Gość: africa5
IP: *.toya.net.pl
10.08.11, 00:35
Jeśli są pytania - chętnie odpowiem.
Przelot wzięliśmy dwutygodniowy z Itaki, ale tylko jeden tydzień pobytu z Itaki w hotelu Oasis Papagayo w Corralejo, a drugi tydzień z Tui na południu (już oczywiście bez przelotu, tylko sam pobyt) w hotelu Sotavento Beach Club w Costa Calma. I tak na koniec wróciliśmy z Itaką samolotem.
Corralejo - bardzo przyjemna miejscowość (dla mnie najfajniejsza na wyspie), dosyć rozrywkowa, mnóstwo sklepów, barów, klubów itd. Kupiliśmy perfumy i śliczne, barwne ręczniki. Znależliśmy super miejsce blisko portu w takim zaułku, wokół knajpki i zawsze jakieś występy - można posiedzieć przy drinku - bardzo przyjemnie :). Wycieczka promem na Lanzarote także bardzo ciekawa. Prom 4 osoby plus samochód - specjalna cena w pakiecie na samochód i osoby - 124 Euro w obie strony. Wynajęcie samochodu najmniej 35 E na dobę i wcale nie ma większych zniżek przy wynajmowaniu na kilka dni - szukalismy w wielu wypożyczalniach. Do tego często brak samochodów, bo wszystkie wynajęte..... Korzystaliśmy w sumie z trzech wypożyczalni. Wydmy są w północno-wschodnej części, taksówką z hotelu 5-7 E za wszystkie osoby w jedna stronę. Nasz hotel Oasis Papagayo - super. Dla mnie spokojnie pełne 4 gwiazdki, choć posiada trzy. Piętrowe domki wśród palm, cudne alejki, fajni ludzie..... Pokój dzienny duży, urokliwy, "kolonialno-egzotyczne" stare meble z niezaprzeczalnym klimatem, wielkie obrazy na ścianach, sypialnia i kącik kuchenny z calutkim wyposażeniem włącznie z tosterem i mikrofalówką.... Taras z mebelkami (mieliśmy 1 piętro, tak jak zamówiliśmy w Itace). Basen główny duży, słony i ciepły.
Costa Calma w sumie dziura (dużo lepiej troszkę dalej w Morro Jable). Byliśmy w Oasis Park - polecam. I tu ciekawostka - przy wejściu do Parku jest sklep spożywczy także z alkoholami i tylko w tym sklepie jest przepyszny trunek na kozim mleku - przed kupnem zostaliśmy nim poczęstowani przez sprzedawczynię. Nigdzie w żadnym sklepie nie spotkalismy tego specyfiku i żałowaliśmy, że kupiliśmy tylko 2 butelki (po 12 E)...... Polecam.
W Costa Calma plaże szerokie i piękne, szczególnie Playa Barca i oczywiście Sotavento - obie zalewane przez przypływ o godz. ok. 14-15 - co dzień trochę później. Trafiliśmy na światowe zawody w surfingu itd. Na południu kupiliśmy ichniejsze trunki, czyli opisany wcześniej ten na kozim mleku, a także likier rumu i miodu (który wcale nie jest typowym rumem, tylko czymś o wiele smaczniejszym) - pyszny z bitą śmietaną i cynamonem - ale o tym dowiedziałam się od "tubylców" i już to wypróbowałam, no i wino Malwazja. Nasz hotel Sotavento podobnie jak poprzedni z pokojem dziennym, kuchnią i sypialnią - bardzo polecam ! W recepcji dziewczyna z Polski. Jedzenie pyszne i cała masa do wyboru. Sporo zwiedzaliśmy wieczorami, a od rana plaża i kąpiele. Wróciliśmy czarni i "zmęczeni na zdrowy sposób". Co mi przeszkadzało na całej wyspie to chłód wieczorny - jestem zmarzlak i wieczorem zakładałam obowiązkowo bluzę lub grubszy sweter, więc dla mnie za zimno. Najlepiej czuję sie w temp. minimum 30-35st. Poza tym wszystko, nawet bardzo silny wiatr (nie polecam Paniom układającym misternie swoje włosy, bo nic z tego nie wyjdzie) - to sama przyjemność :)