Tak sobie myślę

02.09.06, 12:27
o moim ślubnym. Ostatnio ma do mnie ciągle jakieś pretensje: a to że zostawiam
brudne naczynia w zlewie noż k... jeszcze na to mam znaleźć czas z rana!, albo
że wróciłam za późno czyli o 16,45 a on ma na 17tą do pracy i nie może się
spóźnić a ja to niby mogę się z pracy urywać - wczoraj się o to pokłóciliśmy a
najbardziej dziwny jest zarzut jakobym mu podbierała drobniaki z portfela. Ze
dwa razy w życiu mi się zdarzyło - no może trzy...
    • dzoaann Re: Tak sobie myślę 03.09.06, 02:49
      o, widzę, że masz wku...wiającego ostatnio osobnika-----zupełnie jak mój-nie
      możemy sie dogadać..
      Najprostsza wymiana zdań kończy się kłótniąsad
      łączę się w bólu...
      • madziaaaa Re: Tak sobie myślę 03.09.06, 08:01
        Dzoaan, jeszcze u Was to trwa??? Myślałam, że Wam przeszło.
        Faceci już tak mają.
        Mój na szczęście o takie rzeczy ja naczynia, czy gotowy obiad ze sklepu w ogóle
        się nie czepia. Jak by powiedział słowo, to na pewno bym udparowała, że może sam
        posprzątać albo coś ugotować. Ale nie z tym problemu nie mamy.
        To raczej ja się czepiam jego o coś, jak mam zły humor, to jakoś zawsze na nim
        się to skupia
    • sarah_black38 Re: Tak sobie myślę 03.09.06, 09:16
      Może ma jakiś stresujący okres w pracy, że zachowuje się irracjonalnie?

      My najczęściej kłócimy się o drobiazgi - ja wtedy strzelam focha i nie odzywam
      się ( czyli klasyczne ,,niemcy przyjechali" - tak mówimy u nas ) . Mój mężulek
      wtedy mnie przeprasza, czy jest winny, czy nie. Chociaż najczęściej z jego winy
      sa kłótnie w domu , bo jest czepialski, a ze mnie jeszcze chyba nie wyszły
      hormony ciążowe!

      Ostatnio zamiast się cieszyć, ze kupujemy dom , to ciągle się kłóciliśmy - to
      na pewno ze stresu i lęku, ze załatwianie spraw ,kredytu itp. przerośnie nas.
      • elag3 Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 08:32
        Witam po weekendzie - poprawy brak jak na razie - może też dlatego że mąż
        wczoraj poszedł na 24h do pracy i się nie widzoeliśmy. Na przeprosiny nie liczę
        - pewnie jak zwykle przejdzie sie nad tym do porządku dziennego. Ale dziś w nocy
        tak sobie myślałam jakby mi było bez niego.... Może mu już na mnie nie zależy...
        • mamka_klamka Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 09:41
          elag, bez dramaturgii proszę. Uszy do góry. Napewno to tylko chwilowy kryzys i
          niedługo będzie lepiej. Przesyłam duży uśmiech na poprawę humoru big_grin
          • elag3 Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 09:48
            Podobno kryzys przychodzi po 7latach - to właśnie nasz 8my rok razem.
            • mamka_klamka Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 09:50
              No to musicie przejść kryzys, a potem juz będzie dobrze smile
              • koretka12 Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 12:17
                Witam w klubie,ostatnio przechodzimy kryzys małżeński i w ogóle nie możemy się
                dogadać. Ja na pewno nie jestem bez winy,ale mojemu mężowi chyba zmienił się
                charakter na gorszy, potrafi być uszczypliwy(jak jego ojciec niestety),co
                bardzo mnie rani. Ja jestem taka,że się wykrzyczę, a on spokojnie ale boleśnie.
                Przeniosłam się spac do drugiego pokoju i wiecie nawet nie przyjdzie ,nie
                przeprosi mnie,nie zawoła. Kiedyś zawsze przepraszałsad
                Jest mi dzisiaj bardzo smutno...Zastanawiam się,czy to koniec szczęśliwego
                małżeństwa. Na dodatek w środę wyjeżdża służbowo i nie raczył mnie
                poinformować, bo jest na mnie zły-tak to określił, miał mi powiedzieć we
                wtoreksad Wkurzył mnie i powiedziałam mu parę słów do słuchu, wiem ,że o dwa za
                dużo i tłumacztłam,że wcale tak nie myślę,nie chciałam być mu dłużna po prostu.
                Kurczę jest mi bardzo,bardzo przykrosad((
                • elag3 Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 13:06
                  Oj świetnie Cie rozumiem i jak to napisała dzoan łączę się w bólu.
                  • mamka_klamka Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 13:12
                    Dziewczyny, ja miesiąc temu myślałam, że albo go zabiję albo się rozwiedziemy.
                    Ale już jest super, kryzys minął. Ja wiem, że każda sytuacja jest inna, ale mam
                    nadzieję, że u was też niedługo będzie dobrze. Trzymajcie się dzielnie.
                    • kika2345 Re: Tak sobie myślę 04.09.06, 13:14
                      podzielam zdanie dziewczat glowa do gory!!!!
        • madziaaaa Elka 04.09.06, 19:56
          Walnę Cię po prostu!!! Co Ci chodzi po tej łepetynie???? Jak się spotkamy, to mi
          przypomnij, że Ci mam wtłuc.
          • elag3 nie dobijaj mnie 05.09.06, 08:36
            Dalej cisza. Wczoraj udało mi się przekonać męża żeby ohędożył młodego przed
            snem ale jak skończył to sobie poszedł do kumpla i wrócił jak już spałam. Wiesz
            gdybym nie miała dziecka to pewnie siadłabym i ryczała a tak spływa po mnie jak
            po kaczce choć wiem że nie jest dobrze.
            • madziaaaa Re: nie dobijaj mnie 05.09.06, 08:42
              no pacz pani, po mnie też dużo rzeczy spływa jak po kaczce i właśnie odkąd mam
              Olę, to uważam, że ze wszystkim sama dam sobie radę. Walnij, go w łeb ( smile)) ),
              pogadajcie po prostu, bo tak się tylko wszystko zapętla jeszcze bardziej. Albo
              wyślij mu maila albo smsa, żeby jakoś zacząć. Nie radzę żadnej pojednawczej
              kolacji przygotowanej przez Ciebie, bo jeszcze mu jakieś muchomory zaserwujesz
              i będziemy mieć Cenzurkę w kiciu.
        • e-rnama Re: Tak sobie myślę 05.09.06, 20:27
          > - pewnie jak zwykle przejdzie sie nad tym do porządku dziennego.

          Nic mnie tak nie irytuje jak udawanie, że już po sprawie - lubię rzeczy
          załatwione do samego końca! Niech to będzie "przepraszam", albo "mam cię w
          nosie", ale temat rozpoczęty należy zamknąć!
    • madziaaaa Klamka i Koretka 04.09.06, 19:58
      Wam walnę również!!! W Sądach i tak dużo pracy jest i długo się czeka na
      wszystko! Jeszcze raz któraś wspomni o rozwodzie i powiem Ernie, żeby Was zbanowała.
      • koretka12 Re: Klamka i Koretka 04.09.06, 21:11
        eeetam,Madziu ja o rozwodzie nie myślę. To tylko kryzys był,dzisiaj się po
        południu zaczeliśmy się odzywać,ale czy minął to się okażesmile
      • mamka_klamka Re: Klamka i Koretka 04.09.06, 21:12
        Przecież pisałam jeszcze o drugim wyjściu. Praca dla grabarza wink
      • e-rnama Ban za myśli rozwodowe? Niezły pomysł ;) n/txt 05.09.06, 20:27

        • madziaaaa Re: Ban za myśli rozwodowe? Niezły pomysł ;) n/tx 05.09.06, 21:13
          jeszcze byś na tym zarobiła!!! Może jakiś zapracowany sędzia oddał by Ci swoją dolę.
          • dzoaann Re: Ban za myśli rozwodowe? Niezły pomysł ;) n/tx 06.09.06, 11:22
            U nas wczoraj nastapił przełom-----------
            Od paru dni stosowałam taktykę niereagowania na zaczepki i złe humory mego męża.
            Spokojnie robiłam swoje, do niego kulturka i miło, mimo jego warczenia. Wczoraj
            było apogeum-mąż miał naprawdę kiepski dzień, nic mu nie wychodziło, chodził jak
            burza, a ja spoko. W dodatku roboty mialam huk,dzieciak chory i nie poprosiłam
            go o pomoc wcale.
            Pod wieczór widziałam, że do niego dociera, jak beznadziejnie sie ostatnio
            zachowuje...poszedł na nockę i potem zamiast pracować słał smsy
            przepraszająco-tłumaczące. Rano tez jeszcze pogadaliśmy i to oczyściło atmosferęsmile
            Na pewno będą jeszcze zgrzyty i łby poleca, ale przynajmniej mąż przyznał się do
            błędu i wie już, że nie przesadzałam mówiąc mu, że ostatnio żle się dzieje.
            Teraz wiem, że ten problem rozwiążemy wspólniesmile
            • madziaaaa Re: Ban za myśli rozwodowe? Niezły pomysł ;) n/tx 06.09.06, 11:25
              bo takie problemy to tylko wspólnie smile))
Pełna wersja