Dodaj do ulubionych

Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie pomogę

IP: 77.79.203.* 15.06.11, 12:43
Wróciłam w niedzielę 12.06 i z przyjemnością odpowiem na wszystkie pytania :-)
Obserwuj wątek
      • Gość: Ola J. Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: 77.79.203.* 16.06.11, 11:13
        Tak, wszyscy jesteśmy baaardzo zadowoleni :-)) czyli ja, mąż i dzieci 3 i 5 lat :)
        Byliśmy z TUI bo tylko i wyłącznie oni mają ten hotel w swojej ofercie.
        Samolot w obie strony o czasie, transfer z lotniska też sprawny i bezproblemowy :)
        A hotel rewelacyjny!!! Zdecydowanie wart swojej ceny!
        Dla dzieci w wieku ok. 10 lat jest sporo zajęć, np. wyprawa piratów, zabawy w miniklubie, wspólne posiłki w restauracji, minidisco ale wszystko to odbywa się wyłącznie w języku angielskim i niemieckim ( w hotelu dominują właśnie te dwie nacje, Polaków jest może 1% ).
        Jedzenia nie da się w skrócie opisać... bajka, po prostu bajka :)))
        All inclusive 24 H, zarówno jedzenie jak i napoje, 4 restauracje tematyczne - przetestowaliśmy argentyńską, rewelacja!, wieczory tematyczne, m.in. kanaryjski, śródziemnomorski, Deep Blue, meksykański - krewetki, małże i inne pyszności w ogromnej ilości :-))
        Było fantastycznie, mogłabym pisać godzinami :-)))
        Jeżeli chcesz wiedzieć coś jeszcze, pytaj śmiało!
        Pozdrawiam
      • Gość: Ola J. Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: 77.79.203.* 22.07.11, 09:17
        Może i w sezonie są kolejki, nie wiem, byłam na początku czerwca.
        Stoliki przy barach są, nie mam pojęcia skąd informacja że może nie być.
        Parasoli przy leżakach rzeczywiście nie ma, w zamian są wiaty przeciwsłoneczne co jest całkiem ciekawym rozwiązaniem.
        Wieczorna rozrywka odbywa się w obszernym teatrze - osobnym budynku, miejsc do siedzenia jest ok. 200.
        Pozdrawiam i życzę bardzo udanego urlopu :)
        • mami7 Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p 22.07.11, 13:36
          nie wiem skad taka "trauma"...owszem czasami musiałam poczekać przy barze na kawę, albo mąz na drinka wieczorem, ale bez przesady. pracownicy się uwijaja, a my jestesmy na wakacjach. jest to ostatnia rzecz jakiej mogłabym się uczepić. w hotelu jest mnóstwo ludzi, czego się nie odczuwa, ale sa pory kiedy wiekszosci lubi napic sie kawy czy drinka, wtedy moze zrobic sie kolejka.
          klimatyzacja wieczorem nie była zupełnie potrzebna, czasem przydawał się raczej sztormiak ;-)
          • Gość: Gosia Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: 195.144.18.* 22.07.11, 15:41
            Dziekuje za infomacje. Faktycznie duzo jest skrajnosci w opiniach o tym hotelu. Jedni wracaja zachwyceni, inni niezadowoleni. Z tego co wyczytalam, ludzie narzekali na kolejki w barkach, zwlaszcza wieczorami i fakt, ze personelu obslugujacego bylo niewiele w porownaniu do liczby przebywajacych tam gosci. I mysle, ze nikomu nie chodzilo o 5min stania w kolecje...
            Ale nie mam zamiaru nastawiac sie negatywnie i licze, ze z pragnienia nie umrzemy
            • mami7 Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p 22.07.11, 15:57
              to nie jest hotel z najwyzszej polki, byc moze stad niezadowolenie. atmosfera jest clubowa, zgodnie z oferta. nastaw sie na dobra zabawe, czy odpoczynek, jak zwykle na wakacjach i nie zastanawiaj sie czy po drinka postoisz 5 czy 10 minut.
              nastaw sie tez na wiatr, nie bryzę ;-) z jego powodu, czesto trzeba bylo szukac lezakow w sloncu, a nie pod daszkami poniewaz w cieniu nie bylo przyjemnie ;-) czesto tez nie dalo się spokojnie pospacerować po plazy, po piasek siekał w oczy i wbijal sie w skore.
              no i jak jest przyplyw to z plazowania tez nici ;-)
              nie strasze jednak, bo dla mnie ta nieprzewidywalnosc stanowila najwiekszy urok ;-)
                      • Gość: Anna Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: *.centertel.pl 27.07.11, 15:46
                        Wróciliśmy w poniedziałek z Magic Life. Ogólnie jesteśmy zadowoleni:)
                        Tak w największym skrócie:
                        Jeśli chodzi o hotel, uważam, że jest porównywalny np. z pięciogwiazdkowym Creta Marine Palace (na Krecie) w którym byliśmy w ubiegłym roku i naprawdę nie ma się tutaj do czego doczepić;).
                        W lipcu i sierpniu ośrodek jest chyba najbardziej zapełniony, zatem zdarzały się krótkie kolejki w oczekiwaniu na drinka czy kawę. Ale to drobiazg:)
                        Pokój wykupiliśmy z widokiem na morze i otrzymaliśmy wielki, ładnie urządzony i dobrze wyposażony pokój z obszernym balkonem i dużą łazienką.
                        Ośrodek jest ładnie położony, w środku dużo zieleni (wszystko oczywiście nawadniane).
                        Osobiście nie lubię hoteli bloków, tutaj moim zdaniem rewelacja:).
                        Basen bardzo duży, zróżnicowana głębokość, woda czysta:). Leżaki jednak rezerwowaliśmy rano, nie pod daszkami, gdyż temperatura nie jest tak wysoka jak w rejonie śródziemnomorskim. Właśnie, co do pogody: gdy przylecieliśmy, myślałam, że wiatr nam pourywa głowy;) Dopiero w następnym tygodniu się uspokoiło;). Ponieważ słońce bardzo mocno przygrzewa, wiatr nie jest tu zbytnim utrapieniem. Rano były zwykle chmury, około 10.00-11.00 wiatr je przeganiał i pojawiało się słońce. Polecam kupić dzieciom opaski na głowę (uszy). Kupiłam mojej córeczce takową przed wyjazdem w H&M, za grosze.
                        Jedzenie .... mimo dużej ilości ruchu przytyłam chyba 2 kg:)))) Nie mogłam sobie odmówić tylu pyszności;) Obsługa w restauracjach jak i w całym hotelu rewelacyjna. Jedzenie praktycznie całą dobę!;)))
                        Polecam wybrać się do restauracji tematycznej hiszpańsko-kanaryjskiej, argentyńska też niezła, ale kuchnia "cięższa" niż w poprzedniej. Trzeba zapisać się dzień wcześniej w recepcji (najlepiej rano).
                        Na obiad nie trzeba koniecznie iść do restauracji głównej, ale można skorzystać z restauracji włoskiej (posiłki od 14.00 - do 17.30) - polecam:). (Najlepsza kawa z ekspresu w barze przy recepcji;).
                        W barze jak z western-ów;) wieczorami często muzyka na żywo - można potańczyć;) Dyskoteka od północy - ale widzieliśmy tam głównie kilkunastoletnią młodzież;) i był to chyba raczej punkt spotkań młodzieży:)
                        W teatrze występy przygotowywane głownie przez animatorów.
                        Plaża: rano był zwykle przypływ, po południu odpływ. Przy zejściu hotelowym jest pas czarnych kamieni, przez które trzeba przedostać się do piaszczystej części plaży - łagodne zejście do wody. My chodziliśmy zwykle po południu na drugą plażę (zejście inną drogą z hotelu) - gdzie można było wykupić leżaki i parasole, ale plaża była ładniejsza (szersza).
                        Jeśli chodzi o wycieczki - wynajmowaliśmy samochód, także taxi. Nie korzystaliśmy z komunikacji autobusowej, gdyż jak nas wcześniej ostrzeżono, autobus może wcale nie przyjechać;).
                        W wolnej chwili napiszę ciąg dalszy;).
                        Mogę przesłać parę fotek dla zainteresowanych na maila.
                        Pozdrawiam:)


                          • Gość: Anna Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: 31.61.1.* 28.07.11, 10:01
                            Pani Małgosiu, życzę udanego urlopu:) Na pewno będzie Pani zadowolona:)
                            Jeszcze dwa słowa:)
                            Polecam na początku filtry min. 25-30, gdyż słońce mocno przygrzewa. I te opaski na uszy w wietrzne dni bardzo wskazane dla dzieci, gdyż łatwo o zapalenie ucha (rada mojego męża lekarza). Nawet w sklepie hotelowym było ich sporo, czego nie spotkałam gdzie indziej.
                            Jeszcze co do wyprawy na Cofette - jedzie się szutrową drogą wynajętym samochodem - w kilku miejscach bardzo niebezpiecznie moim zdaniem a u celu tak naprawdę żadna rewelacja. Ale to moja osobista opinia. Nigdy w życiu się tak nie bałam jak podczas przejazdu tamtą trasą. Chyba, że wynajmą Państwo samochód terenowy i lubią ekstremalne emocje;).
                            Jeśli chodzi o atrakcje dla dzieci to polecam m.in. zoo Oasis park:). Można dojechać z hotelu autobusem firmowym Oasis - przejazd darmowy, bilet dla dorosłych 24 Euro, dla dzieci chyba 12. Warto:) Gdyby miała Pani jeszcze jakieś pytania proszę pisać na annalubowicz@onet.eu. Pozdrawiam:)
                            • Gość: alex Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: *.inet-siec.pl 29.07.11, 22:59
                              uwielbam Fuertę, polecam również hotel Pajara Beach, R2 jest super ale niestety typowo dla dorosłych, za dziecko nawet 5letnie trzeba płacić pełną kwotę. Hotel również godny polecenia z sieci RIU- tres islas-(blisko Corralejo) fajny tez dla dzieci, niestety wylot z Berlina.
                              p.s. dzięki za info o hotelu Magic.....wylatujemy w pon i niektóre opinie gdzieś wyczytane były zniechęcające........lecimy podobnie jak wielu- 3 raz/.......mam nadzieję ze nie ostatni...pozdrawiam
                                • Gość: GORAN Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 15:15
                                  Witam,
                                  W dniu dzisiejszym opuściłem Magic Life.
                                  Wyspa przywitała nas deszczem i i zimnym wiatrem a pożegnała "kalimom" dla nie wtajemniczonych temperatura do 50stopni przy jednoczesnym wietrze przy, którym halny to pikuś. Efekt - proszę rozgrzać piekarnik do 200 i otworzyć drzwiczki. Sam wyspa na pierwszy rzut oka wygląda niezbyt zachęcająco ale wystarczy samochód 4x4 i wszystko zaczyna wyglądać inaczej. Więc polecam ten sposób zwiedzania, bo są miejsca które naprawdę warto odnaleźć.
                                  Sam hotel, jest oczywiście prowadzony na wysokim poziomie, czysty, zadbany duży basen, dużo leżaków ale niestety niczym tak naprawdę nie powala, po prostu moloch bez charakteru. Duże minusy za: jedzenie monotonne i bez smaku, niekompetentne pracownice recepcji, gó...e praktykantki, miły wyjątek Polka pani "Ola" oraz ogromne kolejki do barów po godzinie 22 aby napić się coli czy piwa trzeba odstać czasami ponad 20 minut.
                                  Co do jakichkolwiek animacji w języku polskim to ich po prostu nie ma. I to jest największy niedosyt po tegorocznych wakacjach. Jestem świadomy, że według katalogu hotel ten nie miał animacji dla dzieci w języku polskim a jedynie animacje sportowe. W praktyce wyglądało to tak, że polka prowadziła gimnastykę w basenie 0,5 godziny dziennie w języku angielskim, tłumacząc na polski jeśli byli Polacy. Podczas naszego pobytu było około 150 rodaków i w tym około 60 polskich dzieci, jednak nigdy nikt nic dla nich nie zorganizował a skoro była już tam polska animatorka to tak nie wiele brakowało do szczęścia. Ogólnie zajęć sportowych było dużo ale organizowane dla dzieci i młodzieży niemieckiej i niestety dla polskich dzieci bariera językowa nie była jedyną barierą zniechęcającą do wspólnej zabawy.

