kiniusia300
07.06.11, 14:05
3 tygodnie temu byłam zachwycona wiadomością, że lece na wakacje.Wybrałam miejsce raczej spokojne,chciałam sobie pospać, poplażować.Co do hotelu jak i uroków samej wyspy absolutnie nie mam zastrzeżeń.Natomiast przeraziło mnie towarzystwo jakie mnie otaczało przez dwa tygodnie!!!Czułam sie nie jak na wczasach tylko jak w senatorium!Kobiety w wieku 70 lat porozbierane do bikini,schorowane z jakimiś wylewami na nogach, plastrami, o kulach itd.Sami anglicy-o nas mówią że sie nie potrafimy zachować ale Ci angole to w wiekszości normalnie jak świnki.Młodsze angielskie przedstawicielki to wielkie smoczyce(20-25 lat około 100kg-sztuka w sztuke) i ich smocze dzieci ktore ciągle grasują przy barze lub na restauracji.Jestem przerażona!!!!Wyspa miała być spokojna ale nie wymarła-nie spodziewałam sie ibizy (nawet tego nie chciałam) ale tam kompletnie nie ma co robić wieczorami.Oj nie polecam-no chyba, że ktos jest minimum po 60
pozdrawiam