Co czujecie...;)?

29.08.06, 11:10
...gdy późnym wieczorkiem słyszycie za ścianą odgłosy miłosnych uniesień?
No właśnie sama nie wiem co czuję, chyba wolałabym tego nie słyszeć, nie chce
mi się wyobrażać co tam się wyrabiawink
Wczoraj właśnie taki wieczorek przeżyłam i ...nic, czekałam aż ten maraton się
zakończy.
Jeśli więc macie Kochane takich sąsiadów, to jak się zachowujecie?
Pozdrawiam
Beata (dużo czytająca Wasze posty, ale jeszcze mało się udzielająca)
    • zona_mi Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 11:19
      Dla mnie jest to irytujące. Nie mam ochoty uczestniczyć choćby audio w czyichś
      fikołkach. Dałabym znak, że słyszę i nie życzę sobie tego.
      Pruderyjna jestem może wink
      • bebro Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 11:35
        No właśnie nieraz mnie świerzbi ręka aby dać znać, że słyszę i chyba zbiorę się
        i odpowiednio zastukam, a co tam niech wiedzą, że słyszę wink
        Rozumiem, że każdy może robić co chce w swoim mieszkaniu, ale na Boga trochę
        wyobraźni, zapewne oni nie chcieliby słyszeć mnie w akcji lub kogoś innego.
        • kuncwotek Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 11:37
          Ja na szczęście mieszkam w domu i nie mam sąsiadów za ścianą. Kiedyś jak byłam
          mała słyszałam jak rodzice to robią! Wiecie co poplakałam się! To było dla mnie
          straszne!
          • bebro Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 11:42
            Ja natomiast pamiętam, jak byłam zazdrosna, gdy przyłapałam rodziców na tym jak
            się przytulali (tak troszkę bardziej niż zwykle). Sama nie wiem, co tam sobie
            wyobraziłam w tej małej główcewink
        • zona_mi Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 12:44
          > Rozumiem, że każdy może robić co chce w swoim mieszkaniu, ale na Boga trochę
          > wyobraźni, zapewne oni nie chcieliby słyszeć mnie w akcji lub kogoś innego.

          Jeżeli Wy jesteście bardziej dyskretni to istnieje szansa, że oni po prostu nie
          zdają sobie z tego sprawy. Trzeba dać im to wyraźnie do zrozumienia, albo
          powiedzieć wprost. Na przykład: ho ho, panie X. zazdroszczę pana żonie - też
          chciałabym AŻ TAK szczytować wink
          • bebro Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 15:35
            dobresmileproblem jednak w tym, że w tym mieszkaniu mieszka córka z matką. Wobec
            tego chłopak tylko w tzw. weekende, bądź dorywczo, jak nie ma rodzicielki wink
            Ale chyba nie miałabym tyle odwagi stanąć przed tą dziewczyną i powiedzieć parę
            słów. Na początek chyba powołam się na kaloryfer i zastukam, może wtedy zrozumią?
            Och, to życie w bloku...czasami żałuję, że nie potrafię być bardziej
            bezpośrednia i perfidnawink?
    • mamusia_chlopczyka Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 16:57
      my mieszkamy w domku, ale czasem jak jesteśmy u teściów to słyszymy ich sąsiadów
      i zawsze śmiejemy się z tego... niech się kochają, wkońcu kochać się po cichu
      (tzn. pilnować się żeby przypadkiem nie było za dużo słychać) to też żadna
      przyjemność...
      • bebro Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 18:24
        wkońcu kochać się po cichu
        > (tzn. pilnować się żeby przypadkiem nie było za dużo słychać) to też żadna
        > przyjemność...

        ...ale i żadna przyjemność słuchać tego. Ja też się śmiałam na początku, w końcu
        to rzecz normalna, ale teraz zaczynam być tym faktem po prostu zniesmaczona.
        Jestem tolerancyjna, ale do pewnych granic...
      • zona_mi Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 18:36
        Jako dziecko ok.8-9letnie byłam świadkiem takich odgłosów zza ściany. Pamiętam,
        że byłam przestraszona i przekonana, iż seks to przemoc i coś okropnego.
        Chociażby ze względu na małolrtnie dzieci sąsiadów wypadałoby jednak
        powstrzymywać się od spektakularnych akcji.
    • sarah_black38 Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 17:01
      ,,W domach z betonu nie ma wolnej miłości...... "


      Nie wiem co wolałabm ... ja mam sąsiadów za Scianą bardzo przyzwoitych ludzi,
      którzy mają szurniętego synalka. Często o 2 w nocy ,jak on jest na jakiś
      prochach to są tam karczemne awantury.

      Zresztą mieszkam w dosyć nieciekawym osiedlu i jestem szczęsliwa,że wkrótce się
      wyprowadzimy.
    • endzi11 Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 18:45
      Teraz nie mamy takich sąsiadów którzy by tak głosno sie zachowywali ale na
      poprzednim mieszkaniu byli tacy,zdarzało sie ze w nocy nas budzili ale nie
      zdarało sie to często wiec sie z tego śmialiśmy.Za to kumpela mi ostatnio
      opowiadała że jej sąsiad sprowadził sobie dwie prostytutki i paru kolegów i
      zrobili sobie cało nocną orgie! mówiła że spac nie mogła(a mają 8 ms dziecko) i
      chciała wzywac policje ale troche sie boi tego typa.Pomyślcie miec takiego
      sąsiada!
    • lila1974 bebro 29.08.06, 20:26
      To raczej moi sąsiedzi się powinni tutaj wypowiedzieć smile)))
      • zona_mi Re: bebro 29.08.06, 20:38
        Lilu, co to znaczy? Że niby Ty tak akustycznie szczytujesz?
        wink))
      • bebro Re: bebro 29.08.06, 20:43
        Grunt nie przejmować się sąsiadami i moi chyba też z takiego założenia wychodzą smile
        Co zrobić, wolałabym żeby moje dziecko jednak tego nie słyszało...
    • madziaaaa Re: Co czujecie...;)? 29.08.06, 22:01
      nie mamy takiego problemu-pod nami starsze małżeństwo, a obok naszej sypialni
      suszarnia.
      Zastanawiam się czasem jednak, czy ci pod nami coś słyszą, ale generalnie są na
      tyle upierdliwi, że jak by cokolwiek usłyszeli, to z pewnością by mi pani
      wywaliła prosto w oczy.
    • mamka_klamka Re: Co czujecie...;)? 30.08.06, 07:33
      Ja na szczęście nie mam w ogóle sąsiadów za ścianą, ale niestety okno naszej
      sypialni jest niedaleko okna sypialni moich teściów. To tochę krępujące, muszę
      się pilnować. Teściowie nam nie chałasują na szczęście smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja