Corralejo Beach - hotel - Fuertewentura

26.11.10, 22:41
Byłem końcem listopada 010. Raczej ciepło, chociaż zdarzył sie dzień pochmurny a nawet 10 minut deszczu. Corrolejo to maleńka, współczesna miejscowość, domki - osiedla max 2 piętra, czyste i ładne. Jedna główna ulica o charakterze handlowym ale nie bazarowym. Ceny takie jak w Europie. Bez problemu mozna wszystkie artykuły spożywcze kupić - wino od 2 Euro, piwo od o.50 Euro itp. Z hotelu do najbliższego sklepu jest 100 metrów, ponieważ hotel jest w samym centrum miejscowości, ale też i nad samy oceanem. Obok mała, piaszczysta plaża a po drugiej stronie port. Wybrzeże wyborne do spacerów i oglądania oceanu i sąsiednich wysp - Lanzarote i Lobos. Sam hotel jest nieduży - są pokoje junior suit wychodzące na ulice natomiast pokoje suite na wewnętrzny dziedziniec z basenem (taki sobie) i miejscem do leżakowania (ok.50 leżaków, ciasno !). Mała restauracja - posiłki zjadliwe - tak śniadanie, jak i kolacja i nie ciągle to samo. Pokój typu suite to 2 pokoje + łazienka + balkon. Wygodne i czyste - nowe. Codziennie sprzątanie a raczej wymiana ręczników.W tej cenie, w tym miejscu to hotel adekwatny do oferty - czysto, ładnie, spokojnie, blisko wszędzie (małe knajpki nad oceanem, sklepy, port do wyprawy na Lanzarote). Kiedy w kraju zima, my opalilismy się ślicznie, wyleżeliśmy się, objedliśmy i opili winem. Nie żałujemy. Dodatkowo koniecznie trzeba odwiedzić (ok. 1 godz. pieszo) niezwykłe plaże i wydmy - ogromne, śliczne. Inne atrakcje to typowa oferta turystyczna. Powulkaniczna wyspa jest . . . pusta, zaś to, co zbudowane, nowe i do przyjecia.
Pełna wersja