Gość: jonson00
IP: 84.45.233.*
28.04.10, 18:44
Piszę to aby ostrzec turystów wybierających się na Gran Canaria.
2 lata temu na Rodos zostaliśmy zaczepieni na rynku przez
przedstawicieli hotelu. Oferowano nam darmowy przejazd taxi do
hotelu i z powrotem, poczęstunek i nagrody. Mieliśmy tylko obejzec
hotel aby potem go zarekomendowac. Nie zdecydowalismy się wtedy, ale
w tym roku to samo spotkalo nas na Gran Canaria i tym razem
postanowilismy to sprawdzic. Pani Ewa (Polka) była bardzo miła,
pilismy kawe na koszt firmy, oglądaliśmy katalogi z luksusowymi
apartamentami na całym świecie i rejsami po egzotycznych miejscach.
Szybko okazało się że nie chodzi tylko o zobaczenie hotelu. Chodziło
o pakiet wakacyjny za "pół ceny". "Tylko" 5 tysięcy euro za 2
tygodnie na Gran Canaria + 3 tygodnie w dowolnym hotelu na świecie z
ich katalogu + 1 tydzień rejsu. Tysiąc euro płatne z góry, zero
czasu do namysłu. To tylko jedne z powodów dla których
podziękowaliśmy Pani Ewie. Cała ich operacja jest dobrze
przemyślana: oferta tylko dla wybranych par posiadających karty
kredytowe, obiecany prezent za poświęcenie czasu na prezentację,
wizja luksusu w zasięgu ręki i niebywałej okazji na zwiedzenie
świata za "przystępne pieniądze". Po opuszczeniu ich hotelu, na
spokojnie mogliśmy wszystko przemyśleć i tylko sobie pogratulować że
się nie daliśmy nabrać. A więc: oferta dotyczyła 2 tygodni na Gran
Canaria ale bez wyżywienia, 3 tygodnie na świecie ale bez wyżywienia
i bez przelotów, tydzień na statku ale bez przelotów wyżywienia i
tylko dla jednej osoby. Druga musiała dopłacić 100%. Ile? Nie
wiadomo, tajemnica, tylko dla członków klubu. Poza tym gdzie można
dopłynąć w tydzień? Pewnie trzeba by było znowu dopłacić żeby płynąć
dalej. Szacuję że dopłaty wyniosły by około 10 tysięcy Euro.
Naganiacze działają na południu Gran Canaria, widzieliśmy ich w
Maspalomas i Puerto Rico. Poza tym należy unikać czarnych kobiet z
Afryki, wiążą sznureczki na nadgarstku robią jakieś Voo-doo a potem
żądają 10 euro, jak nie zapłacisz, to robią więcej voo-doo. Trzeba
trzymać portfel głęboko w kieszeni. Poza tym na Gran Canaria jest
fantastycznie.