Wesele po porodzie itp.

06.10.06, 10:15
Zainspirował mnie któryś już z kolei na ten temat wątek z emamy. Kobiety
uważają, że mają prawo do własnej zabawy i relaksu nawet gdyby to było dwa-4
tygodnie po porodzie. ZGADZAM się z ich prawem, ale za nic nie mogę
ZROZUMIEĆ, że w takich sytuacjach CHCĄ się wyrywać z domu. Kiedy dziecko jest
starsze - trzy, sześć miesięcy, to tak, ale noworodka po weselach ciągać?
Jestem przedpotopowa i się nie znam, czy to kwestia osobistej wrażliwości i
priorytetów? Nie wyobrażam sobie wybierać się na takie okazje z noworodkiem,
bo mam prawo się zabawić. A Wy?
    • e-rnama Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 10:17
      Dodam jeszcze, że nie chodzi mi wyłącznie o wesela, ale kino, imieniny
      koleżanek itp. imprezy. Dla mnie to nie wchodziło w grę w pierwszych miesiącach
      życia dziecka - nie jako poświęcenie, tylko w ogóle mnie nie interesowało,
      CHCIAŁAM być z maluchem w domu, w spokoju.
      • madziaaaa Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 11:04
        Ja powiem tak: jak Olencja się urodziła, to mogliśmy spokojnie chodzić na
        całonocne imprezy, bo ona spokojnie od początku przeypiała całe noce. Nie
        chodziliśmy, bo akurat nie było okazji, a poza tym fizycznie nie ma się siły,
        tym bardziej po skomplikowanym porodzie sad Pierwszy raz oddaliśmy ją na noc jak
        miała 4 miesiące, był Sylwester, opiekowali się nią moi rodzice. Ale dla mnie
        to rozstanie było straszne, beczałam jak głupia, aż moja mam się zdziwiła, bo
        co innego, jak zostawialibyśmy ją z kimś obcym, ale z dziadkami????
        No beczałam i już.
        My jeśli szlimy do znajomych, to zawsze z Olą, ale ona po prostu i tak wszędzie
        przeważnie spała. Także nie było problemy rozstań , bo od początku imprezowała
        z namismile))Oczywiści były to zwykłe nasiadówy, a nie huczne imrezy z tańcami.
        • keneth82 Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 11:21
          Jeżeli chcą chodzić na takie imprezy to ich sprawa ale ja ze swojego
          doswiadczenia wiem że nie mialem na to siły ani ochoty...wolałem ten czas albo
          poświęcić dziecku albo poprostu się zdrzemnąć niż balować całą noc.
          • kuncwotek Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 12:09
            erna zgadzam sięz Toba w 100% To nie jest czas na imprezowanie. Nie wyobrażam
            sobie, żebym mogła zostawić malutkie dziecko i iść się zabawić! Nigdy w życiu.
            Zresztą nie potrafiłabym. Do tej pory zostawiałm Zuzę 2-3 razy na całą noc.
            Pierwszy raz jak miała 8 miesięcy. Siła wyższa- wesela. Jak jeździmy do kina,
            to wybieramy seanse wieczorne, jak Zuzanka jest już wykąpana i śpiwink
            • dzoaann Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 12:16
              W pierwszych tygodniach życia mych dzieci byłam tak na nich skoncentrowana, że
              nie w głowie mi były imprezy. Nie miałam poczucia, że czegoś mi brak, bo nie
              udzielam się towarzysko.Z kilkumiesięcznymi było podobnie jak u Madzi. Albo my
              szliśmy w gości do przyjaciół, albo oni do nas, a dzieci spały.
    • edelka Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 13:40
      No ja też nie balowałam, na wesele brata pojechaliśy z Natalka jak miała prawie
      6 miesięcy. Do tej pory zostawiliśmy ją też 2 lub 3 razy (raz na cała noc z
      ciocią - wróciliśmy 5tej, ale wyszliśmy jak mała już słodko spała) i dwa razy
      wróciliśmy przed pólnocąsmile
      Nie wyobrażam sobie zostawić maleństwo po urodzeniu. Ja jak wychodziłam te 2 czy
      3 razy to i tak co chwilę myślałam czy aby wszystko w porządkusmile
      A poza tym kto miałby na wyjścia siły przez 2-3 miesiące po porodzie??wink
    • anik801 Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 16:28
      To zależy od tego czyj to byłby ślub.Jeśli np.mojej siostry to oczywiście,że
      bym poszła.Jeśli jakiejś kuzynki zostałabym w domu.Pewnie,że nie bawiłabym się
      do białego rana.Przykro byłoby i mnie i mojej najbliższej rodzinie,gdybym nie
      poszła.Ja pierwszy raz "wyrwałam" się z domu jak córka miała miesiąc. Poszliśmy
      z mężem do kina,a z małą była moja mama.Większość filmu zastanawiałam się co w
      domu i jak mama sobie radzi?A jak się stęskniłam za córcią!Mała ma już 3lata.
