Dodaj do ulubionych

Teneryfa jaki jest sens?

21.08.11, 20:51
Nie byłem tam. Pytanie do bywalców: czy jest na Tenerife coś tak na prawdę godnego zobaczenia. Myślę o wielkiej historii typu Alhambra w Andaluzji, o niesamowitych krajobrazach Kapadocji w Turcji, czy chociażby jeziorach Plitwickich w Chorwacji, może coś tak klimatycznego jak katalońska Barcelona.
Widziałem zdjęcia u znajomych i proszę przekonajcie mnie po co tam jechać?
Obserwuj wątek
      • zjawa1 Re: Teneryfa jaki jest sens? 22.08.11, 02:18
        Wiesz, wymeniles miejsca w ktorych akurat bylam:)i nie tylko... wielu innych:) Jesli chodzi o Kanary to bylam tylko:
        ma Fuerta i Lanzarote.
        Ale znam osoby, ktore byly na Teneryfie i w innych miejscach.
        Pamietaj, ze Wyspy Kanaryjskie to nie miejsca zabytkowe to, tylko rejony niby dziweiczej natury na absolutnie nie ,,,zapackane" zabytkami". To Gl. i tylko przepiekne plaze.

        Tam nic nie zwiedzisz. Zabytki raczej naciagane.Bylam na Lanzarote,nie zrobila na mnie wrazenia-wole Sycylie.
        Natomisat Feuerta, ma w sobie to cos, czego nigdzie nie widzialam, zwlllaszcza jesli zaszyjez sie w glab wyspy. Tego klimatu nie da porownac sie zniczym, co wczeniej widziala. Tenerfya, najbardziej oblegana przez turystow wyspa, znajomibyli na troche rozczarowani, kiedy pojjechali na Feureta. Jesli chcesz innosci to olej Teneryfe/ Takie jest moje zdanie.
        awww.youtube.com/watch?v=Kz0l6thCP7E&feature=related p

        Ogolnie wydaje mi sie, ze
      • Gość: Aammaa Re: Teneryfa jaki jest sens? IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.11, 20:44
        Według można jechać żeby się przekonać, że wyspa nie ma klimaciku ani magii miejsc przez Ciebie wskazanych. Nie jest jakaś szczególnie brzydka ale przeważa sama komercja i wszystko dla turystów. Nawet mnie zdziwiło, że sezon jest cały rok ale rzadko można spotkać(oprócz hotelowych)jakieś klimatyczne i porządne knajpy-wzdłuż promenady łączącej 3 najbardziej popularne miejscowości są samej knajpki w prowizorycznych kontenerko-pawilonach. Myślałam, że będzie jakaś znacząca różnica między typowo turystycznym południem a północą, no niby jest różnica ale nieznaczna.Reasumując -nie warto się tam tłuc ponad 5 godzin.
    • Gość: turysta Re: Teneryfa jaki jest sens? IP: 89.191.147.* 22.08.11, 20:57
      Co prawda Teneryfy nie znam, ale w tym roku byłem na Gran Canarii.
      Zabytków poza stolicą i paroma miastami - nie ma.
      Z tego, co można wyczytać w przewodnikach, wspomnieniach, dowiedzieć się od znajomych - Teneryfa to raczej nie kierunek do zwiedzania. Zabytków więcej niż na innych wyspach archipelagu, ale - co pewnie wyczytałeś - odwiedza się te wyspy z innych przyczyn.

      Nie ukrywam, że nie widziałem na Gran Canarii czegoś równie spektakularnego jak Jeziora Plitwickie czy np. starówka miasta Rovinj. Ciekawe widoczki niekiedy i to wszytko. Krajobrazy w Chorwacji też niczego sobie, o różnorodności nie wspominając, a zabytków jednak ciut więcej.
      Osobiście śmiem wątpić żeby tak zachwyciły mnie np. Los Gigantes, Teide, Orotava czy Masca, ale pewnie za jakiś czas odwiedzę Teneryfę.

      Wszystko to tak naprawdę kwestia gustu i indywidualnych preferencji, bo np. mojej żonie Gran Canaria baaardzo się podobała (może też ze względu na mniej upalną pogodę niż w Grecji, Turcji czy Hiszpanii kontynentalnej).

      Dodatkowo te prawie 6 godzin lotu...

      Jeżeli zależy Ci na zwiedzaniu, zabytkach - obrałbym inny kierunek, choćby wspomniane Włochy czy Portugalia.
      Jeśli chcesz zwiedzać przez góra 2-3 dni - to Teneryfa wydaje się być optymalnym wyborem.

      Wybór należy do Ciebie.


      Pozdrawiam
    • der1974 Re: Teneryfa jaki jest sens? 23.08.11, 00:16
      Przekonywać nie zamierzam.

      Jeziora Plitwickie moga się chować przy Teneryfie. Byłem w bardzo wielu miejscach, na TF dwa razy. Nie wiem czy jest piękniejsze miejsce. Porównywanie Chorwacji do Teneryfy to jak porównywanie Fiata do Mercedesa. Barcelona? I co tam masz? Segrada Familia, stadion olimpijski, Rambla? No fajne, ale daleko im do Teneryfy,bardzo daleko.
      • zjawa1 Re: der1974 23.08.11, 00:33
        He, zalezy gdzie w Chorwacji bywales:)
        Ja znam ja cala i uwazam, ze piekniejsza jest od Grecji choc faktycznie trudno porownywac te dwa klimaty.
        Teneryfa to typowa wyspa komercyjna/.. Jesli juz podziwiac nature to np. na najpiekniejszych plazach, a te znajduja sie wg. wielu swiatowych ocen na Fuerta!
        Byles na Sycyli? Ja tam byla, moi znajomi bywali i na Teneryfie i na Sycyli i Fuerta... Zdecydowana kkolejnosc to: Sycylia, Fuerta, Lanzarote i na koncu Tenertfa
        • der1974 Re: der1974 23.08.11, 17:17
          Chorwację zjeździłem wte i wewte kilka razy :-)

          Mam głebokie przekonanie, że Teneryfa bije ja na głowę.

          Byłem też na FV i LZ - na pewno też są znacznie ciekawsze niż Chorwacja. Może mi się Bałkany przejadły, ale naprawdę Teneryfa ma do zaoferowania o wiele wiele więcej.
    • Gość: jasiu... Nie ma żadnego sensu. IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.11, 16:18
      Gdybyś spytał mi się, czemu w tym roku znów za kilka dni wracam na Teneryfę, to odpowiedziałbym ci, żebyś sprawdził sam. Zgodzę się, że na Wyspach nie znajdziesz "Szlaku Świętego Pawła", nie będzie greckich czy bizantyjskich zabytków, wreszcie żadna z miejscowości na Teneryfie nie umywa się np. do Dubrownika. To zupełnie inne klimaty.

      Geograficznie Teide moim zdaniem da się porównać z Kapadocją. Nie wiem, gdzie ładniej. Ortahisar na Kanarach nie znajdziesz, ale widoki, jakie spotkasz w kraterze mogą oczarować. Tu moja uwaga - wielu Polaków chce zobaczyć jak najwięcej i wypożyczonym samochodem "przerabia" setki kilometrów po wyspie. Najczęściej nie są w stanie zauważyć niczego, ale to taka moja dygresja.

      Napisałem "nie ma żadnego sensu", bo charakter urlopu na wyspach różni się od urlopu w innych miejscach. Kanary nie dają ci atrakcji, porównywalnych z innymi miejscami, ale za to mają doskonały klimat. Jeśli zwiedzałeś wnętrze Turcji latem, to pamiętasz, jak trudno było wysiąść z klimatyzowanego autobusu. Tu tych problemów nie ma. Nie masz zabytków (choć niektóre miejsca są niesamowicie urokliwe - La Gomera), ale nie masz też aż takiego tłoku, upałów, złodziejstwa (tak, tak, zwolennicy rzymskich atrakcji wiedzą o co chodzi), nikt cię na siłę nie ciągnie na bazar (Stambuł).

      Jeśli musisz za wszelką cenę zwiedzać, to wybierz inne miejsca na świecie. Jeśli chcesz zastanowić się nad tym, jaki ten świat jest piękny, to przyjedź na Teneryfę. Klimat i otoczenie na takie zastanawianie się nad sensem istnienia idealne.

      Aha - zamiast wypożyczać samochód, zapisz się na dwa - trzy fakultety. Naprawdę, jeśli byłeś w Andaluzji, czy nawet oglądałeś wodospady Krka, to Teneryfa podobnych atrakcji raczej ci nie zapewni. Ja przyjeżdżam tam kolejny raz, za każdym razem staram się dokładnie "przechodzić" kawałek wys[py, znalazłem wiele przecudnych miejsc, ale nie są to miejsca, "skaczące do oczu". Musisz się najpierw wyciszyć, nauczyć zwiedzania "nie na akord", a później bez problemu zaobserwujesz, jakie piękne miejsca można na tej wyspie znaleźć.
        • zjawa1 Re: Nie ma żadnego sensu. 23.08.11, 22:24
          Nie przesadzajcie. Teneryfa to najwieksza komercja z wysp.
          Do Chorwacji i ninnych karjow trudno porownywac, faktycznie.
          Jednak ja jestem zakochana w polw. Dalmackim i miesciny przykladowo Orebic.
            • rege2 Re: Nie ma żadnego sensu. 24.08.11, 12:54
              każdy zwiedza to, co lubi
              mnie np nie zachwyca Chorwacja, raz wystarczy...
              ani brudna Kreta
              zwiedziłam Europę, Kapadocję,...os znajomych słyszałam, że na Teneryfie nic nie ma..i co dla mnie jest raj na ziemi!
              zwiedziłam 3 wyspy i na pewno powrócę
              komercji na Teneryfie nie dotknęłam ,bo ...jeździłam samochodem i w traperach przemierzałam wulkaniczne szlaki, gdzie ludzi brak!
              jest sporo oznakowanych tras pieszych w rejonie Teide
              Masca mnie zachwyciła
              klimat super, nie ma upału i duchoty jak w Europie, lekki wiaterek
              arab nie stoi nade mną i nie wydziera się bakszysz
              na Tene wrócę

              • Gość: jasiu... Re: Nie ma żadnego sensu. IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.11, 16:32
                rege2 napisał(a): każdy zwiedza to, co lubi

                Ale niektórzy nie zwiedzają! Gdzie napisane jest, że urlop ma polegać na zwiedzaniu? Typowo polskie podejście do urlopu, przygotować się na ewentualne pytanie: co zwiedziliście.

                A ja od dawna przekonałem się, że nie ma sensu zwiedzać na siłę. Na Kanarach można nauczyć się windsurfingu, czy kitesurfingu, ale przeciętnego Polaka to zupełnie nie interesuje. Można połazić, wykąpać się w oceanie, ponurkować przy skałach, ale nikt tego nie traktuje poważnie. Najważniejsze jest wypożyczenie samochodu.

                I nic to, że można wsiąść w autobus, podjechać, nie myśląc o tym, gdzie zaparkować samochód (wiem, jakie są problemy, gdy się za późno podjedzie pod np. Teide), czasem skorzystać z naprawdę tanich taksówek. Kiedyś jeździłem do Łeby, czy Władysławowa i moim celem nie było zwiedzanie okolicy, choć być może Wejherowo, czy Lębork są piękne (nie wiem, nie widziałem).

                Ja jadę co roku na Kanary, bo chcę odstresować się od codzienności. Dla mnie ważna jest kąpiel, super klimat, spacery, choć przyznaję, że są miejsca, które warto odwiedzić. Warto wypłynąć w poszukiwaniu delfinów, warto zobaczyć Teide, klify w Los Gigantes, komercyjny Loro Park, zrobić sobie wycieczkę na La Gomerę. Więcej grzechów... to znaczy chciałem powiedzieć, idźcie na plażę, ofiara zwiedzania spełniona.

                Może jeśli ktoś wraca, to mu łatwiej. Nie, nie chodzi o przyssanie się do baru przy hotelowym basenie, ale poświęcenie urlopu na zwiedzanie wyspy jest czymś, czego nie umiem pojąć.

                Może problem tkwi w tym, że jeśli mam ochotę coś zwiedzić, to zwiedzam konkretne miejsce, a nie szukam obiektów do zwiedzania w miejscu, w którym chcę sobie po prostu tyłek wygrzać i w słonej wodzie wymoczyć. Na objeżdżanie w kółko wyspy, najczęściej tą samą drogą po prostu nie mam chęci. Ot dziwny może jestem, ale najzwyczajniej mi się nie chce.

                Widziałem sporo atrakcji, które naprawdę potrafią rzucić człowieka na kolana. Podobają mi się Alpy, przepiękne miejsca mogę znaleźć w Niemczech, we Francji, że nie wspomnę o cudownej Hiszpanii. Robi na mnie wrażenie Chorwacja, czy pozostałe kraje Bałkanów. Ale Wyspy Kanaryjskie, to coś innego. Tam nie chce mi się zwiedzać. Ja wiem, będąc któryś z kolei raz, pewnie widziałem mniej, niż niejeden polski turysta, który zalicza trzy wyspy na jednym urlopie. Ja jednak sposobu wypoczywania na wyspach nie zmienię. I tekst "Każdy zwiedza to, co lubi" mam ochotę uzupełnić. A jak nie lubi, to nie zwiedza i też może spędzić fantastyczny urlop.

                W przyszłym roku Sal, już zaplanowane, bo czas na jakąś odmianę. I też nie będzie zwiedzania! Pozdrawiam (w szczególności) niezwiedzających!
                • Gość: disco_ibiza Re: Nie ma żadnego sensu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 00:49
                  @ jasiu....strasznie mi się podobają Twoje wpisy.....bo ja właśnie....zwiedzać nie lubię;-))))) Lubię czasem leżeć plackiem na plaży, czasem zdobywać górskie szczyty....ale zdecydowanie wolę obcować z naturą,niż zwiedzać "atrakcje" które z reguły okazują się przereklamowane...
                  lecę za tydzień na Teneryfę,i tylko na tydzień....mapa już kupiona ;) i zastanawiam się jak fajnie spędzić ten czas...jadę sama,auta mieć nie będę...a więc;) zostają mi autobusy, z tego co widzę w necie, są za półdarmo i dojeżdżają wszędzie...Ale mam też pytanie....a raczej 2 : czy warto na La Gomerę na wycieczkę fakultatywną? i czy da się na własną rękę pojechać autobusem do Teide,wjechać, zejśc przez Montana Blanca i zdążyć na ostatni i jedyny autobus do cywilizacji???Mi się wydaje,że się uda....a jak nie to pozostaje powrót stopem;-)))))
                  • bah77 Re: Nie ma żadnego sensu? 21.10.11, 07:55
                    > czy da się na własną rękę pojechać autobusem do Teide,wjechać, z
                    > ejśc przez Montana Blanca i zdążyć na ostatni i jedyny autobus do cywilizacji??

                    Powinno się udać.
                    Choć sam wybrałem (też krótki urlop bez auta) zjazd kolejką i spacer po Roques de Garcia...

                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,874,59854596,62267579,0,2.html?v=2

                    Pzdr

                    bah77
                    • Gość: disco_ibiza Re: Nie ma żadnego sensu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 10:56
                      jest to jakaś myśl...chyba na miejscu mogę się zdecydować,nie obawiam się o czas zejścia na dół....ale o to jak długo będę czekać w kolejce do kolejki;) najchętniej to bym weszła,noc w schronisku,szczyt i zeszła....ale za mało czasu mam, plus.....brakło już pozwoleń na wejście na sam szczyt (!!!) na termin kiedy będę....to last minute więc nie mogłam wcześniej zaplanować...
      • rege2 Re: Teneryfa jaki jest sens? 24.08.11, 16:48
        Jasiu..
        ja wracam na Tene, jak tylko hotel się pokaże, tzn termin
        budził mnie taki widok
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2646798,2,95,tenerif-059.html
        ..a ja w samochód i czadu pod Teide
        ..niech nie jadą , wtedy będzie taniej!
        można zwiedzać markety , puby, pić piwo za 1 E i kupować tani rum
        albo nagusów oglądać, podglądać
        wwwcabala.blox.pl/2011/05/TENERYFA.html
          • Gość: jasiu... Re: Teneryfa jaki jest sens? IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.11, 17:26
            No właśnie, nagusów podglądać. Znaczy, ktoś musi te pośladki do słońca wystawiać. Ale nie rób mi zdjęć na skałkach, uszanuj choć trochę prywatności, proszę ;-)

            Przy okazji - jeśli nie spróbowałeś kąpieli w oceanie w stroju takim, w jakim przyszedłeś na świat, to się nie dziwię, że w samochód i pod Teide.
            • zjawa1 Re: Nagusy!!!!! 24.08.11, 22:58
              A co Was te ,,nagusy" tak podniecaja?
              Widac, ze chyba w ostatnich latach przekroczone granice Polski...
              Nie wiem, mnie ,nagusy" nie ruszaly nawet w roku 1998 kiedy to bylam w Kalabrii i na Sycyli.
              No tak, ale tym widze tutaj zadko kto, moze sie ,,pochwalic".
              Szpanujecie jak jacys globtrotzery bog wie z czego.
              A co, tak naprawde i kiedy widzieliscie?
              Nie popadajcie w skrajnosci i przestancie ,,szpanowac" tym, ktorzy dopiero na Kanary wybieraja sie:)
              Moge zmiezyc sie z Wami. Szczrze watpie, zeby ktos w latach 90-tych byl na Sycyli przez 2 tygodnie i objechal caly lad jak ja:)
              Teraz Kanary to nic, wiec troche rozsadku i przestancie zachowywac sie tutaj jak nowobogackie pedaly!
              • Gość: jasiu... Re: Nagusy!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.11, 17:11
                zjawo1 czytaj ze zrozumieniem. Mnie nagusy nie podniecają. Ja po prostu lubię się zaszyć gdzieś na skałkach, zdjąć to, czego nie potrzebuję, a później popływać w oceanie. To nie ma nic wspólnego z seksualnością.

                Fakt, w latach 90 nie objechałem Sycylii w dwa tygodnie. Punkt dla ciebie, jeśli w tej kategorii przyznają punkty.

                Czemu nowobogackie pedały? Masz rację, Kanary, to nic. Sycylia (przynajmniej mnie) wychodzi wyraźnie drożej. Nie wspomnę, że tego, co się zobaczy na Sycylii (Castiglione di Sicilia, Cefalu, Toarmina, Agrigento) próżno na Kanarach szukać. A czy Etna, czy Teide - naprawdę trudny wybór. Ale masz rację Sycylią (może nie połkniętą w dwa tygodnie) można się chwalić.

                Pytasz: A co, tak naprawde i kiedy widzieliscie?

                Dużo. Mam to szczęście mieszkać i pracować w miejscu, z którego jeździ się kilka razy w roku na urlop. Nie będę się chwalił co widziałem, nie napiszę też ile razy. Ja nie zaliczam "widoków" na akord. Jak mi się podoba atmosfera Rue de la Huchette w Paryżu, to będę tam przyjeżdżał nie wiem ile razy, bo za każdym razem zauważę coś nowego. I nie ważne, że "już tam byłem". Wsiadam w samochód o 2 w nocy, po drodze kawa na Autoroute du Nord koło Vémars) i o ósmej jestem niedaleko stacji Rue Étienne Dolet (Malakoff), bo tam najłatwiej zaparkować i przesiąść się na metro.

                Miałaś kiedykolwiek fantazję wybrać się do Paryża na kawę (u Fouqueta kosztuje kilkanaście Euro!)? A ile razy? Nadajemy na zupełnie innych falach, ty pochłaniasz być może świat, a ja po prostu wyszukuję w nim te najlepsze, najciekawsze kąski. Może właśnie dlatego czasem uda mi się coś przekazać innego, niż powielane we wszystkich przewodnikach te same ogólniki.

                Jeszcze jedno pytanie - jakim cudem udało ci się przez 2 tygodnie zwiedzić całą Sycylię? Zwiedzałaś na zasadzie "zaliczania" kolejnych stron przewodnika?
                • zjawa1 Re: Nagusy!!!!! 25.08.11, 21:02
                  Wyobraz sobie, ze nawet swoje ,,fantazje" nie raz spelnilam... Tak, mialam raz taki spontaniczny kaprys poleciec sobie na weekend do Paryza.
                  Nie wiem co miala znaczyc ta dygresia odnosnie kawy za,,kilkanascie" euro?
                  Ale zapewniam, ze wrazenia na mnie nie zrobila. W Polsce nie raz pijam kawe za ok 55 zl. Nie musze leciec koniecznie w tym celu do Paryza:)
                  A co, do Sycyli. Mielsmy wlasny samochod:) Wiec uwiez, mozna zwiedzic jej spora czesc to doladnie w 14 dni. Oczywiscie za kazdym razem, jesli przemieszczasz sie po wyspie to spisz w nowym miejscu:) Ale to jest akurat logiczne:)
                  Nie wiem ,,na jakich falach nadajesz" i prawde mowiac srednio mnie to obchodzi.
                  Ja ,,pochlaniam swiat" cokolwiek to znaczy. Jednak to ,,pochlanianie" nie przeczy zobaczenia ,,najciekawszych i najlepszych iejsc"... Swoja droga smiesznie zestawienie:)

                  > Jeszcze jedno pytanie - jakim cudem udało ci się przez 2 tygodnie zwiedzić całą
                  > Sycylię? Zwiedzałaś na zasadzie "zaliczania" kolejnych stron przewodnika?
                  Wyobraz sobie, ze przewodnika nawet w rekach nie mialam:) podstawa byla dokladna mapa, ktora byyla najistotniejsza rzecza przy zwiedzaniu.
                  Mylse tez, ze w tamtych czasach nie istanialy jeszcze jakies dobre przewodniki po Sycylii...
                  • Gość: jenny Re: Nagusy!!!!! IP: *.152.133.137.dsl.dynamic.t-mobile.pl 26.08.11, 00:39
                    Sorry, że się wtrącę ale dyskusja trochę jałowa.
                    Każdy jeździ na urlop tam gdzie chce i spędza go w sposób jaki chce.
                    Jeden woli chodzić po górach a drugi leżeć plackiem na plaży i żaden nie przekona drugiego do swoich preferencji. Jeden ma fantazję i idzie na spontan a drugi musi mieć wszystko zaplanowane na pół roku z góry, bo lubi uporządkowane życie. Każde rozwiązanie dla osoby je wybierającej jest najlepsze, więc może nie przekonujmy się na siłę tylko szanujmy swoją odmienność ! Pozwólmy innym ludziom żyć i spędzać urlop tak jak chcą, nie narzucajmy im swoich wyborów, nie krytykujmy i nie wyśmiewajmy tylko dlatego że lubią co innego.
                    Można wymieniać się poglądami i opowiadać o swoich preferencjach ale nie jak dzieci w piaskownicy przechwalać się jaki to jestem cacy a jaka ty jesteś be. Jasiu dorośnij !
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: jasiu... Re: Nagusy!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.11, 14:31
                      Oj chyba nie przeczytałeś wątku, pisząc, że to ja mam dorosnąć.

                      Poczytaj, w jaki sposób zaczęła dyskusję "zjawa1". Kilka cytatów:

                      Widac, ze chyba w ostatnich latach przekroczone granice Polski...

                      A co, tak naprawde i kiedy widzieliscie?

                      Szczrze watpie, zeby ktos w latach 90-tych byl na Sycyli przez 2 tygodnie i objechal caly lad jak ja:)

                      przestancie zachowywac sie tutaj jak nowobogackie pedaly!

                      I co, mamy pokorne położyć po sobie uszy, bo "zjawa1" chce sobie poużywać?

                      Nie czujesz, że "zjawa", przyrównując nas do "nowobogackich pedałów" obraża nas? Nie zauważasz jaka jest dumna z siebie i swojej wycieczki na południe Włoch w 1998 roku?

                      Ja bym może i posłuchał rady w sprawie dorośnięcia, ale pierwszy mój wyjazd z paszportem na urlop, to był chyba 1985 rok, przełom maja i czerwca. Wcześniej można było jeździć jeszcze z dowodem osobistym do tzw. demoludów. Czemu więc mam dorosnąć? Z drugiej strony, do starości jeszcze mi daleko, bo już podejrzewałem, że po prostu wtórnie dziecinnieję.
                      • zjawa1 Re: Nagusy!!!!! 26.08.11, 23:32
                        Gość portalu: jasiu... napisał(a):
                        > Ja bym może i posłuchał rady w sprawie dorośnięcia, ale pierwszy mój wyjazd z p
                        > aszportem na urlop, to był chyba 1985 rok, przełom maja i czerwca. Wcześ
                        > niej można było jeździć jeszcze z dowodem osobistym do tzw. demoludów
                        No, to gratuluje Ci:)
                        Tylko co, to za zaszczyt Cie spotkal? Tego nie rozumiem...Hehe ja dokladnie w tym samym roku tezm mialam swoj pierwszy paszport:)
                        A eaczej tzw. wtedy wkladke paszportowa do rodzicow paszportow, bo wtedy bylam jeszcze malym dzieckiem:)
          • Gość: jasiu... Re: rege IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.11, 14:58
            Nie jest karalne!

            Możesz zdjęcia, na których są przypadkowe osoby robić i wstawiać je do internetu. Picassa i inne serwisy działają legalnie. Podstawą prawną jest USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W art. 81 ust. 2, masz Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: i tu punkt drugi: osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

            Powiedz mi, skąd wziąć biegłego, który sporządzi definicję, co na zdjęciu koncertu, pejzażu, czy meczu szczegółem jest, a co nie? W zasadzie wszystko można jako szczegół traktować.

            Warto jeszcze (bo przecież zdjęcia w galeriach umieszczamy) powiedzieć, że ściganie z wyżej wymienionej ustawy odbywa się na wniosek pokrzywdzonego, z oskarżenia prywatnego (Sąd Cywilny). I co wówczas - ano nic!

            w tejże ustawie mówi o tym Art. 78 ust. 1
            Twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznana krzywdę lub ( na żądanie twórcy) zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny

            Rozumiesz, możesz zostać zmuszony do usunięcia zdjęcia, ewentualnie byś "dopełnił czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków". Tylko, że to osoba skarżąca cię musi przed sądem dowieść, że te skutki były i jasno je określić. Jeśli dowiedzie, że np. mąż się dowiedział, że była na wczasach z kochankiem (bo zobaczył twoje zdjęcie), to ty musisz "złożyć publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie". Jakie - ano może, że jest ci przykro i takie tam.

            Odpowiedzialność powiedzmy to finansowa grozi wówczas, jeśli twoje działanie było zawinione. Tylko powiedz mi, jak udowodnić, że ktoś, kto zamieszcza daną fotografię, celowo chce przez nią skompromitować osobę, znajdującą się na zdjęciu? Ot przykład - robisz zdjęcie, kompromitujące twojego konkurenta. Takiego ci publikować nie wolno, bo masz świadomość, że przez publikację chcesz kogoś skompromitować. To właśnie jest działanie zawinione i tego się wystrzegaj.

            A jeśli spodoba ci się ładna dziewczyna na skałkach, to możesz takie zdjęcia upowszechniać, chyba że ona znajdzie cię i zażąda usunięcia zdjęcia z galerii. Wtedy, jako że umieszczenie zdjęcia było przypadkowe, oprócz usunięcia zdjęcia, nie grozi ci żadna odpowiedzialność.

            Bo prawo warto znać, ustawę o ochronie wizerunku również. Pozdrawiam!
    • 2011kenobi Re: Teneryfa jaki jest sens? 29.08.11, 18:21
      Zapraszam wszystkich do zapoznania sie ze stroną www.kierunekteneryfa.pl
      Znajdziecie tam wszystkie informacje na temat wycieczek,atrakcji i najpiękniejszych miejsc na Teneryfie.Oprócz tego dla osób chcących miec drugi dom na Szczęśliwej Wyspie oferty nieruchomości sprzedaży i wynajmu .
      Serdecznie polecam
    • biketeneryfa Re: Teneryfa jaki jest sens? 03.11.11, 23:37
      Wszystkich wybierających się do południowej części Teneryfy zachęcam do skorzystania z wycieczek rowerowych.
      Piękna,szeroka promenada ciągnie się wzdłuż południowego wybrzeża przez ok.9km począwszy od Los Cristianos aż do La Calety.
      Zapraszam do POLSKIEJ WYPOŻYCZALNI ROWERÓW .Rowery dostarczamy bezpośrednio do hotelu,po wcześniejszej rezerwacji telefonicznej lub mailowej.
      Koszt wynajęcia roweru na 1 dzień to 9 euro-osoba dorosła i 6 euro-dzieci
      TEL.+34636396873
      email:biketeneryfa@wp.pl

      Pozdrawiam i do zobaczenia na Teneryfie
    • elsoletours Re: Teneryfa jaki jest sens? 24.01.12, 12:45
      Teneryfa często jest nazywana "kontynentem w miniaturze", ze względu na kilka typów krajobrazu i kilka, a nawet kilkanaście stref klimatycznych. Na Teneryfie znajdują się dwa obiekty wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO: wulkan Teide na terenie Parku Narodowego Las Cañadas del Teide oraz zabytkowe miasto i pierwsza stolica wyspy, San Cristobal de La Laguna. To ostatnie niestety nie jest ujęte w tradycyjnych programach wycieczek.
      Zapraszamy do wgłębnego poznania tej wspaniałej i różnorodnej wyspy. Program układany jest na życzenie Klienta.
      www.elsoletours.com, info@elsoletours.com, +34654138583, +34922681397, +48616257100, Skype elsoletours, GG 34309946.
    • Gość: JIJO Re: Teneryfa jaki jest sens? IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.12, 02:26
      JESLI CASA DE BALKONES MOZESZ ZALICZYC DO ZABYTKOW TO POLECAM ,,GENERALNIE HISTORIA WYSPY TO PN WYSPY ,PD JEST KOMERCYJNE ,,STOLICA JEST NA PN ,UNIWERSYTET JEST NA PN ,INNE WAZNE NA PN ,,TYRYSTYKA NA PD .POGODA NA PD .,KOCHAM DZIELA SZTUKI ,HISTORIE ,ZABYTKI ,KULTURE ( ktorej tak brakuje na tene ) ALE PODAD WSZYSTKO KOCHAM JEDNA ,JEDYNA TENERYFE :) JEST WYJATKOWA , 7 WYSP SZCZESLIWYCH A JEDNA Z NICH NAJWSPANIALSZA :) ZAKOCHALAM SIE NA TEJ WYSPIE I W TEJ WYSPIE TO MIEJSCE DLA MNIE MAGICZNE CHOC JAK W ZYCIU NIE KAZDY TA MAGIE DOSTRZERZE I NAWET DOBRZE BO CZYM BYLABY MOJA WYSPA UKOCHANA GDYBY POKOCHALY JA MILIONY :)
    • Gość: gośćABC Re: Teneryfa jaki jest sens? IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.12, 14:59
      Też sobie te pytanie zadaje (szukam miejsca na wyjazd). Jest sporo miejsc w internecie gdzie opisują wrażenia i miejsca (np: dzisiaj znalazłem tutaj coś nowego trippics.pl/pl/article/view/12 ). Chyba jednak trzeba będzie samemu polecieć i się przekonać. Jak zestawie wysokość pico del Teide z polskimi tatrami, to cóż... chyba sprawdzę samemu. Faktem jest jednak, że historia mocno omijała wyspy. Z zabytkami więc krucho.
      • Gość: Tominator Re: Teneryfa jaki jest sens? IP: *.pool.mediaWays.net 06.07.12, 20:34
        Przejrzałem ten opis. Sporo tam bzdur. Np. "opowiada się tu historie o zamieszkujących wioskę jeszcze 100 lat temu piratach" w odniesieniu do Masci (w rzeczywistości przypuszcza się, że w 18 i 19 wieku wioska była miejscem schronienia przed piratami), "Bardzo żałowałam, że nie zabrałam ze sobą butów trekkingowych (to był duży błąd), a w innym obuwiu nie wpuszczą nas do wąwozu" (żadnego "wpuszczania" tam nie ma, a masa ludzi przechodzi wąwóz w sportowych półbutach) czy "Guimar to niewielka gmina znana z ciekawych piramid [..] piramidy te są prawie identyczne jak te meksykańskie" (od dawna wiadomo, że "piramidy" powstały w XIX wieku).
        • rege2 Re: Teneryfa jaki jest sens? 09.07.12, 09:52
          2 x byłam na Teneryfie - zwiedzanie samochodem; treking na Pico Viejo, Teide i szlakami wokół Teide,; 2x Masca, Gigantos
          mnie zachwycają krajobrazy, serpentyny, klimat..pustka i cisza w promieniu 2 km od hotelu
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka