e-rnama 31.08.06, 08:27 ...może nie grabarza ale osoby dobrze zorientowanej w tematyce funeralnej zainspirowała mnie do założenia tego wątku. Pytanie - czy chcecie być skremowani po śmierci? Czy pochowani tradycyjnie? I dlaczego? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
madziaaaa Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 08:57 Jeszcze się nie zastanawiałam )) Ale jeśli miałabym być skremowana, to nie chciałabym, żeby moje prochy w urnie były ozdobą czyjegoś kominka, tylko proszę je rozsypać. Odpowiedz Link
kuncwotek Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 09:39 raczej tradycyjnie, ale mam nadzieję, że pożyje jeszcze wiele lat, więć zdanie zawsze mogę zmienić;] Odpowiedz Link
kata123 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 10:00 mnie prosze spalić. choć po doświadczeniach jak odbybwala się ta ceremonia w Warszawie zwalnia rodzinę i przyjaciól z uczestnictwa w tej "ceremonii". prosze tylko odebrać urne i pochowac w normalnym grobie. a, i przed cmentarzem proszę wyjąć urnę z kartonowego pudla. z goy dziękuje Kasia ps. jak sie rozmyśle, to dam wam znać Odpowiedz Link
kata123 Re: Kata 31.08.06, 10:27 opisże Ci samą "ceremonie": cala kremacja trwa ok. 4 godziny, ale nie byliśmy tam tak dlugo wchodzimy do krematorium (bunku, jeszcze nie do wlaściwej sali). byliśmy w komplecie, czyli cala najbliższa rodzina. na dzień dobry uslyszeliśmy glos pracownika (gdzieś ze środka): "Franek, jest już rodzina tego z 12.00" (czyli my). zaprowadzil nas pod salę i poptrosil, zebys poczekali. jak sie okazalo w sali byla jeszcze rodzina "tebo z 8.00". weszliśmy, z glośników zaczęlasiesaczyć smętna muzyczka, podniosly sie rolety w oknie, ujrzeliśmy przez szybkę trumnę i faceta, który na jakimś podnośniku wsunąl ja gdzieś, wyciagna sam podnośnik i wyszedl. i już . po ceremoni. my nie spieszyliśmy sie bardzo z wyjściem, choć nie planowaliśmy siedzieć tam do końca. a sam pogrzeb mial być nastepnego dnia i urnę odbieral zaklad pogrzebowy. po pietnastu minutach muzyka sie urwala, rolety opadly, cisza... a tu zagląda jeden z pracowników i pyta, czy ten samochód tam przed budynkiem to kogoś z nas, bo szyberdach otwart, a wlaśnie zacząl padać deszcz... nastrój prysl. ja wiem, że jak to sie zcyta, to nie wyglda bardzo traumatycznie, sama już teraz tego tak nie odbieram, ale wtedy byl to dla mnie koszmar i żalowalam, że w ogóle tam bylam. a nastepnego dnia firma pogrzebowa dowiozla urnę w tekturowym pudle i wyjmowali ja z tego na miejscu, jakby nie mogli zrobic tego w samochodzie... dobrze, ze czas leczy rany, zę tak górnolotnie zakończę Odpowiedz Link
endzi11 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 14:41 Nie zastanawiałam sie nad tym,ale chyba bedzie mi to obojętne.Choc jak mnie spalą to nie ma możliwości ze sie przypadkiem obudze w trumnie Nie chce narazie o tym myślec. Odpowiedz Link
zona_mi Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 16:49 A kiedy myślisz o tym myśleć? Żeby za późno nie było. Ja chcę być skremowana. Organy nadające się do użycia niech pobiorą. Odpowiedz Link
iwles Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 21:26 > Organy nadające się do użycia niech pobiorą. To trzeba już wcześniej załatwić, nawet teraz. I nosić zgodę przy sobie. Nie wiem, jaka jest procedura załatwiania i gdzie trzeba z tym iść, ale słyszałam, że tak jest już praktykowane. I lepiej załatwić to samemu, bo rodzina potem nie zawsze potrafi się zdecydować na oddanie organów. Odpowiedz Link
elag3 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 11:05 A mi się zdaje że przy sobie to trzeba nosić kartkę że nie zgadzam się na pobranie a jak nie ma to znaczy że można. Odpowiedz Link
iwles Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 12:23 Kartki nie trzeba nosić, że się sprzeciwia, bo istnieje Centralny Rejestr Sprzeciwów. Ale domniemaną zgodę na przeszczep organów po śmierci (czyli tych osób, które nie są wpisane do rejestru sprzeciwów)- rodzina zmarłego może podważyc i nie wyrazić zgody. Gdy zaś jest pisemna zgoda na oddanie organów - rodzina nie może się sprzeciwić. Odpowiedz Link
endzi11 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 18:57 Co do organów to sie zgadzam,niech wezmą. Odpowiedz Link
kata123 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 31.08.06, 22:37 a to nie jest tak, że trzeba zastrzec, że sie nie zgadzasz. a jak nie masz zastrzeżeni, to mogą brac? Odpowiedz Link
gusia210 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 00:09 ja zdecydowanie jestem za kremacją a to dlatego że strasznie nie lubię wszelkiego rodzaju robali(które mogły by mnie po śmierci zjeść)brrr Odpowiedz Link
zona_mi Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 10:01 Myślisz, że to będzie miało znaczenie wtedy? Że poczujesz te robaki czyli? Ja raczej skłaniam się ku temu ze względu na oszczędność miejsca. Na jednym miejscu, gdzie normalnie wchodzi jedna trumna, lub dwie jeśli grób jest głębinowy, można pochować zupełnie sporą ilość zmarłych w urnach. Odpowiedz Link
gusia210 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 21:36 wiem że to nie będzie miało znaczenia i że nie będę czuła ale jak teraz o tym sobie pomyślę to normalnie aż mnie skręca,brr Odpowiedz Link
kata123 :-) 01.09.06, 07:32 pracownik krematorium nieumyslnie kichnąl-a teraz nie wie: kto, gdzie... Odpowiedz Link
madziaaaa Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 11:07 Nie wiem tylko skąd ten grabarz??? Przegapiłam jakiś interesujący wąteczek??? Odpowiedz Link
keneth82 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 11:49 A mi jest to obojętne co bedzie ze mną czy mnie spalą czy nie...chociaż dłużej się zastanawiając to lepiej byc spalonym bo chociaż sie poczuje ciepło przez te 4 godzinki a w ziemi to i robale i woda może sie dostać...hihi... Odpowiedz Link
koretka12 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 01.09.06, 21:31 Jest mi wszystko jedno,w sumie mogą mnie zakopać w ziemi i tak nic już nie będę czuła,zimna, robali, wody Odpowiedz Link
1719ko Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 04.09.06, 06:19 Nie myślałam o tym,ale w zasadzie to wszystko jedno jak. Odpowiedz Link
kika2345 Re: Obecność grabarza na Cenzurkach 04.09.06, 13:24 ja wolalabym byc spalona a prochy pochowane jak na tradycyjnym pogrzebie Odpowiedz Link