Dodaj do ulubionych

Nigdy więcej z Itaką na wakacje

IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.13, 20:12
Nigdy więcej nie wybiorę się z Itaką gdziekolwiek. Dlaczego? już opisuję i przestrzegam wszystkich którzy się z tym biurem wybierają. Itaka nie dba o klienta ,traktuje go opieszale i mam nadzieję że zapłaci solidne odszkodowanie za pozbawienie nas 2 dni wakacji. Zaczęło się od tego że lot na Teneryfę zaplanowany był 01.03.2013. o godzinie 9 między czasie biuro podróży zmieniło wylot na godzinę 15 oczywiście nie powiadamiając o zmianie lotu. Na lotnisku koczowaliśmy 6 godzin, na Teneryfie byliśmy na 22, jeden dzień zapłacony oczywiście w plecy.To jeszcze można było jakoś znieść , ale schody zaczęły się dopiero w drodze powrotnej 08.03.2013 kiedy to z hotelu wyjechaliśmy o 3.40 podczas gdy lot w pierwszej wersji zaplanowany był na 15, łatwo się domyśleć że kolejny dzień w plecy . Jakby tego mało wylądowaliśmy w Gdańsku a nie w Warszawie więc po 5 godzinnym locie czekała nas wycieczka krajoznawcza 6 godzinna do Warszawy ,tak więc z 8 zapłaconych dni pobytu na Teneryfie byliśmy tylko 6.Ostrzegam wszystkich przed tym biurem jeśli ktoś miał taki sam problem proszę to opisać.
Obserwuj wątek
    • grekan Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 12.03.13, 00:17
      Takie sytuacje zdarzaja sie, nie bylo to na pewno celowe dzialanie i z powodu takiego przypadku/a wsrod tysiecy wycieczek zawsze cos nie wypali.../ nie mozna unicestwiac biura podrozy. A czy nie jest wazne, ze loty byly bezpieczne?! , bo najczesciej opoznienia lotow bywaja z bardzo waznych powodow.Zdarzylo mi sie rowniez poleciec z Zakynthos zamiast wczesnie rano, to polecialem wieczorem, biuro na to nie mialo wplywu. Mysle, ze za swoje winy biuro na pewno poniesie odpowiedzialnosc po napisaniu skargi; swieza sprawa, jest czas do jej zalatwienia.
      • olgap1976 Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 12.03.13, 01:49
        popieram, nigdy wiecej, mielismy wykupione wczasy w ofercie first minute kiedy zblizał sie termin wylotu oczekiwałam na dokumenty podrozy, ktore miały byc wysłane 2 tyg wczesniej, 9 dni przed wylotem dzwonie do Itaki Pani sprawdza i po chwili informuje mnie ze zostały wysłane 3 dni wczesniej zebym spokojnie czekała, 8 dni przed wylotem telefon z Itaki wycieczka odwołana powod samolot nie miał pełnego obłozenia, dziwne, ale Pani nie pozostawia złudzen szans na ten kierunek w tym samym terminie nie mamy, zwrot pieniedzy w ciagu 2 tygodni. Lipiec tydzien do urlopu w biurach oferta dla rodzin z 3 dzieci okrojona, w koncu udaje mi sie znalezc oferte w tui, pieniadze z Iatki dostaje po 2 tygodnaich od powrotu z wakacji, całe szczescie ze stac mniebyło na wykupienie innej oferty.
      • emi2411 Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 19.02.17, 16:00
        W dniu 24.01.2017 r wykupiliśmy bezpośrednio w biurze podróży itaka wycieczkę do Lanzarote os która sprzedawała nam wczasy pokazała nam zdjęcia hotelu tegisa playa a umowe sporządziła na hotel tegisa bluesea resorts po przyjeździe na miejsce sugerowaniem się zdjęciami poszłam wraz z os którą wyjeżdzałam czeksliśmy 30 minut na meldunek w hotelu poczym pani z recepcji zaprosiła nas do hotelu obok byłam w szoku w to co zobaczylam budynki jak wczesne czasy PRL w dodatku po wejściu do pokoju smrud chloru farby ktora byl zamalowywany grzyb wszedzie mrowki pluskwy poprostu bylam w szoku ze biuro itaka w takie miejsce ludzi wysyla wyszlam odrazu dzwonilam skladac reklamacje po powiedzeniu ze zostalam oszukana kobieta z którą rozmawiałam powiedziała że za chwileczke do nas oddzwoni i oddzwania do dnia dzisiejszego złożylismy reklamacje pisemną do rezydentki która znajdowała sie na miejscu oprocz nas w podobny sposob zostalo oszukanych 12 osob ktore tak samo jak i my skladalo reklamacje to byl koszmar a nie wakacje w smrodzie pleśni grzybie zimnymi posiłkami traktowano nas jak plebs z polski który przyjechał na wczasy w dodatku biuro placi ludzia za pozytywne komentarze o swoim biurze to dopiero żenada nigdy wiecej wczasów z tym biurem wycieczka warta 1000 zl maksymalnie kosztowala mnie i moja os towarzyszaca 5.080zl
        • Gość: jasiu... Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.hsi01.unitymediagroup.de 19.02.17, 20:22
          Piszesz: "a umowe sporządziła na hotel tegisa bluesea resorts"

          No to o co ci chodzi? A jeśli pani w mięsnym pokazuje ci szynkę, a pakuje parówki, to te parówki kupujesz, czasem za cenę szynki? Wybacz, ale jakoś trudno mi współczuć ci, że nie dostałaś czegoś, czego nie kupiłaś, bo nie było wymienione w umowie. Bo umowa była sporządzona na inny hotel

          Nawet nie bardzo wiem, o jakie hotele ci chodzi. Do tej pory nie potrafisz napisać całej prawidłowej nazwy hoteli. Ale twój post daje dużo do myślenia. Podobne nazwy i całkiem inne hotele. Trzeba naprawdę uważać, co się kupuje, bo inaczej żadnych podstaw do reklamacji nie ma.
      • Gość: Wiesław się Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.play-internet.pl 21.12.17, 18:04
        Nigdy więcej z Itaką. Przedstawicile firmy czyli rezydencji zachowują się jak by pracowali w innej firmie i robią bardzo złą robotę dla itaki, zamiast zajmować się swoimi klientami to zajmują się innymi a polaków mają za nic. Pani rezydent na fuwertenturze Magdalena Ladzinska jest chyba jakąś córką prezesa bo klientów ma za nic, wręcz traktuję ich przedmiotowo i wręcz się nie przejmuje że po zakończeniu wycieczki będziemy rozmawiać przez adwokata. Ludzie nic nie kupujcie w itace lepiej zapłacić parę groszy więcej a jechać z innego biura. Itaką to oszusty, zapłaciłem za pokój z widokiem na morze a dostałem na pole z kamieniami, reklamacje nic nie pomaga, mają to gdzieś
    • Gość: mechan Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 12.03.13, 11:14
      Ja wogóle nie widzę sensu rezerwacji wycieczek przez jakiekolwiek biuro.
      Świat jest otwarty, wszystko można załatwić przez internet: rezerwować loty, hotele, samochody. To nie biuro podróży z wycieczki korzysta, im to zwisa, abyś zapłacił na 30 dni przed kupując kota w worku. Rezerwując sam za wiele rzeczy zapłacisz dopiero na miejscu, nie musisz wyskakiwać z kasy przed wyjazdem, sam dysponujesz tymi pieniędzmi, które w dodatku wychodzą o połowę taniej, więc o co wogóle chodzi?
      • Gość: eric Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.13, 12:46
        Daj spokój to z taki tekstami że za 2 tys, to...
        To że biuro sprzedje coś za mniej niż 2 tys. to jego biznes i nie zwalnia z dotrzymywania warunkow umowy.
        I rozumiem kogoś kogo wkurza, że praktycznie na miesjcu spędza tylko 6 dni. Ja np. kiedyś mogłem polecieć z mojego loklanego lotniska , ale wybrałem Warszawę tylko dlatego, że loty były tak ułozone, że miałem na miejscu 2 dni więcej (rano wylot, wylot powrotny przed połnocą). Poprzesuwali mi wyloty i wszyko się rypło, więc chyba powód to wkurzenia, nie sądzisz? Tylko musiłaem tłuc się ze stolicy.


      • Gość: Mika Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.02.14, 12:08
        Ja zapłaciłam 3,5 tys.za tygodniowy pobyt na Teneryfie, więc dla mnie nie tak mało. Niestety też miałam problem z tym biurem. Po wylądowaniu pani z biura Itaka poinformowała nas, że pojawiły się nieprzewidziane przez nią okoliczności i hotel, w którym wykupiliśmy pobyt nie ma dla nas pokoju, więc przewiozą nas do innego hotelu, niestety sporo oddalonego od miejscowości, w której zaplanowaliśmy pobyt. Powiedziała, że i tak nic nie zdziałamy, miejsc brak, jest noc, będziemy koczować na ulicy a miejsc przez to nie przybędzie... Był późny wieczór, byliśmy zmęczeni lotem a pani bardzo agresywna. Żeby nie psuć sobie urlopu, żeby się nie denerwować, nie kłócić, zgodziliśmy się na tę zamianę. Jakieś przepraszam? zadośćuczynienie ze strony biura? Nic z tych rzeczy. Podsumowując: Itaka=żenada.
    • bemeta masz to za co placisz...nic wiecej... heheh 12.03.13, 15:07
      Te biura wykupuja chartery w najtanszych liniach ktore maja 1 albo 2 samoloty, najmniejsza awaria i domek z kart sie rozsypuje. Na subchartery ich nie stac wiec trzymaja was jak bydlo na lotnisku czy gdziegolwiek.
      Wiesz ile kosztuje zorganizowanie subcharteru w godzine? Ja wiem.
      Wiec rozbawiaja mnie tego typu posty.
      Wiesz ilu ludzi sie odgrazalo skargami do sadow? Setki......na tym forum, o ilu wygranych sprawach dowiedzielismy sie na forum.... hhaah o zadnej.
      Trzeba czytac warunki umowy.
      Placicie jakies first minut rok przed wyjazdem, hahaha..... wiesz kiedy hotel wystawia rachunek? dzien po Twoim wyjezdzie.... z terminem platnosci w obecnej kryzysowej sytuacji nigdy mniej niz 30 dni, 90 to normalka. I to z upomnieniami.
      Do dzis nie rozumiem dlaczego Urzad Marszalkowski sprowadza do kraju wydymanych frajerow przez jakiegos bajkopisarza-cudotworce do kraju za moje podatnicze pieniadze.
      A potem sie dziwia ze ich wypieprzaja z hotelu, przeciez to oczywiste, hotelowi nikt nic nie zaplacil... to takie proste. "Bierz forse i w nogi" Woody Allen.
      Ma byc tanio to nie bedzie dobrze
      Ma byc dobrze to nie bedzie tanio.
      Pozdrawiam normalnych,
      bart.
      P.S.
      dzis na GC 26 st, bezchmurne niebo.... plazowo jest.
        • bemeta Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 14.03.13, 10:29
          Marwina, bede musial pogadac z kims z Barceló, bo jak piszesz niski standart obslugi troche mnie dziwi.
          Pomijam komentarz nie na temat powyzej (Twoj). A ze po
          Ja ten przemysl znam od podszewki pracuje tu juz 12 latach znudzilo mi sie plazowanie to moja sprawa, mozna tu robic wiele innych rzeczy, jak na przyklad wprowadzac wysokie standardy obslugi i dbac o zadowolenie klienta.
          Czas sie zwijac z Kanarow, jednym z kandydatow byl jakis Barceló latynoamerykanski.... no sie zobaczy.
          A kiedys Wam napisze posta o wyczynach turystow wszelkich nacji. To dopiero sa jaja.
          No nic ladna pogoda ide pobiegac.
      • lika78 La Palma - odwłana 05.07.13, 09:54
        Niestety nie ma dobrych wiadomości do La Palmy i Itaki. Firma pół roku kasę trzymała za First Minute, by teraz poniformować, że wakacji na la palmie nie będzie. Jest możliwość z przepływem promem, ale czekamy na niego 7 H, i z powrotem na własną rkę, czas oczekiwania na wylot - 11 H!!!! I to proponują widząc w systemie, że zaplanowana jest podróż z małymi dziećmi. Oszustwo i krętactwo do potęgi n.
        • Gość: miszak Re: La Palma - odwłana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.13, 14:02
          Ja się chyba zdecyduję. Pierwszego dnia można przedłużyć pobyt w hotelu o te 7 godzin. Z powrotem może wynająć samochód na lotnisku i podjechać na Teide. To jest 50 km. To są dodatkowe koszty niestety :(
          Trochę się ITAKA nie postarała. A tak łatwo coś wymyślić na czas oczekiwania 11 godzin. Tym bardziej, że kasa od dawna wpłacona na AI.

          Wiem, że jedna rodzina się już zdecydowała.
          Ktoś jeszcze?
          • Gość: małgośka Re: La Palma - odwłana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.13, 20:35
            Ja również chcę się zdecydować, bo porobiłam już sporo rezerwacji na La Palmie(samochód, ORM, parking na La Cumbrecita itp). Komunikat Itaki jest dla mnie nie jasny, czy drugiego dnia mogę zjeść obiad w hotelu Princesa Dacil (moje biuro, które pośredniczy w sprzedaży usługi twierdzi, że świadczenia mi się należą), a jak jest naprawdę?
            Osobiście jestem wściekła bo BP Itaka wcześniej wiedziało, że La Palma żle się sprzedaje i nie poinformowało o tym klientów. A może przyczyna odwołania lotów jest inna. Na początku czerwca do mojej rezerwacji chciałam dopisać jeszcze 3 osoby i był problem, a cena rosła( to tak jakby było duże zainteresowanie). Coś kręcą.

            • Gość: miszak Re: La Palma - odwłana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.13, 20:53
              My się zdecydowaliśmy. Jedziemy we troje. Lecą również dwie osoby z Wrocławia.
              W hotelu mamy dobę do 12 i do 12 można jeść ile wlezie. Spróbujemy przedłużyć pobyt do 18 albo z pokojem albo sam AI. Na poprzednim wyjeździe udało się nam. Jeśli nie to bierzemy walizy i jedziemy na plażę. W zależności od miejsca to jest 0,5 -1,5 km. Jedna plaża jest ok. 200m od terminalu promowego więc potem już na piechotę. Parasol kosztuje ok. 10 euro. Z powrotem od razu z promu pakujemy się na tą plażę i ile wytrzymamy tyle będziemy. Na lotnisko taksówka kosztuje do 20 euro.

              My jedziemy do Las Olas.

              Nie zmieniamy kierunku bo z La Palmą nic się w podobnej cenie nie równa i wszędzie jest goręcej a mi te 25-27 wystarczy ;-)

              Jakby co to pisz bodaks@gmail.com i nie zastanawiaj się tylko JEDŹ z nami :)
              • Gość: małgośka Re: La Palma - odwłana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.13, 06:57
                Chcę zapytać w jaki sposób przedłużyć pokój i z jakimi koszami to się wiąże? Jeszcze nigdy nie spotkała mnie taka sytuacja. Zastanawiam się dlaczego nie opłacili jedzenia za cały dzień skoro prom jest wieczorem, a to jest drugi dzień naszego pobytu(opłacony według umowy, w tym dniu należą się wszystkie świadczenia). Jeśli nie spełniają warunków umowy, czy nie należy się jakaś rekompensata?
                Ja też wykupiłam pobyt dla 3 osób w hotelu Las Olas. Jeszcze się waham nad tym wyjazdem i szukam czegoś w Grecji lub na wyspach. Ale trudno mi jest zrezygnować z La Palmy. Odezwę się na e-maila po niedzieli.
                Pozdrawiam.
                • Gość: miszak Re: La Palma - odwłana IP: *.205.74.95.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.07.13, 09:05
                  Na Lanzarote za przedłużenie doby zapłaciliśmy 30 euro. Itaka jest nie fair ale nie będzie już takiej oferty na La Palmę. Las Olas AI jest w w bardzo dobrej cenie. Generalnie to jest to cena hb albo bb. Itaka drugi rok próbuje tą la palmę bez sukcesu i za rok może jej nie być. Inne biura też nie planują a Grecja będzie zawsze w ofercie. Jest dyskomfort ale za to mamy rejs w cenie a to kosztuje 900 zł. Jedziecie z dzieckiem? My z 12latkiem. Nigdzie nie ma takich widoków jak na Lapalmie. Jeśli chcesz napisz na mail to podam nr tel. No i nie czekaj bo wycofają Ci tą ofertę. Do kiedy masz termin na decyzję?
                  • Gość: jasiu... Re: La Palma - dla tych, co jadą! IP: *.unitymediagroup.de 12.07.13, 16:37
                    Plażę w Los Cancajos (tam się wybieracie) możecie zobaczyć tutaj - lapalmarentacar.de/webcam/cancajos

                    Jak widać, tłoku nie ma, ale taka właśnie jest La Palma. Ja za kilka dni jadę tam znowu.

                    Może coś podpowiem, może któreś z biur skorzysta z pomysłu. Rzeczywiście, nie ma szans na zorganizowanie bezpośredniego lotu z Polski na La Palmę, ale duże biuro może sobie łatwo poradzić. Po prostu (taką sztuczkę wymyśliło kiedyś XL Germany) można zorganizować lot z Polski na La Palmę, dalej z La Palmy na Gran Canarię i z GC powrót do Polski. Na La Palmie wysiada część ludzi, reszta leci trochę naokoło, ale raczej nie protestują, bo takie międzylądowanie pozwala im zobaczyć kolejną wyspę. Innym sposobem (dla mniejszych biur) jest związanie się np. z Air Berlin. Za całkiem niewielkie pieniądze można polecieć z Warszawy, czy Krakowa do Berlina i tam przesiąść się na samolot na La Palmę. To wcale nie trudne, w Warszawie tylko raz oddajemy bagaż, W samolotach Air Berlin dają pić i karmią, myślę że skorzystanie z takiej opcji byłoby dla wielu Polaków możliwe i wcale nie aż takie drogie.

                    Praktycznie:
                    Wylot z Warszawy 6.20, przylot na Tegel 7.45
                    Wylot z Berlina (bez żadnych dodatkowych odpraw) 9.15, przylot na La Palmę 13.30

                    Problemy?

                    Dla opcji z Krakowa wylot 6.35, a przylot do Berlina na 7.45, dalej jak wyżej.

                    I nie wiem, czemu biura tej opcji nie biorą? Zbyt mało płacą pracownikom, którym nie chce się takich rzeczy wyszukiwać? Przecież te niecałe 8 godzin na taką podróż to nie jest chyba wielki problem, a i ceny nie porażają, nie mówiąc o komforcie tych samolotów. Aha - Air Berlin na La Palmę lata tylko w Piątki!!!
    • Gość: Bjar Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.03.13, 06:38
      Byłam na Teneryfie tydzień później i po hotelu krążyły ponure wieści, o których pisze lilkaa.
      Chyba mieliście jakiegoś straszliwego pecha, bo pogoda też Was nie rozpieszczała. Nam się udało w pełni wykorzystać te 2 "dolotowe" dni. Wylecieliśmy wprawdzie z Warszawy z prawie godzinnym opóźnieniem, ale dzięki temu skrócił się czas oczekiwania na zakwaterowanie. I już od 9-ej rano latałyśmy po okolicy. Ostatniego dnia jeszcze o 15.30 łapaliśmy kanaryjskie słoneczko :-)

      Nie mamy żadnych zastrzeżeń ani do Itaki (wyjeżdżałam z nimi wielokrotnie), ani do jej "załogi" na miejscu. Hotel Barcelo Varadero w porządku, zresztą całymi dniami nas tam nie było - kto siedzi w hotelu skoro wyspa jest tak piękna... Wyżerka smaczna, urozmaicona, w ilościach znacznie przekraczających nasze możliwości. Bardzo udany wyjazd.
      • zjawa1 Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 07.04.13, 00:11
        A ja jestem bardzo zadowolona z Itaki. W tym roku polece z nimi 4-raz w ciągu 3 lat.
        to, ze samolot czarterowy, był opóźniony, to nie wina Itaki.
        Zawsze w jednym Boingu 737 jest kilka biur podrozy!
        To akurat wie każdy, kto jeździ często na wycieczki zorganizowane.
          • Gość: solis Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 00:03
            Dokladnie. Ja takze wyjeżdżałam parę razy z Itaką i też już zaliczyłam ich praktyki-niestety to biuro na typowo polskie realia i polskiego klienta. Ma być tanio to jest. Ale nie ma co się denerwować, "skracanie" wyjazdu co do zmian godzin wylotów naprawdę nie warte aż takich nerwów, ale wysyłanie do hoteli ktorych nie ma realnie w ofercie to fakt przegięcie totalne. Ale na całe szczęście jest Tui i Neckermann i pewnie kilka polskich mniejszych biur (nie sądzę jedną miarą, wierzę że trafiają się w pełni uczciwi).
          • Gość: real Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.13, 23:07
            Ale za co chcesz ,,wydębić" rekompensaty?
            Co roku gdzieś jadę i co roku, bez względu na biuro turyści mają różnego rodzaju odrealnione pretensje.
            Ostatnio kiedy byłam na Fuerta jedna rodzinka stwierdziła co cytuje:,, Już nigdy z Itaka i nigdy na wyspy Kanaryjskie, taka okropna pogoda".
            Zaznaczam, że natrafili na pare takich dni w sierpniu kiedy jest zachmurzone niebo i nawiewa piasek z Sahary.
            Wg. ich oceny, to tez była wina Itaki, że nie wspomnę o braku schabowego na innej wycieczce.
            Też skargi w tymn kierunku były w stosunku do bioru podróży, no opamiętajmy się.
                • Gość: jasiu... Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.unitymediagroup.de 12.04.13, 14:09
                  zjawa1 nie denerwuj się!

                  Czasem spotykam ludzi z Polski w różnych okolicznościach i prawdą jest, że jakość działania wszystkich polskich biur jest, że tak się wyrażę "mierna".

                  Ot choćby brak napojów, czy posiłku w samolocie. Myślisz, że ile w ten sposób oszcządza się na jednym bilecie? A o ile twoim zdaniem byłby droższy bilet, gdyby zawierał standaryzowany posiłek na pokładzie? O 20 złotych maksimum? Przecież tu o to chodzi, żeby w ludziach wytworzyć przekonanie, że jest tak skromnie, bo biuro tnie ceny maksymalnie, bo przecież cena wycieczki musi być jak najniższa. Bo to wszystko z troski o klienta.

                  Akurat!

                  A z drugiej strony zysk dla biura największy jak się da?

                  Polscy rezydenci - najgorsi chyba z wszystkich. Wpadają do hotelów najczęściej "jak po ogień", a interesuje ich tylko sprzedaż wcale nie najtańszych wycieczek. Niejednokrotnie porównywałem i jakoś u Niemki z TUI wycieczki były tańsze, niż u Polek. Dlaczego? Mnie nie przedszkadza niemiecki przewodnik, ale czyżby on był tańszy od polskojęzycznej przewodniczki?

                  Ja również czasem korzystam z tańszych organizatorów i wiem, że jeśli decyduj się np. na Schauinsland, to samolot będzie starszy, aczkolwiek z posiłkiem. No i opóźnienia możliwe częściej, niż w przypadku np. TUI, czy innych firm. Powiedzmy jasno. W Polsce nie ma żadnego organizatora, który nie uległby modzie na "siermiężność" podczas wycieczki. Specyfika rynku. Właśnie dlatego nie dziwią mnie te opinie, w sumie nie odosobnione przecież. Wszystkie biura lecą tymi samymi czarterami i wszystkie mają tak naprawdę podobny system i jakość obsługi.
                  • bemeta jasiu, stracilesz czas odpisujac zjawie 12.04.13, 15:23
                    Drogi Jasiu,
                    jak napisalem ze "masz za co placisz" to nazwala mnie "frustratem ktory musi sie dowartosciowac".
                    Ciekawe jak nazwie Ciebie bo napisales to samo tylko uzywajac wiekszej ilosci slow....
                    A poza tym pare tygodni temu byl artykul w GW gdzie BP skarzyly sie ze zarabiaja o ile dobrze pamietam 27 pln na wycieczce, w takie sytuacji 20 pln to KUPA SZMALU... HEHEHHE.
                    Pozdrawiam serdecznie,
                    bart.
                    • Gość: jasiu... Re: jasiu, stracilesz czas odpisujac zjawie IP: *.unitymediagroup.de 12.04.13, 16:16
                      No wiesz, te biura zarabiają na wycieczce 27 złotych i to jest zysk biura, od którego biuro płaci podatek. Tak to w Polsce działa. Mam wielu znajomych w Polsce, którzy mimo wyjątkowo skromnych dochodów żyją na bardzo wysokiej stopie. Ot księgowość może bardzo dużo.

                      Kiedyś otrzymałem (czyżby przez pomyłkę?) dość dokładny kosztorys wycieczki. Wynikało z niego, że osobodoba (dobrze przetłumaczyłem?) w hotelu (trzy gwiazdki, ale dobry hotel, HP) kosztowała 26 Euro. Ceny dla biur mają się nijak do "oferty detalicznej", nie wiem, czy możesz potwierdzić. Jeśli biuro wykupuje na cały rok dwa piętra w hotelu, to ma zniżki ogromne. Jeśli wykupuje cały hotel, to jeszcze większe.

                      Podobnie z lotami. Jeśli biuro wykupuje samolot, to płaci za lot. Może część miejsc odsprzedać konkurencji, bądź indywidualnym i na tym zarobić. Tylko że faktycznie lepiej sfabrykować fakturę dla szwagra za pośrednictwo w wynajęciu samolotu, niż wykazać zyski, czy kupić dla wszystkich pasażerów posiłki, czy napoje. Ot polski rodzaj kapitalizmu, oparty na ciągłym kombinowaniu. Tak robią wszyscy. A później dziwią się, że na prawdziwym turyście, który wie, czego chce, zarabiają biura z Niemiec.
                      • zjawa1 Gość portalu: anka napisał(a): 16.04.13, 00:28
                        Ale i tak polecisz z Itaka:)
                        Czartery sa zawsze laczone:)
                        Itaka lata z Tui czy Necermanem.
                        A co, do terminu -sprawdzaj przed zakupem ile od kiedy do kiedy pobyt, to znow nie będziesz miała pretensji.
                        Ja latam z biurami podrozy od roku 2001.
                        Rok w rok.
                        Mam na swym koncie 2 pobyty z nieistniejąca już-dzięki boku- Triada.
                        Latalam z nimi z początkiem roku 2000-2001. A wic ich najlepsze wtedy lata:)
                        Bywalam tez z Tui czy Necermanem.
                        Jak dotychczas tylko do Itaki nie mam zastrzezen.
          • nchyb Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 14.04.13, 18:01
            latałam z różnymi biurami, tymi z Niemiec również i z moich obserwacji wynika, że Itaka ani lepsza, ani gorsza od innych.

            Kto często podróżuje, ten doskonale wie - że w każdym biurze pierwszy i ostatni dzień liczony jest na podróż. Przy dalekich podrózach - bywa że pierwsze dwa i dwa ostatnie tak wychodzą. Czasem uda się trafić dzień wypoczynku już od pierwszego dnia, ale to nie jest regułą. A gdy to się nie uda - osoby mało podróżujące - płaczą, ze ich z dnia okradają. A umowy dokładnie przeczytały? Sprawdziły jak to jest z tym pierwszym i ostatnim dniem?

            I tylko wspomnę, ze z niemieckim Tui też miałam przełożenie lotu z 11 rano na 23, ale nie płakałam, ze mi dzień ukradli i reklamacji nie składałam. Umowy czytałam wcześniej i wiem, zę tak bywa przy czarterach. Biura nie mają swoich linii samolotowych i na złość podróżnym tych lotów nie przekładają...
            A z itaką już za kilka tygodni lecę, jakoś to będzie, nawet jeżeli kilka czy kilkanaście godzin później wylecę...
            • Gość: jasiu... Właśnie, że nie! IP: *.unitymediagroup.de 14.04.13, 20:06
              Ostatnio przełożyli mi lot z Schauinsland z 13 na 6 rano (wcześniej) - rekompensaty ani dopłaty nie było. Ale jak zamiast o 3 w nocy wylatywałem na Teneryfę w południe (pół dnia później) to L'tur zwrócił mi 80 euro (za 2 osoby). Mało tego, dołożyli jeszcze bilety (do obu stron) Rail&Fly - za darmo dojazd na lotnisko.
              • nchyb Re: Właśnie, że nie! 15.04.13, 10:44
                Jasiu miły, czym innym sa zmiany godzin w obrębie jednego dnia, a czym innym całkowita zmiana daty.

                W przypadku zmiany daty - zmieniają sie warunki umowy i tu o rekompensatę występować nalezy jak najbardziej, posiłkując się własnie umowa z datami.
                Ale my tu piszemy o zmianach godzin wylotu w obrębie jednej doby. Gdy data się na bileciku nie zmienia w stosunku do tej zapisanej na umowie, to nie ma podstaw, bo biuro to sobie zastrzega w niej...
                • Gość: jasiu... Re: Właśnie, że nie! IP: *.unitymediagroup.de 15.04.13, 17:25
                  A wiesz ty może, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i prawo unijne według umowy akcesyjnej nie może być sprzeczne z prawodawstwem Unii?

                  A wiesz ty może, że w całej Unii podstawą do obliczania (jeśli już dojdzie do niekorzystnych zmian dla klienta) odszkodowań jest tzw. Karta Frankfurcka?

                  A czy wiesz ty może, że polskie sądy Kartę Frankfurcką doskonale znają i najczęściej opierają się właśnie o "wycenę" tam zawartą. Właśnie dlatego w momencie wniesienia pozwu każde biuro staje na rzęsach, by się dogadać, bo wówczas nie płaci kosztów procesu, a te bywają drogie?

                  A wiesz ty może, że w Karcie Frankfurckiej jest zapis (punkt 4) Odlot przesunięty w czasie o ponad 4 godziny - 5 procent udziałowej ceny podróży za jeden dzień za każdą kolejną godzinę. Rozumiesz? Do czterech godzin nic ci się nie należy, ale jeśli przesuną ci odlot o 5 godzin, to za tą piątą godzinę masz 5 procent kosztu dnia rabatu. Po 6 godzinach rabat rośnie do 10%, po 7 do 15% i tak dalej.

                  I nie mają znaczenia formularze, na których występują tzw. klauzule niedozwolone. Twój podpis pod taką klauzulą jest nieważny, a firma, która takie klauzule stosuje może dostać całkiem wysoką karę, co się czasem słyszy, głównie w odniesieniu do firm telekomunikacyjnych, ale nie tylko.

                  Jest tylko jeden haczyk. Nic ci się nie należy, jeśli nie będziesz konsekwentny i nie złożysz reklamacji, w której określisz jakiego odszkodowania chcesz i na jakiej podstawie. Oczywiście "nie uznanie reklamacji" sprawy nie kończy, czasem warto wybrać się do sądu, ale znów w pozwie musisz określić wszystkie oczekiwania (zwrot kosztów procesu jak najbardziej również).

                  A jeśli interesuje cię co ci się należy i za co, to kartę frankfurcką znajdziesz tu: www.konsument.gov.pl/files/t_frankfurcka.pdf
                  • nchyb Re: Właśnie, że nie! 15.04.13, 18:09
                    a wiesz ty może, że coraz częściej na umowie miałam datę wyjazdu bez konkretnej godziny wylotu z info, ze te zostaną podane w terminie późniejszym?
                    i przeżyłam i w dodatku nie mierzyłam centymetrem odległosci pomiędzy drzwiami hotelu a plażą, by kolejny powód do reklamacji znaleźć? I dzięki temu z wakacji wypoczęta wracałam i nie skwaszona jak tacy co wszędzie tylko powodow do reklamacji zgodnej ze wspomnianą przez ciebie kartą?...
                    • Gość: jasiu... Re: Właśnie, że nie! IP: *.unitymediagroup.de 15.04.13, 21:12
                      Nie jestem pieniaczem, ale w momencie, kiedy biuro (L'Tur) zmienia godzinę wylotu w przeddzień urlopu, to się wkurzam, że ktoś mnie nie szanuje i piszę maila, gdzie mam złożyć reklamację. To wystarczyło, żeby rekompensatę dostać.

                      I nie do pomyślenia dla mnie, żebym podpisał umowę na wycieczkę z firmą, która nie wie, kiedy i czym mnie dostarczy na miejsce. To już jest wybitna kpina i podziwiam ludzi, którzy takie umowy podpisują. Do licha, czyżbym ja się już aż tak bardzo od polskich realiów odzwyczaił, że nie potrafię zrozumieć, że ktoś sprzedaje niezorganizowaną wycieczkę. To o pomstę do nieba woła. Hotel też jest określony jako "na Wyspach Kanaryjskich"? To skąd się bierze cena wycieczki, skoro firma nie wie, czym ludzi wyśle, jaką linią i za jaką cenę? To jest już zupełna kpina.

                      To ja już wolę zapłacić minimalnie więcej, a wykupić wczasy w miejscu, gdzie "wiedzą" co mnie czeka. Chociaż z drugiej strony, to polskie biura są wcale nie tańsze od Niemieckich. Wylot z Poznania najczęściej jest droższy, niż z Drezna, czy Berlina.

                      A poza tym, to niektórzy się skarżą, że dostali informacje o locie, a następnie w ostatnim momencie te dane zostały zmienione. Mnie się wydaje, że to w takich przypadkach odszkodowanie się należy. Skoro "cierpiał" klient, niech też troszkę "pocierpi" biuro, dzieląc się zyskiem, a na drugi raz pilnuje porządku, by do takich ekscesów nie dochodziło.

                      Kiedyś, nie pamiętam już gdzie, czytałem o tym, że istnieje całkiem spora grupa ludzi (i to nie w Polsce), którzy potrafią spędzić urlop zdecydowanie taniej, niż pierwotnie sobie to zaplanowali. Właśnie dzięki karcie frankfurckiej. Robactwo to 10-50 procent rabatu, a na Kanarach i nie tylko robaki po hotelach chodzą. Uszkodzenia (pęknięcia, wilgoć, itp.) to kolejne 10-50 procent. 5-15 procent można dostać za długie czasy oczekiwania, a przy All kolejka do baru zawsze jest długa. I wiecie kto najwięcej na tym korzysta? Ponoć własnie niemieccy emeryci, których za rozbieranie się na plażach niektórzy nie cierpią (za inne rzeczy też). Można się domyśleć, że właśnie dlatego hotele wolą dmuchać na zimne i na wszelki wypadek właśnie Niemcom proponują najlepsze możliwie miejsca.
                      • zjawa1 jasiu 16.04.13, 00:38
                        To wykupuj ,,tam" gdzie pewnie:)
                        Jedz tam gdzie czytales, gdzie taniej.
                        Nikt nikogo nie zmusza do wycieczek zorganizowanych przez biura.
                        • nchyb Re: jasiu 16.04.13, 06:27
                          Zjawa dobrze radzi Jasiu, kupuj gdzie wybierzesz, albo organizuj sobie sam wyjazdy. Nie będzie kłopotów z biurem :)

                          No i od wątku odbiegłeś, bo na LTura narzekasz, a tu się itakowi narzekacze zebrali... ;)
                      • Gość: ola Re: Właśnie, że nie! IP: *.dynamic.chello.pl 31.10.13, 22:45
                        zaczęłam robic zakupy na wyjazd ... jedziemy, teraz nic w tym terminie nie znajdziemy a na ten wyjazd czekamy cały rok,to taka moja i mamy tradycja od 6lat. Nie zmienia to faktu,że reklamacje złożę i wystąpie o odszkodowanie i zadośćuczynienie bo namieszali mocno. A jak wyliczyc tę 48h zmianę wylotu ??? Nie za bardzo rozumiem ten punkt w tabeli frankfurckiej odnośnie zmian wylotu ...POMOŻESZ??
                        • Gość: jasiu... Re: Właśnie, że nie! IP: *.unitymediagroup.de 01.11.13, 09:01
                          Ale tu tabela frankfurcka nie ma zastosowania prawdopodobnie. Tabela dotyczy sytuacji, w której zamiast wypoczywać, ty musisz np. czekać na lotnisku. A tu po prostu odwołano pradopodobnie jeden samolot (z czwartku), a wam zaproponowano miejsca w samolocie we wtorek. To się przy firstach może zdarzyć, właśnie dlatego płacisz taniej, a poza tym zostałaś wystarczająco wcześnie poinformowana o zmianie, więc na przykład na lotnisku nie czekasz. Moim zdaniem szanse na jakiekolwiek odszkodowanie są zerowe, ale możesz napisać, że za utrudnienia (bo ominęła cię np. rodzinna uroczystość) liczysz z ich strony np. na bon z 10 procentową zniżką na następną imprezę. Żeby klienta nie stracić w 99 procentach (o ile z wysokością zniżki nie przesadzisz) na to powinni pójść.
            • Gość: anka Re: Nie czaruj nchyb IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.13, 22:19
              Jeśli nie płakałaś to twój problem widocznie jesteś mało wrażliwa, reklamacji też możesz nie składać i przez takich podróżnych biura korzystają , i robią biznes na innych. Dobrze że lecisz z Itaką życzę ci żebyś miała kilkadziesiąt godzin opóżnienia, przecież jakoś to będzie.
              • nchyb Re: Nie czaruj nchyb 15.04.13, 09:15
                poziom typowy dla paniusi z pretensjami, która nawet warunków umowy nie zna, ot taka aneczka co raz się wyrwała i przeżywa, że o 10 godzin mniej bedzie, bo nie wie, że tak właśnie jest w umowie...
                  • bemeta Anka, nie osmieszaj sie.... Dominikana 15.04.13, 11:10
                    Anka nie osmieszaj sie,
                    piszesz ze "jestes wlasnie na Dominikanie" a piszesz jako gosc z polskiego serwera.
                    No cud nad cudy, sprzedaj ten patent Gatesowi, bedziesz zarobiona do konca zycia.
                    Na Dominikanie bylem, uwazam ze warto....
                    To tak jak ci spamiarze z Teneryfy co zachwalaja "po powrocie" miejscowe polskie biura i wycieczki a pisza uzywajac serwera rima-net ktory jest na Teneryfie.
                    hahha,
                    pozdrawiam normalnych,
                    bart.
                    • nchyb Re: Anka, nie osmieszaj sie.... Dominikana 15.04.13, 17:05
                      > Anka nie osmieszaj sie,
                      > piszesz ze "jestes wlasnie na Dominikanie" a piszesz jako gosc z polskiego serw
                      > era.
                      > No cud nad cudy,

                      no i wszystko jasne :)
                      Dzięki Bemeta za zwrócenie uwagi na taki szczegół :)
                      Również pozdrawiam, a z Anusią co sobie na Dominikanę internet z Polski, zapewne w termosie przewiozła - to już mi się gadać również nie chce...
                      • Gość: jasiu... Itaka się zmobilizowała. IP: *.unitymediagroup.de 15.04.13, 21:17
                        Bronią się, jak tylko potrafią, a że najlepszą obroną jest atak (osobisty).

                        Szkoda, że nie w tym przypadku, niestety. W ten sposób można poznać, jak pyskate są pracownice biura. Na pocieszenie chyba można napisać, że akurat w nieuprzejmościach i osobistych wycieczkach, to w każdej instytucji znajdzie się prawdziwych fachowców.
                        • Gość: lilkaa Re nchyb czy nchyba IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.13, 22:21
                          Czytając twoje posty stwierdzam że jesteś niegrzeczna w stosunku do ludzi którzy chcą merytorycznie prowadzić dyskusję. Jeśli chcesz podróżować z biurem wyżej wymienionym to twoja sprawa . nie krytykuj tych którzy się zawiedli ich prawo do roszczenia swoich racji. Wszyscy czytają umowy po wielokroć i nie życzą sobie aby biura podróży oszukiwały ludzi .
                          • nchyb Re: Re nchyb czy nchyba 16.04.13, 06:40
                            Lillka, anka i Karolina - masz roztrojenie jaźni?

                            Ja rozumiem, ze raz na wycieczce byłaś, a może dwa i przypadkiem to Itaka była. Rozumiem, ze na nią właśnie narzekasz, bo tylko ją znasz. Ale to nie jest li i jedynie domena tego konkretnego biura, wszystkie mają swoje za uszami, a wiele nieporozumień wynika właśnie z nieznajomości całości umowy.

                            Jasio już tu wspomniał o innym biurze, które nie jest idealne. Zajrzyj też na inne fora poświęcone turystyce i o KAŻDYM biurze znajdziesz takie wpisy. Nie ma ideałów, ale na tle wielu innych biur są takie, które gorzej nie wyglądają. Tylko trzeba skali porównawczej, której ty jeszcze nie masz, jak wynika z twoich wypowiedzi...

                            Co do grzeczności - jak małe dzieci - ja właśnie byłam grzeczna, ale inne zdanie się nie spodobało osobie o róznych nickach i tym samym zdaje się IP...
                        • nchyb Re: Itaka się zmobilizowała. 16.04.13, 06:41
                          > Szkoda, że nie w tym przypadku, niestety. W ten sposób można poznać, jak pyskat
                          > e są pracownice biura.

                          Myślisz więc Jasiu, ze owa anka, lilka i karolina to pracownica biura, któremu Itaka za dużą konkurencję robi? być może, być może i masz rację... ;)
                • zjawa1 nchyb 16.04.13, 00:36
                  Daj spokoj, takie osoby sa całkowicie nie reformowalne.
                  Raz, ze nie sprawdzają warunków umowy,to co gorsza nawet godzin wylotow i powrotow.
                  Ile razy bylam świadkiem takich sytuacji, ze ,,globtroterzy" widzac wywieszki z biura o godzinie powrotow, byli wręcz zaszokowani nimi.
                  Choc ja wybierając się na wycieczke wiedziałam o nich już przed wylotem, bo mnie to interesowalo.
                  I znow było opluwanie Itaki-w tym wypadku, ze podróż w nocy, ze obudzili się z reka w nocniku.
                  Dlatego na przyszlosc taka, dobra rada: sprawdzajcie już na początku godziny nie tylko wylotu ale powrotu! Wtedy nie będzie szkoku!
                  • nchyb Re: nchyb 16.04.13, 06:54
                    > Dlatego na przyszlosc taka, dobra rada: sprawdzajcie już na początku godziny ni
                    > e tylko wylotu ale powrotu! Wtedy nie będzie szkoku!

                    rada dobra, ale czasami są zmiany, szczególnie przed i po wysokim sezonie. I to w najróżniejszych biurach. W niemieckim TUI też się zdarza :)
        • Gość: xxx Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.11.13, 20:35
          Nie mam czasu na czytanie poprzednich 99 postów, ale zaciekawił mnie temat, więc wtrącę swoje 3 grosze.
          Z Itaką byłem 2 razy w Hiszpanii (w tym Teneryfa) i 2 razy na wyspach greckich.
          Wyspy greckie mi się bardziej podobają, aczkolwiek wiem że w temacie hoteli przegrywają z Hiszpanią.
          Ale przewrotnie powiem tak - Costa del Sol i Teneryfa z Itaką jak najbardziej, wyspy greckie odradzam z tą firmą, np. zawyżają kategoryzację hoteli.
            • Gość: xxx nie chcem ale muszem IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.02.14, 14:07
              Czy się lubi czy nie lubi Itaki - niestety wielokrotnie jest się na nią skazanym.
              Jak inne biura mają dany kierunek tylko z W-Wy, to Itaka ma z kliku miast w Polsce.
              Ale drugiej strony - ci którzy mają daleko do tej Warszawy, to maja blisko do Berlina czy Drezna.
              Ja natomiast mam takie wrażenie z Teneryfy z Itaką - leciałem z Wrocławia, co oferowała tylko Itaka i TUI.
              Wziąłem prawie najtańszy hotel (Sol Tenerife) i był bardzo dobry.
              TUI miała podobnej jakości hotele ok. 500 zł drożej.
              W odniesieniu do kwestii samolotu - było miedzyladowanie na Lanzarote, ale miałem wylot ze swojego miasta. TUI miało ten sam samolot, więc "TUI nie załatwiło sprawy lepiej".
              • deoand Re:Czy aby Itaka to nie jest polskie biuro ?? 09.02.14, 17:58
                Nie wiem czy Itaka to przypadkiem nie polskie biuro i planowo na forach zaczyna sie atak aby biuro splajtowało - to samo stało sie z Triada ,z która byłem wiele razy i nic złego mnie nie spotkało . Ale ludzie opowiadali horrory jak to im xle i w końcu biuro upadło . I co została Itaka , Rainbow , Neckerman i Tui . Tui robi to samo co Itaka tylko , ze za o wiele wieksze pieniadze i ma klientów gdzieś tak samo jak i Neckerman . No pewno jak jednemu z tysiąca zamienia hotel to nic dziwnego , ze się będzie wściekać i nie dziwię się ale jakos mnie nic sie takiego nie przytrafiło na Lanzie . Hotel tak jak w katalogu , fakultety jak w programie i wylot ano róznie bywa - jedni wyleca wcześniej inni póxniej - tak jest w każdym biurze . Na Majorce byłem z Rainbowem i ani lepiej ani gorzej . Życzę wszystkim aby nie spotykały ich niemiłe niespodzianki i miłego wypoczynku .
              • Gość: jasiu... Re: nie chcem ale muszem IP: *.unitymediagroup.de 09.02.14, 19:49
                Akurat z Wrocławia masz bezpośredni pociąg do Drezna. Czas jazdy 3 godziny 22 minuty, cena biletu 43.70€. Biorąc pod uwagę, że z Niemiec wielokrotnie ceny są atrakcyjniejsze, to może czasem warto rozważyć tą możliwość.

                Aha, jak masz bilet na pociąg, to poruszanie się po Dreźnie masz w jego cenie. Wsiadasz w S2 i na tym bilecie dojeżdżasz na lotnisko. Przesiadkę robisz nie na głównym, tylko Dresden-Klotzsche (pierwszy Dresden, następna stacja za Radebergiem).
                • Gość: xxx Re: nie chcem ale muszem IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.02.14, 21:49
                  Dzięki za info, autem też bdb dojazd. Z cenami zależy - Majorka i czasem cos z Kanarów na pewno bywa taniej. Ale co do wielu innych kierunków - to co niemieckie biuro ma za 999 zł, polskie TUI wspaniałomyślnie przeliczy na 3.996 zł, a Itaka ma za 3.650.
                  Co do Orbisu czy Triady - miewali za tanio i dlatego mogli paść.
                  Jeszcze z cenami z Polski i Niemiec - trochę to logiczne, że nierzadko Hiszpania bywa tansza z Niemiec, a Grecja czy Turcja z Polski. Wszak z Niemiec bliżej do Hiszpanii, z Polski na południowy wschód :)
    • Gość: Chronos Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 19:50
      Przecież z tą Itaką tylko desperaci gdzieś jeżdżą. Niemiła obsługa, aroganccy rezydenci, których albo nie ma wcale, albo nic nie potrafią załatwić. W hotelach - wiecznie jest jakiś problem z rezerwacją. Długo by jeszcze wymieniać. I te godziny przelotów, notorycznie zmieniane, zawsze na niekorzyść. A jak złożysz reklamację - próżno czekać na pozytywne rozwiązanie - wiją się jak węgorze i kłamią jak najęci. Tylko przez sąd! Dobrze, że precedensów nie brakuje. Jeździłem z różnymi biurami, ale Itaka jest NAJGORSZA.
      • Gość: RobiS Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: 212.87.231.* 27.05.14, 09:11
        Latałem wielokrotnie z Itaką. Zostawiłem już u nich kasy na auto z gwiazdą. I rzeczywiście coś zaczyna się psuć. Teraz też mam wykupione Kanary w czerwcu. I tutaj takie małe kuku: cena tego hotelu przy wylocie z Katowic i Warszawy różniła się o 100 zł ale pobyt to już inna bajka. Warszawa wylot 17.06.2014 r. godz.7.20 - 12.10, powrót 01.07.2014r. 13.00 - 19.40 natomiast Katowice wylot 17.06.2014r. godz. 20.15 - 0.55, powrót 01.07.2014 r. 13.00 - 19.15. Jak widać 2/3 AI z jednej dniówki na korzyść Warszawki. Problem polegał na tym, że przy rezerwacji nie było godzin wylotu z Katowic. Pojawiły się dopiero 26.05.2014r. Poznań przylatuje o 22.50. Czyli praktycznie rzecz ujmując pokoje też już będą przebrane, co dla nas (5osób) będzie skutkowało tym, że pokoje prawdopodobnie będą rozrzucone po hotelu. Gdybym wiedział o takiej niekorzystnej zmianie wybrałbym Warszawkę. A tak jeden dzień urlopu niepotrzebnie wzięty, do tego po przylocie o suchym i głodnym pysku do rana.
        • Gość: expertour@wp.pl Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje - IP: 5.174.107.* 27.05.14, 18:12
          Niezależny Operator Turystyczny EXPERTOUR gwarantuje godziny przelotów na pół roku przed wylotem oraz najlepsze ceny z Niemiec. Najlepsza opcja to wybór hotelu z przelotem bez transferu + auto na lotnisku na 1 tydzień od 700 PLN. Wszystkie przeloty z cateringiem i bagażem 20 kg ( AIR Berlin 23 kg ). Napisz expertour@wp.pl, znajdziemy każdą ofertę, baza codziennie aktualizowana o 40 milionów ofert. Uwaga sezon letni 140 lotów dziennie na Majorkę i 55 na Wyspy Kanaryjskie z Niemiec. Barcelo Santiago 2 tygodnie wylot Berlin 29.05. 2247 PLN za osobę.
    • kasmichwol Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 09.09.14, 10:00
      Z biurem podróży Itaka jechaliśmy po raz drugi i niestety bardzo się zawiedliśmy... Biuro kompletnie nie dba o swoich klientów. Zaczynając od początku, wielkim nieporozumieniem dla nas jest to że biuro nie zapewnia klientom po całonocnej podróżny pokoju lub chociaż od momentu przyjazdu do hotelu opaski all inclusive, przez co klienci biura muszą po całonocnej podróży spać na lobby bez żadnego jedzenia i picia od godziny 6 do 10:30 (o 10 30 dostaliśmy opaski ale z łaską od recepcjonisty, bo biuro zapewnia od 14, czyli klienci od 00:15(godziny wylotu) do 14 są bez niczego).
      Pani rezydent która była w pierwszym tygodniu, totalnie nie zainteresowana klientami, a Egipski rezydent Mohamend Nabi powinien nie pracować w tym biurze, opryskliwy i źle nastawiony do klientów biura, w ogóle nie pomocny i nie słowny.
      Powrót do Polski trwał 22 h zamiast 4.Z hotelu zabrali nas już o godzinie 15:40 a wylot miał być o 17:50.Godzina 17:50 nikt nas nie woła do odprawy a na tablicy brak informacji o opóźnieniu lotu po 40 minutach informacja o opóźnieniu 40 min i tak 3 razy po czym po 4 h Pan Mohamed Nabi przyszedł i poinformował nas o awarii samolotu ale kazał czekać bo awarię próbują naprawić. Miał nam przekazać po 40 min informacje czy lecimy czy zostajemy w Egipcie. Niestety się nie zjawił, w tym czasie rodzice w polce dzwonili na infolinie biura, ale na infolinia cały czas mówi ze lecimy, dopiero po 4 h powiedzieli ze mamy opóźnienie, biuro Itaka kompletnie nie wiedziała co się dzieje z turystami w Marsa Alam.
      Mohamed Nabi przyszedł po do nas po nie 40 min tylko 4 h i poinformował nas o transferze do pobliskiego hotelu(innego niż byliśmy 2 tyg i niższym standardzie) transfer miał być za 30 min był po 3 h, tak więc o 3 dostaliśmy się do hotelu. Kolejnego dnia wykwaterowali nas o godzinę 12, lot miał być o 13 i znów czekaliśmy na lotnisku bo dopiero o 13 przyleciał technik z polski i wylot był o godzinie 16.Biuro Itaka do samego powrotu prawie nic nie wiedział co z nami się dzieje.
    • ziejka3 Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 23.04.15, 16:18
      My byliśmy z Itaką na Fuercie i Lazarote i było super, pierwszy wyjazd tygodniowy bez żadnych komplikacji, Fuerta piękna, hotel bardzo dobry - Pajara Beach, na Lanzarote byliśmy tylko tydzień w zimie, ale też wyjazd zaliczamy do udanych!
    • Gość: Robert G Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje IP: *.play-internet.pl 18.02.18, 17:51
      Rejs na Makaronezję to porażka. Nie zrealizowany plan podróży - nie byliśmy na Maderze oraz La Palmie(na których to najbardziej mi zależało) podobno z powodu złej pogody (tylko jeden dzień) przy odrobinie dobrej woli można było przeorganizować i spokojnie popłynąć -ale lepiej zwalić wszystko na pogodę i zaoszczędzić na paliwie i opłatach portowych..
      Sam statek taki sobie, za kabinę zewnętrzną trzeba dopłacać, a w kajucie wewnętrznej można nabawić się klaustrofobii.
      Jedzenie bardzo monotonne codziennie salami, mortadela, mielonka i jajka. Kolacje tematyczne bez typowych regionalnych produktów o owocach morza nie wspomnę. Żeby dobrze zjeść trzeba zjeść ze statku i szukać knajpek na wyspach.
      Z Rezydentami nie da się rozmawiać jednego w ogóle nie ma, a drugi jest opryskliwy i chamski.
      Nigdy więcej z Itaką.
    • aseretka Re: I TAKI konkurs! Wygraj wczasy w Omanie 23.02.18, 20:01
      Ja byłam z Itaką w październiku 2017 r. pierwszy i ostatni raz. Pobyt na Majorce od 1 października 2017 r. wykupiłam gdzieś tak ok. 10-15 września. Godziny wylotu zmieniły w tym czasie 3 razy. Loty charterowe są zwykle rezerwowane wspólnie przez kilka BP. Odniosłam wrażenie, że Itaka wsadzała swoich klientów do samolotów wyczarterowanych wcześniej przez inne biura, jeżeli w samolotach były jeszcze wolne miejsca. W moim terminie wyloty z W-wy 1 października były 3 loty do Palma de Mallorca - oczywiście w różnych godzinach. My akurat, rzec można, mieliśmy szczęście, bo załapaliśmy się na poranny lot ok. 7:00. Następny był ok. 13-14, a kolejny wieczorem, wtedy osoby, które miały wykupiony pobyt od 1/10 miały już cały dzień "w plecy" :( Trochę zdziwiła mnie informacja biura, iż hotel nie ponosi odpowiedzialności za pozostawione w pokojach rzeczy. Zgodnie bowiem z konwencją europejską z 17.12.1962 r. o odpowiedzialności utrzymujących hotele za rzeczy wniesione przez gości hotelowych, która w stosunku do Rzeczpospolitej Polskiej weszła w życie 19.06.1997 r., właściciele hoteli lub innych baz noclegowych ponoszą przede wszystkim odpowiedzialność określoną kodeksem cywilnym za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionej przez swoich gości na teren prowadzonej działalności. Ale jeszcze bardziej zdziwił mnie fakt, iż chcąc otrzymać suchy prowiant , czyli tzw. lunch box (zwany w Hiszpanii picnickiem) należało przedstawić dowód zakupu wycieczki fakultatywnej lub umowę wypożyczenia samochodu (!). Pierwszy raz się z takim czymś spotkałam. A co w przypadku, gdy chciałabym np. pojechać na cały dzień do Palmy publicznym środkiem komunikacji ? Poza tym, komu pozostającemu w hotelu zależałoby na ta „zdobyciu” takiego suchego prowiantu, który składa się z butelki (250 ml) wody, kanapki z wędliną z chleba tostowego , jednego jabłka i jednej śliwki. Mimo, że napisałam na temat wczasów obiektywną recenzję (bo były w niej i plusy i minusy, np. że duże brawa należ się rezydentce p. Magdalenie Blachurze, która jest osobą niezwykle kompetentną i rzetelnie spełniającą swoje obowiązki, których zakres wykraczał bardzo daleko poza oferowanie wycieczek fakultatywnych, a podczas swoich dyżurów była niezwykle pomocna wczasowiczom i służyła wiedzą na temat Majorki, informowała o miejscach, które warto odwiedzić, pomagała przy wypożyczeniu samochodu), to moja opinia nie została zamieszczona na stronach Itaki. Śmiech mnie natomiast wziął gdy otrzymałam e-maila na konkursie... Bo tu w regulaminie stoi tak:
      §3 REGULAMIN
      1. Regulamin Konkursu „I...TAKI konkurs! Wyślij selfie z wakacji”, zwany dalej Regulaminem, określa zasady i warunki uczestnictwa w niniejszym Konkursie.
      2. W uzasadnionych przypadkach Organizator zastrzega sobie prawo zmiany postanowień niniejszego Regulaminu w każdym czasie, poprzez zamieszczenie na stronach serwisu zmienionego, jednolitego tekstu Regulaminu.
      3. Organizator zastrzega sobie prawo do anulowania Konkursu bez podania przyczyny.
      Zamiast wczasów w Omanie można więc wygrać wczasy w omamie. :)Gratulacje dla Itaki!
      • Gość: Justyna Re: I TAKI konkurs! Wygraj wczasy w Omanie IP: *.centertel.pl 15.03.18, 19:40
        A ja mam wykupione wczasy z bardzo niekorzystnymi godzinami wylotu ( w Itace) :):) I codziennie czekam z niecierpliwością na "złą" wiadomość , że godziny ulegną zmianie a tu nic :) W zeszłym roku również nic nie zmieniło się ani o minutę - chociaż wczasy wykupione były pół roku przed wyjazdem . Także nie jest chyba tak źle z tą ITAKą :) i z tymi godzinami . Najważniejsze to z góry nastawić się na najgorsze to wtedy może być już tylko lepiej :)
    • leszekmarc Re: Nigdy więcej z Itaką na wakacje 25.05.19, 20:06
      Eee nie ma co się doszukiwać dziury w całym. To, że na jednym wyjeździe coś nie wyszło nie ujmuje Itace jako swietnemu organizatorowi. Bardzo dobre wakacje z nimi zawsze miałem, czego o konkurencji powiedzieć do końca nie mogę....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka