Doszłam do wniosku, że .....

09.09.06, 09:51
matką wyrodną jestem i tyle !

Oddałam dziecko do żłobka, myślałam, że będę płakać i drzeć szaty ........
Nic takiego się nie działo, chyba się starzeję, bo zbytnio sie nie przejmuję.
Może nie czułam ulgi ,ale i ciężko mi nie było. Malutka dość dobrze sobie tam
radzi, pani opiekunka mówi,że ona zaczyna wtedy płakac jak przychodzą inne
płaczące dzieci . Chętnie zjada żłobkowe jedzenie, pośpi sobie trochę na
leżaczku i ponoć nie jest klopotliwa. Raczkuje i najczęściej stoi przy
drzwiach ( tak jak zresztą w domu to robi).

Jak przyjdę ją odbierać , to wtedy usteczka w podkówkę i udaje jak bardzo
jest rozżalona!

Boszeeee, a ja mam kilka godzin wolnego od opieki na niemowlęciem. I jak
któras słusznie zauważyła odpoczywam w pracy! .... Do czego to doszło....?
    • zona_mi Re: Doszłam do wniosku, że ..... 09.09.06, 11:41
      > matką wyrodną jestem i tyle !

      Ach, nie! Ty po prostu przestałaś być matką-kwoką wink
      Pamiętam gdy moja Martynka poszła do przedszkola - byłam oszołomiona ilością
      czasu, który mogłam poświęcić SOBIE i nie usychać z tęsknoty smile
      • sarah_black38 Re: Doszłam do wniosku, że ..... 09.09.06, 12:07
        Hahahahahahha !!! Cos w tym jest!

        Myślę że dobrze jest mi...... gdyby tylko jeszcze mogła wnocy pospac wiecej
        to byloby wspaniale!!!
        • zona_mi Re: Doszłam do wniosku, że ..... 09.09.06, 12:12
          Będzie, będzie - jako doświadczona matka zapewniam Cię o tym!
          smile
          • dzoaann Re: Doszłam do wniosku, że ..... 09.09.06, 12:15
            Czym Ty sie przejmujesz???
            smile
            Schizę to się łapie będąc 24/ h z dzieckiem, a oddanie go do żłobka, gdzie sobie
            radzi to normasmile
            Powodzenia:0
    • sarah_black38 Re: Doszłam do wniosku, że ..... 09.09.06, 12:24
      Dzięki za wsparcie!
Pełna wersja