Dodaj do ulubionych

dzieci w basenie - z pampersem do wody czy bez ???

IP: *.internetia.net.pl 14.02.12, 00:53
W niedługim czasie bedę miał przyjemnośc po raz pierwszy wyjechać z 1,5 rocznym synkiem na Teneryfę. Nie mając doswiadczenia w plażowaniu z dzieciaczkiem, zastanawiam się czy dzieciom zakłada się specjalne pampersy do wody aby bezproblemowo mogły pluskać sie w basenie czy brodziku?
Do tej pory nigdy nie zwracałem uwagi czy dzieciaczki kąpią sie w slipach, pampersach czy na golasa i nie oriętuję się jakie panują zwyczaje na hotelowym basenie oraz jakie są wymogi.
Proszę doświadczonych rodziców o opinię aby nie wyjść na idiotę:)
Obserwuj wątek
    • Gość: jasiu... Re: dzieci w basenie - z pampersem do wody czy be IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.12, 17:21
      www.bangla.pl/opinie/p2020/huggies-huggies-little-swimmers ja myślę, że warto przeczytać opinie użytkowników. A ponieważ znajomi tych pieluch używają, stąd wiem, że taka pielucha, mimo że droga, powinna być po godzinie, maksimum półtorej wymieniona, ewentualnie brzdąc powinien zakończyć zabawę w wodzie. Niedopuszczalne jest puszczenie dziecka na cały dzień w pieluszce, która służy i do brodzika i do opalania, wysychania. Po wyjściu dziecka z wody należy jak najszybciej zmienić pampersa na klasyczny, a teo do wody wyrzucić.

      I jest to bardzo ważne, szczególnie (choć nie tylko) u dziewczynek, bo dłuższe przebywanie dziecka w takiej pieluszce to stuprocentowa pewność załapania grzybicy.

      Jeszcze jedna ważna rzecz, rozmiar musi się zgadzać z wielkością dziecka.

      Na kanaryjskich plażach bardzo dużo dzieciaków kąpie się i opala nago. Ponoć piasek, wysuszany przez słońce jest na tyle jałowy, że jest to dla maluchów bezpieczne.
    • Gość: Agata nie na temat, wybaczcie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 07:27
      Troszkę nie na temat, ale nie mogę się powstrzymać, wybaczycie..:-)?
      Na polskich plażach często obserwuję takie zachowanie, kiedy mamusia z dzieckiem odchodzi od swojego kocyka, rozlożonego nad samą wodą, podchodzi do wydm i metr od koca innych plażowiczów wysadza malucha. W razie pretensji odpowiada zwykle: ale przecież to tylko dziecko...
      Czy ktoś z Was ma pomysł, co w takiej sytuacji powinien zrobić obsiusiany plażowicz? Ja bywam bezradana... Bo przecież nie pójdę i nie nasiusiam na koc tamej pani!
      • Gość: sisi Re: nie na temat, wybaczcie :-) IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.12, 10:17
        Właśnie na temat. Jesli dorosłego przyłapia odpowiednie słuzby na sikaniu to płaci mandat. A dziecko...przeciez to tylko dziecko. Oczywiscie powinien byc mandat dla rodzica. To straszne ze takie dyskusje musza sie odbywać. Rodzice dzieci mają to gdzieś...Ja i tak staram sie wybierac hotele nieprzyjazne dzieciom , nie jeżdże w wysokim sezonie ale i tak maluchy w pampersach się zdarzają.
        • Gość: Agata Re: nie na temat, wybaczcie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.12, 18:39
          Dzięki, Sisi.
          Wiesz, dla mnie to naprawdę spory problem - spędzam na polskiej plaży dużą część letnich wakacji (Kanarki zawsze zimą), uważam, że nasze plaże są piękne, nie chcę tego naszego zwyczaju zmieniać, ale kiedy przez parę tygodni każdego dnia muszę walczyć z takimi rodzicami... no ręce opadają.
          Trochę mi głupio, że zaśmiecam to forum. Wybaczcie mi, proszę. Ale nie mam pomysłu, gdzie poradzić się, gdzie się dyskutuje na "mój" problem? Może ktoś podpowie?
            • Gość: Agata Re: nie na temat, wybaczcie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 07:56
              Anq, ale ja to robię! Zawsze, kiedy tylko widzę, że podchodzi do nas mamusia z dzieckiem i ma jednoznaczne zamiary, od razu interweniuję.Grzecznie! Uwierzysz, że jeszcze nigdy taka mama nie zrzygnowała ze swoich zamiarów? Nigdy - i to mnie dziwi najabrdziej - nawet na sekundę się nie zawstydziła! Natomiast wiele razy usłyszłam, że mam pilnować własnego dziecka, że mam sie nie wtrącać, że co mnie to obchodzi itd.
              • Gość: Anq28 Re: nie na temat, wybaczcie :-) IP: *.173.46.19.tesatnet.pl 17.02.12, 00:23
                Bo w Polsce 90% ludzi to niewychowana patologia. Wystarczy policzyć ile osób myje ręce po skorzystaniu z toalety...prawie nikt. Zwłaszcza faceci. Trudno więc oczekiwać żeby na plaży przejęli się tym, że dzieciak sika komuś koło koca. Z patologią nie wygrasz...możesz najwyżej zwrócić się do służb mundurowych o ukaranie takiej osoby mandatem.
                • camel_3d Re: nie na temat, wybaczcie :-) 26.02.12, 20:35
                  > Bo w Polsce 90% ludzi to niewychowana patologia.

                  ty niewatpliwie nalezysz to 10% wspanialej inteligenckiej smietanki.... LOL :)))))

                  faktycznei masz racje... jezeli kolo plazy jest hotel, czy mozliwosc skozystania z toalety to jasne, ze prostactwoem jest wysikac sie zaraz kolo niej...ale jezeli do najblizszej toalety masz 2 km..to chyba glupota jest pakowac dzeicko i zapierniczac przez las 2 km... zeby sie wysikac prawda?
      • camel_3d Agato.. 23.02.12, 22:08
        to popatrz jak sa ubrane dzeici na plazach w niemczech czy na kanarach... sa albo nago ..albo w kapielowkach. jak zobaczysz dziecko z pielucha to masz jakies 70% ze to z PL.. ci kulturalni ;)

        a jak pomyslisz ile rtyb i g..wna w wodzie gnije..ile ludzi oplukuje w wodzie swoj pot, ile zdechlych mew sie rozklada..itd..to nie bedziesz robila scen o matke wysadzajaca dzeicko na wydmie..poza tym.. po wydmach nie wolno chodzic i jak ktos w kupe wejdzie to na wlasne zyczenie :))))

        poza tym... siki i kupa sa naturalne, siki wyparuja po kilkunastu minutach, kupa na drugi dzien w upale sie wysuszy.. ..a taka pielucha bezdie na wysypisku miesiacami lezala...
        a jak bedzie w torebce oliowej to latami...


        dziekuje..

        nigdy nie zakladalem dziecku na plazy pieluch i na basenie tez nie.. i nikt nie mial o to pretensji...

        po drugie unikam plaz z tlumami ludzi, wiec jak mlody sie wysikal do wody to nikomu nie przeszkodzilo....


        • Gość: Agata Re: Agato.. IP: 195.205.165.* 27.02.12, 09:09
          Camel, ale głupoty wypisujesz. "Siki sa naturalne, kupa wyschnie..." I co z tego? "ryby gniją" A co to ma wspólnego z mamą, wysikującą dziecko obok mojego parawanu? I nie pisałam o siusianiu na wydmiach. Pisałam o siusianiu na plaży, metr od mojego koca, obok wydm.
          Życze ci miłego tarzania się w parujących sikach i wysychających kupach.
          Agata
          • camel_3d Re: Agato.. 27.02.12, 09:17
            ok..to napisze tak, jezeli ktos pozwala dzeicku zalatwic sie kolo parawanu to juz faktycznie czyste chamstwo... a co do reszty.. jak pisalem, nie bywam na tlumnie zapelnionych plazach...

            a wedlug ciebie plywanie w basienie, gdzie taplaja sie mocno spoceni ludzie jest fajne? widzisz jakas roznice miedzy potem a sikami? bo ja nie... a mysle, ze idac na plazy do morza nie biegniesz pod prysznic...
    • skara Re: dzieci w basenie - z pampersem do wody czy be 15.02.12, 12:37
      Na basen hotelowy specjalne pieluszki są niezbędne.

      Jeśli chodzi o kąpiele w morzu / oceanie to Hiszpanie z reguły nie zakładają dzieciom pieluch. Za większą potrzebą wychodzą do toalety, mocz jest traktowany bardziej ulgowo. Ale tutaj również polecałabym zdrowy rozsądek - jeśli kąpielisko jest zatłoczone to dla higieny dziecka i ogólnej estetyki warto założyć pieluszki kąpielowe.
      • e_podmiejska Re: dzieci w basenie - z pampersem do wody czy be 17.02.12, 16:42
        Dla mnie osobiście już samo pytanie założyciela wątku jest co najmniej dziwne i bardzo infantylne !!!!! A i cała dalsza dyskusja zmierza do konkluzji "trochę kultury i specjalny pampers na pupę małego turysty". Moje dziecko ma teraz już prawie sześć lat, ale podróże ( również te samolotowe) rozpoczynało w fazie pieluchowca i nawet nigdy przez myśl nie przeszło mi żeby dziecko wpuścić "bez odpowiedniego zabezpieczenia" do brodzika czy basenu. Trochę wyobraźni!!!!!
        "LOS SPRZYJA PRZEZORNYM"
        • camel_3d Re: dzieci w basenie - z pampersem do wody czy be 27.02.12, 14:57
          i pewniemialas nadzieje, ze ta pieluchy siki zatrzyma tak?
          to raczej uspokoilas tylko swoje sumienie, bo te pieluchy sikow nie zatrzymuja.
          Fakt, ze zatrzymuja kupe..ale to samo robia specjalne kapielowki z gumkami na nogach. Tez kupa nie wyplynie... no ale..PL na wakacjach...



          > Dla mnie osobiście już samo pytanie założyciela wątku jest co najmniej dziwne
          > i bardzo infantylne !!!!! A i cała dalsza dyskusja zmierza do konkluzji "troc
          > hę kultury i specjalny pampers na pupę małego turysty". Moje dziecko ma teraz
          > już prawie sześć lat, ale podróże ( również te samolotowe) rozpoczynało w fazie
          > pieluchowca i nawet nigdy przez myśl nie przeszło mi żeby dziecko wpuścić "bez
          > odpowiedniego zabezpieczenia" do brodzika czy basenu. Trochę wyobraźni!!!!!
          > "LOS SPRZYJA PRZEZORNYM"
      • camel_3d Re: dzieci w basenie - z pampersem do wody czy be 27.02.12, 14:56
        skara napisała:

        > Na basen hotelowy specjalne pieluszki są niezbędne.

        ale chyba tylko wPL..bo w zasadzie nigdzie gdzie bywalem pieluchy nei byly wymogiem...


        > Jeśli chodzi o kąpiele w morzu / oceanie to Hiszpanie z reguły nie zakładają dz
        > ieciom pieluch. Za większą potrzebą wychodzą do toalety, mocz jest traktowany b
        > ardziej ulgowo. Ale tutaj również polecałabym zdrowy rozsądek - jeśli kąpielisk
        > o jest zatłoczone to dla higieny dziecka i ogólnej estetyki warto założyć pielu
        > szki kąpielowe.

        dla mnei wogole chodzenei na zatloczone plaze z maluchami jest dziwne, bo zaraz sie znajdzie ktos obrazony, ze go dziecko piaskiem posypalo, ktos bedzie fukal, ktos krzywil sie itd..
        • skara Re: dzieci w basenie - z pampersem do wody czy be 27.02.12, 16:16
          camel_3d napisał:
          << w zasadzie nigdzie gdzie bywalem pieluchy nei byly wymogiem...<<

          Znam hotele w Hiszpanii gdzie pieluszki są wymagane. Chociaż w większości nie ma wyraźnego nakazu to jednak troska o osoby dzielące z dzieckiem basen wymaga zastosowania pieluch. Małe dziecko nie kontroluje swoich reakcji fizjologicznych i niestety może mu się zdarzyć wypróżnienie na basenie. Z uwagi na innych użytkowników obiektu kał nie powinien pływać po wodzie a powinien być zatrzymany w pieluszce. To pozostaje w ogóle poza dyskusją bo to kwestia higieny.
          • camel_3d Re: dzieci w basenie - z pampersem do wody czy be 27.02.12, 21:45
            no tak, ale kal zatrzymuja tez specjalne kapielowki dla maluchow z obcislymi gumkami na nogach. wiec nie ma roznicy... A zle zalozona pielucha i tak sreczke wypusci.. wiec gwarancji nie ma...

            mysle, ze z tymi pieluchami to bardziej dla komfortu psychicznego niektoryhc ludzi..bo fizycznie to sie nic nie zmienia.
    • camel_3d bez! 23.02.12, 21:59
      bo jezeli uwazasz, ze pamper zatrzymuje mocz to sie mylisz....

      a kupe zatrzymuja specjalne kapielowki dla dzieci z gumkami na nogi.

      poza tym tylko chyba Polacy sie burza na zapieluszone dzieci...innym to wisi... i serio...glownie polskie rodziny widzi sie z dziecmi w pieluchach naplazy lub basenie...





      • Gość: Anq28 Re: ludzie, nie macie o pojecia.. IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 24.02.12, 00:24
        Fan srania na wydmach się odezwał, co pewnie sam sika do wody. Są specjalne pieluchy na basen z wkładkami jednorazowymi wchłaniającymi mocz i kał. Taka pielucha jest odpowiednio uszyta, że przylega do ciała dziecka i nic bokami nie przepływa. Nikt też nie mówił o sikaniu na wydmach tylko na skraju plaży, gdzie normalnie ludzie plażują. Swoją drogą widziałam też i takich co za parawanem plażowym kazali dzieciakowi kucać, jakieś 2m od następnego koca. Nikt nie chce takich widoków ani smrodu moczu parującego w upale.
            • camel_3d Re: ludzie, nie macie o pojecia.. 26.02.12, 17:33
              niestety niewiedza i kultura w przypadku waszych uwag pokazuje z kim ma si edo czynienia.. poczynajac od pieluch wchlaniajacch kal... :))))))) oj to jest dobre ..do opatentowania...

              polki na wakacjach... w wiekszosci to tylko polskie dzieci ´sa na plazach zapieluszone... bo maja ynetelygante mamy i pieluchy wchlaniajace kal..huehuehu
                    • Gość: Ewa Re: ludzie, nie macie o pojecia.. IP: 195.205.165.* 27.02.12, 16:57
                      Faktycznie, Jasiu, nie ma dla mnie mozliwości nawet chwilowego odejścia od zasad dobrego wychowania.
                      Uważam, że nie powinno się sikać do basenu / obok parawanu i to niezaleznie od tego, czy jesteśmy w Łebie czy Kanarkach. Podobnie z kultury nie zwalania fakt bycia turystą, a tym bardziej niemieckim gasterbeiterem.
                      • Gość: jasiu... Re: ludzie, nie macie o pojecia.. IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.12, 17:36
                        I tu się z tobą w 100 procentach zgadzam. Do basenu sikać się nie powinno.

                        Niestety, ludzi nie przekonasz. No może byłby jeden sposób, ale ryzykowny. Gdyby podejść do mamuśki i powiedzieć, że jest się pedofilem i chce się dokładnie przyjrzeć dziecku, może zdjęcia dla kolegów zrobić. Przypuszczam, że byłoby to ostatnie sikanie tego dziecka na plaży. Tylko co, jeśli mamuśka wezwie wówczas policję? Przecież policja nie zrozumie, że w ten sposób ktoś chciał nauczyć mamuśkę odrobiny kultury. ;-)

                        A najśmieszniejsze jest to, że zawsze gdzieś w pobliżu basenu znajdzie się jakaś toaleta. Na plaży też, ale czasem trzeba zapłacić, a to już przekracza możliwości finansowe wielu urlopowiczów.
                          • camel_3d Re: ludzie, nie macie o pojecia.. 28.02.12, 09:36
                            >Ich nehme aber an, dass du mit solchen Ausdrucken wie: Kultur, Ausbildu
                            > ng, Anstandigkeit usw. Probleme hattest, nicht wahr...?

                            ubawilem sie po pachy... poza tym..no coz...jazeli ktos chce byc bardzo kulturalny i za wszelka cene chce tego udowodnic, to powinnas wiedziec, ze nawet w Niemczech "Du" pisze sie duza litera. No coz..ale popisuj sie dalej..a sloma i tak z buta wyjdzie...
                            A ja juz musze biec do pracy..bo imbis zamkna i nie zdarze pozmywac talerzy. LOL
                            • Gość: Ewa Re: ludzie, nie macie o pojecia.. IP: 195.205.165.* 28.02.12, 16:36
                              Hi, hi, a jednak boisz sie odpowiedzieć po niemiecku :-)
                              Camel, wielka litera jest oznaką szacunku. Brak szacunku = brak wielkiego D.
                              Imbiss pisze się przez Doppel-s. Przyjrzyj się dobrze, wchodząc do pracy :-)
                              A czasownk 'udowodnić' w języku polskim łączy sie z innym przypadkiem niż ci się wydaje. Troszkę innym. Może spróbujesz odgadnąć, z którym? Łatwe zadanie, przypadków mamy tylko 7 :-)
                              To tyle w kwestii szacunku i kultury.
                              • camel_3d Re: ludzie, nie macie o pojecia.. 28.02.12, 20:38
                                ja nie musze odpowiadac po niemiecku, zeby jakis intelektualnie prostej osobie cokolwiek udowadniac. zastanawiam sie jakie kompleksy toba szargaja, ze tak sie miotasz i za wszelka cene starasz sie swoja wyzszosc udowodnic...mysle, ze ty nalezysz do takich "chiala bym byc dama".

                                konczmy te dyskusje, bo do ciebie zadne argumenty nie trafiaja, a to raczej dobra oznaka nie jest.
                                • Gość: Ewa Re: ludzie, nie macie o pojecia.. IP: 195.205.165.* 29.02.12, 08:11
                                  Moja wyższość polega choćby na tym, że "chciałabym" piszę łącznie :-)
                                  Ale to normalka, zwykle tak jest, że kultura osobista i kultura słowa idą w parze. Ci sikający do basenów kiepsko mówią nawet we własnym języku (vide Twoje urocze: zdąrzę :-), o językach obcych już nie wspomnę :-)
                                  • camel_3d Re: ludzie, nie macie o pojecia.. 29.02.12, 21:47
                                    no i widzisz, juz masz powod, zeby sie poczuc lepiej, jak na dame i osobe najwyzszej kultury przystalo. Moge ci tylko zadedykowac: TU KLIKNIJ.
                                    Juz skonczmy te dyskusje...Zaczelo sie od pieluch,a skonczylo na tym, ze ustalilismy, ze jestes dama.. mysle, ze jestes usatysfakcjonowana....
                                    • Gość: Ewa Re: ludzie, nie macie o pojecia.. IP: 195.205.165.* 01.03.12, 12:49
                                      camel_3d napisał:

                                      > a tak na marginesie..to ciekawe gdzie wyczytalas, za ja sikam do basenu...
                                      > hmm....
                                      > no ale tak maja te damy, duza klape, ale z logika i mysleniem na bakier...

                                      Twoja wypowiedż jak zwykle arogancka, ale cóż, trzymasz poziom.
                                      Do rzeczy. Gdzie to wyczytałam? Otóż wyobraź sobie, że w Twoich wypowiedziach. Oto kilka cytatów:

                                      "nigdy nie zakladalem dziecku na plazy pieluch i na basenie tez nie.. i nikt nie mial o to pretensji..."

                                      "jezeli kolo plazy jest hotel, czy mozliwosc skozystania z toalety to jasne, ze prostactwoem jest wysikac sie zaraz kolo niej...ale jezeli do najblizszej toalety masz 2 km..to chyba glupota jest pakowac dzeicko i zapierniczac przez las 2 km... zeby sie wysikac prawda?"

                                      Wystarczy? Osobie myślącej i sprawnie wyciągającej wnioski - na pewno :-)
                                      • camel_3d Re: ludzie, nie macie o pojecia.. 01.03.12, 22:23
                                        No i teraz zadanie bojowe dla twoich szarych komorek - dla tych ktore jeszcze przejawiaja jakiec funkcje zyciowe. W ktorym zdanie napisane jest, ze JA sikam do basenu?

                                        W drugim zdaniu rzecz jasne chodzi o plaze, a nie o basen. Bo nie sadze, zebys ty pakowala caly dobytek, dzieci, torby itd, zeby 2 km do toalety dralowac...I zaraz potem na plaze wrocic...






                                        > "nigdy nie zakladalem dziecku na plazy pieluch i na basenie tez nie.. i nikt ni
                                        > e mial o to pretensji..."
                                        >
                                        > "jezeli kolo plazy jest hotel, czy mozliwosc skozystania z toalety to jasne, ze
                                        > prostactwoem jest wysikac sie zaraz kolo niej...ale jezeli do najblizszej toal
                                        > ety masz 2 km..to chyba glupota jest pakowac dzeicko i zapierniczac przez las 2
                                        > km... zeby sie wysikac prawda?"
                          • barbapapa2000 Re: ludzie, nie macie o pojecia.. 28.02.12, 10:43
                            Ewa, tak jak ty to potrafi napisac moj 7 letni synek w szkole. Mieszkam w Niemczech od 16 lat i wedlug ciebie na pewno tez jestem gastarbeiterka, a co gorsza mowie zle po niemiecku. Mimo to przypuszczam, ze jestes dosc prymitywna kobieta, skoro atakujesz kogos ad personam, zarzucajac komus bycie chamem i prostakiem i za wszelka cene udowadniajac, jaka kulturalna osoba jestes bo potrafisz sklecic 3 zdania po niemiecku. Smutne, ale prawdziwe. W pracy uzywam angielskiego, niemieckiego (tyle o ile) i polskiego. Tak, zapewne zaraz mi napiszes, ze mam bude z kielbaskami i jestem na Harz IV i ze na Kanarach na pewno sikam do basenu. Nie jezdza na Kanary bo tam spotyka sie na kazdym kroku wlasnie takich Polakow jak ty, uwazajacych sie za inteligencje narodowa i szczyt kultury bo sobie wycieczka na Kanary All Inn moga kupic.
                            • Gość: jasiu... Re: ludzie, nie macie o pojecia.. IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.12, 16:28
                              ja tam nie wstydzę się, że jestem pracownikiem-gościem. Język niemiecki znam kiepsko, bo jak każdy normalny człowiek posługuję się gwarą. Hochdeutschem nikt nie mówi i ja nie bardzo chciałbym się wyróżniać. Dlatego witam się moin, a nie guten Morgen, czy hallo.

                              Właściwie powinienem moin moin (niektórzy piszą moinmoin), co oznacza również "cmok cmok", albo "bużka buźka", ale jedno moin starczy. A w niektórych regionach Westfalii spotkacie się jeszcze na powitanie z schuhe.

                              Właśnie dlatego, że mówię gwarą, nie będę się tutaj popisywał znajomością języka. ;-)

                              Ty Camel gdzie mieszkasz? Moja PLZ zaczyna się od "5" (NRW).
        • camel_3d Anq28, LOL 26.02.12, 17:31
          Gość portalu: Anq28 napisał(a):

          > Fan srania na wydmach się odezwał, co pewnie sam sika do wody. Są specjalne pie
          > luchy na basen z wkładkami jednorazowymi wchłaniającymi mocz i kał.


          proponuje opatentowac pieluche wchlaniajaca kal..zarobiusz mionony..wierz mi....-
      • Gość: Artur camel. daj spokoj. IP: *.adsl.alicedsl.de 01.03.12, 22:19
        Niektorych nie przekonasz, zebys nawet podal 1000 naukowych zrodel, ze pieluchy nie zatrzymuja moczu, a oprocz tego, mocz i pot sa identyczne w skladzie, to i tak ktos bedzie sie zapieral przy swoim.

        Dlatego, jezeli ktos pytal czy nasze dziecko juz trzyma mocz odpowiadalismy, zgodnie z prawda, ze nie. Potem czesto panie, tak glownie kobiety, pokazywaly ze sa oburzone, bo dziecko moze nasikac do wody. Wtedy pytalismy czemu sie nie oplukala przed wejsciem do basenu, bo przeciez jej pot i siki naszych dzieci to bez mala to samo - z chemicznego punktu widzenia. Niektore byly jeszcze bardziej oburzone i bez mala bly w stanie naslac na nas swoich mezow, inne fukaly i odwracaly sie. Tak to niesty wyglada, firma zrobila reklama kobietom wode z mozgu i teraz zadna juz glowa nie ruszy.
                  • barbapapa2000 Re: oops..nie to forum!!! 02.03.12, 09:59

                    > Czyli jak?


                    Czyli tak, ze z jednej strony chcesz pokazac wysoka kulture osobista, z drugiej twoj styl swiadczy o prostej mentalnie kobiecie, ktora co prawda nie sika do baseniu, ale wchodzi do niego spocona prosto z lezaka, nakremowana i byc moze w makijazu. Co jest jest rownie obrzydliwe, jak sikanie do wody.
                    • Gość: Ewa Re: oops..nie to forum!!! IP: 195.205.165.* 02.03.12, 19:18
                      Opętało was z tym makijażem :-) Wszyscy w kółko to samo... Naprawdę tak wam zalezy, żebym opisała tu, jak się ubieram i jak (a przede wszystkim CZY) się maluję? Wybaczcie, ale nie zrobię tego. Podobnie jak nie będę się wypowiadać na temat własnej bielizny (zwłaszcza w 3d, jak niektórzy, hihi :-), o czym już zresztą pisałam.
                      A teraz ad rem:
                      Wasze usprawiedliwianie się na siłę w stylu: "oni wchodzą do wody spoceni i w makijażu, więc moje sikanie też jest ok", brzmią tak, jakbyście mówili: "on dokonał malwersacji, więc moje notoryczne kradzieże też są usprawiedliwione" :-)
                      Wybaczcie, ale ja mam całkiem inny system wartości...
                      • camel_3d Re: oops..nie to forum!!! 03.03.12, 21:29
                        No wlasnie..... Masz problem z systeme wartosci, czyli zmuszanie innych do plywanie w twoim pocie i kremach jest ok...a matka z dzieckiem bez pieluchy to swinia... No masz fajny system wartosci....
    • Gość: Artur kochani dyskutanci, proponuje zasiegnac wiedzy IP: *.adsl.alicedsl.de 01.03.12, 22:12
      Czy wiecie, ze pot i mocz maja podobny sklad chemiczny? Czy kazdy z was, taki ogrmny przeciwnik dzieci bez pieluch mysle ze za kazdym razem, przed wejsciem do basenu? Czy bedac na urlopie, zanim wejdziecie do morza, oceanu, jeziora, basenu idziecie pod prysznic? Jezel nie, to nie czepijacie sie matek z dziecmi bez pieluch, bo wasz pot i ewnetualny mocz dziecka to dokladnie to samo, wiec gdybyscie chcieli pokazac pelna kulture, to powinniscie za kazdym razem przed wejsciem do basenu wziac prysznic, albo zakladac kostiumy na cale cialo, zeby wasz smierdzacy pot nie dostawal sie do wody. I to tyle. My nigdy nie zakladamy dzieciom pieluch do basenu. Od zawsze maja specjalne spodenki kapielowe z gumkami na nogach. I mysle, ze kilka razy nasikaly do wody podobnie jak wy oplukaliscie w niej swoj pot.

      pozdrawiam

      Artur - z zawodu lekarz med.
    • Gość: Jan Ewa, wymiatasz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.12, 09:46
      Tak trzymac, dziewczyno! Świetnie rozmawiasz z tym wielbłądem, nie dajesz się wciagnąc w gadki o duperelach i nie dajesz sie wkurzyć. Za to pięknie pogrywasz, kpiąc z gościa. Tylko on tego w wiekszosci nie łapie, zbyt subtelne to dla niego.
      A co do tematu, to nawet zwierzę nie naleje do wody, w której się kapie, ani w miejscu, którym siedzi. Te teksty o make upach to zagadywanie tematu, polityce w kółko tak robia. Pewnie, że niczyj pot nie jest fajny, ale już wolę to niż szczyny,.
      • camel_3d Re: Ewa, wymiatasz! 04.03.12, 20:16
        Skoro uwazasz, ze plywanie w pocie jest fajne...to prosze bardzo...tylko nie wiem czemu przeszkadzaja ci szczyny, skro chemicznie jest to to samo....

        Mnie bawi wasze rozimowanie...za wszelka cene ewa chce udowodnic, cos co nie ma sensu.. To jakby wmawiax komus ze 2 i 2 tu 4 ale. Juz 3 i 1 to nie jest 4 ....taka logika...

        Szczyny...beeeeee
        Pote..chemicznie to samo co szczyny... Ok..

          • camel_3d Re: Ewa, wymiatasz! 05.03.12, 10:42

            > Ewa pisze, że sikanie do baseniu jest be. To dla ciebie nie ma sensu? Pogratulo
            > wać.

            ale czemu sikanie przez male dziecko jest be, a spolokiwanie wlasnego potu przez duze swinie nie jest be?

            tu jest cos na temat potu:

            "Pot – wydzielina gruczołów potowych. Składa się głównie z wody (~ 99%), soli, tłuszczów, mocznika, kwasu mlekowego, węglowodanów, związków mineralnych (np. potas, wapń, magnez, żelazo)."

            "mocz"
            W skład moczu wchodzi:

            96% wody
            2,5% azotowych produktów przemiany materii (głównie mocznik)
            1,5% soli mineralnych
            minimalne ilości innych substancji, np. barwników żółciowych (nadają moczowi kolor, zapach i smak).
            • Gość: Jan Re: Ewa, wymiatasz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.12, 10:55
              A Garbaty znowu swoje... Ty czytać nie umiesz czy jak?
              Nie widzę tu szczególnych fanów świńskiego potu, ale to, że pot jest be, nie znaczy, że szczyny są cacy.
              Więc przestań, Garbaty,usprawiedliwiać sikanie jednych poceniem się innych. Pocą się wszyscy, sikają tylko ci najdurniejsi.
              • camel_3d Re: Ewa, wymiatasz! 05.03.12, 13:05
                nie chodzi o fanow..chodzi o to, ze nie ma przeciwknikow..ty tez nie masz nic przeciwko temu..wiec nalezysz do tych swninairzy, ktorzy "wysikuja" sie cialem do wody i uwazaja, ze jest to ok bo nie nalali bezposrednio..

                    • Gość: Anq28 Re: Ewa, wymiatasz! IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 06.03.12, 12:47
                      Ja myślę, że bezsporny jest fakt, że osoby sikające czy robiące kupę do basenu, jak również nie biorące prysznica przed wejściem do basenu, wycierające nos w basenie, plujące itp. są najzwyklejszymi świniami i tyle.

                      Od moczu i kału są specjalne kąpielówki i pieluszki, filtrują co trzeba i chronią basen przed zanieczyszczeniami. Oczywiście, że nie jest to 100% bariera, jednak dzięki nim nie będzie w wodzie pływać gó..., bezpośrednie żółte siki a woda nie zrobi się mętna. Nie bez powodu na krytych basenach jest obowiązek zakładania nie tylko kąpielówek ale i pieluchy! Ona przefiltruje rozmoczony kał małego dziecka bo nie mówię, że pieluchę ma nosić 5 latek strzelający twarde kloce. Wychodzę z założenia, że 3 latek jest w stanie powiedzieć, że chce mu się kupę! Poza tym niektórzy chyba zapominają skrajnie o zasadach zdrowia i taka pielucha powinna być zmieniona każdorazowo po kąpieli nie dłuższej niż 30 min. przy czym powinno się ją skontrolować po ok. 15 minutach. W tak krótkim czasie pieluszka poradzi sobie nawet z rzadką kupą. Ale nawet jak dzieciak nie narobi to po kąpieli pieluchę wyrzucamy a nie zostawiamy do kolejnych kąpieli albo aż coś zrobi....Trudno jednak oczekiwać rozsądku u rodziców, którzy popierają sikanie na plaży czy do wody nawet przez dorosłych...bo nawet 200 metrów spaceru i 2zł za kibel przerasta ich możliwości. Co jest najgorsze faceci w ogóle sobie nic z tego nie robią i myślą, że jak się du.pą do morza ustawią i stoją przy sikaniu to ich zasady kultury osobistej nie dotyczą. Jakoś nie widać w parkach, bramach, zaułkach, pod drzewem kobiet kucających...za to faceta sikającego można zobaczyć wszędzie. Nawet w centrum dużego miasta nic nie stoi im na przeszkodzie żeby siknąć na jakimś podwórku, za zakrętem, za przystankiem tramwajowym...itp.

                      Druga sprawa to pot. Jak komuś nie wstyd włazić do wody i kąpać się w zbiorniku publicznym bez uprzedniego wzięcia prysznica. Po to są natryski przy basenach żeby z nich skorzystać do opłukania ciała głównie przed kąpielą a nie po! Tak samo na plaży widok osoby biorącej prysznic przed kąpielą w morzu to cud. Ładują się spoceni, od olejku do wody, pety wciskają w piasek...ale potem pewnie co drugi raczy rezydenta uwagami, że plaża brudna i woda mętna. Nie wspominając o walających się w morzu, basenie kubeczkach plastikowych z all. Bo dziecko pije cole a potem lepki kubeczek pakuje do basenu jako zabawkę. Z tym też rodzice mają problem żeby dziecku tego zakazać. A już najobrzydliwsze jest smarkanie i plucie do basenu jak woda do nosa naleci....wycieranie smarów, kasłanie itp.

                      W sprawie higieny jeszcze bym mogła dorzucić zabieranie ręczników hotelowych na plażę czy basen, albo krojenie lub branie brudnymi łapami pieczywa chociaż są do tego specjalne ścierki...Co jestem na wakacjach to obserwuję zjawisko, że ktoś przebiera w bułkach łapami obmacując kilka albo właśnie kroi chleb trzymając gołą łapą zamiast przez ścierkę. Ja tam wiem czy po tym sikaniu na plaży umył te łapy?

                      Dyskutujcie sobie ile chcecie...szukajcie usprawiedliwień dla swojego zachowania...Obojętnie jednak czego nie napiszecie to Wy nie macie racji. Wszelkie porównywanie składu potu z moczem itd. (ja wiem, że o wiele gorsze rzeczy w wodzie pływają) czy pisanie że piach wsiąknie mocz itd. nie tłumaczy tego, że ktoś postępuje niezgodnie z przyjętymi ogólnie zasadami kultury osobistej.
                      • Gość: Anq28 Re: Ewa, wymiatasz! IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 06.03.12, 12:57
                        Jeszcze taka mała uwaga...prędzej osoba wyczulona na punkcie higieny, zakładająca pieluszkę i kąpielówki do wody weźmie prysznic przed wejściem do wody aby spłukać pot i kosmetyki...niż osoba mająca gdzieś to, że dziecko zsika się do basenu i sama sikająca na wydmach. Poza tym pieluszkę zakłada się nie tylko dla bezpieczeństwa basenu ale i dziecka, które biegając nago łatwiej może podłapać infekcje w zanieczyszczonym przez innych basenie. Dlatego dziwię się rodzicom, którzy nie zakładają swojemu malutkiemu dziecku pieluszki i potrafią siedzieć z nim godzinę w basenie.
                        • e_podmiejska Re: Ewa, wymiatasz! 06.03.12, 19:04
                          Po przeczytaniu wszystkich postów dochodzę do jednego wniosku i myślę, że od razu na wstępie, należało zadać sobie pytanie -" po co" dyskutować nad tak oczywistą sprawą?????? Autor (autorka) wątku zasiała (ał) niepotrzebny ferment. Sprawa jest jasna "maluch w basenie= odpowiednie zabezpieczenie" - dalszą dyskusję uważam za dalece bezsensowną!!!!!!
                          "LOS SPRZYJA PRZEZORNYM"
                              • camel_3d Re: Ewa, wymiatasz! 06.03.12, 21:30
                                alez skad...

                                mnie tylko bawi takie podejscie do sprawy. Ludzei oburzaja sie ze maluch nie ma pieluchy..choc jak widac mocz w 96% sklada sie z wody...ale sami wlaza spoceni, prosto z lezakow do wody, nakremowani i tlusci. Tylko z jakiegos powody nikt z tych kulturalnych osobm nie uwaza, ze splukanie potu i tluszczu w basenie to cos obrzydliwego. I w tym caly problem. Jasen..tez bym nie chcial plywac i nagle wyladaowac w okolicy plywajacej kupy...

                                Ale rownie obrzydliwa jest dla mnei perspektywa wejscie do basenu pelnego spoconych "fok"... dlatego omijam duze hotele przepelnione kulturalna smietanka towarzyska. Wole ocean lub morze i to tam gdzie jesm malo ludzi...
                                • Gość: Anq28 Re: Ewa, wymiatasz! IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 07.03.12, 00:12
                                  hmmm....polaczkowe rozumowanie.....inni się pocą to ja się zesikam. Gratuluję.
                                  Nie tylko rozumiem dlaczego osoby, które Ci cisną, że nie zakładasz pieluch oskarżasz o włażenie spoconym do basenu. Zakładanie pieluch wcale nie oznacza dla równowagi włażenie do wody spoconym. My jesteśmy przeciwni obu tym zachowaniom....a Ty jednemu i jeszcze usprawiedliwiasz się spoconymi świniami włażącymi do wody.
                                  • Gość: Jan Re: Ewa, wymiatasz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.12, 07:25
                                    No właśnie, camel. Gdybyś napisał: "zgadzam się, trzeba zabezpieczać dzieci pieluszką, ale pamiętajcie też o prysznicu, bo pot również nie jest estetyczny", byłoby ok.
                                    Ale ty piszesz mniej więcej tak, że WOLNO sikać, skoro ludzie sie pocą. A to jest bzdurne i nielogiczne.
                                    • camel_3d Re: Ewa, wymiatasz! 07.03.12, 09:43
                                      Alez janie...jak napisalem wczesniej..te pieluchy nie zatrzymuja sikow... gdyby one wchlanialy wigoc to wzorem tradycyjnego pampersa pochwili bylyb by wielkosci bloku. To taki bajer zeby uspokoic mamom sumienie i uspokoic smietanke kulturana, ze basen bedzie czysty - wiesz takie srodek placebo. One zatrzymuje wylacznie kupe - dokladnie tak samo jak takie specjalne kapielowki dla dzieci. Firmy odkryly po prostu kolejny sposob na wyciagniecie od mam kasy ...i tyle. Tu nie ma co dyskutowac, pielucha na basenie to kolejny wcisniety porodukt i tyle.

                                      I szczerze mowiac wisi mi co o tym mysla takei yntelygencje jak Anq28, ktora postanowila opatentowac pieluche wchlaniajaca kupe:))))) LOL...




                                      > No właśnie, camel. Gdybyś napisał: "zgadzam się, trzeba zabezpieczać dzieci pie
                                      > luszką, ale pamiętajcie też o prysznicu, bo pot również nie jest estetyczny", b
                                      > yłoby ok.
                                      > Ale ty piszesz mniej więcej tak, że WOLNO sikać, skoro ludzie sie pocą. A to je
                                      > st bzdurne i nielogiczne.
                                  • camel_3d Anq28 07.03.12, 09:35
                                    polaczkow rozumowanie to jest wlasnie to co ty przedstwaiasz... inny to swinie, a ja "ideal".. bo ciezko sie przyznac do bycia swinia.. nie? To jest wlasnie polaczkowe myslenie...myslenie pozwbawione logiki..
                                    • xagona Re: Anq28 08.03.12, 03:32
                                      Ja nie mam problemów z higieną i wyznaję najlogiczniejszą na świecie zasadę poniekąd z egoizmu się wywodzącą..."nie śmieć na własnym podwórku". Ja się w basenie kąpię więc robię wszystko, żeby woda w nim była czysta. Kultura osobista to inna sprawa, ale z tą też nie mam problemu. Pieluszka to nie jest chwyt marketingowy, to produkt higieniczny zabezpieczający dziecko i basen. Kąpielówki,o których wspominasz mają specjalne wkłady chłonne, które ułatwiają czyszczenie kąpielówek oraz zatrzymują częściowo wspomniane fekalia i od strony pośladków wkład jest brudny, od drugiej nie lub lekko przesiąka jak długo dziecko przebywa w basenie lub ma mało przyległe kąpielówki. Zgodnie z Twoim rozumowaniem jak matka wyciera dziecku tyłek od kupy mokrą chustką to ma całą rękę od gówna..bo przecież chusteczka przesiąka. Wkłady zatrzymują osady, zawiesiny itp. Zawsze jest to bardziej higieniczne niż ich brak. Swoją drogą ciekawe jak rozumiesz działanie tamponów:) które nasiąknięte krwią wchłaniają od drugiej strony basenową wodę...To też chwyt marketingowy? Może za chwilę będziesz kobietom wpierał, że zapaskudzają basen krwią miesięczną bo tampony nie działają?

                                      Do bycia świnią umiem się przyznać...wieki temu byłam na obozie żeglarskim na Mazurach, świat jeszcze wtedy nie wiedział o turystycznych toaletach i z grubszą sprawą czekało się aż do przystani, ale sikało się do wody. Też sikałam. Takie były czasy i taka była siła wyższa. Jednak jezioro czy morze to nie to samo co basen. W zbiornikach naturalnych związki szybko są rozkładane i wchodzą w biologiczne cykle...w basenie gdzie woda jest wymieniana raz na jakiś czas aż strach pomyśleć ile procent stanowią siki.

                                      Szkoda mojego czasu już na dyskusję z Tobą. Nie brnę dalej w temat bo za chwilę dojdziemy do momentu, gdzie po dotykaniu wacka i sikaniu na plaży, bez mycia rąk stoisz w kolejce po frytki w nadmorskim barze, sięgasz po solniczkę...następnie czyjeś dziecko sięga po tą solniczkę i wcina frytki łapkami....Może i skrajność ale obrzydliwa.....bleeeeeeeeeee
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka