Dodaj do ulubionych

Family Holidays Club

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.12, 10:29
Czy ktoś miał do czynienia z tą firmą?
Pytam, bo mam zagwozdkę.
Otóż rodzice "sprezentowali" mi wyjazd (dla 6 osób) na Wyspy Kanaryjskie. Tylko, ze nie w formie normalnej wycieczki, tylko wykupili pobyt na miejscu poprzez wyżej wymienioną firmę. Pierwszy tydzień "gratis", z drugi dopłacili coś koło 4000zł. Pani oferująca wyjazd mówiła o wyżywieniu HB w cenie. Przelot we własnym zakresie, z tym, że firma ta oferuje zakup biletów po preferencyjnych cenach.
Im większymi krokami zbliża się termin wyjazdu, tym więcej wątpliwości.
Otóż okazuje się, ze to nie jest wyżywienie HB, tylko możliwe, ze będą śniadania, ale możliwe, ze wcale nie dla 6 osób. Obawiam się również, ze preferencyjne ceny biletów okażą się mało preferencyjne, ale mam nadzieję, że się mylę...
W necie ciężko cokolwiek znaleźć na temat tej firmy. Family Holidays Club działa pod egidą Grand Holidays Club (www.grandholidaysclub.com).
Do czego zmierzam. Mianowicie-sama nigdy nie wpłaciłabym pieniędzy firmie, o której nie można zdobyć żadnych informacji, która dzwoni do ludzi (moich rodziców na przykład) z informacją "wygranej", która nie ma swojej strony internetowej.
Ale niestety, kasa wpłacona. I nie wiem, co z tym fantem zrobić. Odpuścić sobie? Żal jednak wpłaconych pieniędzy.
Jechac?
Może znajdzie się ktoś, kto wyjechał na Wyspy poprzez to tajemnicze biuro i był zadowolony?Albo przynajmniej nie zapłacił sumarycznie więcej, niż za wycieczkę wykupioną w normalnym biurze turystycznym.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • Gość: Margo Re: Family Holidays Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 10:01
        Witaj,
        widziałam Twoje pytanie wcześniej, ale dałam sobie czas na w miarę obiektywną odpowiedź. Gdybym odpisała na gorąco, byłoby to nerwowe i niecenzuralne;-)
        Otóż:
        Pani MK z FHC cierpi na amnezję, cieżką i przewlekłą. Wypiera się słów, które wypowiedziała na pierwszym spotkaniu, na którym została wpłacona kasa. Miało być wyżywienie HB - nie będzie, będą śniadania (cytat pani MK: prosze pani, z tę cenę??? wyżywienie??? to niemożliwe, ja niczego takiego nie mówiłam! )Miał być wylot z Bydgoszczy, jest z warszawy, ceny biletów miały być rzędu 800 zł, są obecnie za 1900. Przy czym jeszcze miesiąc temu pani MK mówiła, ze kupowała bilety na Teneryfę za 500 zł!!
        Pani MK kłamie i naciąga. Nie pamięta, co mówiła wczoraj, następnego dnia przekazuje sprzeczne informacje. Do tego nie ma czasu na spotkanie w celu wyjaśnienia wielu rzeczy, telefonicznie traktuje bardzo niegrzecznie i lekceważąco.
        Ostatecznie zdecydowaliśmy się wycofać pieniądze za drugi tydzień pobytu, w tym celu przesłaliśmy odpowiednie pismo. Zaznaczam, ze mieliśmy do tego prawo, pkt. 6 warunków promocji. Niestety, kwota za pierwszy tydzień nie do odzyskania, a za ten drugi - nie wiem- FHC ma podobno 2 tygodnie na rozpatrzenie, tyle mają biura podróży. A FHC nie jest biurem podróży, co sami często podkreślają. Co to jest za twór ta firma? Nie mam zielonego pojęcia. Faktem jest, ze po wpłaceniu pieniędzy, firma ta przestaje się interesować klientem. Kiedy zbliża się termin wyjazdu, owszem, dzwonią, ale traktują jakby jałmużnę wręczali, narzucają swoje zdanie, z panią MK nie można się porozumieć, przerywa, nie pozwala dojść do słowa. Jest nieuprzejma, wręcz chamska-np.
        Reasumując:
        pewne jest to , że dostaniesz apartament. i to koniec pewności, choć na pierwszym spotkaniu pani będzie zapewniała, że wszystko jest, a przelot śmiesznie tani.
        Obecnie nasz wyjazd, wliczając wpłacone już pieniądze, finansowo przebiłby all inclusive wykupione w jakimkolwiek biurze podróży. Tyle tylko, ze kupując w biurze podróży masz od początku wiedzę kiedy jedziesz, za jaką kwotę, jaki hotel, jaki standard, co masz w cenie. i wszystko masz podstawione pod nos. W przypadku FHC nie wiesz niczego. Nie wiesz do samego końca, ile będzie Cię to kosztowało, a i tak o posiłki musisz troszczyć się sam.
        Moze chaotycznie to opisałam, ale nadal jestem wkurzona na tę firmę-krzak, zę tak naciągnęła moich rodziców. Jakbyś miał jakies pytania-pisz.
        Pozdrawiam.
        • Gość: tovian Re: Family Holidays Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 10:34
          Cześć, dzięki za opinię :)
          Niestety, chęć odwiedzenia "tropików za grosz" - wbrew zdrowemu rozsądkowi - sprawiła, że podpisałem z nimi umowę. Byłem w pełni świadomy co robię i jakie są zagrożenia, a jednak to zrobiłem (próżność? ;)). Z tego co wiem, wyloty z Bydgoszczy mają startować w listopadzie, sam na nie liczę ;] Ale bardzo nie podoba mi się to, co piszesz o cenie biletów - mnie też zapewniano o maksymalnej cenie 500zł za osobę :/ Nie uda mi się tam jechać w tym roku, ale jak wrócę na pewno rzetelnie ocenię w tym wątku, tak dla informacji. Ciebie uprzejmie proszę o to samo :)
            • Gość: Margo Re: Family Holidays Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.12, 11:38
              Jesli mogę Ci coś doradzić w kwestii biletów lotniczych - nie polegaj na FHC. Prześledziłam połączenia w różnych wariacjach i konfiguracjach. Najbardziej optymalne pod względem finansowym rozwiązanie to lot przez Barcelonę. W moim przypadku byłby wylot z Gdańska do Barcelony, a z Barcelony na Teneryfę, do Barcelony chyba Ryanairem.
              Od lutego ( a nie od listopada, jak zapewnie pani MK) mają być wprowadzone czartery bezpośrednio na Teneryfę z Gdańska.
              Jesli w Twoim przypadku w grę wchodzi inna wyspa, np. Fuerteventura, to są już czartery z Gdańska.
              My chcieliśmy lecieć w październiku, a w związku z naszymi pytaniami i chęcią spisania wszystkiego czarno na białym na papierze, FHC, chcąc nas się chyba już pozbyć i mieć nas z głowy, zaproponował cenę 1900 zł. To śmieszne, wobec tego, ze na stronach touroperatorów można znaleźć niższe ceny, niewiele, ale jednak, np. 1600 zł, co przy 6 osobach ma już niebagatelne znaczenie.
      • Gość: cukini Re: Family Holidays Club IP: 91.206.1.* 20.03.13, 10:12
        Bezandzieja. za cene ich "oplaty administracyjnej" mozna znalezc samemu dobre zakwaterowanie w o wiele lepszych warunkach. Kolejna "atrakcja klubowa" czyli :"badz czlonkiem i czuj sie wybrancem" - owszem do wykolowania. Stanowczo odradzam korzystania z klub Grand Holidays. Poza tym nachalna i niekoniecznie mila obsluga, oferta w necie wyglada cudnie. A w osrodku... no coz ... to moj czyba szosty wyjazd na wyspy a pierwszy z Klubem (i ostatni) i mowiac szczerze nie jest atrakcyjnie. Aczkolwiek namawiam na odwiedzania wysp, sa po prostu cudowne
        • Gość: Ulikt Re: Family Holidays Club IP: *.centertel.pl 21.04.14, 19:53
          Czy płaci się podatki od tych opłat rezerwacyjnych bo podobno klientów mnóstwo a nie przypominam sobie abym dostał fakturę badź paragon z kasy fiskalnej? Rezerwację opłaciłem w maju zeszłego roku i tak korzystając ze świąt czytam sobie te "miłe" wpisy. Capone też posadzili w końcu za podatki:-)
    • Gość: Margo Re: Family Holidays Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.12, 13:56
      Biorąc pod uwagę dotychczasowe kontakty z Family Holidays Club, STANOWCZO ODRADZAM korzystanie z "usług" tego tajemniczego tworu.
      Do czasu podpisania umowy i wpłacenia pieniędzy pracownicy, a zwłaszcza jedna pracownica, p. Małgorzata K. dwoi się i troi, żeby tę kasę wydębić od klienta. Odpowiada na wszelkie pytania, zgodnie z oczekiwaniami pytającego ( czy w cenie są posiłki? odp:Ależ oczywiście, ze są!, czy cena biletów, którą pani podaje jest realna? odp. proszę pani/pana, pracuję w tej branży od wielu lat, wiem, co mówię, mamy rozliczne kontakty z przewoźnikami. Ostatnio w lipcu leciałam na Teneryfę i płaciłam za bilet 500 zł). Kasa wpłacona-klient złowiony. Na papierze słowa pani MK nie są potwierdzone. Schody zaczynają się w momencie, kiedy zbliża się termin wyjazdu. Klient dopytuje o posiłki i co się okazuje? " Ależ proszę pani/pana, ja niczego takiego nie mówiłam, jestem powazna osobą i nigdy nie obiecywałabym czegoś takiego! Owszem, czasami sa promocje na posiłki i w takiej sytuacji czasami klienci mają w cenie posiłek, ale przykro mi, w państwa przypadku nie ma takiej możliwości. " Okazuje się, ze w zadnym miesiącu nie ma takiej możliwości, a pani MK bezczelnie kłamie.
      Loty? " Nie wiem, co się dzieje, bilety są bardzo drogie, to chyba wina upadku OLT, że inni przewoźnicy podnieśli ceny, a ja nic nie mówiłam, że bilety będą po 500-800 zł"
      Kiedy klient zaczyna się denerwować i przestaje u siebie doszukiwać się schizofrenii, bo jest pewien, ze nie uległ na pierwszym spotkaniu halucynacjom słuchowym, zaczyna klient ów coraz mocniej naciskać, pani MK staje się chamska, bezczelna, podnosi głos, wypiera się wszystkiego, co mówiła, zaprzecza temu, co mówiła wczoraj, miota się w zeznaniach. Kiedy klient jest twardy i upiera się przy swoim, pani MK mówi, ze odwołana została rezerwacja tego klienta i ona nie będzie dłużej z nim rozmawiała, odkłada telefon. Nie ma możliwości na spotkanie, bądź choćby telefoniczny kontakt z właścicielem biura, panem Krzemińskim 9podaję nazwisko, jest ono ogólnodostępne w necie po podaniu w Google nazwy firmy).
      Droga mailowa zawodzi, pani MK wypiera się, że jakikolwiek mail wpłynął, normalnie chyba te maile w kabelkach im zostają i nie wpadają do skrzynek.
      Odradzam stanowczo wykupowanie drugiego tygodnia pobytu!
      Kontakt z tą firmą kończy się w momencie wpłacenia pieniędzy. W moim przypadku, niestety, drugi tydzień został wykupiony i zgodnie z warunkami promocji można z niego zrezygnować i odzyskać pieniądze. W rzeczywistości jest to niezmiernie trudne, bo drogą mailową niemożliwe, bo, jak pisałam, maile dziwnym sposobem nie docierają. Spróbowałam innej drogi, nie wiem, co z tego wyniknie, czy odzyskam pieniądze. W każdym razie nie popuszczę, za te wszystkie nerwy, kłótnie, kłamstwa, robienie z nas paranoików za pomocą tanich technik socjotechnicznych sprzed 10 lat.
      Jeśli ktoś jest zainteresowany, ma jakieś pytania, wątpliwości, chętnie odpowiem, zaglądam do tego wątku. O ile są jeszcze ludzie, którzy odważyli się wpłacić takiemu biuru jakiekolwiek pieniądze, biorąc pod uwagę "niebyt" w necie, niemożność sprawdzenia opinii w dobie ogólnodostępnego internetu.
      Postaram się dopisać, jak skończyła się moja walka.
      • krzemek6 Re: Family Holidays Club 17.09.12, 14:42
        Witam,
        W dniu wczorajszym skontaktowaliśmy się telefonicznie z naszą klientką K.SZ. prosząc o wyjaśnienie dokonanych przez nią wpisów na forum. Odpowiedziała, że nic jej o tym nie wiadomo i że to nie ona jest ich autorką. No cóż brak pani K.SZ. odwagi do przyznania się o wypisywaniu bredni na forum. Nie brak natomiast czasu szukając bratnich sobie dusz dzieląc się krasomówczymi popisami.
        Otrzymujemy od pani K.SZ. kilka telefonów dziennie, w których zamęcza naszych pracowników niekończącymi się nieistotnymi pytaniami.
        Do naszej klientki pasuje wiele epitetów, którymi obrzuca panią M.K.
        Widocznie niejednokrotnie je już słyszała pod swoim adresem a teraz przytacza na forum.
        Pani K.SZ. nie pamięta, że nasza oferta przytoczona przez nią na forum przelotu w kwocie 800 PLN dotyczyła tanich linii lotniczych. W jednym ze swoich postów odkrywa tanie lotnicze chwaląc się, że znalazła alternatywę dla lotów czarterowych. Brawo za ponowne odkrycie Ameryki.
        Ośrodki, do których kierowani są nasi klienci mają różne formy dodatkowej bezpłatnej promocji w zależności od sezonu: HB, śniadania, wycieczki, spa. Nasza klientka oczekuje oczywiście wszystkich naraz. Wpłacona przez pani rodziców kwota ok. 4800 PLN za okres 2 tygodni dla 6 osób podobno przewyższa kwotę za pobyt all inclusive wykupioną w dowolnym biurze podróży. Pozostawiam to bez komentarza.
        Nasza firma istnieje 16 lat i jest bezpośrednim przedstawicielem hiszpańskiej firmy Grand Holidays Club. Dlatego odsyłamy naszych klientów do korzystania z jej stron internetowych w języku polskim.
        Najlepszym dowodem na wiarygodność naszej firmy jest fakt, że pani rodzice korzystali z naszej oferty i byli z niej bardzo zadowoleni.
        Z uwagi na pani rodziców daliśmy pani siostrze bezpłatny apartament na okres 7 dni ze śniadaniami dla 7 osób, o czym pani nie wspomniała w swoich wpisach.
        Z usług naszej firmy skorzystało setki zadowolonych klientów poznając alternatywną formę spędzania wakacji na wysokim poziomie za stosunkowo małe pieniądze.
        Niestety raz na jakiś czas trafia się klient, któremu wszystko nie pasuje i szuka dziury w całym. Nie jest ważne, że taka osoba jeszcze nie skorzystała z oferty. Musi narzekać i wymyślać nieistniejące problemy. Nie jest to wina biura, które stara się, aby klient był zadowolony tylko nieciekawej i nieudanej osobowości osoby wypisującej na forach bzdury.


        Pozdrowienia,
        Andrzej Krzemiński
      • Gość: Jerzy Re: Family Holidays Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 20:14
        My wyjechaliśmy z Family Holiday Club rodzinnie (6 osób) na Teneryfę. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu. Lot zarezerwowaliśmy przez biuro z Łodzi, polecone przez Panią Małgorzatę, była to najtańsza oferta (sprawdziliśmy). Po wylądowaniu na lotnisku Reina Sofia na Teneryfie czekała na nas bezpłatna taksówka, która zawiozła nas do Flamingo Club. Tam otrzymaliśmy klucze do apartamentu (2 sypialnie, salon, 2 łazienki, kuchnia z pełnym wyposażeniem), vouchery na posiłki i wszystkie informacje na temat naszego pobytu. Nazajutrz spotkaliśmy się z przemiłym Panem Mario, zarezerwowaliśmy wycieczki w miejsca, które chcieliśmy zobaczyć. Na wycieczki pojechaliśmy z polskimi opiekunami Panem Mariuszem i Panem Rafałem, było wspaniale. Przepiękne widoki, wyczerpujące informacje, odpowiedzi na wszystkie pytania, kreatywnie zorganizowany czas, dostosowany do naszych oczekiwań. Personel w hotelu czarujący i bardzo pomocny, imprezy w hotelu rewelacyjne. Polecam wyjazdy z tym biurem. My w każdym razie jeszcze nie raz wyjedziemy z Family Holiday Club.
        • Gość: MAGDA Re: Family Holidays Club IP: *.dynamic.cdma.plus.pl 29.07.13, 10:22
          My również jesteśmy bardzo zadowoleni. Spędziliśmy tydzień na Teneryfie z Family Holiday Club.
          Obsługa biura na najwyższym poziomie. Bilety lotnicze zostały zarezerwowane w Berlinie (na naszą prośbę). Apartamenty super, wyżywienie też, obsługa hotelowa bardzo pomocna i co najważniejsze znająca język angielski.
          Bardzo polecam
        • Gość: Joanna Re: Family Holidays Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.14, 15:13
          Jak wyjedziecie państwo nie raz?! skoro wyjazd promocyjny oferowany jest tylko "wybrańcom" o odpowiednich zarobkach, raz tylko, i podczas pobytu trzeba podjąć decyzję o kupnie czy dzierżawie apartamentu na lata przyszłe?! I to już nie bezpłatnie. Wszak FHC biurem podróży nie jest! Dalsze ewentualne wyjazdy odbywają się pod opieką głównego organizatora Grand Holidays Club i to po opłaceniu składki rocznej (sic! klubowej). Chodzi o to aby podczas tego "darmowego" i "promocyjnego" pobytu taką umowę klubowego wypoczynku podpisać.
    • Gość: ania Re: Family Holidays Club IP: *.bg.univ.gda.pl 11.09.13, 11:41
      Moi rodzice też dali się nabrać na ofertę tej firmy i w grudniu upływa nam termin wyjazdu. Nie wiem teraz, czy zamawiać czy nie. Wiem tylko, że pobyt w hotelu jest darmowy, natomiast wyżywienie i lot trzeba opłacić samemu. Pisał do mnie w zeszłym roku Pan, który zdecydował się jechać i niby wszystko się zgadzało. W ramach tego wyjazdu trzeba bodajże iść na jakieś spotkanie dotyczące promowania nieruchomości tam na miejscu, jakaś oferta kupna, nie wiem dokładnie.
      Jeżeli ktoś posiada jakieś sprawdzone informacje, to proszę o kontakt !
      maryjane1989@wp.pl
    • Gość: Margo Finał sprawy IP: *.biproraf.com.pl 07.11.13, 14:26
      Opisana przeze mnie historia znalazła finał w sądzie.
      Trochę to wszystko trwało, ale było warto, bowiem rodzice odzyskali pieniądze wpłacone za drugi tydzień pobytu wraz z odsetkami i kosztami postępowania sądowego. Co istotne- FHC przelał dużą część kwoty roszczenia jeszcze przed rozprawą, co wskazuje, że owe biuro miało świadomość przegranej w sądzie.
      Jak widać, warto walczyć o swoje pieniądze, warto udowadniać nieuczciwym, że są nieuczciwi.
      I mam nadzieję, że jeśli ktokolwiek będzie szukał w necie informacji na temat Family Holidays Club, trafi na ten wątek i wyciągnie odpowiednie wnioski, że opisana historia pomoże podjąć odpowiednią decyzję.
      Pozdrawiam
    • Gość: Ewa i Jerzy tak było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.14, 21:55
      Byliśmy od 21 do 28 stycznia 2014 r. na Teneryfie. Wyjechaliśmy rodzinnie (rodzice i dwoje dzieci 13 i 16 lat). Organizatorem naszych wczasów podobnie jak w ubiegłym roku był Family Holiday Club w Gdańsku. Bilety lotnicze na przelot (tanio !) , kupowaliśmy przez biuro polecone nam przez sympatyczną Panią Małgorzatę Komor, która od momentu podjęcia przez nas decyzji o terminie naszego wyjazdu aż do powrotu utrzymywała z nami kontakt telefoniczny. Miło jest wiedzieć, że przypadku jakichkolwiek problemów jest telefoniczny kontakt z przedstawicielem organizatora (Family Holiday Club)..
      Po wylądowaniu na lotnisku Rei Sofia, odszukaliśmy czekającego na nas kierowcę taksówki, który zawiózł nas do Hotelu Regency czny. Club. Transfer z lotniska był bezpłatny.
      Tam przywitała nas polska rezydentka, załatwiliśmy wszystkie formalności, przekazała nam niezbędne informacje dotyczące naszego pobytu i pojechaliśmy taksówką do miejsca naszego zakwaterowania. W recepcji Chayofa Cuntry Club zostaliśmy przyjęci przez przemiłą recepcjonistkę, która poinformowała nas o udogodnieniach, z których mogliśmy korzystać bezpłatnie lub za dodatkową opłatą. Personel hotelowy w każdym miejscu, czy to w recepcji, basenie, restauracjach, house keepingu bardzo kompetentny, grzeczny, dyskretny, pomocny we wszystkich sprawach, z jakimi się zwracaliśmy.
      Apartament przydzielony do naszej dyspozycji był ładny i gustownie urządzony. Składał się z salonu z aneksem kuchennym w pełni wyposażonym zarówno w naczynia jak i sprzęt AGD, dwóch sypialni, dwóch łazienek, dwóch tarasów. W Chayofa Country Club jest naprawdę bardzo czysto, apartamenty są codziennie sprzątane, codzienna jest wymiana ręczników, pościeli. Hotel zlokalizowany jest w odległości 5 km od Los Cristianos/Las Americas, jest bardzo dobrze skomunikowany z centrum Los Cristianos, dojazd bezpłatnym autobusem trwa 5 minut.
      Preferowaliśmy wypoczynek łączony: „beach and sun” oraz zwiedzanie. Trzy dni spędziliśmy na plażowaniu nad oceanem (Playa de las Visitas). Śliczna, czysta, szeroka plaża, możliwość wypożyczenia leżaków, parasoli, na plaży ogrodzone boisko do siatkówki, natryski, czyste toalety, wzdłuż promenady mnóstwo barów, gdzie można smacznie zjeść. Kolejne trzy dni zajęły nam wycieczki do Jangle Park, Loro Park i na La Gomerę. Niezapomniane wrażenia, zakochaliśmy się w tej wyspie. Gorąco polecamy, zarówno Terenyfę, jako miejsce na wymarzone wakacje, hotel Chayofa Country Club, a także operatora, za pośrednictwem którego zorganizowaliśmy ten wyjazd – tydzień tak szybko mija.
      Zaraz po powrocie Pani Małgorzata Komor zadzwoniła do nas i zapytała o przebieg naszego urlopu, wrażenia no i ewentualne zastrzeżenia co do jakości usługi. Najlepszą oceną jest fakt, że kolejne ferie zimowe też chcielibyśmy spędzić w tym miejscu i oczywiście ze sprawdzonym już operatorem Family Holiday Club, ponieważ oferuje najlepsze warunki pobytu i finansowe.
      Ewa, Wiktoria, Jerzy i Oskar
    • claire97 Re: Family Holidays Club 21.02.14, 13:17
      Za pozwoleniem umieszczam opinię klienta z innego wątku dot. Family Holidays Club:
      tak było
      Autor: Gość: Ewa i Jerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.14, 21:55
      Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz
      Byliśmy od 21 do 28 stycznia 2014 r. na Teneryfie. Wyjechaliśmy rodzinnie (rodzice i dwoje dzieci 13 i 16 lat). Organizatorem naszych wczasów podobnie jak w ubiegłym roku był Family Holiday Club w Gdańsku. Bilety lotnicze na przelot (tanio !) , kupowaliśmy przez biuro polecone nam przez sympatyczną Panią Małgorzatę Komor, która od momentu podjęcia przez nas decyzji o terminie naszego wyjazdu aż do powrotu utrzymywała z nami kontakt telefoniczny. Miło jest wiedzieć, że przypadku jakichkolwiek problemów jest telefoniczny kontakt z przedstawicielem organizatora (Family Holiday Club)..
      Po wylądowaniu na lotnisku Rei Sofia, odszukaliśmy czekającego na nas kierowcę taksówki, który zawiózł nas do Hotelu Regency czny. Club. Transfer z lotniska był bezpłatny.
      Tam przywitała nas polska rezydentka, załatwiliśmy wszystkie formalności, przekazała nam niezbędne informacje dotyczące naszego pobytu i pojechaliśmy taksówką do miejsca naszego zakwaterowania. W recepcji Chayofa Cuntry Club zostaliśmy przyjęci przez przemiłą recepcjonistkę, która poinformowała nas o udogodnieniach, z których mogliśmy korzystać bezpłatnie lub za dodatkową opłatą. Personel hotelowy w każdym miejscu, czy to w recepcji, basenie, restauracjach, house keepingu bardzo kompetentny, grzeczny, dyskretny, pomocny we wszystkich sprawach, z jakimi się zwracaliśmy.
      Apartament przydzielony do naszej dyspozycji był ładny i gustownie urządzony. Składał się z salonu z aneksem kuchennym w pełni wyposażonym zarówno w naczynia jak i sprzęt AGD, dwóch sypialni, dwóch łazienek, dwóch tarasów. W Chayofa Country Club jest naprawdę bardzo czysto, apartamenty są codziennie sprzątane, codzienna jest wymiana ręczników, pościeli. Hotel zlokalizowany jest w odległości 5 km od Los Cristianos/Las Americas, jest bardzo dobrze skomunikowany z centrum Los Cristianos, dojazd bezpłatnym autobusem trwa 5 minut.
      Preferowaliśmy wypoczynek łączony: „beach and sun” oraz zwiedzanie. Trzy dni spędziliśmy na plażowaniu nad oceanem (Playa de las Visitas). Śliczna, czysta, szeroka plaża, możliwość wypożyczenia leżaków, parasoli, na plaży ogrodzone boisko do siatkówki, natryski, czyste toalety, wzdłuż promenady mnóstwo barów, gdzie można smacznie zjeść. Kolejne trzy dni zajęły nam wycieczki do Jangle Park, Loro Park i na La Gomerę. Niezapomniane wrażenia, zakochaliśmy się w tej wyspie. Gorąco polecamy, zarówno Terenyfę, jako miejsce na wymarzone wakacje, hotel Chayofa Country Club, a także operatora, za pośrednictwem którego zorganizowaliśmy ten wyjazd – tydzień tak szybko mija.
      Zaraz po powrocie Pani Małgorzata Komor zadzwoniła do nas i zapytała o przebieg naszego urlopu, wrażenia no i ewentualne zastrzeżenia co do jakości usługi. Najlepszą oceną jest fakt, że kolejne ferie zimowe też chcielibyśmy spędzić w tym miejscu i oczywiście ze sprawdzonym już operatorem Family Holiday Club, ponieważ oferuje najlepsze warunki pobytu i finansowe.
      Ewa, Wiktoria, Jerzy i Oskar
          • Gość: jasiu... Re: Family Holidays Club IP: *.unitymediagroup.de 21.02.14, 14:20
            ludzie! Odrobinę profesjonalizmu!

            W pierwszym poście doskonale napisany tekst na temat urlopu zorganizowanego przez pewną firmę.

            W drugim poście, ta sama - zalogowana - osoba pisze: "o naszej firmie".

            Mam rozumieć - "naszej" a więc claire97 (rok urodzenia?) w jaki sposób jest z tą firmą związana? Umową o pracę? A może "tylko" jest właścicielką, bądź współwłaścicielką firmy?

            Bo wyraz "nasz" jest zaimkiem dzierżawczym odpowiadający zaimkowi osobowemu "my". Nasza firma, czyli firma, którą "my" - no właśnie, można prosić o kontynuację, bo temat dość interesująco się rozwinął.

            Zaraz zaraz, kto to powiedział, że wszelkie okazje najdrożej kosztują?
            • claire97 Re: Family Holidays Club 21.02.14, 15:12
              Uprzejmie informuję, że Pani Komor jest bardzo zajęta, ponieważ prowadzi kolejne spotkanie z klientami. Mamy bardzo dużo spotkań, w tym samym biurze, od 1996 roku. Jesteście niepocieszeni...klika bezrobotnych nieudaczników.
                • claire97 Re: Family Holidays Club 21.02.14, 15:41
                  Uprzejmie informuję, że naszym biurem klienci się zachwycają od 1996 roku. Budynek 1904 r. budowy. 650 m2. Piękna willa, piękna architektura. Piękna praca. Zazdrościcie pewnie, klika bezrobotnych nieudaczników. A Klub Delfin jak najbardziej nadal istnieje! Pozdrawiam. Krzemińska (Krzemiński nie ma czasu na wspaniałą wymianę zdań z wami).
                    • matros54 Re: Family Holidays Club 07.03.14, 13:06
                      Szanowan pani Krzeminska!
                      Pani aktywnosc na tym watku jest zrozumiala - jak wlascicielka firmy
                      musi pani dbac o jej wizerunek. Uwazam, ze zamiast wdawac sie w
                      watpliwej jakosc przepychanki slowne lepiej bylo by rzeczowo, szczerze i
                      "otwartym tekstem" przedstawic wlasciwy charakter waszej firmy.
                      Dzis nikt juz nie wierzy w "darmowe obiadki" w pieciogwiazdkowej restauracji zwlaszcza.
                      zrozumiale jest wiec, ze ludziska wietrza podstep. Nie prezentujcie sie
                      jako wspanialomyslni altruisci, ktorzy z czystej milosci blizniemu
                      funduja niemal darmowe wczasy. Gdzies musi byc wasz zysk wiec i gdzies musi
                      byc haczyk. Dom w Gdansku (tak widzialem - fajny) sam sie nie utrzyma.
                      W zysku firmy nie ma nic zdroznego, niestosowne jest zas to, ze skrzetnie skrywacie
                      swoje prawdziwe oblicze przed kljentami.
                      Krzemiski dosc obrazliwie potraktowal zalozycielke tego watku.
                      Ale to jej sad przyznal racje - o czyms to swiadczy - wypadaloby przeprosci.
                      Szkoda, ze nie podano uzasaddnienia wyroku.
                      Czy sad stwierdzil, iz wprowadziliscie kljenta w blad - czyli oszustwo, czy
                      "tylko" uznal, ze obowiazek zwrotu pieniedzy wynika z umowy.
                      Nie wiem ktora opcja bardziej was dewaluuje z punktu widzenia uczciwosci kupieckiej.
                      Na tym watku prezentuje pani jedna, niezwykle pozytywna , wrecz laurkowa opinie.
                      Troche "siedze" na Oceniacz.pl na Tripadvisor itp stronach. Czytam opinie turystow
                      zanim zdecyduje sie na jakis wyjazd. Moge pania zapewnic, ze normalni turysci nie pisza opini
                      w stylu ktory laczy pochwalna laurke na poziomie komunistycznej propagandy z
                      z sugestywna prezentacja "zlotej" oferty. Nie trzeba byc specem od analizy
                      wypowiedzi aby wylapac istotne roznice miedzy prawdziwymi opiniami a ta ktora pani nam przedstawia.
                      Nie twierdze, ze ta jedna jest falszywa, uwazam ze jest zastanawiajaco malo wiarygodna.
                      Zwlaszcza, ze.. na innych forach poswieconych waszej firmie, pozytywnych opini wiecej,
                      ale wszystkie pisane w bardzo zblizonym stylu, same zalety, podobne sformulowane spostrzezenia.
                      wrecz te same slowa - np. zwroty "sympatyczna pani Malgorzata" "przemila recepcjonistka..." "przemily pan ..." zbieg okolicznosci czy tez jeden, ten sam autor?





                      • claire97 Re: Family Holidays Club 07.03.14, 14:30
                        Szanowny panie matrosie (czy matros, a może marynarzu?)
                        Widzę, że ma pan dużo czasu, chętnie podyskutuję!
                        Moja aktywność na forum jest zrozumiała, ponieważ jestem związana z firmą od 1996 roku, a w dniu dzisiejszym obchodzimy 18 rocznicę 1 dnia pracy w firmie słynnej pani Komor!
                        Nie proponujemy darmowych obiadków, tylko darmowe tygodniowe zakwaterowanie w apartamencie od 2 do 6 osób. W sezonie niskim (jak teraz) są jeszcze darmowe śniadania oraz 5 darmowych wejść do hotelowego SPA dla 2 osób. Czy to nie brzmi bajecznie?
                        Klienci pokrywają koszty dojazdu. Jak mają się żywić - to jest ich sprawa: każdy apartament posiada aneks kuchenny, ceny w supermarketach są zbliżone do cen w Polsce. Jeżeli ktoś nie chce gotować - wyżywienie HB w restauracji kosztuje 105 eur za tydzień dla os. dor., i połowę - dla dziecka do 12 lat. Czy to jest dużo?
                        Gdzie jest haczyk? W prezentacji systemu wypoczynku, na przyszłość. Klienci zapoznają się na miejscu z systemem wczasów rodzinnych. Decyzja czy należeć do takiego systemu czy nie - pozostaje wyłącznie sprawą klientów. Czy podróżować i zatrzymywać się w wybranej sieci hotelowej na całym świecie? Czy w ogóle nigdy więcej nie spotkać się z tym systemem? Decyzja należy do klientów.
                        Wyjaśniam przy okazji, że budynek w Gdańsku przy ul. Małachowskiego 1 nie należy do naszej firmy, na razie nie potrzebujemy 650 m2...Ale kto wie? Może kiedyś odkupimy go od księcia Jana Lubomirskiego...
                        Od 1996 r. wynajmujemy tu biuro i bardzo go lubimy, z resztą klienci chętnie tu wracają.
                        Teraz o sądzie, pierwszym do 1996 roku. Sprawa zakończyła się ugodą, ponieważ p.Krzemiński chciał sobie oszczędzić przepychanki z ludźmi, którzy z góry byli nastawieni negatywnie. A propos, rodzice klientów, którzy przepychali się w sądzie, byli z naszą firmą na Teneryfie w roku 2002 i mieli tylko pozytywne wrażenia...
                        Nie prezentuję żadnych opinii klientów. To klienci się wpisują na forum. Prawdziwi klienci, którzy skorzystali z naszej oferty.
                        W chwili obecnej toczy się sprawa na policji dot. nękania naszej firmy, negatywnych wpisów na forum sporządzonych przez znane nam osoby. Większość wpisów obrażających naszą firmę, została usunięta przez Agora SA. Niestety, razem z nimi z powodów technicznych zostały usunięte wszystkie wpisy dot. wątku. Ale poprosiliśmy o powrót naszych wpisów dot. sądu, ponieważ wyjaśniały one całą sprawę. Mam nadzieję, że niedługo się pojawią.
                        Jeżeli dziwią pana pozytywne opinie - zapraszam do biura, sam pan się przekona!
                        Pozdrawiam,
                        S.Krzemińska

                          • matros54 Re: Family Holidays Club 07.03.14, 20:57
                            Pani Krzeminska!
                            Po pierwsze - moj wolny czas - czy mam go duzo - to wylacznie moja spraw.
                            Czepianie sie jest z pani strony wysoce niestosowne. Ja wiem, ze czasmai
                            trudno zapanowac nad wrodzonymi i wyuczonymi umiejetnosciami manipulacji
                            ale prosze sobie darowac na przyszlosc.

                            Po drugie - nie jestem jak Kero internetowym trolem. Wasza firma interesuje mnie
                            bo bliska mi osoba wylosowala wasza nagrode i teraz podobnie jak
                            wiekszosc wpisujacych sie na roznych forach - ma watpliwosci.
                            Przyzna pani, ze nie brakuje tu wpisow z zapytaniem "co to za firma"
                            Dowodzi to, ze wasza polityka informacyjna jest do d..y.
                            No a poniewaz dzialacie calkiem dlugo nie mozna mowic, ze jest tak
                            bo brakuje wam doswiadczenia. Prosze zwrocic uwage, ze w tej jednej
                            odpowiedzi na moj post zawarla pani wiecej informacji niz we wszystkich pozostalych
                            pyskowkach. Moze po prostu trzeba umiec zadawac pytania,
                            Tylko, ze wasi klienci nie musza posiadac takowej umiejetnosci,
                            wy natomist powinniscie umiec rospraszac wszelkie watpliwosci.
                            Wezmy sprawe z Margo.
                            Nic by sie nie stalo, gdybyscie na samym wstepie na zwyklej kartce, duzym drugiem
                            podawali co naprawde jest w ofercie a co moze ewentualnie byc i kto to gwarantuje.
                            Pisze o tym bo ta bliska mi osoba tez wyszla z biura we Wrzeszczu swiecie przekonana,
                            ze oferta jest "All in" plus szereg bezplatnych atrakcji jak chocby
                            wizyta dla max 6 osob w Siam Parku (jak wiem jeden dzionek tam to wiecej niz 50 eurasow).
                            To co pani mi teraz odpisala jest juz bardziej realistyczne - wlasne wyzywienie,
                            czasami mozliwe jakies extrasy. Czy mam wiec przyjac, ze moja znajoma sie
                            przeslyszala, lub sama sobie to "all in" wymyslila???Juz blizej mi do
                            stwierdzenia, ze to pani mowila o wszystkim tak, zeby ona uwierzyla w to co pani chce aby wierzyla.
                            Nie trzeba klamac - wystarczy troche manipulacji.
                            Pisze pani, ze w wieloletniej dzialanosci tylko jedna sprawa w sadzie -
                            ja bym powiedzial ze az jedna - brzmi inaczej nieprawdaz?
                            Znam ceny wiec wiem, ze wasza oferta - nawet bez wyzywienia i bez zadnych dodatkow
                            nadal moze byc atrakcyjna dla kilkuosobowej rodziny. Wiec po co wam mamic, ze
                            jest inaczej? Dlaczego nie powiedziec jasno? - jedziecie tak tanio
                            bo jest to swoista reklama/prezentacja firm oferujacej wlasnosci wakacyjne.
                            Co do laurkowej opini to podtrzymuje - jest malo wiarygodna bo normalni turysci tak nie pisza!
                            Jest pewnie autentyczna ale autentyczna tak samo jak autentyczne byly w Misiu
                            opinie o prezesie klubu Tecza nagrywane na magnetofonie.
                            Aby przekonac, ze nie jestm uprzedzony prosze bardzo o informacje
                            kiedy w najblizszym czasie organizujecie lot czarterowy Gdansk Tenerife?
                            Czy sa jeszcze wolne miejsca i ile kosztuje bilet w obie strony.
                            • Gość: Margo do matros54 IP: *.jpk.pl 07.03.14, 22:27

                              Szanowny Panie,
                              poniekąd czuję się wywołana do tablicy, choć od wyjazdu mojej rodziny na Teneryfę minęło półtora roku, od sprawy w sądzie zdecydowanie mniej.
                              Okazuje się, że członkowie mojej rodziny nie uległy zbiorowym halucynacjom słysząc o tym, że pobyt "promocyjny" zawiera np. wyżywienie i szereg innych "gratisów". Tak, pani Komor obiecywała, po czym okazało się, że nic takiego nie będzie miało miejsca, a od chwili podjęcia prób wyegzekwowania obietnic, staliśmy się "klientami negatywnie nastawionymi". Obietnice,oczywiście, nie znalazły się w "umowie", nasza wina, ze uwierzyliśmy w deklaracje bez pokrycia. Nie jest dla mnie argumentem, ze za "taką cenę" oczekuję luksusów. Oczekuję tego, do czego zobowiązała się firma. A decydując się na wyjazd chcę obustronnego wywiązania się z umowy. Nawet kosztem łatki klienta roszczeniowego. Nie oczekiwałam trzypokojowego apartamentu, dla trzech osób ( w tym małego dziecka) jest to zbyteczne. Oczekiwałam realizacji obietnic.
                              Zrezygnowaliśmy z opłaconego drugiego tygodnia pobytu, mieliśmy do tego pełne prawo i sprawa w sądzie dotyczyła właśnie zwrotu za pobyt w drugim tygodniu. Dotrzymaliśmy wszelkich terminów, określonych w "umowie" z FHC. Pisząc umowa w cudzysłowie mam na myśli fakt, ze dokument ten nie spełnia żadnych zasad formy prawnej, co potwierdziło 3 niezależnych prawników, z którymi konsultowaliśmy się. Jednak FHC nie chciało uznać naszych racji w postępowaniu polubownym, przedsądowym. Pomijam fakt żenującej korespondencji otrzymywanej od przedmiotowej firmy, urągającej zasadom savoir vivre, interpunkcji i ortografii.
                              Jeśli chodzi o czartery organizowane przez FHC - ta firma nie jest touroperatorem. Można skorzystać z lotów czarterowych np. TUI, po komercyjnych cenach, stanowiących zasadniczy koszt całej imprezy. W październiku cena wynosiła 1800 zł. Co ciekawe, kupując bilety na własną rękę w TUI koszt był o 150 zł niższy, niż oferowany przez panią Komor (tego samego dnia), po rzekomych znajomościach, ze zniżkami z nich wynikającymi -również poprzez TUI.
                              Zrezygnowaliśmy z drugiego, już nie "promocyjnego" tygodnia, gdyż nie otrzymaliśmy żadnego potwierdzenia pobytu. Łącznie z voucherem, dotyczącym pobytu w pierwszym tygodniu, otrzymaliśmy drogą elektroniczną coś, co nazywało się: potwierdzenie pobytu w jednym z kilku ośrodków na Wyspach Kanaryjskich (może niedokładnie taka nazwa, ale dokładnie taki wydźwięk). Równie dobrze mogłoby to być potwierdzenie pobytu na ławce w parku. Z uwagi na fakt, że lecieliśmy z bardzo małym dzieckiem, nie mogliśmy sobie pozwolić na taki dreszczyk emocji. We własnym zakresie zorganizowaliśmy sobie pobyt w drugim tygodniu.
                              FHC miało ponad ROK na polubowne zakończenie sporu. Tyle bowiem czasu minęło od naszej rezygnacji. Firma nie skorzystała. O, przepraszam, dwa dni przed rozprawą prawnik FHC wystąpił z propozycją ugody (rezygnacji z odsetek od kwoty roszczenia). A my, niewdzięcznicy, nie skorzystaliśmy z tak wspaniałomyślnie podjętej decyzji.
                              W sądzie została zawarta ugoda, taka droga jest najszybsza w celu zakończenia niemiłego epizodu z FHC. Ugoda z naszej strony polegała na nieznacznym obniżeniu kwoty odsetek.
                              Naszą motywacją do podjęcia walki w sądzie była chęć udowodnienia, ze nie można bezkarnie oszukiwać i naciągać ludzi. I że takie postępowanie nie popłaca. Bowiem nawet jeden niezadowolony klient jest najgorszą antyreklamą, niż stu zadowolonych. Nie byłoby tego wątku, gdyby FHC była firmą rzetelną, wywiązującą się z umowy.

                              Chętnie odpowiem na wszelkie pytania, proszę napisać: elifli@wp.pl
                              z wiadomych względów nie mogę tutaj podać swojego numeru telefonu.
                              Pozdrawiam
                              • claire97 Re: do matros54 08.03.14, 07:30
                                Szanowna pani margo zapomniała dodać, że z firmą FHC udała się na promocyjny tygodniowy pobyt na Teneryfie i w ramach 200 eur (opłata rezerwacyjna za jeden apartament) otrzymała dwa osobne apartamenty. Zapomniała również o tym, że 7 osób - członkowie jej rodziny - otrzymały za darmo śniadania w ramach tygodniowego pobytu.
                                Firma FHC nie sprzedaje biletów lotniczych. Jest to firma marketingowa, nie biuro podróży. Wszyscy klienci kupują bilety na własną rękę.
                                margo i jej rodzina, chcąc zaoszczędzić na drugim tygodniu, wycofali się z już uiszczonej opłaty za pobyt. I pojechali w drugim tygodniu z podobnej promocji do innego hotelu na Teneryfie (znanego nam, rzecz jasna, ponieważ z nim również współpracujemy). To było bardzo sprytnie rozegrano przez margo: 7 osób w 2 hotelach przez 2 tygodnie za grosze. Generalnie jest zabronione łączenie takiego rodzaju promocji w konkurencyjnych hotelach, ale margo tym się nie przyjmowała.
                                Pozdrawiam, S. Krzeminska
                                • Gość: Margo do claire97 IP: *.jpk.pl 08.03.14, 08:51
                                  Ubolewam, ze znów mija się Pani z prawdą.
                                  Otóż w pierwszym tygodniu na Teneryfie przebywało łącznie 5 osób, zbyteczne więc były śniadania dla 7.
                                  Szanowna Pani, jeśli nie potrafi Pani czytać ze zrozumieniem, postaram się powtórzyć w jeszcze przystępniejszej formie. Mianowicie, nie jest istotne, ile kosztował "promocyjny" wyjazd (pierwszy tydzień). Oczekiwałam jedynie wywiązania się ze złożonych obietnic. To wszystko. Zdecydowaliśmy się na ten wyjazd pod warunkiem wypełnienia przez FHC zadeklarowanych obietnic. A tego Family Holidays Club nie zrobiło. To jest bezsprzeczny fakt.
                                  Co do miejsca spędzenia drugiego tygodnia - miejsce naszego pobytu to nasza sprawa i nic nikomu do tego. Nie złamaliśmy żadnego punktu umowy, w przeciwieństwie do FHC. Proszę napisać, w którym miejscu jest napisane ze organizacja w dowolny sposób pobytu w drugim tygodniu jest zabroniona??? Co było powodem rezygnacji z tygodnia drugiego, obszernie opisałam w powyższych postach. Przykro mi, nie widzę sensu powtarzać tego tylko dlatego, ze ma Pani problem ze zrozumieniem tekstu pisanego. Myślę, ze zainteresowane osoby z łatwością zrozumieją, to, co dla Pani jest takie trudne.
                                  Czy byliśmy sprytni? Nie sądzę. Byliśmy ostrożni i nie chcieliśmy spędzić drugiego tygodnia na ulicy, dlatego zrezygnowaliśmy z usług Family Holidays Club do czego MIELIŚMY PEŁNE PRAWO, CO POTWIERDZIŁ SĄD. Jeśli chodzi o spryt, to jesteście negatywnym niedoścignionym antywzorem i do głowy mi nie przyszło, żeby konkurować o laur zwycięzcy.
                                  Czy jest Pani pewna, że chce kontynuować niniejszą dyskusję? Każda literka, każdy kolejny wyraz pisany przez Panią, jeszcze bardziej pogrąża przecież Family Holidays Club, obnażając brak profesjonalizmu, nierzetelność, a przede wszystkim brak klasy. A wystarczyło na samym początku przeprosić i wątek umarłby śmiercią naturalną....
                                  • Gość: Kero Re: do claire97 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.14, 09:05
                                    A do listy kłamstw FHC należy dorzucić jeszcze nakłanianie do składania niezgodnych z prawdą oświadczeń w kwestii dochodów. Ja niestety nie osiągam dochodów na poziomie rocznym rzędu 10 tyś Euro. Na mój pierwotny wpis z kwotą prawdziwych moich dochodów otrzymałem nowy formularz (w biurze FHC) do wypełnienia na nowo z "właściwymi" dochodami. Poinformowano mnie, że nikt tego sprawdzał nie będzie. Rzeczywiście nikt nie sprawdza. Dzisiaj mam już za sobą kilka takich "promocyjnych wyjazdów i to za absolutną DARMOCHĘ. Ktoś nie wierzy? Proszę bardzo www.facebook.com/Teneryfapl?fref=ts&filter=2
                                  • claire97 Re: do claire97 09.03.14, 08:24
                                    To pani mija się z prawdą. To pani zerwała na własną rękę stosunki z firmą FHC, nie podała danych przelotu, nie odbierała telefonów, nie odpowiadała na e-maile. Mieliśmy pełne prawo anulować 2 rezerwacje pobytu dla 2 rodzin, jednak tego nie zrobiliśmy. Czy było 5 czy 7 osób (hotel twierdzi, że 7) - i tak mieliście 2 osobne apartamenty, a nigdy nie przyszło wam do głowy, że drugi apartament otrzymaliście charytatywnie od FHC?
                                    Pani ojciec, którego zmusiliście założyć sprawę w sądzie, w ogóle tam się nie pokazał. Powiedział przez telefon, że to córki go w to wciągnęły. Cały czas pani zapomina dodać, że rodzice pani w 2002 roku byli z naszą firmą na Teneryfie i przywieźli same podziękowania za pobyt. Widzi pani tylko zło, nienawidzi pani wszystko co jest związane z naszą firmą. I pani wpisy tutaj to ataki wścieklizny.
                                    • Gość: Margo Re: do claire97 IP: *.jpk.pl 09.03.14, 14:49
                                      Niechże pani nie będzie śmieszna, pani Krzemińska.
                                      Mój Ojciec jest osobą w pełni świadomą poczytalną i nieubezwłasnowolnioną, nikt go do niczego nie zmuszał i nie wciągał, to śmieszne, o czym pani pisze. Ojciec założył sprawę w sądzie, gdyż był oburzony postępowaniem i działaniem firmy Family Holidays Club. A z racji tego, że sam od kilku dziesięcioleci prowadzi prężnie działającą firmę, która cieszy się szacunkiem i poważaniem klientów i inwestorów, nie był w stanie zaakceptować faktu, że inna firma może działać w tak nieetyczny sposób. Mojego Ojca w sądzie nie było, gdyż najnormalniej w świecie nie miał takiego obowiązku. Od reprezentowania w sądzie był prawnik z jego pełnomocnictwem. Takie jest prawo czy się to pani podoba czy nie. Warto czasami zaznajomić się z podstawami, żeby nie ośmieszać się na forum publicznym, pani Krzemińska.
                                      Co do ilości apartamentów pisałam o tym wcześniej, nie zamierzam się powtarzać, kolejny raz za to widzę pani poważny problem z czytaniem ze zrozumieniem. Proszę wybaczyć, inni jakoś rozumieją co piszę, w związku z tym nie będę rozbijała zdań wielokrotnie złożonych na pojedyncze, bo pani nie rozumie takich długich.
                                      Droga pani, nie wszędzie widzę zło, nie mam też wścieklizny :D
                                      Jedynie dzielę się swoimi odczuciami na forum tematycznym, mam do tego pełne prawo, czy się to komuś podoba, czy nie. Uczulam innych, aby nie wierzyli we wszystkie zapewnienia i obietnice, jakimi karmicie i mamicie potencjalnych klientów podczas spotkań dotyczących "wygranej".
                                      • claire97 Re: do claire97 10.03.14, 13:02
                                        1. Nie mamy żadnych "wygranych", wszyscy normalni klienci wiedzą, że otrzymują tylko zakwaterowanie, sponsorowane przez hotele w Hiszpanii.
                                        2. Nie wygrała margo sprawy w sądzie, ponieważ była świadkiem a nie stroną.
                                        3. Sprawa pomiędzy rodzicami margo a FHC zakończyła się ugodą.
                                        4. Ojciec margo w rozmowie telefonicznej zadeklarował, że został wkręcony w sprawę sądową przez córki. Ten pan oświadczył że nie ma żadnych pretensji do firmy FHC.
                                        5. Wątek na forum założony przez margo pod tytułem "oszuści z FHC" został usunięty przez administratora forum Agorę SA. Następne wątki oraz wpisy sugerujące oszustwo ze strony naszej firmy również zostaną usunięte.
                                        • Gość: Margo Re: do claire97 IP: *.play-internet.pl 10.03.14, 14:03
                                          To niedorzeczne, widac, ze jest pani pod wplywem skrajnych emocji. Radze policzyc do 10, wziac pare glebokich oddechow i uspokoic sie.
                                          O swoum Ojcu pisalam juz, nie jest osoba, ktora mozna do czegos namowic wbrew jego woli. Tym bardziej nie powiedzial, ze nie ma pretensji do FHC, bo w tym celu pozwal do sadu te firme.
                                          A caly watek zostal skopiowany w trybie off line i hesli nie przestanie pani szafowac pomowieniami, niewykluczone, ze z pania rowniez spotkam sie w sadzie. Jak historia pokazuje, to nie takie trudne. A i prawnika mam bardzo dobrego. Na wszystkie pani pomowienia mam dowody w postaci plikow video i dzwiekowych. Rowniez rozmowe mojego ojca z Fhc.
                                          • claire97 Re: do claire97 10.03.14, 14:07
                                            Chętnie spotkam się z margo w sądzie, jeżeli nie zauważa ona skasowania własnych wpisów oczerniających firmę FHC. I proszę wierzyć, w takim wypadku ugody pomiędzy mną a margo nie będzie.
                                              • claire97 Re: do claire97 10.03.14, 14:56
                                                Potencjalnie? Pani sędzia jak tylko zobaczyła "wycieczkę świadków" na rozprawie, od razu zapytała, czy ustalona jest ugoda. Też miała was dosyć.
                                                  • claire97 Re: do claire97 11.03.14, 15:01
                                                    Wkręcony w sprawę przez "sisters" ojciec też nie był. I nie chciał tam być, w rozmowie tel. z p.Komor zadeklarował, że cała sprawa to dzieło córek. Sisters miały darmowe wakacje na Teneryfie, a ojca zmusiły do założenia sprawy po powrocie. Kto by chciał przepychać się w sądzie z emerytem? Starszy pan otrzymał od nas przelew i podziękował e-mailem. Sisters z obstawą natomiast zjawiły się w sądzie, bo przecież trzeba było komuś coś udowodnić. Małe odsetki, nad którymi teraz ubolewają? Nie starczyło chyba na schabowy do podtrzymywania rozmiaru XXXL...A ojciec-emeryt tak w nawiasie nic do firmy nie miał, bo przecież wypoczywał z tą samą firmą na Teneryfie w roku 2002. I był, o dziwo, zadowolony.
                                                  • Gość: Margo pow. wpis p. Krzemińskiej demaskuje oblicze FHC IP: *.biproraf.com.pl 11.03.14, 16:05
                                                    ...o poziomie przede wszystkim intelektualnym, ale też psychicznym.
                                                    Doprawdy, niczego nie trzeba dodawać, pani Krzemińska sama sobie świadectwo wystawia. Wpis godny rozpowszechnienia.
                                                    Szanowny potencjalny kliencie firmy Family Holidays Club. Czy nadal masz wątpliwości, czy udać się na wycieczkę z tym biurem? Powyższy wpis rozwieje Twe wątpliwości.

                                                    Pani Krzemińska, rozumiem, że mogę pani słowa rozpowszechnić w sieci? Z rozkoszą to uczynię. I zadbam, aby niniejszy watek zawsze był na początku forum.
                                                    Własnie strzeliła sobie pani w obydwa kolana, całkowicie obnażając swoje prawdziwe oblicze.
                                                    Gratulacje :D :D :D
                                  • claire97 Re: do claire97 10.03.14, 13:13
                                    Szkoda, że talent pisarski margo doceniają tylko kero i matros. A może margo zacznie pisać i publikować "wspomnienia z wakacji wściekłego psa"?
                                • sinusoidaa Re: claire97 08.03.14, 09:06
                                  claire97 napisał(a):

                                  > Szanowna pani margo(...) otrzymała dwa osobne apartamenty.

                                  Szanowna Pani,
                                  OGROMNIE się cieszymy, że w ramach swej niekończącej się łaski, nie wylądowaliśmy wszyscy razem w piwnicy na przykład. Doprawdy, proszę się już nie pogrążać.
                            • claire97 Re: Family Holidays Club 08.03.14, 07:46
                              Szanowny panie matros,
                              Uprzejmie informuję, że nie sprzedajemy biletów lotniczych. Klienci nabywają bilety na własną rękę i przekazują nam dane przelotu w celu odbioru z lotniska. Wyłącznie na życzenie klienta kierujemy go do zaprzyjaźnionej z nami firmą TUI, gdzie można nabyć bilety.
                              Termin wyjazdu wyznacza klient, po potwierdzeniu z hotelu klient nabywa bilety.
                              Nikt nigdy nie mówi w biurze o darmowym wyżywieniu dla całej rodziny. Jest to nierealne. Dodatkowe promocje się zmieniają i zależą od sezonu (darmowe śniadania, darmowe HB, darmowe 5 wejść do SPA, darmowe bilety do Siam Parku lub Loro Parku, darmowy samochód na 3 dni - wszystko dla 2 osób). Dodatkowych promocji nie można łączyć.
                              Klienci nie trafiają do biura "z ulicy", z każdym są przeprowadzane rozmowy telefoniczne, gdzie wszystko o czym napisałam, jest wyjaśniane.
                              Pozdrawiam,
                              S.Krzemińska
                            • claire97 Re: Family Holidays Club 08.03.14, 07:50
                              Wracając do biletów, to wiem od klientów, że na 13 marca są niedrogie bilety za ok. 900 zł w obie strony. W tym terminie hotel proponuje darmowe śniadania i 5 wejść do SPA dla 2 osób. Pozdrawiam.
                          • claire97 Re: Family Holidays Club 08.03.14, 07:54
                            Tego biura nigdy nie zobaczysz, bo nie masz tu wstępu. Właściciel wyremontował nasze pomieszczenia w listopadzie 2013 i klienci się zachwycają stuletnią willą i naszym biurem.
                            • Gość: Margo Re: Family Holidays Club IP: *.jpk.pl 08.03.14, 08:56
                              claire97 napisał(a):

                              > Tego biura nigdy nie zobaczysz, bo nie masz tu wstępu. Właściciel wyremontował
                              > nasze pomieszczenia w listopadzie 2013 i klienci się zachwycają stuletnią willą
                              > i naszym biurem.

                              Szkoda, że klienci nie zachwycają się poziomem usług, o czym świadczy niniejszy wątek.
                              A całe oblicze braku klasy obnażają powyższe słowa, wypowiedziane przez właścicielkę Family Holidays Club.
                              • claire97 Re: Family Holidays Club 10.03.14, 13:07
                                Nie jestem właścicielką FHC, a małżonką właściciela - Andrzeja Krzemińskiego, którego margo po raz pierwszy w życiu zobaczyła na korytarzu sądowym, ale była gotowa rozszarpać go razem z jego adwokatem na kawałki. To był prawdziwy pokaz kulturalnego zachowania.
                                  • claire97 Re: Family Holidays Club 10.03.14, 14:04
                                    postać margo o wadzę super ciężkiej + mąż + siostra + szwagier... z naburmuszonymi minami...gotowi do ataku...chudy Krzemiński oraz jego prawnik woleli stracić odsetki niż zęby...
                                    • Gość: Margo Re: Family Holidays Club IP: *.play-internet.pl 10.03.14, 14:29
                                      W sądzie pojawili sie swiadkowie, w skladzie wymienionym przez pania. Pojawili sie, bo musieli, takie jest prawo, szanowna pani. A z tego, co pamietam, mielismy wowczas swietne humory, wiedzielismy bowiem, ze rozprawa to formalnosc, zwazywszy na fakt, ze prawnik FHC dzwonil do prawnika mojego Taty z prosba o ugode kilka dni wczesniej.
                                      Natomiast uwagi o fizjonomii uwazam za szczegolnie prostackie.
                                      Ps. Czy pani byla wowczas w sadzie, ze z takim pietyzmem opisuje pani te sytuacje? Nie bylo pani tam, a ja tak, w zwiazku z tym wiem, w jakim humorze bylismy tego dnia, ba, pamietam, jakie dowcipy sobie opowiadalismy przed sala sadowa. Prosze wuec uwierzyc, nasze humory, a co za tym idzie, miny, dalekie byly od naburmuszenia ;-)
                                      • claire97 Re: Family Holidays Club 10.03.14, 14:53
                                        świadkowie czego? Tego, że nie bardzo chciało się wam płacić za drugi tydzień na Teneryfie? I niezależnie od tego, czy potwierdzenie drugiego tygodnia było dla margo "kartką papieru" czy było by złotym certyfikatem z 5-gwiazdkowego hotelu, wynik i tak był by ten sam: zażądali zwrotu od firmy FHC za drugi tydzień, ponieważ sprytnie połączyli dwie podobne promocje darmowego zakwaterowania. Następnym razem radzę połączyć więcej tygodni, a zaoszczędzone w 2, 3... 5...10 tygodniach pobytu pieniądze przeznaczyć na swojego "dobrego prawnika".
                                        • Gość: Margo Re: Family Holidays Club IP: *.play-internet.pl 10.03.14, 15:03
                                          Zapomina pani, ze drugi tydzien zostal oplacony 8 miesiecy wczesniej, na co istnieje potwierdzenie wplaty. Problem w tym, ze NIE DOSTALISMY ZADNEGO POTWIERDZENIA POBYTU, VOUCHERA, NIC!!!
                                          To bylo przyczyna zalozenia sprawy w sadzie. Otrzymalismy niezbedne dokumenty dotyczace pierwszego tygodnia, tylko.
                                          A to, na co bede przeznaczala MOJE, uczciwie zarobione pieniadze, prosze wybaczyc, to moja sprawa. A takze fakt, jak i gdzie spedzam wolny czas i urlop.
                                          • claire97 Re: Family Holidays Club 10.03.14, 15:29
                                            margo bardzo dobrze wie, że dopiero po podaniu danych przelotu miała otrzymać potwierdzenie drugiego tygodnia z nazwą oraz adresem hotelu. Jednak margo uniemożliwiła to centrali systemu wczasów rodzinnych dysponującej pobytami w 2 tygodniu, pomijając podanie danych przelotu do firmy FHC, a podając je bezpośrednio do hotelu, w którym miała już potwierdzenie 2 apartamentów w 1 tygodniu. Firma FHC miała w takim wypadku pełne prawo anulować już dokonane rezerwacje 2 apartamentów w 1 tygodniu, i margo świadomie została by bez hotelu dla 7 osob...Jednak p.Krzemiński ma gest i tego nie zrobił. W zamian podziękowań za darmowy drugi apartament w 1 tygodniu oraz darmowe śniadania dla 7 osób margo na forum założyła wątek "oszuści z FHC". Zachowała się z "wielką klasą".
                            • Gość: Kero Re: Family Holidays Club IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.14, 09:27
                              Doskonale widać w tak krótkim czasie jak jesteście kłamliwi i nierozgarnięci intelektualnie. "Właściciel wyremontował" Jeśli to zrobił to nie "wasze" tylko SWOJE pomieszczanie. Wasze są tam tylko tyłki i nieuczciwe zamiary oszukiwania ludzi i naciągania ich na koszty jakie nie są konieczne gdzie indziej. www.facebook.com/Teneryfapl?fref=ts
                              • matros54 Re: Family Holidays Club 08.03.14, 14:57
                                Drogie Panie
                                A moze na poczatek troche inaczej?
                                najlpsze zyczenia z okazji Dnia Kobiet.

                                Margo!
                                Szacun za konsekwencje. Tak wlasnie trzeba robic.
                                Zbyt czesto na handlowe przekrety machamy reka
                                A tak nie mozna. Adres zapamietam i jakby co to z doswiadczenia skorzystam.

                                Pani Krzeminska!
                                Obrzydliwoscia jest usprawiedliwiac wlasne uchybienia
                                zachowaniem kogos innego. To co robila i gdzie byla Margo nie
                                ma znaczenia na to jak mozna postrzegac wasz uczciwosc kupiecka.

                                To co teraz pani pisze waszej ofercie nadaje realne wymiary.
                                Oplata administracyjna, bezplatny apartament, wyzywienie wlasne
                                dojazd wlasny i samodzielnie organizowany, koniecznosc zgrania
                                terminu podozy z dostepnoscia zakwaterowania.
                                Jeszcze tylko tak jakos niezbyt jasno mowi pani, ze tak naprawde
                                to taki wyjazd jest niczym udzial w prezentacji firmy Zeepter.
                                Tyle, ze nie pokazuje sie garnki a apartamenty wakacyjne.
                                Nie rozumie tych oporow - wszak nie ma obowiazku zakupu.
                                Zgadzam sie - przy odrobinie wysilku mozna sprawic iz koszt
                                takiego wyjazdu, zwlaszcza dla licznej rodziny bedzie sporo
                                nizszy niz organizowany tradycyjnie.
                                Tak... to co teraz pani pisze jest realne - tylko ni jak nie pokrywa sie
                                z tym co o ofercie wiedziala ta bliska mi osoba ktora obdarowaliscie
                                "wygrana", opuszczajac wasze biuro. Czy mam zatem uwierzyc, ze ulegla ona
                                jakies halucynacji, uslyszala to czego nie mowiono lub to wszystko zmyslila?
                                Pelne wyzywienie, darmowe atrakcje itp? Pytalem sie o lot czarterowy bo
                                o tym tez w tych halucynacjach uslyszala i jeszcze rewalacyjnej cenie
                                do 800 zloty.
                                Zgadzam sie z Pania, ze za takie pieniadze to nierealne. Problem polega jednak na tym
                                ze podobnej halucynacji ulegli rodzice Margo, i jeszcze sporo innch osob.

                                Jakis czas temu byl u mnie agent ubezpieczeniowy. Prezentujac rozne oferty
                                na osobnych kartkach spisywal ich najistotniejsze cechy - w formie takich
                                punktow, hasel. Tak na potwierdzenie i utrwalenie tego co mowil.
                                Typowa dobra technika sprzedazy. Poza wszystkim innym daje klientowi
                                poczucie bezpieczenstwa i uczciwosci. Trudno wszak wyprzec sie tego co sie samemu napisalo.
                                Gdybyscie stosowali podobne zasady - pewnikiem mielbyscie mniej
                                klientow ale nie mielbyscie tez tych czujacych sie oszukanymi
                                i robionymi w konia.
                                Mozemy przyjac, ze w ciagu kilku najblizszych tygodni moja znajoma ponownie
                                odwiedzi wasze biuro, a ja nie omieszkam napisac o tym na forach i wtedy gdy
                                uslyszy ponowne banialuki i wtedy gdy zostanie fachowo i uczciwie potraktowana.
                                A wiec Krzemiska - you better watchout! Nigdy nie wiadomo, czy osoba ktorej sie
                                opowiada bzdury nie ma w telefonie wlaczonej nagrywarki\!



                                • claire97 Re: Family Holidays Club 09.03.14, 08:43
                                  p. matros, nie mamy żadnych wygranych.
                                  Czy pana znajoma za opłatę rezerwacyjną 79 eur spodziewała się przelotu, transferu, wyżywienia, wycieczek itp. dla całej rodziny? To niech pomyśli realnie, kto za to ma zapłacić.
                                  Hotele systemu wczasów rodzinnych sponsorują zakwaterowanie od 2 do 6 osób. W zamian za to rodzina podczas prezentacji ma propozycję dołączenia się do systemu wczasów rodzinnych. Rodzina decyduje się lub nie. To wszystko, i nikt tego nigdy nie ukrywał. Bo po co...Tysiące klientów pojechali, wrócili, albo zostali członkami klubu albo nie - to jest decyzja klientów. Normalni klienci nie mają czasu na śledzenie forum, wypisywanie bzdur, są za bardzo zajęci. Natomiast chętnie wracają do nas, bo widzą korzyści takiego wyjazdu i zaliczyli już po 3 wyspy oraz hotele w Costa del Sol w Hiszpanii. Czy nie warto poświęcić się i za udział w 90-min. prezentacji otrzymać apartament za 79 eur na tydzień? Tak właśnie robią mądrzejsi, a mniej mądrzejsi wylewają pomyje na forum. Pozdrawiam.
                                  • matros54 Re: Family Holidays Club 09.03.14, 14:36
                                    Droga Pani Krzeminska
                                    pora chyba zakonczyc dyskusje skoro uwaza ja pani za wylewanie
                                    pomyj. A tak nawiasem mowiac - skoro jest to dyskusja o pani firmie to jasne jest tez jakie jest pochodzenie owych brudow. Czasami warto sie zastanowic jaki slow sie uzywa i to w odniesieniu do wlasnej firmy.
                                    Poz tym, ze zrozumialch wzgledow nie dociera do pani fakt, ze caly czas i przez caly ten watek dyskutujemy nie o tym czego ktos sie spodziewla lub mogl sie spodziewac za drobne 79 Eouro, ale o tym co mu obiecano lub raczej o tym w co na wskutek manipulacyjnej prezentacji uwierzyl ze mu sie proponuje. Na tym polega wasza nierzetelnosc.
                                    Umozliwianie skorzystania z wielosobowego apartamentu wakacyjnego na pieknej Tenreifie za symboliczne pieniadze i kilkadziesiat minut czasu jest bardzo OK. Ale to nie ma nic wspolnego z powodem dla ktorego Margo zalozyla watek i dla ktorego wpisalo sie nan sporo osob ze mna wlacznie.


    • claire97 Re: Family Holidays Club 11.03.14, 15:43
      Za pozwoleniem klientów cytuję wpisy dot. naszego biura z innego forum:
      Odpowiedzi:

      Klub Delfin [2014-02-28 19:44 159.205.197.*]
      Z klubem Delfin (FHC) byliśmy, tzn. rodzina 2+2, dwukrotnie na Teneryfie oraz na Fuertaventurze i Lanzarote. Wszystkie pobyty zaliczamy do bardzo udanych. Apartamenty na dobrym poziomie, w pełni wyposażone, lokalizacje też. Mógłbym dużo pisać a atrakcjach Teneryfy, która jest piękną i niebywale różnorodną wyspą, nadmienię tylko, że podczas ostatniego pobytu nawet jednego dnia nie spędziliśmy nad basenem. Polecam wypożyczenie samochodu, które jest stosunkowo tanie. Formalności dotyczące pobytu ustalałem z przemiłą Panią Swietłaną lub równie miłą Panią Małgorzatą Komor. Oczywiście w ramach pobytu promocyjnego trzeba wziąć udział w spotkaniu , na którym zostanie przedstawiona oferta hotelu. Gorąco polecam pośrednictwo FHC przy wyjazdach na Wyspy Kanaryjskie . Paweł z rodziną. odpowiedz »

      Klub Delfin [2014-03-05 00:55 89.77.201.*]
      Od 06 - 13 lutego 2014 r. byliśmy na Teneryfie na promocyjnym pobycie marketingowym. Skierowanie do 6-osobowego apartamentu otrzymaliśmy od p. Małgorzaty Komor z klubu Delfin w Gdańsku, płacąc jedynie 860 zł za rezerwację. Za bilet lotniczy zapłaciliśmy po 890 zł od osoby. Mieszkaliśmy w Klub Marine na wybrzeżu Costa del Silentio tuż nad oceanem. Apartament składał się z salonu z telewizorem i aneksem kuchennym, 2 sypialni, 2 łazienek i 2 tarasów, z których podziwialiśmy morze i piękne zachody słońca. Apartament ładnie urządzony, czysty - sprzątanie i zmiana ręczników codziennie. Woda w oceanie była zimna, wybrzeże kamieniste, ale opalaliśmy się przy hotelu i pływaliśmy w basenie z podgrzewaną wodą. Dla amatorów spacerów w pobliżu góra z wieloma szlakami do wędrowania. Wykupiliśmy sobie wycieczkę za 69 euro, podczas której podziwialiśmy uroki i zróżnicowany krajobraz wyspy. Opiekowała się nami bardzo miła i sympatyczna polska rezydentka Alex, służąc nam informacjami i radami. Reasumując, spędziliśmy tam w lutym wspaniały tygodniowy urlop letni w temperaturze 25 - 26 stopni. Dziękujemy klubowi Delfin, p. Małgorzacie Komor i p. Swietłanie Krzemińskiej za umożliwienie nam tego pobytu i wypoczynku. Maria, Danuta, Kazimierz, Lidia i Szczepan z Sopotu odpowiedz »

      Klub Delfin [2014-02-26 13:08 178.37.172.*]
      Wszystkie wyjazdy i wypoczynek organizowane przez Klub Delfin są godne polecenia. Moje dotychczasowe wyjazdy bardzo udane. Pani Małgorzata Komor na każdym etapie profesjonalnie zajmuje się Klientem. Family Holiday Club jest wiarygodny. SZCZERZE POLECAM !!!
      Korzystałam z promocyjnej oferty na przełomie stycznia i lutego 2014 roku. Hotel i pogoda S U P E R.
      Ala i przyjaciele odpowiedz »
        • claire97 Re: Family Holidays Club 13.03.14, 14:48
          Biuro FHC i Klubu Delfin (dwóch działalności gosp.) ma ten sam adres. Łatwo to sprawdzić w ewidencji działalności gospodarczej. Wypowiedzi klientów którzy skorzystali z pobytu promocyjnego za pośrednictwem naszego biura są jak najbardziej prawdziwe. Kto z nas by to napisał? Przecież się nie znamy na polskiej ortografii, jak twierdzą obecni tu językoznawcy.
    • Gość: ostrożny Re: Family Holidays Club IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.15, 17:25
      Wybrano mnie telefonicznie,jako okazja dla 2 osón. Dobrze wyszkolona Pani oferowała mi zlote góry,prawie za darmo,a jak podliczyłem to wyszlo więcej niz normalnie.To jakaś fałszerka,bądzcie ostrozni,coś mi tu smierdzi. Ja zrezygnowąlem z tych luksusów bo taniej pojedzuecie z Grecosem to pewna firma.Zrezygnujcie póki jeszce czas.
    • steffekgajda Re: Family Holidays Club 10.12.15, 12:35
      MOIM WPISEM CHCĘ JEDNOZNACZNIE POTWIERDZIĆ PRZYCHYLNOŚĆ OSÓB Z FHC, POPRAWNOŚĆ ZAŁATWIANIA SPRAW ZW Z WYJAZDEM NA TENERYFĘ. APARTAMENT OK, OBSŁUGA BEZ ZARZUTU. GENERALNIE JESTEŚMY BARDZO ZADOWOLENIE Z POBYTU I WSPÓŁPRACY Z FHC. STEFFEK
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka