Poproszę o wsparcie duchowe ......

30.09.06, 11:52
bo kurcze tak mi się nie chce iść na wesele mojej chrześniaczki. Raz ,że
widziałam ja parę razy w życiu ( może ze trzy ), dwa nie utrzymue z tą
częścią rodziny bliższych kontaktów , trzy cierpię na pernamentny brak kasy,
cztery jestem zmęczona i nie mam ochoty, a poza tym muszę Malutką zostawić w
domu.

A tak bym chciała nie patrzeć na konwenanse i nie pójść. To mój mąz twierdzi,
ze to mój niejako obowiązek.

Proszę o kopa w pewną część ciała żeby mi się chciało.........
    • mama_micha Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 11:57
      no to kop! Jak da rede to walnij drineczka na humor przed wyjściem i będzie
      fajnie, a jak będą nuuudy to wymów sie szybko dzieckiem i zmykaj..
      • sarah_black38 Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 12:08
        Z drinkami muszę uwazać, bo mam słabą głowę. Też myslałam o tym, aby nie
        zabawić zbyt długo, bo dzieciak jeszcze cyckowy i co ja z tym majątkiem w
        piersiach zrobię bo wesele jest daleko ode mnie i droga tam i z powrotem
        trochę zajmie czsu.

        Aj , zeby mi się tak chciało , jak się nie chce..........!
    • zona_mi Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 12:37
      Wspieram, wspieram, ale chyba jednak wypada pójść...
      Z kasą nie szalej - kup prezent, to może taniej wyjść.
      No i chrześnicy może będzie miło jeśli się zjawisz? A już sprawiania komuś
      przyjemności to sama przyjemność - tego sobie chyba nie odmówisz! wink
      • aomega Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 12:40
        a ja bym pier*** konwenanse.
        Już dawno wyrosłam z tego,że nie robię nic na siłę.Nawet jak wypada a ja mam
        zupełnie inne zdanie.Nie wspomnę już o chęci...
        • elag3 Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 12:55
          A ja radzę pojechać z dzieckiem bo cyckowe i szybko się ewakuować bo dziecko
          cyckowe... Każdy zrozumie jak dzieciak rozpłacze się na cały regulator.
          • dzoaann Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 14:27
            Przesyłam fluidy kabelkiemsmile))
          • gobisha Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 14:32
            elag3 napisała:

            > A ja radzę pojechać z dzieckiem bo cyckowe i szybko się ewakuować bo dziecko
            > cyckowe... Każdy zrozumie jak dzieciak rozpłacze się na cały regulator.

            popieram
    • endzi11 Re: Poproszę o wsparcie duchowe ...... 30.09.06, 16:10
      Wspieram Cię! a to dzisiaj? to daj znać jak było.
    • sarah_black38 No i po weselu! 01.10.06, 09:34
      Pojechaliśmy! Wczesniej zrobiłam się na bóstwo - byłam u fryzjera ,założyłam
      swój ulubiony wyjściowy kostium, a Ankę oddałam dla siostry.

      W ramach prezentu daliśmy 500 zł - nie wiem czy to dużo , czy to mało , ale na
      tyle nas w tym momencie stać było.

      Panna młoda w pięknej sukni , wesele było duże ,a my tam się średnio bawiliśmy,
      bo zapomniałam dodać, ze mamy żałobę po męża mamie. Hahahahaha i mój stary nic
      nie wypił, bo kierował. Ja zreszta też nie ,bo po ostatnim grillu mam wstręt i
      obrzydzenie do alkoholu.

      Posiedzieliśmy do 22 z minutami, podziękowaliśmy i przed północą bylismy w domu.

      Następna chrześniaczka mam nadzieję, że niepredko wyjdzie za mąż , bo mamy
      hipotekę do spłacenia ( hihihihihihi).
      • e-rnama Re: No i po weselu! 01.10.06, 09:57
        Rzeczywiście, niezbyt szczęśliwy moment dla Was na wesela. Ale chrześnicy z
        pewnością było przyjemnie i skoro tak rzadko się widujecie, to chociaż nie
        pomyśli: co za chrzestna, nawet na mój ślub nie przyszła! 500 to raczej dużo.
        Co do robienia z konwenansami tego o czym wspomninał ktoś wyżej, to wszystko
        zależy od tego, czy liczymy się z uczuciami innych, czy jesteśmy nastawieni
        raczej egoistycznie, egocentrycznie wręcz do życia. W tym wypadku myślę, że
        dobrze, że poszliście.
        • sarah_black38 Re: No i po weselu! 01.10.06, 10:11
          W sumie to i ja jestem zadowolona, że bylismy - szkoda,że nie moglismy
          potańczyc ,bo nogi to się same rwały do tańca.

          Szkoda,że na co dzień jest tak mało okazji do zabawy ,bo ja uwielbiam tańczyć!


Inne wątki na temat:
Pełna wersja