Dodaj do ulubionych

Ja tylko na chwilę....

13.04.07, 23:14
Dziecko którejś z Was kiepsko sypia? W Dziecku jest artykuł na ten temat,
polecam, napisała jedna z Cenzureksmile
Obserwuj wątek
    • 74l Re: Ja tylko na chwilę.... 16.04.07, 08:40
      Gratulacje Zono. Ja przez skórę czułam,że z "Ciebie utalentowana osóbka jest"
      Te pisanki, robótki ręczne,mazurki,teraz artykuły w Dziecku.Powiedz nam
      proszę,co jeszcze masz na sumieniu?
      • anik801 Re: Link do artykułu, gdyby ktoś potrzebował :) 08.05.07, 15:22
        Tak szczerze to porady z gazet,książek są jak dla mnie do bani!Każde dziecko
        jest inne i inaczej reaguje.Przeczytałam kilka książek jak Zosia była jeszcze
        mniejsza.Moje dziecko budziło się w nocy i nie była to żadna z przyczyn
        podanych w artykule.Teraz moja siostra jest na etapie kupowania tych pismwinkJa
        jestem u niej i przegladam to mogę się tylko pośmiać.Traktuję to z
        przymrużeniem oka.
        • zona_mi Re: Link do artykułu, gdyby ktoś potrzebował :) 08.05.07, 15:35
          Anik, ale ja tego nie pisałam dla osób, które nie są zainteresowane, tylko dla
          tych, którym takie rady mogą się przydać, wiesz?

          Sama przy pierwszym dziecku często korzystałam, z różnych porad gazetowych i
          w.i.e.m, że dla niektórych mogą okazać się ważne i przydatne.

          To oczywiste, że pisze się ogólnie, bo trudno założyć kilka pism dla kilku
          różnych rodzajów dzieci - o innych temperamentach, zwyczajach, zachciankach.
          Ale duża część przyczyn różnych rzeczy jest wspólna dla większości maluchów i o
          tym chyba można poczytać? Rozsądna matka nie będzie brałą do siebie wszystkiego
          jak leci. A jeśli kogoś coś nie interesuje, to po prostu wcale nie czyta, tak?

          Link podałam dla Dzoan, która może nie miała dostępu do "Dziecka", więc może
          sobie teraz rzucić okiem wink

          A Twoje dziecko z jakiej przyczyny się budziło?
            • anik801 madzia! 08.05.07, 15:49
              W przypadku mojego dziecka wszelkie tego typu rady to śmiech na sali.No
              niestety,bo byłoby fajnie gdyby jakaś porada zadziałała.Teraz już jest ok,bo
              jest większa i noc przesypia.Ale co przeszłam to przeszłam.Jeśli komuś to
              pomaga to chwała tym poradnikom za towinkMi niestety stosy takich porad nic by
              nie dałysad
          • anik801 Re: Link do artykułu, gdyby ktoś potrzebował :) 08.05.07, 15:44
            Ale ja nie twierdzę,że ktoś kto pisze takie teksty jest be.To tylko moje zdanie
            dotyczące nie tyle tego tekstu,co ogólnie poradników,czasopism itd.Moja akurat
            jest bardzo niespokojna z powodu alegrii.Jak była mniejsza to budziła się
            między 2 a 3 i trzeba ją było nosić 2godz.(zęby już miała,smoczka nigdy w życiu
            nie używaliśmy,głodna nie była,nic ją nie cisnęło)Po prostu miała taki okres
            przejściowy i już.Ja myślę,że swoje dziecko należy dobrze poznać na podstawie
            ciągłych obserwacji,a nie za pomocą poradnika.I nie bierz tego do siebie,bo nie
            mam naprawdę na celu Cię urazić.Pozdrawiam!
              • anik801 madzia! 08.05.07, 15:50
                Kurdę jak dorwę jakąś taką gazetkę od siostry to napiszę tu kilka "super" rad
                tak do pośmiania się.Nie twierdzę,że wszystkie są głupie,ale niektóre to chyba
                wciskają żeby tylko strony zapełnić.
            • zona_mi Re: Link do artykułu, gdyby ktoś potrzebował :) 08.05.07, 15:56
              > Ale ja nie twierdzę,że ktoś kto pisze takie teksty jest be.

              No, jeszcze by tego brakowało.

              Niespokojna z powodu alergii? A skąd wiesz i jak to się objawiało? I w jakim
              była wówczas wieku?
              Okres przejściowy to na dobrą spawę dziecko ma do dwóch lat - potem następne
              przejściowe... wink

              No widzisz, a ja akurat z dużym zainteresowaniem czytałam porady - nie
              wszystkie, nie w każdej gazecie czy broszurze - wybrałam sobie jeden
              miesięcznik, jednego lekarza i jedną dzieciatą ciocię i wyciągałam średnią smile
              Szczególnie w ciąży byłam zadowolona z dostępu do gazet, bo mieszkałam poza
              Wrocławiem, bez telefonu, nie znając nikogo i naprawdę przydało mi się sporo
              artykułów, odpowiedzi na listy itp. Może dlatego nie jestem absolutną
              przeciwniczką porad gazetowych.

              Nie biorę tego do siebie, tyle że w pierwszej chwili poczułam się tak, jakbyś
              komuś powiedziała: "spójrz jaką piękną wyhaftowałam chusteczkę!" A ten ktoś Ci
              na to: "e, ja to w ogóle chusteczek szmacianych nie używam, bo to bez sensu
              jest i najlepsze są chusteczki higieniczne".
              Rozumiesz co mam na myśli?
              • anik801 zona! 08.05.07, 16:08
                Czym się objawiało?A więc:moje dziecko od 3lat o tej samej porze(na wiosnę)
                dostaje wysypki(ale alergie ma cały rok).Alergia powoduję,że dzieci stają się
                nerwowe,nadpobudliwe i niespokojnie śpią.Dopiero jak zaczęłam podawać na noc
                10kropli zyrtecu zaczęła przesypiać normalnie noc.A co do okresu przejściowego
                (z tym noszeniem w nocy)trwał ok.pół roku.potem jakoś minęło.Po prostu to co
                jest napisane w tych poradach jest tak oczywiste,że musiałabym być upośledzona
                żeby o tym nie wiedzieć.Każdy wie,że jak dziecku wychodzą zęby to jest
                niespokojne i ma trudności ze spaniem.Jeśli dziecko ciągnie smoczek i on mu
                wypadnie to wiadomo,że zacznie ryczeć itd.Te porady to nie jest żadna
                nowość,ani cudowny sposób na spokojną noc.I bez porad większośc matek,gdy
                dziecko nie śpi sprawdza czy nie idą zęby,czy nie ma gorączki,czy nie chce pić
                itp.A co do chusteczk to już inna sprawa-podziwiam ludzi,kórzy potrafią wykonać
                coś pięknego(nawet gdy tego nie używam).Więc jak masz jakieś haftowane przez
                siebie chustki to z przyjemnością obejrzę.I nie bierz tak tego do siebie-w
                końcu ktoś musi pisać takie porady!
                • zona_mi Re: zona! 08.05.07, 16:15
                  Anik, daję Ci słowo harcerza, że znam osobiście co najmniej kilka osób, dla
                  których porady z tego artykułu (dla mnie oczywiste) są nowością i wielkim
                  odkryciem!
                  To nie jest kierowane do matek zorientowanych w temacie, tylko do zupełnie
                  innych. Przecież nie kupujesz gazety, w której jest napisane jak miesza się
                  zupę, skoro robisz to odruchowo, bo potrafisz!

                  Co do chusteczki - to był przykład obrazujący moje chwilowe odczucia, a nie
                  sygnał, że akurat coś wyszyłam. Nie zrozumiałaś mnie jednak smile
                  A Ty robisz coś co potrafisz i ładnie Ci wychodzi?
                  • anik801 Re: zona! 08.05.07, 16:39
                    Zrozumiałam,zrozumiałam.Ale serio chętnie bym zobaczyła coś ładnego.Sama
                    zresztą zajmowałam się haftem krzyżkowym(ale to było zanim Zosia się urodziła).
                    Co mi może wychodzić?Mój ogródek na pewnowinkTeraz to raczej już nie wykonuję
                    żadnych rękodzieł.Kiedyś się bawiłam w malowanie,szycie i ogólne upiększanie
                    domu.Na Święta Bożego Narodzenia zrobiłam różne stroiki,nawet firankę
                    przerobiłam(żeby była świąteczna-każdy myślał że kupiłam).
                    • zona_mi Re: zona! 08.05.07, 17:03
                      O widzisz, to taki przykład:
                      Zrobiłaś firankę i zadowolona z siebie, a nawet dumna, prezentujesz ją komuś. A
                      ten mówi:
                      - łeee, ja to w ogóle firan nie używam, bo tylko kurz łapią i żółkną po
                      praniu...
                      I wprawdzie wiesz, że może tak uważać, że może nie lubić firan w ogóle, a już
                      przerabianych szczególnie, ma prawo - ale oczekiwałaś raczej innej reakcji,
                      prawda? smile

                      Pokażę nową sukienkę i torebkę, ale to jak będę miała zdjęcia.
                      • anik801 Re: zona! 08.05.07, 17:09
                        Nie.szczerze to robię takie rzeczy tylko dla siebie.Nikogo nie wołam i nie
                        prezentuję.Każdy kto wchodził stwierdzał"o jaką ładną firankę kupiłaś".Ja
                        nikomu nie zwracałam na nią uwagi.A gdyby ktoś stwierdził,że jest
                        beznadziejna,to jakoś by mi nie sprawił przykrości.Ja w ogóle nie biorę za
                        bardzo nic do siebie.A już jeśli chodzi o artykuły,książki itp.no to musisz się
                        przyzwyczaić,że są poddawane krytycewinkPoza tym to były tylko rady.Gdybyś
                        napisała jakiś felieton,albo opowiadanie a ja bym powiedziała,że głupie to już
                        co innego.A zdjęcia bardzo chętnie zobaczę!
                        • zona_mi Re: zona! 08.05.07, 17:23
                          No dobrze, gdyby więc Twój mąż powiedział wchodzącemu gościowi - spójrz, moja
                          żona prezrobiła firankę na świąteczną! (tylko nie pisz, że on tak nie mówił, bo
                          domyślam się, że nie) i tak dalej...

                          Ja przecież też nie założyłam tu wątku chwalącego się, o ile mnie wzrok nie
                          myli. Mimo to większość osób, które to widziały, raczej zwracały uwagę na fakt,
                          że jedna z nas coś tam zrobiła innego niż zwykle, a nie sens, czy bezsens
                          robienia tego.
                          Co do krytyki - nie obawiam się jej, o ile jest konstruktywna i każdy kto
                          chociaż trochę mnie zna, wie o tym. W czym innym rzecz, prawdaż? I - powtarzam -
                          nie biorę tego do siebie, tylko z niejakim zdumieniem obserwuję reakcję inną
                          niż wszystkich - bez względu na podobalność czy niepodobalność się artykułu.
                          Reakcję gigamalkontencką, o ile jest takie słowo smile
                          • anik801 Re: zona! 08.05.07, 17:45
                            Bierzesz do siebie i to bardzo!Gdyby ten arytkuł napisał ktoś inny,a ja
                            napisałabym,że te rady są głupie miałabyś to gdzieś.Zrozum ja nie uderzam w
                            Ciebie!A chyba mam prawo reagować inaczej niż "wszyscy".Taka już jestem-mówię/
                            piszę co myślę i tyle.I nie będę chwalić,bo chwalą inni.Oczywiście gratuluję Ci
                            że Twój tekst wydrukowano,ale to nie zmienia mojego osądu o tych radach.I to
                            samo bym napisała,gdyby był to artykuł kogoś innego.I nie posądzam Cię o to,że
                            się chwalisz.Po prostu do tej pory nie miałam okazji tego przeczytać.Teraz
                            przeczytałam i skomentowałam-to wszystko!A że mój komentarz Ci się nie podoba-
                            no cóż nie wszystko musi się nam podobać.Wolę napiasć coś szczerze niż bawić
                            się w kółko wzajemnej adoracji.I jeszcze raz powtarzam-nie chciałam Ci dogryźć
                            i nie napisałam tego by sprawić Ci przykrość.A jeśli poczułaś się urażona to
                            przepraszam!
                            • anik801 Re: zona! 08.05.07, 17:48
                              Nie wiem jak można po jednym poście nazwać kogoś malkontentem(a co dopiero
                              mega)?Chyba aż tak dobrze mnie nie znasz,żeby wydawać taki osądwink
                            • zona_mi Re: zona! 08.05.07, 18:06
                              No dobrze, w kwestii brania czy nie brania do siebie nie przekonam Cię, bo ani
                              nie mam jak, ani nie ma takiej potrzeby - ja wiem co czuję, a Ty i tak wiesz
                              swoje.
                              Co do malkontenta - nie miałabym odwagi oceniać kogoś po jednym poście -
                              przecież czytałam ileś już twoich wypowiedzi i tu i na emamie, a to dało mi
                              jakiś obraz.
                              Masz rację - to nie kółko wzajemnej adoracji, więc rzeczywiście nia ma co się
                              poklepywać po pleckach, czy tam głaskać bez sensu. To forum i oczywiście masz
                              prawo do wyrażania własnego zdania, jakie by ono nie było - szczerze i od serca.
      • zona_mi Re: zona!(tak na marginesie) 08.05.07, 21:12
        > Uważasz,że jestem wiecznie niezadowolona

        Nie... nie wiecznie ;P
        A konfliktowa to w ogóle w małym stopniu, jeśli nie wcale.

        Anik, jesteśmy różne i trudno, oraz bez sensu, jest się porównywać. Mamy różne
        priorytety, inne rzeczy nas bawią. Jedna w danej sytuacji robi tak, inna
        inaczej, ale dziwić się każdemu wolno, nie? No więc się zdziwiłam.

        > Gdyby ten arytkuł napisał ktoś inny,a ja napisałabym,że te rady są głupie
        miałabyś to gdzieś.

        No pewnie. Gdyby ktoś zalinkował przypadkowy artykuł nieznanego nam autora sama
        mogłabym się wypowiadać na jego temat dobrze lub źle, w zależności od tego jak
        go widzę.

        Ale gdyby zalinkowano artykuł jakiejkolwiek Cenzurki (czy w Pijpulkowie
        Pijpulki, na MMiS Mamisi, a na Lutówkach Lutówki), jedynie w celu pokazania, że
        jedna z nas coś tam zrobiła/osiagnęła czy jak kto chce to nazwać, wtedy albo
        wyraziłabym absolutny zachwyt - pod warunkiem, że artykuł by mnie powalił na
        kolana - albo wyraziłabym grzecznościowe gratulacje, a resztę przemilczała. A
        najpewniej w ogóle bym się nie odezwała, jeśli tekst uznałabym za kiepski i/lub
        głupi.
        I taka jest między nami różnica - Ty stawiasz na zawsze i wyłącznie szczere
        wypowiedzi, a ja stawiam na... czasem przemilczenie, ale za to jest dobra
        atmosfera. Taka obłudnica ze mnie smile

        > Taka już jestem-mówię/ piszę co myślę i tyle.I nie będę chwalić,bo chwalą
        inni.

        Oczywiście. Prawda prosto między oczy. Masz prawo. O ile dobrze się z tym
        czujesz, to czemu nie?

        > I to samo bym napisała,gdyby był to artykuł kogoś innego.

        Ja natomiast w swojej naiwności i braku dystansu do forum, w imię jakiegoś
        niepotrzebnego, być może, identyfikowania się z grupą, nie rozwijałabym pełni
        uczuć gdyby czyjaś praca nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, a nawet wręcz
        złe.

        > Wolę napiasć coś szczerze niż bawić się w kółko wzajemnej adoracji.

        Oczywiście. Chociaż dla mnie konstruktywna krytyka - o ile pożądana i na
        miejscu - nie wyklucza wzajemnego cmokania się po pysiach smile

        Ja się nie gniewam, naprawdę, nie przepraszaj mnie - zyskałyśmy nowe
        doświadczenie i tyle.
        A więc wszystko już jasne i możemy pójść dalej, tak?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka