Tańczę, śpiewam, marynuję

20.09.06, 16:02
suszę, duszę i wariuję

Pierwszy raz marynowałam dzis grzyby i juz wiem, że jest to czynność, której
nie znoszę. Konfitury, dżemy, soki, proszę bardzo, ale grzyby to dla mnie
katorgasad(( Chyba ich nawet nie będę jadła, bo juz nie mogę na nie patrzeć. A
taką chęć miałam rano na duszone grzybki na obiad. Chba mąż sam będzie
gotował obiad dziś jak z pracy wróci.
    • endzi11 Re: Tańczę, śpiewam, marynuję 20.09.06, 20:51
      Ja też ostatnio marynowałam grzybki pierwszy raz i wyszły bardzo dobresmile na
      drugi dzień już otworzyłam żeby sprubowacsmile a mąż suszył.Nigdy nie robiłam
      kompotów i drzemów bo za bardzo nie lubie takiej roboty,ale grzyby i ogórki
      moge robicsmile
    • madziaaaa Re: Tańczę, śpiewam, marynuję 20.09.06, 21:02
      Ja też dziś miałam grzybki na obiadokolację. Smażone, z cebulką i jajeczkiem.
      Palce lizać.
      • dzoaann Re: Tańczę, śpiewam, marynuję 20.09.06, 23:12
        O jacie, jak ja Wam zazdroszczę...
Pełna wersja