cholerny kot

22.09.06, 08:55
Wczoraj usypiałam młodego jak zwykle po ciemku i już wydawało się że śpi więc
na paluszkach sobie wyszłam zostawiając uchylone drzwi sypialni, na co czekał
spidujący kot i tak obudził młodego raz i drugi a za trzecim razem jak
wpadłąm do pokoju a kot pod fotel taki na płozach no i chciałam go postraszyć
i kopnęłam fotel ale zapomniałam że między płzami jest decha...piiiiiiiiiiii
Ojjjjjj boli mnie paluszek ten obok palucha, siny się zrobił i chyba pójdę
dziś na prześwietlenie. Ja nie chcę gipsowej skarpety!!!
    • madziaaaa Re: cholerny kot 22.09.06, 09:00
      Ela napisała:
      wpadłąm do pokoju a kot pod fotel taki na płozach no i chciałam go postraszyć
      i kopnęłam fotel ale zapomniałam że między płzami jest decha...
      czyli kota chciałaś kopnąć, tak????? Sadystkawink))
      A tak serio, wolę psy.
      A już w ogóle serio, szoruj na prześwietlenie. Skarpeta pewnie nieunikniona,
      ale co tam, jesień idzie, będzie Ci cieplej ;PPP
      • elag3 Re: cholerny kot 22.09.06, 09:05
        Słowo daję że kota kopnąć nie chciałam tylko chciałam go wypłoszyć.
    • mamka_klamka Re: cholerny kot 22.09.06, 09:37
      To kara za znęcanie się nad zwierzętami wink))))
      • zona_mi Re: cholerny kot 22.09.06, 10:07
        Zgadzam się. Znam precedens - mój ojciec kiedyś zezłościł się nie wiem na
        co/kogo i chciał się zemścić na małym kotku. Zmachnął się, aby go kopnąć, ale
        na szczęście nie trafił - przywalił w futrynę drzwi tak, że zostawił wgłębienie
        od palca - był w sandałach.
        Tak, to kara wink
        • dzoaann Re: cholerny kot 22.09.06, 10:27
          Zona!!! Wgłębienie od palaca?? A jak palec???
          A ja marzę o kocie, ale astama nie pozwala...bu...chyba se złotą rybkę fundnę,
          ale one takie niekomunikatywnesad
          • zona_mi Re: cholerny kot 22.09.06, 11:25
            paluch - największy na stopie.
            Tak przywalił, ze ślad został w drewnie
            • dzoaann Re: cholerny kot 22.09.06, 11:33
              Ale skoro drewno sie ugięło, a paluch nie złamany to niezłe ma koścismile
            • dzoaann Re: cholerny kot 22.09.06, 11:33
              Bo nic nie piszesz, że złamany? A może jednak???
              • zona_mi Re: cholerny kot 22.09.06, 11:35
                Nie pamiętam. Ale nie mam go jak zapytać.
                Co za różnica? uznajmy, ze złamany... wink
    • dzoaann Re: cholerny kot 22.09.06, 11:36
      dobra, hehe, bo drewno pamiętasz, a palca nie?? Wyrodna jesteś..smile
    • anik801 Re: cholerny kot 22.09.06, 11:40
      Nie lubię kotów.Denerwuje mnie jak się plączą człowiekowi pod nogami.
      • gusia210 Re: cholerny kot 22.09.06, 20:24
        ja też nie lubię
        mam ich pełno na podwórku bo sąsiedzi z obu stron dokarmiają
        a ja się wściekam
        nawet kupiłam odstraszacz kotów(taki proszek)ale nie działa-niestetysad
        • endzi11 Re: cholerny kot 22.09.06, 21:03
          Mnie sie koty podobają ale nigdy nie miałam a teraz to bym sie bała że mógłby
          taki kotek podrapac Amelke,nawet niechcący przy zabawie więc nie zafunduje
          sobie kotka ale myśle o chomiku dzungalskim bo uwielbiam gryzoniesmile
          • mamka_klamka Re: cholerny kot 22.09.06, 21:11
            A ja właśnie chcę kota, tylko mój szanowny małzonek sie sprzeciwia, w mordę
            kopany sad
            • elag3 Re: cholerny kot 25.09.06, 08:39
              Nie wiem jak inne koty ale nasz gryzie tylko nas a małego nie rusza, jak ma
              dość ,,pieszczot" małodego to pacnie go łapką bez pazurów albo zwiewa na szafę.
              Nie boję się już o małego bo kicia ma nadzwyczajną cierpliwość do małego
              człowieka.
              Palec przestał boleć tylko siny jest więc obyło się bez gipsowej skarpety.
              Pozdrawaiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja