Basen:)

30.09.06, 16:46
W końcu mam karnet i od dziś zaczęłam chodzic,ostatni raz byłam przed
ciążą,więc sie zaniedbałam a tak lubie pływać.Muszę iść z Amelką bo jeszcze z
nią nie byłam a myśle że się jej spodobasmile A wy chodzicie z dziećmi na basen?
Jak to wyglądą z takimi maluchami? bierze się kółko dmuchane? i czy tylko w
brodziku można czy w takim troszke większym gdzie jest dość ciepła woda to
też?
    • zona_mi Re: Basen:) 30.09.06, 17:11
      W brodzikach na ogół woda jest znacznie cieplejsza i bywa bezpieczniej - bez
      starszych i szalonych pływaków wink
      Co do kółka, to polecałabym raczej dmuchane rękawki. Jeśli kółko, to wyłącznie
      takie z siedziskiem, a w tym dziecko nie ma za dużego pola do popisu. Wszyscy
      znani mi instruktorzy pływania uważają, że z rękawkami dziecko łatwiej uczy sie
      radzić sobie w wodzie, przyzwyczaja się do pływania, właściwego poruszania się.
      Przy nauce pływania kółko może nawet uwstecznić posiadane umiejętności,
      podobnież. No ale oczywiscie nie jest zakazane, to nie chodzik w końcu wink))
      Z Martynką chodziłam na basen odkąd miała ok. półtora roku, żałuję, że nie mam
      takiej możliwości z Kacprem. Mała pływała w skrzydełkach, w wieku ok. 2 lat
      nauczyła się wskakiwać do basenu (dużego, nie tylko brodzika), nie chorowała
      itd - jakie są zalety, to wiadomo smile
      • endzi11 Re: Basen:) 30.09.06, 22:21
        Dzięki za odpowiedz!smilemusze zorganizowac takie wyjście na basen,potem wam
        napisze jak sie małej podobałosmile
        • zona_mi Re: Basen:) 01.10.06, 00:19
          Z rzeczy przydatnych - balsam lub krem do ciałka na po basenie (znakomicie
          sprawdził się nam ten duży SVR), coś do picia, owoce (mandarynki, czastki
          jabłka) - Martyna jadła aż jej się uszka trzęsły po półgodzinnym lub dłuższym
          pływaniu smile
          Jesli zakładasz małej pieluszki do pływania (huggies się nam sprawdziły), to
          nie wyrzucaj po użyciu - wystarczy wypłukać i wysuszyć - posłużą kilkakrotnie o
          ile nie zdarzy się coś grubszego wink
          Wygodnie jest, gdy dziecko ma coś na nóżkach - np. piankowe sandałki, bo wtedy
          i Ty możesz się swobodniej umyć, czy skorzystać z wc, jeśli możesz malucha
          postawić na chwilę.
          • endzi11 Re: Basen:) 01.10.06, 13:31
            Dzięki Zona! smile
    • suesslein Re: Basen:) 01.10.06, 15:29
      ja zaczelam chodzic z MAlym na basen, jak mial niespelna roczek. Na poczatku
      mialam takie kolko z siodelkiem w srodku, ale szybko przerzucilam sie na
      dmuchane rekawki. On bardzo polubil basen, obecnie ma prawie 2 latka i skacze
      do wody jak szalony, ma juz calkiem niezla technike kopania nozkami i mysle, ze
      to byl bardzo dobry pomysl.
      Brodzik jest zdecydowanie bezpieczniejszy dla maluchow, ale czasem, jak w
      wiekszym basenie nie ma tloku, zabieram go tez tamsmile
    • endzi11 Re: Basen:) 02.10.06, 12:29
      A myślicie ze to dobry pomysł zacząć chodzic teraz jesienią z małą na basen?
      nie bedzie mi przez to chorować? do tej pory mało chorowała.
      • zona_mi Re: Basen:) 02.10.06, 13:32
        Każda pora jest dobra. Przecież nie będziesz wychodziła z nią na dwór wprost z
        wody wink
        Na ogół na baseny zaczyna się chodzić jesienią, bo kryte od września lub
        października są czynne po letnich remontach/porządkach. Wystarczy dobrze się
        wysuszyć i odczekać trochę, zeby nie zmieniać temperatury zbyt gwałtownie.
        Jeśli jeździcie autem, to tym bardziej nie widzę problemu (ja na ogół dygałam
        do tramwaju).
    • endzi11 Re: Basen:) 02.10.06, 21:49
      Basen mamy 5 min od domu,jest dość spory,są dwa baseny,jeden duzy do pływania i
      drugi troche mniejszy z tzw. biczami wodnymi i bąbelkami,jest też
      jakussi ,zjeżdzalnia i sauna.W tym samym budynku jest też sala do ćwiczen gdzie
      chodziłam na aerobic i solarium.Bardzo fajna pływalniasmile
    • mamam11 Re: Basen:) 03.10.06, 09:12
      Witam. Od dzisiaj właśnie zaczynam chodzić z synami na basen. W tygodniu
      zabieram tylko starszego ( 9 lat) bo jest dosyć późno o 20.00. W sobote zabiera
      się z nami również młodszy -4 lata. Bardzo lubimy te nasze wyjścia, dzieciaki sa
      bardzo zadowolone, apetyt rośnie, same plusy. Przeziębień nie ma, tylko zimą
      pilnuję aby za długo nie "nagrzewały" głowy suszarką, lekkie wysuszenie ciepła
      czapka i do samochodu. Polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja