Oddawanie organów

05.09.06, 08:35
Właśnie po obejżeniu wczorajszego programu na dwójce "Żyć z przeszczepem"
pomyslalem tak sobie co o tym myślą cenzurki czy oddałby swoje oragany a
jeżeli nie to dlaczego? Ja uważam że oddanie swoich organów to jest wielka
sprawa i napewno to zrobie jeżeli ktoś bedzie oczywiście je chciał...
    • mamka_klamka Re: Oddawanie organów 05.09.06, 08:37
      Ale myślisz o oddaniu np.nerki jeszcze za życia? To bym zrobiła tylko dla
      najbliższej osoby (dzieci, rodzice, mąż, rodzeństwo). A po śmierci niech biorą
      co chcą, jeśli będzie sie nadawało.
    • madziaaaa Re: Oddawanie organów 05.09.06, 08:45
      popieram Klamkę, za życia jestem skłonna oddać tylko najbliższym. Po śmierci
      niech bierze, kto chce.
      Za to chętnie zostałabym dawcą szpiku.
      • 1719ko Re: Oddawanie organów 05.09.06, 09:04
        Jestem tego samego zdania co klamka i madzia.Dawca szpiku tez mogłabym być,ale
        nie myslałam o tym.Za to raz,dwa razy do roku krew oddaje,aby innym pomóc.
    • zona_mi Re: Oddawanie organów 05.09.06, 09:26
      Za życia oddałabym chyba tylko najbliższym. Krew również obcym w potrzebie (0
      Rh+)
      Po śmierci - proszę bardzo, gest mi się poszerza.
      • kika2345 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 09:31
        na pewno za zycia najblizszym a potem po smierci jak ma to komus uratowac zycie
        jak najbardziej mnie to juz nie bedzie potrzebne.A jestem przeciwna w pisaniu
        tych kartek przy sobie z zezwoleniem na pobranie moich organow bo pewnie
        popadlabym w paranoje myslac ze ktos czatuje za zycia na moje ogany brrrr
    • elag3 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 09:44
      Ja podobnie jak dziewczyny za życia wybiórczo a po śmierci proszę bardzo-
      bierzta co chceta.
      • marysienka44 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 09:47
        Ja także jak elag3 i reszta dziewczyn.
        • keneth82 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 10:50
          Mi chodziło po śmierci oddawanie organów no ale jak już zaczełyście o oddawaniu
          za życia to np. postawcie się w sytuacji że np wasza siąsiadka potrzebuje takie
          przeszczepu ma np 20lat ale nie zabardzo ją lubicie a akurat wasz narząd jej
          pasuje i nie może znależć innego dawcy a został jej np miesiąc życia co wtedy
          zrobicie?
          • madziaaaa Re: Oddawanie organów 05.09.06, 11:29
            wszystko ładnie pięknie, ale nie wiem, czy na przykład za rok nie będzie
            potrzebował tejże nerki ktoś z mojej rodziny. Chyba dla sąsiadki bym się nie
            zdecydowała. Natomiast wiem, że prawdziwy przyjaciel, ale nie związany więzami
            krwi nie oczekiwałby tego od kogoś obcego.
            • kika2345 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 11:48
              zalezy jaki to bylby organ ale chyba bym oddala
          • elag3 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 12:19
            A skąd byłoby wiadomo że pasuje - trzeba byłoby to zbadać czyli wcześniej
            dopuścic taką możliwość że oddam.
          • mamka_klamka Re: Oddawanie organów 05.09.06, 12:55
            Oddanie narządu niesie ze sobą pewne ryzyko, na które nie zdecydowałabym się
            dla sąsiadki. Tym bardziej takiej, za którą nie przepadam.
            • gusia210 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 13:11
              zgadzam się z Wami w 100%
              za życia to tylko bliskim a po śmierci mogą brać wszystko co się nada
              jestem dawcą krwi już ponad 10 lat,oddałam w sumie ponad 10 litrów pełnej krwi
              i często zastanawiałam się dlaczego tak mało jest w Polsce dawców krwi
          • gacusia1 A za cholere nie dam!!!! 05.09.06, 15:48
            A jakby tak nie daj Boze w tym czasie ktos z moich potrzebowal,to co? Drugiej
            juz nie oddam!
    • moninia2000 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 15:32
      Hej!
      Ja tez oddalalbym, szczerze mowiac, organy za zycia najblizszym.. Chcialam byc
      dawczynia szpiku, lecz nieststy nie moge, gdyz jestem chora na zoltaczke C.. A
      juz prawie w drzwiach stalam..dowiedziawszy sie jaka to wielka pomoc dla
      np.dzieci chorych na raka..
      Cudownie, ze poruszylas ten , jakze wazny temat...
      Wiele osob sobie nie zdaje nawet sprawy, ze zabieg wyciagania szpiku wcale nie
      jest trudny i nawet w tym samym dniu mozna wracac do domu lub (druga opcja) na
      drugi dzien. A taki maly gest solidarnosci moze ratowac zycie innym. Podobnie z
      krwia.
      Ja nie moge byc dawca, jednak stalam sie wolontariuszka. Polecam ten rodzaj
      pomocy, nawet dla zabieganych, choc godzinka na tydzien moze stac sie przyczyna
      czyjegos usmiechu..
      Nie chce o tym mowic, zeby sie chwalic czy co, tylko po prostu powiedziec.. Na
      pewno wiele tu osob, ktore pomagaja tak czy inaczej, warto to rozglaszac, jest
      sporo ludzi, ktorzy "cos by zrobili" lecz nie wiedza jak sie za to zabrac..
      Warto je nakierowac, pomoc, powiedziec..
      Kazdy z nas cos ma, co moze dac, podzielic sie tym. Czas, usmiech, sila
      ducha...czy zlotowka.
      Pozdrawiam Was wszystkie, wraz z dzieciaczkami!!!!!
      Moni
    • gacusia1 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 15:45
      Jesli mialabym oddac nerke komus z rodziny(dzieciom,mezowi) to bez wahania!
      Jesli komus z "dalszej" rodziny(brat,matka,ojciec) to juz bym sie grubo
      zastanawiala.A po mojej smierci niech biora,co chca,co tylko sie da!I tak chce
      byc skremowana.
      • elag3 Re: Oddawanie organów 05.09.06, 15:48
        Ja ostatnio myślałam o tym że w razie czego nasz syn nie ma w nas dawców gdyż
        mąż się nie nadaje bo jest po kłębkowym zapaleniu nerek a ja mam AB a synek A
        albo B.
    • shady27 ja oddam :) pozniej maja mnie skremowac 05.09.06, 20:26

Inne wątki na temat:
Pełna wersja