14.08.06, 00:42
                      Powodzenia zycze! .-)))
                      • keneth82 Re: Nie ma sprawy .-))) 14.08.06, 08:53
                        Albo sprubuj ją zagadać że twojej znajomej córka "śmierdzi" i chłopaki się z
                        niej smieją, że nikt jej nie bezie chciał wiesz takie babskie gadanie, ale tak
                        jej to opowiadaj jakbyś o nie mówiła...może to nie podziala...albo wejdz do jej
                        pokoju i powiedz "a co tu tak śmierdzi?"...może sie zawstydzi
                        • dzoaann Re: Nie ma sprawy .-))) 14.08.06, 11:50
                          Numer z pokojem już był...ona jak ściana...
                          Albo spróbuję na znajoma,albo prosto z mostu i niech się dzieje wola niebasad
                          • zona_mi Re: Nie ma sprawy .-))) 14.08.06, 22:22
                            Daj jej do poczytania ten wątek.
                            • dzoaann Re: Nie ma sprawy .-))) 14.08.06, 22:51
                              hehehesmile
Pełna wersja