      Prawie wszędzie zabieramy ją ze sobą.Czasem mam ochotę pobyć choć dwa dni tylko
      z moim mężem.Z drugiej strony wiem,że tęskniłabym za małą.Pół roku temu
      pojechałam do męża do Poznania(pracuje tam w szkole wojskowej)na dwa dni.Było
      fajnie,ale ciągle myślałam o córce.Dzwoniłam co trzy godziny i pytałam czy
      wszystko ok?
      • endzi11 Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 19:51
        Ja pierwszy raz wyszłam z mężem na impreze jak mała miała 10 miesięcy,moi
        rodzice wzięli ją wtedy do siebie,miałam opory ale były to moje 30 urodziny
        więc bardzo chciałam sie zabawic.Wcześniej nie wychodziłam bo karmiłam
        piersią,chyba ze szliśmy to razem do znajomych posiedziec.
        • gusia210 Re: Wesele po porodzie itp. 06.10.06, 21:19
          a ja byłam na weselu mojej najlepszej koleżanki jak Zbyszko miał trzy miesiące
          ale miałam bardzo blisko bo raptem 5 minut samochodem.Poszłam do kościoła na
          ślub,potem pojechałam na obiad i musiałam jechać do domu wykąpać i położyć
          małego spać.Został z babcią.I znowu na wesele.Pół godziny po moim powrocie
          Zbyszko obudził się na jedzonko.Jestem bardzo zadowolona że poszłam.Co prawda
          martwiłam się trochę bo była to pierwsza(z dwóch) noc babci z wnukiem ale
          wszystko było OK.
    • gorgolka a ja inaczej myślę 07.10.06, 22:01
      oczywiście zabieranie niemowlaka na wesela i inne takie uważam za poroniony
      pomysł, ale jak mała miała 2 miesiące i tydzień było wesele mojej dobrej
      przyjaciółki. Teściowa z teściem przyjechali na całą noc i zostali z małą. Ja
      miałam w zamrażalniku sporą porcję pokarmu zamrożoną.
      Oczywiście na weselu nic nie piłam, ze 2 razy poszłam do pokoju odciągnąć sobie
      trochę pokarmu, po 2 w nocy wróciliśmy do domu.
      i wiecie że cieszę sie że poszliśmy, to było kilka godzin odmiany.
      Mała była grzeczna, jadła i spała na zmianę, myślę że niewiele odczuła moją
      nieobecność.
      więc ja nie potępiam takich matek
      • e-rnama Re: a ja inaczej myślę 08.10.06, 11:03
        Ależ i ja ich nie potępiam. Ja ich NIE ROZUMIEM.
    • mama_kotula Re: Wesele po porodzie itp. 08.10.06, 02:42
      E-rnama, ja wiem, że są takie osoby, które za wszelką cenę MUSZĄ pójść na to
      wesele (bo jak to? nie być na weselu własnej szwagierki? tongue_out).
      Ja bym nie poszła. Ale nie dlatego, że poświęcenie dla dziecka itp. - mnie by
      się po prostu nie chciało, z powodów następujących - nie chciałoby mi się szukać
      odpowiedniej kiecki, makijaże, pierdoły, do kościoła, potem do sali weselnej, w
      międzyczasie przebrać się, bo mi dziecię ulało na kieckę, potem latać co 2
      godziny i karmić młode, cały czas drżeć o to, czy mi przypadkiem biust nie
      wybuchnie... w zamian za to wolałabym posiedzieć w domu w fotelu ze śpiącym
      noworodkiem na klacie i poczytać albo pooglądać jakiś głupawy serial.
      Co innego wyjście do teatru czy do kina, na koncert - jeśli nie wymagałoby ode
      mnie pół dnia przygotowań, proszę bardzo, przez dwie i pół godziny dziecię z
      babcią nie umrze.
      A tak w ogóle to nie znoszę wesel, o, i pewnie stąd moje negatywne nastawienie.
      smile
      • kuncwotek Re: Wesele po porodzie itp. 08.10.06, 09:55
        kotula tez mam takie zdanie, ale wiesz wachałabym się jakby ślub brała moja
        siostra!Poszłabym, ale napewno nie na całą noc. Jeżeli ślub brała by moja
        koleżanka, poszłbym tylko do koścoławink
        • kuncwotek Re: Wesele po porodzie itp. 08.10.06, 09:58
          a i mowa tu o noworodku, a nie kilku miesięcznym Maluszkusmile
          • madziaaaa Re: Wesele po porodzie itp. 09.10.06, 15:06
            a ja sobie nie wyobrażam zabrania dziecka na wesele, to dla mnie idiotyzm
            totalny.
Pełna wersja