                                  Mimo wszytko życzę wszystkim udanego wypoczynku
                                  • Gość: Ola J. Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p IP: 77.79.203.* 02.08.11, 15:15
                                    Ja też już raczej do Magica nie wrócę ale cieszę się że byłam i zobaczyłam jak to jest w tym słynnym Magic Life :))
                                    Mnie też niesamowicie irytowało to że polskie dzieci były lekceważone, pod ich kątem nie było kompletnie żadnych animacji a polacy za pobyt w tym hotelu płacą ciężkie pieniądze, często większe niż Niemcy czy Anglicy. Porównując tymi kategoriami czuje się jednak niedosyt...
                                    • mami7 Re: Magic Life Fuerteventura Imperial - chętnie p 02.08.11, 15:56
                                      absolutnie nie mam zamiaru bronic...tymbardziej, ze jak kupowalismy wczasy w tui, wyraznie bylo powiedziane, ze animacje w sezonie po polsku dla dzieci beda, a nie animator z Polski.
                                      wiem, ze Dominika-animatorka-probowala to potem prostowac z rezydentka, poniewaz goscie zwracali na to niejednokrotnie uwage.
                                      co do kosztów, my trochę kombinowalismy z tymi wczasami, przez moment mieliśmy jechać z niemieckiego tui-koszty te same...plus dodatkowo dojazd do Niemiec.

                                      kiedy my bylismy w magicu, dzieci nie chcialy sie dolaczyc do organizowanych zajęć, choc animatorzy starali sie dogadywac z nimi po angielsku (nasze dzieci calkiem niezle sie komunikuja). podeszlsimy z dziecmi na jedne z zajeć i pogadalismy z animatorami. potem kazdego dnia zachęcali dzieci. bez skutku, bo maja bardzo sprecyzowane zainteresowania ;-)
                                      natomiast chlopakom nic nie przeszkadzalo w tym, zeby z Niemcami czy Anglikami grac w pilke, albo ping-ponga. po kilku dniach okazalo sie tez, ze polska grupa jest faktycznie spora i dzieciaki pol dnia okupowaly boisko.
                                      wiem, ze np. moje dziecko za nic nie uczestniczyloby w zadnych animacjach dla dzieci z zasady, natomiast wybiorczo dalo sie. osobiscie widze w tym same korzysci, ze animacje nie byly po polsku. aczkolwiek rozumiem "niedosyt" u innych.

                                      zgadzam się, ze na miejscu moznaby tez improwizowac...ale z drugiej strony, jak rozmawialismy z niektórymi pracownikami obslugi ( nie z Polski) to pierwszy sezon kiedy ktokolwiek z Polski przyjechal.
                                      my sporo rozmawialismy z tymi wszystkim animatorami, czy innymi pracownikami obsługi. czesto przysiadali sie w trakcie posilków, czy wieczorami w barze. niektórzy chętnie uczyli się polskiego. Dominika-polska animatorka przesympatyczna dziewczyna, bardzo sie starała.
                                      dalabym szansę jeszcze w tej kwestii, byc moze dostosują oferte równiez do polskich grup.
                                      jesli nie, myślę, ze to będzie tylko ich strata.

                                      z kolejnej strony...znajomi, ktorzy byli w innych Magicach, twierdza, ze ten do Turcji, czy Egiptu sie nie umywa.

                                      generalizując, wszystko zalezy od nastawienia. my jezdzimy w wiekszej sprawdzonej grupie, staramy sie cieszyc urlopem. w magicu wiekszych wpadek nie bylo. sama wyspa, mnie osobiscie, rekompensowala wszelkie niedociagniecia związane z hotelem ;-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka