Dodaj do ulubionych

Na dziko po wyspach

IP: 188.33.23.* 18.08.10, 10:11
Witam serdecznie. Korzystając z charytatywnej działalności ryanaira
nabyłem tanie bilety lotnicze na dwie wyspy kanaryjskie. Lecę w
połowie września do Lanzarote, a wracam po dwóch tygodniach z
Fuerteventury.
Moje pytanie do tych co tam byli, bądź się dobrze orientują: czy jest
możliwość rozbicia gdzieś namiotu w zaroślach, bądź spania nawet bez
namiotu pod chmurką? na przykład na plaży? czy trzeba się obawiać
jakiego zwierza, czy insektów?
albo czy słyszeliście coś na temat autostopu po tych wyspach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ann Re: Na dziko po wyspach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 13:11
      Myślę, że warto zorientować się na miejscu w sprawie ewentualnych
      pól namiotowych na wyspach. Z tego co kojarzę to wyznaczone miejsca
      na biwaki są na pewno na Teneryfie albo Gran Canarii. Na
      Fuerteventurze nie widziałam ani jednego niestety a znaczną część
      wyspy zjeździłam. Ale sądzę, że musisz jednak liczyć z opcją
      wynajmowania apartamentu lub pokoju, co nie powinno być bardzo
      kosztowne. Ewenmtualnie może Couch Surfing? Tanio i możliwość
      poznania ciekawych osób :) Sama kiedyś o tym myślałam i ofert na
      Wyspach jest całkiem sporo.
      • Gość: paq Re: Na dziko po wyspach IP: 188.33.56.* 18.08.10, 14:52
        chciałem tak sobie pieszo przejść praktycznie całą Lanzarote
        przykładowo, wzdłuż plaży, czy też trochę drogami, co jednak kłóci się
        w znacznej mierze z przywiązywaniem się do jakiegoś miejsca na parę dni
        w celu noclegu. Naprawdę policja jest tam taka czujna?
        • Gość: Japr Re: Na dziko po wyspach - na L. bez problemu IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.08.10, 22:01
          Jeżeli zamierzasz poruszać się pieszo po Lanzarote, to można znaleźć
          miejsce do rozbicia namiotu na jedną noc. Zachodnie wybrzeże
          Lanzarote można przejść pieszo, spotkasz namioty i przyczepy
          Kanaryjczyków (i Hiszpanów) rozbite "na dziko". Policja raczej nie
          molestuje, szlaki wzdłuż zachodniego wybrzeża są często niedostępne
          dla samochodów, policja nie dociera w niedostępne miejsca, a
          Kanaryjczycy z namiotami - tak. Po zmroku miejsca nieturystyczne
          stają się odcięte od świata i nie wyobrażam sobie, by ktoś
          zachowujący się spokojnie i cicho mógł być ścigany. W Parku
          Narodowym Timanfaya to co innego: strażnicy parkowi przeganiają
          nawet stojących na asfaltowej szosie. Ale nawet tam jest bardzo
          dobre miejsce na biwak: tzw. Hotel Miseria: plaża z szałasem w
          połwie drogi nadbrzeżnego szlaku przecinającego park z Pd na Pn.
          Świetne miejsce i strażnicy nie mają szans tam dotrzeć samochodem
          (tylko pieszo: 7 km przez pola lawy i żużlu wulkanicznego ;-).
          Zachęcam do odwiedzenia wysepki Graciosa (na Pn od Lanzarote) - przy
          miasteczku jest "oficjalne" pole namiotowe (nawet jakiś węzeł
          sanitarny zbudowano) - bezpłatne.
          Ważne, żeby się zaopatrzeć w DOBRĄ mapę (ja używałem austriackiego
          Kompass'a i jak dotąd nie wiedziałem lepszej) i ew. w przewodnik
          (np. wydawnictwa Cicerone: Walking In The Canary Islands 2: East).
    • Gość: tenemaniak Re: Na dziko po wyspach IP: 91.208.72.* 18.08.10, 13:51
      Witam.
      Z tego co się orientuję to biwakować można na LZ na plaży Famara
      oraz w okolicach plaży Papagayo, z tym że nie wiem czy nie trzeba
      gdzieś załatwić pozwolenia itd (gdzieś czytałem że czynne są
      czerwiec-sierpień).
      Pole jest też na wyspie La Graciosa (z prysznicem i toaletami) - ale
      to wiem z netu, nie widziałem tego (ponoć teraz jest nieczynne).
      Biwakowanie na dziko na wyspach jest zabronione. Zarośla to takiej
      przyzwoitej wielkości to w ogóle trudno znaleźć :) Zwierzęta raczej
      nie grożą a FV i LZ to ponoć najbezpieczniejsze wyspy. Na FV nie
      byłem więc nie piszę. Pozdrawiam.
      • Gość: evulevu Re: Na dziko po wyspach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.10, 14:09
        Na Lz w tych 2 miejscach, o których wspomniałeś są pola kampingowe,
        nie są to dzikie biwakowiska, nie widziałam tam ani jednego namiotu,
        tylko same auta z przyczepami.
        Na Fuerte- nie widziałam ani jednego kampingu, podobnie na GC i
        Tene, choć zjechałam każdego Kanarka wzdłuż i wszerz, ale może były
        ukryte gdzieś w zaroślach :)
        Generalnie jeśli ktoś chce biwakować na dziko to albo trafi na zona
        privada, albo jakiś rezerwat lub park.... i tak będzie ingerować
        policja. Lepiej jednak próbować poszukać tanich apartamentów.
        • rege2 Re: Na dziko po wyspach 18.08.10, 23:55
          ..myślę,że spokojnie zrealizujesz plan
          nie widziałam policji, na plażach Papagayo, zaszyjesz się dalej od parkingu...
          na Famarze ukryjesz się w wydmach, żywego ducha tam nie ma, turyści pojawiają
          się ok.10, to samo na białych wydmach rejon Orzola, możesz jeszcze na winnicach
          spać w dołkach dalej od głównej drogi,
          polecam trasę na Harię ,serpentynki i chłodzik, zero ludzi, koniecznie wejdź na
          wulkan la Corona i tam przenocować albo k. palmy albo pod kalderą - żywej duszy
          nie spotkasz, a miejscowi pracujący na winnicy myślę,nie przegonią...zwierza nie
          spotkałam ,jedynie jaszczurki
          i naturystów na wydmach -ale w słońcu
          zielona laguna i park Timanfaja - raczej mogą strażnicy się doczepić, zresztą tu
          same skały wulkaniczne
          wyspa mała, to na nogach przejdziesz, a turyści powinni podwieźć lub autobusami
          wyspa robi wrażenie wymarłej, ludzi spotkasz jedynie w dużych ośrodkach,
          pamiętaj o śpiworze,bo mocno wieje i noc chłodniejsza
          moda na rowery!
          na Fuerte musisz kupić bilet na prom
          Powodzenia!
                • rege2 Re: Na dziko po wyspach 19.08.10, 17:33
                  pag..
                  unikasz plaż przy wypasionych hotelach, a te dalekie - tam nie ma policji
                  kąpiel na stacjach paliw lub przy dużych plażach są natryski darmowe
                  kup wodę butelkowaną, bo brak źródeł na wyspach, tanie żarełko w marketach
                  stopa łap na zatokach, może Polacy podwiozą?w innych miejscach nie wolno sie
                  zatrzymywać
                  mapę weź na lotnisku,zaplanuj trasę...
                  pomiędzy wydmami i roślinnością nikt nie sprawdza po południu, autokary odjeżdżają
                  widzieliśmy masę rowerzystów, stopa ani jednego
                  trzymaj się str.wschodniej i północy, na zachodzie same wypasione hotele
                  znam gościa, za 300 pl w miesiąc objechał Norwegię stopem i w jedną str.
                  samolot. spał pod namiocikiem w centrum Berlina
                  zobacz na odyseyi pl...tam wielu traperów pisze...
                  trzymam za Ciebie, powodzenia!
                  kiedy wyjazd?
            • a_l_e_x W zyciu nie czytalem wiekszych bzdur! 30.08.10, 22:01
              Czlowieku, w ogole byles na Wyspach Kanaryjskich czy mowisz co czytales gdzies w
              ksiazkach?! Po pierwsze gdzies ty widzial na Famarze wydmy?! To plaza szeroka i
              prosta jak stol bilardowy a jak mi ktos nie wierzy to niech sobie zerknie na
              google maps z wlaczaonymi zdjeciami z Panoramio!
              Po drugie to nie radze nocowac na Famarze w namiocie bo policja zna to miejsce
              jako wlasnie nielegalne biwakowisko i sciga namiotowcow. Co innego w samochodzie
              typu motocaravan wyposazonym w kibel - ja tak zrobilem i sie nie czepiali.
              Po trzecie jesli juz sie uprzesz zeby dziadowac w tym namiocie to koniecznie
              uwazaj na plywy bo mozesz sie zdziwic jak robijesz wieczorem namiot 20 metrow od
              wody o 3 rano zbudzi cie fala ktora cie zmyje z brzegu.
              A po czwarte to jak tam bedziesz kiblowal w tym namiocie to nie przyznawaj sie
              ze jestes z Polski. Udawaj jakiegos Ukrainca, Ruska itp. zeby obciachu nie bylo
              dla reszty narodu ;) Nie przesadzasz troche? Tanie hotele na Kanarach mozna
              naprawde za grosze znalezc. Za 1000 zl mozna wynajac na tydzien domek z
              wyposazeniem i do tego nie trzeba znac nawet jezyka bo jest firma ktora w Polsce
              sie tym zajmuje (posredniczy) - nie chce robic kryptoreklamy dlatego nie podam
              nazwy, ale pogugluj to znajdziesz. I niech mi nikt nie mowi ze 1000 zl to drogo
              bo jak jezdzicie nad Baltyk i placicie po 150-200 zl za dobe noclegu to niby
              taniej jest? A pogoda duzo bardziej cywilizowana na Kanarach niz nad zimnym
              Baltykiem...
              Ogolnie Kanary polecam wszystkim, szczegolnie te mniej znane rejony gdzie jest
              malo turystow. Teneryfa to oczywiscie jazda obowiazkowa, ale mniej turystyczne
              wyspy tez sa super - taka El Hierro na przyklad to jak swiat z innej planety.
              Polecam!
    • Gość: jasiu... Re: Na dziko po wyspach IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.10, 19:28
      Chyba błędem będzie zabieranie namiotu. We wrześniu noce tam ciepłe, choć wieje,
      ale szans na deszcz raczej brak W zupełności wystarczy ci śpiwór, poza tym w
      śpiworze łatwiej wciśniesz się za jakąś skałkę. Bo krzaków tam się nie
      spodziewaj - jedynie wulkaniczne skały i piach. Prawie sahara. Pamiętaj o wodzie
      - musisz kupować (ta z kranów nie nadaje się do picia) - w tym klimacie pójdzie
      ci dość dużo.
    • camel_3d Re: Na dziko po wyspach 29.08.10, 22:43
      Gość portalu: paq napisał(a):

      > Witam serdecznie. Korzystając z charytatywnej działalności ryanaira
      > nabyłem tanie bilety lotnicze na dwie wyspy kanaryjskie. Lecę w
      > połowie września do Lanzarote, a wracam po dwóch tygodniach z
      > Fuerteventury.
      > Moje pytanie do tych co tam byli, bądź się dobrze orientują: czy jest
      > możliwość rozbicia gdzieś namiotu w zaroślach,

      w zaroslacz??? ja fuerte nie ma zarosli :))))


      > namiotu pod chmurką? na przykład na plaży? czy trzeba się obawiać
      > jakiego zwierza, czy insektów?
      > albo czy słyszeliście coś na temat autostopu po tych wyspach?

      mozesz machac..ale ogolnei ciezko. taniej wyjdzei jazda autobusem..bo przejaz
      przez cala wyspe kosztuje 10€
    • Gość: jumanji Re: Na dziko po wyspach IP: *.zone6.bethere.co.uk 30.08.10, 12:45
      Bylem z kumplami na fuerteventurze pod koniec czerwca, spalismy 2 noce na plazy jedna w hostelu, policji moim zdaniem nie ma co sie obawiac, ale od oceanu wieje niemilosiernie a my nie mielsimy nawet spiworow. Jednak jak zabierasz spiwor powinno byc calkiem spoko.(My tez dalismy rade, przewialo nas strasznie ale rano czulismy sie wyspani) Powodzenia
        • Gość: Kati Re: Na dziko po wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 14:01
          Hej, na Lanzarote to chyba nie za bardzo można biwakować, ktoś wspomnial o
          plaży Famara- ale tam jest tak silny wiatr (ukochany przez surferów) że nie wiem
          jak bys sobie dal radę, my po kilkunastu minutach leżenia na plaży mieliśmy
          piasek wszędzie i brązowe twarze wczesniej posmarowane kremem.

          La Graciosa - to jest super pomysl, plynie sie promem z LZ- strasznie silne fale
          tam są, podróz trwa kilkanascie minut. Znajduje sie tam tylko osada skladająca
          się z kilkunastu ( moze mniej) budynków, jest restauracja , i tam przyplywa
          prom. Idąc w lewo od osady linią brzegową natknęliśmy się na namioty więc pewnie
          mozna tam biwakowac. Na polnocy wysepki jest po prostu przecudowna plaza - Playa
          de las Conchas- polecam!!! Tu masz mapkę wyspy.
          www.la-graciosa.com/skizze.html
    • kloda-wa Re: Na dziko po wyspach 30.08.10, 16:57
      Na Lanzarotte ciężko się rozbić namiotem, ale można. Plaża na północy jest
      bardzo wietrzna i jest między dwoma osiedlami. Pewnie będzie tam policja.
      Papagaya ma 20 metrów długości i jest parkiem więc też Cię pogonią. Ale
      pozostałe miejsca są możliwe.
      Problem będzie tylko z podłożem. Cała wyspa to skała. Więc potrzebny jest dobry
      udar lub lepiej pistolet kołkowy. Można go kupić w Castoramie w centrum wyspy.
      Ale kup ten lepszy Bosha. Taki od 800 euro w górę. No i waga. Urządzenie waży
      15-20 kilo. Ale bez niego nie wbijesz śledzi.
    • Gość: jm Re: Na dziko po wyspach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.10, 18:02
      Generalnie nie można spać poza miejscami wyznaczonymi, ale:
      Teneryfa:
      - Roque de las Bodegas - namiot pod skalami, pieknie
      - Punta de Abona - mega nocleg w malej jaskini nad plazą (namiot sie zmiescil)
      - Los Christianos - karimata na plazy obok jakiegos hotelu - slabo
      La Palma:
      -w Caldera de Taburiente sa co najmniej dwa darmowe campingi z lazienka i prysznicem. Sa na duzej wysokosci wiec w nocy chlodno. Wyspa jest tak mala, ze z kazdego miejsca mozesz tam wrocic na noc
      Fuertaventura:
      - na poludniu w okolicach Cofete sa cale kilometry kompletnie pustej plazy. w Cofete spalem kolo cmentarza na plazy - niesamowite widoki i klimat.
      - na polnocy gorzej, szukaj plaz z surferami - zwykle kimają w namiotach wiec ty tez sie tam sppokojnie rozbijesz
      Lanzarote:
      - polnocno zachodnie wybrzeza (Caleta de Famara) - szukaj plaz z takimi okraglymi murkami ulozonymi z kamieni - idealnie sie w nich rozbija namiot i z daleka nic nie widac
      Gran Canaria:
      - nie bylem, ale nie sadze zeby sie nie dalo

      Proszę nie zostawiaj po sobie syfu, dzieki temu inni tez nie beda mieli problemow z noclegiem na dziko.
      • Gość: Tominator Re: Na dziko po wyspach IP: *.pool.mediaWays.net 30.08.10, 23:09
        > La Palma:
        > -w Caldera de Taburiente sa co najmniej dwa darmowe campingi z lazienka i prysz
        > nicem. Sa na duzej wysokosci wiec w nocy chlodno. Wyspa jest tak mala, ze z kaz
        > dego miejsca mozesz tam wrocic na noc
        >
        W Caldera de Taburiente jest tylko jeden camping, wymaga wcześniejszego
        zameldowania się i ilość noclegów jest zależnie od pory roku ograniczona (max. 3
        lub 7). Ale to właściwie mało istotne szczegóły. Naprawdę ciekawe jest
        twierdzenie: "Wyspa jest tak mala, ze z kazdego miejsca mozesz tam wrocic na
        noc". Znasz jakąś krótszą drogę do tego camping niż Barranco de las Angustias
        (jak by nie było jakieś 3 godziny tuptania od początku Barranco)?
    • rabbinhood to co kiedyś wyczytałem i zapamiętałem 30.08.10, 18:45
      Pobyt na kempingach na Gran Canarii jest darmowy, lecz niezbędne jest
      zezwolenie, które najlepiej zamówić z wyprzedzeniem (tel. +34 928 219 229,
      e-mail oiac@grancanaria.com. Pozwolenie trzeba odebrać osobiście pod adresem:
      Cabildo de GC, Edificio Insular 1, Calle Profesor Agustín Millares Carló, Las
      Palmas.

      Nieznane kempingi na Wyspach Kanaryjskich:

      Teneryfa
      Kemping Nauta w Canada Blanca w Santa Cruz znajduje się zaledwie dwa kilometry
      od plaży i dwa kilometry od miejscowości Los Cristianos. Można tu rozbić namiot
      lub wynająć domek kempingowy. Mieszczący się wśród drzew kemping posiada własne
      prysznice, basen, pralnię, supermarket i bar. +34 922 785118.

      La Graciosa
      Idealna wyspa na leniwy, wakacyjny wypoczynek. Kemping posiada jedynie
      podstawową infrastrukturę (domek z toaletą i prysznicem), ale jest darmowy i
      znajduje się tuż przy Playa del Salado oraz w odległości 10-minutowego spaceru
      od promu. Po zejściu z promu wystarczy iść przed siebie drogą wzdłuż plaży. +34
      928 84 59 85.

      Lanzarote
      Latem działa tu darmowy kemping tuż przy La Caleta, nieopodal legendarnej wśród
      miłośników windsurfingu plaży Playa de Famara. Również ten kemping posiada
      bardzo podstawowe udogodnienia w postaci toalety i służącego za prysznic
      gumowego węża. +34 928 84 59 85.
    • Gość: m-a Re: Na dziko po wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 19:39
      Niestety czas Guanczów na Fuercie minął... Raczej nie myśl o spaniu
      pod chmurką. Byliśmy na przełomie lipca i sierpnia - wieczorem było
      chłodno, wręcz bardzo chłodno (przypomina to klimat pustynny) plus
      duży wiatr (praktycznie cały czas niemiłosiernie wieje a wieczorem
      wiatr jeszcze wzmaga). Widziłam na plaży w Costa Calma (niedaleko
      Hotelu Rio Calma)przyczepy kempingowe. Zarośli na Fuercie nie ma,
      nielicząc krzaczków wysokosci ok. 20 cm no i oczywiście opuncji, ale
      jak przypuszczam nie chcesz spać wsród kaktusów. Musisz wziąść też
      pod uwagę przypływ (całkiem spory).Reasumując, uważam, że Fuerta,
      Lanzarote chyba też (bylismy na niej tylko 1 dzień), nie nadają się
      na biwakowanie.W każdym razie na pewno nie będzie ono przyjemne.
      • Gość: Beata Re: Na dziko po wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 20:02
        Byłam, zgadzam się że namiot bez sensu.
        W Playa Quemada (zobacz na mapie gdzie to jest) jest kemping -
        przyczepy, nie wiem czy można wynająć czy są to prywatne przyczepy.
        Super fajna plaża (czarna) i nie wieje tak jak gdzie indziej,
        całkiem fajna restauracja i klimacik :)
        Na Famarze jest dużo noclegów - taniej niż w innych rejonach, tam
        przyjedza dużo młodych ludzi z całego świata, ceny są bardzo OK.
        Generalnie Costa Calma jest bardziej "kurortowa" a Quemada czy
        Famara czy miejscowości na północy bardziej "luźne" - czyli prędzej
        znajdziesz tam tani nocleg.
        poszukaj na home away holiday rentals
        www.holiday-rentals.co.uk/Canary-Islands/r729.htm
        na pewno znajdziesz coś bardzo taniego, typu 30 eur dziennie za
        apartamencik 2-osobowy. Może nawet taniej.

        namioty zdecydowanie nie.
        • Gość: paq Re: Na dziko po wyspach IP: 109.243.157.* 01.09.10, 01:29
          30 euro na dzień to dla mnie nie jest bardzo tanio i stąd też taki
          temat. Jak również, to co kolega a_l_e_x pisze poniżej: "I niech mi
          nikt nie mowi ze 1000 zl to drogo bo jak jezdzicie nad Baltyk i
          placicie po 150-200 zl za dobe noclegu". Otóż, jeszcze nigdy nie
          zapłaciłem więcej niż 10 zł za nocleg nad Bałtykiem, więc sobie mnie
          wyobraźcie :) niepracujący, żądny przygód student, autostopowicz,
          porywa się na totalny hardcore, a nie apartamenty, czy płatne więcej
          niż 5 euro campingi :D btw.: a do tych moich kilkukilometrowych
          spacerów polecacie jakieś buty trekkingowe, czy sandałki, bo się
          zagotuje w butach górskich?
    • Gość: rmg Re: Na dziko po wyspach IP: 62.61.42.* 30.08.10, 20:05
      Generalnie na Lanzarote nie ma pól namiotowych - jest jeden camping
      i to wszystko - byłem w marcu - był zamknięty - ktoś wcześniej
      pisal, że tylko w sezonie. Mapę weźmiesz lub dostaniesz w
      wypożyczalni aut np: "cabrera medina" dają bez problemu - wyspa na
      północy zielona z plantacjami kaktusów i winogron. na południe
      zastgła lawa po zachodniej stronie wyspy - raczej się nie da
      przejśćlewą stroną wyspy z północy na południe: tu linki które mogą
      coś pomóc i mapy do pobrania:
      www.turismodecanarias.com/wyspy-kanaryjskie-hiszpania/biuro-informacji-turystycznej/wyspa-lanzarote/
      Powodzenia!
    • Gość: buddy Re: Na dziko po wyspach IP: 87.244.68.* 30.08.10, 21:58
      ogarnij sobie couchsurfing.org to jest najlepsza opcja. Ja spedziłem sporo czasu na kanarach i nie raz spałem na plazy jest cieplo ale maly spiworek sie przyda ;) poranny budzik w postaci slonca, szumu morza niszczy wszystko. Zadnych insektow, autostop jak najbardziej popularny! Pozdrawiam i udanego pobytu!:) My lecimy za tydzien na majorke wlasnie na couchsurfing
    • Gość: paq Re: Na dziko po wyspach IP: 91.196.215.* 10.10.10, 19:43
      Witam. Wróciłem z wyprawy na potrzeby której tenże wątek został założony i mogę się podzielić doświadczeniami, być może przydatnymi dla kolejnych śmiałków...
      1) Całe gadanie w tym wątku o policji, że "dasz radę(spać na dziko), aż cie wylegitymuje policja", "wszędzie park narodowy albo zona privada i i tak będzie interweniowac poilcja" i inne temu podobne to jeden wielki BULLSHIT! policję i to "local" można spotkać tylko w największych miasteczkach i to przejeżdżającą samochodem ze znaczną prędkością, a nie szperającą po wszystkich krzakach i chodzącą wzdłuż i wszerz po plaży w nocy, aby tylko kogoś złapać na biwakowaniu.
      2) Lanzarote jest całe wprost usiane idealnymi miejscówkami do spania na dziko. Czy to ułożone z kamieni murki od wiatru, czy pola kaktusów, winnice, czy klify, wydmy. Na całej trasie, bez względu kiedy by mi sie zachciało spać, nie było żadnego problemu z tym aby to zrobić i pozostać niezauważonym. Także odradzam stanowczo słuchanie rad typu "lepiej wynająć jakiś tani apartament, ceny zaczynają się już od 30 euro".
      3) Wydaje mi się, że zdecydowana większość komentarzy w tym wątku to wypowiedzi zazdrosnych polskich turystów, którzy wydali tam miesięczną wypłatę za all-inclusive w jednym z kurortów, kąpiących się w hotelowym basenie zamiast w prawdziwym oceanie, każdą noc spędzający w mięciutkim łóżeczku, znając wyspę jedynie z perspektywy przyhotelowej plaży, albo przepłacanych wycieczek autokarowych do najbardziej obleganych turystycznych atrakcji, zamiast poznać wyspę taką jaka ona na prawdę jest, z jej wzgórzami, niedostępnymi szlakami, stadami dzikich kóz nieopodal, rozmowami z miejscowymi starszymi panami w barze, obserwując partyjkę domina, ich radości i kłótnie, czy też budząc się dotykiem wilgotnego nosa chudych kanaryjskich psów.. kosztując ronmiel czy papas arrugadas..

      ps. oczywiście nie bierzemy namiotu - deszcz nie pada, wystarczy śpiwór i parawanik od wiatru - gwarancja pięknych nocy z niebem usianym oślepiającym blaskiem idealnie widocznych gwiazd i księżyca.
      • Gość: tadzio Re: Na dziko po wyspach IP: 77.236.26.* 10.10.10, 20:10
        A ja mysle, ze z Twojej wypowiedzi wynika, ze to wlasnie Ty zazdroscisz tym wszystkim, ktorych bylo stac na wykupienie tygodnia czy dwoch all-inclusive na Kanarach, zamiast kombinowac z jak najtanszymi lotami, pewnie jeszcze bez bagazu rejestrowanego, bo szkoda na to dodatkowej kasy. Pewnie zazdroscisz innym, ze nie musieli jak Ty brac prysznicow na stacjach benzynowych czy tez myc sie w oceanie, albo wrecz chodzic brudnym przez pare dni, bo pewnie szkoda bylo Ci kasy wydawac na normalny pokoj z lazienka.
        Pewnie nawet wiele nie zwiedziles, bo watpie, zeby bylo Cie stac na wypozyczenie samochodu.

        Czlowieku, kazdy wypoczywa jak mu sie podoba, ale na pewno nie mozna powiedziec, ze Ci ktos zazdrosci tego, ze sobie poleciales tam i przebiedowales te kilka czy kilkanascie dni.
      • Gość: jasiu... Re: Na dziko po wyspach IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.10, 18:26
        Że sięgnę do swojego wpisu z 19.08.10, 19:28. Pisałem ci o tym, że nie ma sensu zabierać namiotu i o wodzie. O namiocie potwierdzasz, w sprawie wody chyba też się zgadzasz. Oczywiście, że można w ten sposób spędzić wakacje na wyspach. I nikt ci tego nie zazdrości. Po prostu jeden chodzi piechotą, inny jeździ rowerem, jeszcze inny ma samochód (tu też są spore rozpiętości). Każdy ma to, czego potrzebuje i na co go stać. Skoro stać mnie na AI, to wybieam wygodę. W końcu ja na AI też mogę iść na spanie (hehe może i sex) w krzaki, a ty na drinka do hotelu nie przyjdziesz.

        Co do policji - uwierz mi, ona jest i działa doskonale. Po prostu jesteś biały, nie rzucałeś się w oczy, byłeś sam, to cię nie ruszali.
      • armatkabuch Re: Na dziko po wyspach 20.12.16, 20:34
        Paq, wiedzialem ze dasz rade. Ci wszyscy podpowiadacze sa tacy jak ich opisales. Oni nic nie kumaja i sa podszyci strachem i wygoda. Wiekszosc turystow nie jedzie po nature, przygode itp. Zazdroszcza ze Ci sie udalo, zazdroszcza ze sami wydali kupe forsy, zazdroszcza Ci ze u nich bylo nudnie, i przede wszystkim sa zli ze Ci sie udalo i nie spelnily sie ich "dobre" rady. Typowe polaki.
    • Gość: Magda Re: Na dziko po wyspach IP: 82.129.116.* 28.03.17, 11:16
      Witam, odpowiadam, bo choć zapytanie jest starej daty, to w wyszukiwarce wychodzi pierwsze.

      Z Teneryfy wróciliśmy z mężem w marcu 2017, spałam dwie noce z siedmiu w namiocie. Da się, ale - uwaga:

      1. Jest to oficjalnie zabronione, na głównych plażach nie ma szans, trzeba znajdować dyskretne miejsca, my spaliśmy na krańcu wyspy, Punta de Teno oraz na pięknej plaży Playa Benijo.

      2. Spotkaliśmy sporo dzikich namiotowiczów, którzy mieli rozłożone namioty w niestety nieatrakcyjnych miejscach, ale nikomu nie przeszkadzali i zauważyliśmy, że wszyscy zbierali manatki po jednej nocy, co też sami praktykowaliśmy, nawet jeśli miejsce było wygodne i dyskretne.

      3. Na Playa Benijo było oprócz naszego 5 namiotów (!), tam ludzie się nie przejmowali, plaża jest tak piękna i rozległa (sprawdź w google images), że po prostu nie da się nie ulec pokusie, a do tego strasznie mało turystów i bez wysiłku masz poczucie dyskrecji. Tylko sprawdź sobie w googlu mape przypływów i odpływów, bo ocean jest zbzikowany i fale podchodziły nam blisko pod namiot, na szczęście mój mąż wychował się nad morzem, sprawdził grafik przypływów i wyliczył dokąd woda podejdzie i...poszedł spać, ja czekałam do 2 w nocy, bo wtedy miała być widoczna zmiana w poziomie wody i rzeczywiście, dopiero po 2-giej się uspokoił - ocean jak i ja :)

      Wniosek - da się 100%, tylko czasem trzeba się naszukać i nie rzucać się w oczy.

      Powodzenia!!!
    • Gość: Tom Re: Na dziko po wyspach IP: *.opera-mini.net 20.09.17, 20:20
      Chciałbym Ci bardzo podziękować za ten temat oraz za to, że podzieliles się jak to wyglądało z Twojej perspektywy. Widzę w Tobie swoje odbicie, ale warto pamiętać, że każdy.ma swój świat i jeśli ktoś bardzo chce czegoś to tego dokona choćby niewiadomo co, a jeśli ktoś widzi coś jako niemożliwe dla niego to nie znaczy, że chce Ci utrudnić - w jego oczach to jest NIEMOZLIWE. Nie bales się wyjść poza swoją strefę komfortu, ale nie ma też potrzeby krytykować tych co nie chcą, bo im wygodnie lub się po prostu boją. Przyjdzie taki czas, że będziemy musieli zostawić wszystko co zgromadziliśmy, wszystkie domy, pieniądze, samochody a nawet ciała. Im ktos bardziej do tych wygód przywiązany, tym trudniejsze to będzie dla niego, żeby je porzucić. Takie podróże pozwalają chociaż na chwilę doświadczyć prawdziwej wolności. Przy najbliższej okazji sam zrobię coś podobnego. Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka