Żebranie pod hipermarketami

23.08.06, 15:36
Dziewczyny mam wyrzuty sumienia. Podeszła dzisiaj do mnie i mojej siostry
kobieta, w wieku około 28 lat, zadbana i chciała żeby odprowadzić wózek i
wziąć symboliczną złotówkę. Mnie zatkało, bo ja to nie portafię odmawiać.
Moja siostra powiedziała, że same mamy małe dzieci i nie potrzebujemy kogoś
do odstawiania wózka. A to owa kobieta powiedziała z oburzeniem - o Boże!!!!
Zaczęła coś pod nosem gadać, że jest głodna i takie tam. Potem spytała się
czy nie damy jej mleka. Akurta leżało gdzieś na dnie wózka, więc
powiedziałyśmy, że nie mamy. I dlatego mam teraz wyrzuty sumienia. A może ona
naprawde była głodna? Ale z drugiej strony była młodą, silną kobietą.
Dlaczego nie może poszukać pracy? Woli się upokarzać przed obcymi! Ale
wkurzyło nas też to, że była bardzo niemiła! Jakby żądała od nas tej
złotówki! A jak ja nie bedę miała to kto mi da? I wiecie jeszcze widzi, że
mamy małe dzieci i przychodzi żebrać. Co chwila ktoś wystawia rękę o kasę.
Jak nie pijaki pod sklepem to na parkingu!!! Czasami mnie to wkurza. Kiedyś
dałam takiej Pani pod sklepem 2 złote, bo nawet nie miałam więcej a ona
zrobiła taką minę, bo za mało!
Dziewczyny a jednak mam te wyrzuty sumieniacrying(((Chyba złą kobietą jestem buuuu
    • keneth82 Re: Żebranie pod hipermarketami 23.08.06, 16:14
      Oj Kuncwotku nie masz się co przejmować, czasami to są poprostu naciągacze bo
      pod hipermarketem żebżą a puźniej wsiadają w bryke i jadą do domu. Ja czasami
      daje pare groszy dla dzieciaków chociaż i tak pewnie nie wydają tych pieniedzy
      na jedzenie i uważam że te starsze osoby żebżące idą troche na łatwizne bo
      zawsze można jekieś zajęcie sobie znaleźć np. zbieranie złomu no ale widocznie
      stanie pod marketem jest latwiejsze. No i uważam że człowiek naprawde glodny
      znajdzie sobie robote a co ważniejsze zarobionej lub podarowanej kasy nie wyda
      na wino tylko na jedzenie.
      Ps. Jakby mi tak ktoś powiedzial że za mało mu dalem i jeszcze marudził to
      odrazu "wiązka" by w jego kierunku poszła bo to już totalne chamstwo...
    • zona_mi Re: Żebranie pod hipermarketami 23.08.06, 17:47
      Na ogół osoby, które naprawdę potrzebują pomocy, nie afiszują się z tym.
      szukają rozwiązania mniej sprytnego - pracy, albo zwracają się do specjalnych
      ośrodków, kościoła. I nie wybrzydzają, nie narzucają się, tylko proszą jeśli
      już.
      Żebractwo to dla niektórych sposób na życie - naciąganie - nigdy nie daję "do
      kapelusza".
      Moim zdaniem nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia.
    • molowiak Re: Żebranie pod hipermarketami 23.08.06, 20:40
      kuncwotek napisała:
      > Dziewczyny a jednak mam te wyrzuty sumieniacrying(((Chyba złą kobietą jestem buuuu

      jak masz wyrzuty to znaczy, że jesteś dobrą kobietą smile ale i tak uważam, że to
      wyrzuty niepotrzebne, ja nigdy nie daję kasy żebrakom, bo oni wcale nie szukają
      pracy, to jest ich praca, ja na te parę złotych musiałam ciężko zapracować uncertain
    • endzi11 Re: Żebranie pod hipermarketami 23.08.06, 20:47
      Ja zawsze mam mieszane uczucia jak widze takich ludzi,żal mi ich ale przecież
      są inne rozwiązania,niż żebranie.A poza tym nam sie nie przelewa zeby wspomagac
      innych.Nieraz jak są zbiórki żywności np.na świeta to staram sie coś kupic i
      dac.Choc tak można troche pomóc ale to jest kropla w morzu.
      • kuncwotek Re: Żebranie pod hipermarketami 23.08.06, 20:51
        Pocieszyłyście mnie kobiety i Ty keneth też;D Ja to własnie taka jestem, że
        potem chodzę i myślę i się przejmuje! za bardzo wszystko biore do siebie!
        • dzoaann Re: Żebranie pod hipermarketami 26.08.06, 03:08
          Kiedyś było u nas bardzo kiepsko z kasą...nie pamiętam z jakiej okazji, ale
          poszłam do sklepu, zrobiłam podstawowe zakupy, naprawdę skromne z ołówkiem w
          ręku i potem kupiłam na okazję czekoladki. Podszedł do mnie około 25 letni facet
          i prosi na bułke--mówię "Nie mam"- faktycznie nie miałam, zostało mi parę
          groszy, bo te czekoladki już były extra. A on mi na to "spier...aj,a na
          czekoladki to ku...a miałaś,dzi...o!!!!!!!!!!!!!!!"
          normalnie sie poryczałam, bo te czekoladki to akurat w tym momencie naszego
          życia to był po prostu rarytassad Ale nie żebrałam,poszłam do roboty...
          • kuncwotek Re: Żebranie pod hipermarketami 26.08.06, 23:35
            ale idiota! No wtedy to bym mu chyba pojechała!;/////
Inne wątki na temat:
Pełna wersja