Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA !!!

IP: *.as.kn.pl 03.04.08, 23:01
Scan wywinął mi numer z odwołaniem lotu z Wrocławia. Było to dla
mnie b.ważne bo mam małe dzieciaki i nie uśmiecha mi się ich
dodatkowe "ciąganie" do Warszawy czy nawet do Katowic. Otrzymałem
inne propozycje wczasów, kilka ze Scanholiday i jedną z TUI. No i
tutaj zaczyna się cała zabawa. Jak wiecie Scanholiday i TUI to jedna
firma. W związku z tym logicznie rozumując (skoro zaproponowano mi
wczasy z TUI) to zgodnie z pismem jakie otrzymałem o odwołaniu lotu
z Wrocławia powinienem otrzymać 5% upustu przy zmianie miejsca
wylotu oraz zachować wszelkie rabaty uzyskane przy pierwotnie
wykupionych wczasach. Ponieważ jak pisałem interesuje mnie tylko
wylot z Wrocławia więc 5% bonusa odpada. No ale powinienem zachować
wcześniej nabyte rabaty. Oferta która dostałem i wybrałem w zamian
za Lanzarote jest droższa od niej o 32euro (porównuję cenę aktualną
na Lanzarote tyle że z Wawy do tej wybranej w zastępstwie). Logika
podpowiada, że powinienem dopłacic 32euro i git. Tymczasem
Scanholiday/TUI ma mnie w d...ie i twierdzi, że rabaty nabyte w
Scanie nie obejmują oferty TUI i każą mi dopłacić różnicę pomiędzy
ceną jaką zapłaciłem w lutym za Kanary a obecną oferta (Kreta) czyli
370euro. Zero elastyczności, zdrowego rozsądku i dbania o klienta. W
swojej desperacji po 1-dniowym zastanowieniu machnąłem ręką i
pomyślałem - ok.dopłacę. No i dzisiaj otrzymałem info ! Jest
promocja !!! Mam dopłacić jeszcze po 30euro od łebka w związku ze
zmianą opłaty paliwowej. Czyli kolejne 120euro co daje w sumie
490euro dodatkowo do ceny jaką miałem zapłacić za Lanzarote wg umowy
z lutego. TO JEST SKANDAL !!! Wniosek jest jeden niezależnie od tego
czy kupisz wczasy w firmie "krzak" czy w uznanym (miedzynarodowym)
biurze to i tak moga cię zrobić na szaro. Nie podjąłem jeszcze
decyzji co zrobię, ale jakoś chęci dawać im zarobić nie za bardzo
mam. PS. I jeszcze ciekawostka. Jedna z ofert którą dostałem - Kreta
z Katowic identyczna tyle, że przy wylocie z Drezna kosztuje o
800euro taniej. Gola nas biednych Polaków jak chcą .....
    • Gość: dorota Skandal IP: *.lucent.com 04.04.08, 09:55
      Zajrzyj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39880&w=77567558&a=77843362
      Załóż jeszcze 10 nowych watków na ten wiekopmony temat. Tylko
      naiwniak mógł wierzyc ze z takiej pipidówy jak Wrocław jakies biuro
      podrozy odwazy sie na wyloty na Kanary - zwlaszcza ze Drezno jest
      blisko.
    • wojtek37k Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 04.04.08, 16:30
      Jaki to skandal , Tui i Scan to dwa odrębne podmioty gospodarcze ,
      które maja tego samego właściciela , to tak jakbyś skodę próbował
      reklamować w seacie . Odrobina rozsądku nikomu nie zaszkodzi , ale
      jeśli ktoś z myśleniem ma problem to nie powinien roztrząsać spraw
      oczywiśtych na forum .
      • Gość: Wro Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.as.kn.pl 04.04.08, 23:45
        Po pierwsze to nie musisz mnie obrażać ... Jakieś problemy
        emocjonalne czy trafiłem na pracownikach tych wątpliwej jakości
        firm ? Gwoli wyjasnienia:
        1. Pismo o anulowaniu oferty dostalem z TUI
        2. Zaproponowano mi jako ofertę alternatywną ofertę z TUI
        3. Sama kobieta z TUI przynała mi rację, że mama rację
        4. Argument TUI/Scan nie uznania tego, że powinienem mieć zaliczone
        (zgodnie z ich pismem) rabaty obowiązujące przy zakupie pierwotnej
        oferty to to, że w Scanie rabat za wczesniejszą rezerwację byłl
        bodajże do końca lutego a w TUI do 14 lutego...
        5. Nie wywiązali się z umowy i tak naprawdę (akurat w moim przypadku
        gdzie żadna inna oferta nie spełnia moich oczekiwań i warunków jakie
        są dla mnie decydujące) w ramach rekompensaty moge sobie np. kupić
        inną ofertę płacąc normalną cenę tak jakbym zdecydował się na wyjazd
        właśnie dzisiaj.

        Dalej twierdzę, że nie zależy im absolutnie na kliencie. A może po
        prostu klient który chce wydać u nich kilkanaście tyś. zł jest
        zupełnie nie istotnym pyłkiem. Pewnie tak jest ale w mojej osobie
        stracili klienta (nie tylko w tym sezonie)...
        • Gość: Daniel Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.acn.waw.pl 05.04.08, 01:29
          Proszę...taka zacna firma Scan/Tui,a takie numery wywija!
          A tak narzekaliście na Itakę.
        • motylanoga71 Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 05.04.08, 02:00
          a do drezna masz chlopie rzut beretem i cala mase fajnych wylotow. Eh jakbym ja
          chcial miec tak blisko do Drezna czy do Lipska. MMM
          • matako1 Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 05.04.08, 11:07
            Wojtek ma racje.Owszem, Tui przejelo Scan, ale jak widziales Scan ma
            swoj katalog ze swoimi rabatami i ofertami i Tui swoje rabaty i swoj
            katalog i swoje rozliczenia. Mam swoj interes, dbam o klienta, ale
            jak mam oferte na cos co zamowil klient i sprzedaz nie dojdzie do
            skutku to proponujac mu inny zakup nie moge zastosowac tej samej
            oferty bo akurat na ten produkt jej nie ma! Trzeba bylo wybrac jakas
            oferte ze Scanu, a jak Ci nic nie odpowiadalo to zrezygnowac i
            poszukac cos w innym biurze. Mamy kapitalizm do ktorego tak
            dazylismy. Interes jest interesem i nikt nie bedzie dawal nic za
            darmo ani zmienial swojej formy pracy dla jednego klienta, tym
            bardzej firma tak duza jak Scan czy Tui, czy jaka kolwiek inna. A
            jak wiadomo: "jeszcze sie taki nie urodzil co by wszystkim
            dogodzil". Przede wszystkim trzeba nie tylko przeczytac warunki
            umowy ale je zrozumiec. I wymagac rzeczy realne, a nie wymagac, zeby
            kazda firma w zaleznosci od wymagan klienta zmieniala swoje
            zalozenia i systm pracy.
            • Gość: Wro Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.as.kn.pl 05.04.08, 11:25
              matako1 - ja generalnie nie jestem upierdliwym klientem i jestem
              pozytywnie nastawiony do życia. Rozumiem prawa rynku itd. Regulamin
              czytałem, ale jak to bywa człowiek nastawia się pozytywnie a nie na
              dzień dobry negatywnie. Dlatego wykupiłem wczasy w "uznznej" firmie
              żeby nie mieć takich niespodzianek jakie mnie właśnie spotkały.
              Sam Scan zaproponował mi jako alternatywę inną wycieczkę z ofery TUI
              potwierdzając tym, że to wspólny biznes. To nie ja dałem tyłka tylko
              oni a tak naprawdę to ja mam ponosić tego konsekwencje. Gdybym to ja
              zrezygnował z wycieczki (bez ubezpieczenia od rezygnacji) to nie
              obyłoby się bez kary. A jak oni nawalili to mogę zrezygnować z
              oferty i tyle. Nie mam żadnej alternatywy ze Scana na wybrany
              kierunek (Lanzarote) z wyotem z Wrocławia. Byłbym skłonny zmienić
              termin ale nie miejsce wylotu. Nie ma co debatować po prostu
              rezygnuję z ich usług
              • Gość: kasia Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:46
                A może spróbuj skontaktować się z rzecznikiem praw konsumenta i zapytać, czy
                rzeczywiście biura mają prawo tak postępować?
                Sama miałam już to kilka razy zrobić (przynajmniej co drugi nasz wyjazd to
                zmiany hoteli, lotnisk docelowych itd.), ale póki co biuro potrafiło nas
                udobruchać. Zastanawiam się jednak, co by było, jeśli musielibyśmy zrezygnować,
                bo żadna z propozycji biura by nam nie odpowiadała. Co z tego, że mi oddają
                kasę, jak już może nie być wyjazdów w tej cenie, bo skończyły się promocje, albo
                już nie ma miejsc w samolotach na dany termin?
                Jeśli ja rezygnuję z mojej winy, to płacę co najmniej 20 proc. kary. Jeśli biuro
                daje ciała, to tylko zwraca mi moje pieniądze. Czemu też nie płaci kary - np.
                tych 20 proc.?
                Znajoma miała podobną sprawę z developerem. Przy pomocy rzecznika wywalczyła
                karę za odstąpienie developera od umowy z jego winy (mimo, że zawarta z nim
                umowa przewidywała tylko kary dla klientów).
          • Gość: Wro Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.as.kn.pl 05.04.08, 11:16
            Inne miejsce wylotu nie stanowiłoby problemu gdybym nie leciał z
            dwójka małych dzieci .....
            • amidala1 Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 05.04.08, 14:35
              Wro rozumiem Cię doskonale. Właśnie zrezygnowałam ze Scana po tych wszystkich
              perypetiach. Kotś tu wspomniał o kapitalizmie, ale nie bardzo rozumiem dlaczego
              kapitalizm ma się równać wypinaniu się na klienta? Moim zdaniem wciąż nie ma
              konkurencji na rynku usług turystycznych w Polsce. Tylko konkurencja wymusi
              dobre traktowanie. J
              a przecież nie chce niczego za darmo! Należę do klientów co to sobie sami
              wybiorą, policzą, a potem przyjdą i zapłacą, a następnie bez pomocy rezydenta
              zorganizują sobie rozrywki wszelakie i jeszcze do tego są zadowoleni. Uważam
              zatem, że żeby mnie zrazić, to trzeba naprawdę się postarać. Natomiast dziwią
              mnie wypowiedzi, tych którzy nie rozumieją, ze nie wszyscy mogą manewrować
              urlopem, jak chcą czy też korzystać z innych lotnisk. Na szczęście uwielbiam
              Egipt, a z Wrocławia do Egiptu można znaleźć niezłe last minute. Wro życzę
              powodzenia w poszukiwaniach!
              • Gość: Wro Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.as.kn.pl 05.04.08, 14:48
                amidala1, dzięki za zrozumienie i poparcie ;) Wprawdzie byłem z
                zeszłym roku w Egipcie (Hurghada) ale znalazłem właśnie fajną ofertę
                do Sharm El Sheikh z Wrocławia i chyba się zdecyduję. Wydam 8 tyś
                zamiast 15tyś (równie wysoki standard) i jeszcze będę miał
                satysfakcję że nie dam zarobić temu dziadowskiemu Scanowi ;)
                • Gość: amina Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 18:20
                  ja też jestem z tej grupy odwolanego lotu na Lanzarotte, tyle, że z
                  TUI- wycieczę kupywałam w styczniu, zdecydowałam się bo to byla
                  okazja leciec z wrocka w takie miejsce i niestety jakies przeczucie
                  o odwołaniu mnie prześladowało po prostu małopopularne miejsce i
                  biuro ma prawo do odwołania lotu bo nie ma chętnych na tyle zeby lot
                  się opłacił. ja też latam z miejsca zamieszkania bo mam małe
                  dziecko, cóż tak sie nakręciłam i przygotowałam do wyjazdu, że bede
                  tarabanic sie do stolicy a rabat mógłby być większy.
                  • wojtek37k Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 08.04.08, 18:27
                    Ja cię nie obrażam , ale dalej zażucam Ci nielogiczność , w
                    pierwszym poscie napisałeś , że dostałeś 1 (słownie jedną) ofertę w
                    zamian z TUI , a resztę tam gdzie wykupiłeś wczasy . Zdanie agentki
                    która Ci sprzedała wczasy , że Ci przyznaję racje , jest bez
                    znaczenia ,ze wzgłędu na brak możliwości decyzyjnych tej Pani .
                    Robi do Ciebie zwykłe oko , aby nie stracic klienta i zrobic na
                    Tobie wrażenie , a ty to przyjmujesz jako potwierdzenie swoich
                    racji , zupełnie bezpodstawnie . Są to dwie różne firmy na rynku
                    polskim , na własnym rozrachunku , które mają wspólnego właściciela
                    i jeśli dotrze do Ciebie ten fakt , to przestaniesz pisać o
                    kpinach . Twój pech nie polega na tym , że udałeś się do
                    niewłaściwego biura podróży , tylko że mało osób z Wrocławia było
                    zainteresowanych ofertą którą Ty wybrałeś . Ten organizator
                    wypoczynku , przynajmniej próbuje zorganizawoć kolejny kierunek z
                    Wrocławia , ale nikt nie może mieć wymagań , aby realizował to
                    poniżej poniesionych kosztów , to firma prywatna , która ma
                    udziałowców , a Ci chcą mieć zysk . Ilość pomyji które wylejesz przy
                    okazji , nic nie zmieni , bo niby co miało by zmienić , może tylko
                    Twoje samopoczucie . Jeśli Ci to pomoże , pogrążam sie w żalu wraz z
                    Tobą .
                    Pozdrawiam Wojtek
                    • amidala1 Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 10.04.08, 09:20
                      Wojtek37k zanim zaczniesz o czymś dyskutować sprawdź dane, wtedy
                      dyskusja będzie merytoryczna.
                      1. Scan i TUI mają wspólnego własicela - skutkuje to tym, że
                      czarterują 1 samolot. Podobnież było z Lanzarote z Wrocławia.
                      2. Co do zaiteresowania - odział twierdził, że kierunek sprzedaje
                      się świetnie (TUI też sprzdawało Lanzarote z Wrocławia), sprawdzano
                      czy są wolne miejsca w samolocie.
                      3. Pech chciał, że w tym roku TUI i Scan zawiązało umowę z ITAKĄ,
                      żeby wspólnie wyczarterować samolot (wnikliwi wiedzą, że oferowała
                      wyloty na Lanzarote z Wrocławia). I naprawdę 3 biura na jeden
                      samolot są w stanie spokojnie zapewnić obłożenie. Wieść niesie, że
                      umowa "nie wyszła"...
                      4. A co do obwiązków biura względem klienta polecam paragraf 13
                      (Warunki umowy) - tam, w jedym z podpunktów jest napisane, co
                      powinien organizator, jeśli z własnej winy odwołuje wypoczynek.
                      Czarno na białym, że powinien zaproponować ofertę w tej samej, lub
                      zbliżonej cenie. A tu Scanowi się niestety nie chciało, bo mu się
                      nie opłacało.
                      5. A nie opłacało się, bo w naszym kraju ogólnie się nie opłaca
                      działać prokliencko. Niech klient spada, jak mu nie pasuje, albo,
                      jak frajer, niech płaci. Na razie biura nie myslą o tym, czy klient
                      wróci, ale o magicznym zysku! Dlatego Wojtku nie zamierzam siedzieć
                      cicho, jako klient chcę być dobrze trakotwana i skoro ja muszę
                      skrupulatnie przestrzegać warunków umowy, to biuro też i nie powinno
                      się wyłgiwać tanim kosztem. Nie uważam też żeby Wro wylewał jakieś
                      pomyje. Po prostu powiedział, co mu się nie podoba, nie przystawiał
                      nikomu lufy do głowy, żeby podzielali jego zdanie. Każdy ma prawo
                      wyrazić swój pogląd na sprawę, ale i mieć własne zdanie. To jest
                      forum, na którym wymieniamy nasze spostrzeżenia i opinie. A cynizm i
                      uszczypliwość niczemu nie służy.
                      pozdrawiam
                      amidala
                      • wojtek37k Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 10.04.08, 11:09
                        Aby to skomentować , nie potrzebuje wiedzy o tym , że Scan wysyła
                        wpólnym samolotem turystów z Itaką . Rozmowa dotyczy : pan X wykupił
                        wczasy ze Scana , odwołano mu lot z Wrocławia , pan X nie chce
                        lecieć z Warszawy , rozważa zmianę destynacji  , Scan w którym kupił
                        wczasy , przedstawia mu ofertę do wyboru z promocją jak z momentu
                        rezerwacji na inne destynacje , pan X nie chce lecieć ze Scana ,
                        chce lecieć z Tui , Tui jest inną firmą niż Scan i zniżki juz mu nie
                        przysługują , pan X oraz amidala1 nie rozumieją dlaczego . To
                        pokrótce jest meritum dyskusji .﷯﷯
                        Pozdrawiam Serdecznie :-))
                        • amidala1 Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! 10.04.08, 14:13
                          Nadal kpina i cynizm drogi Wojtku. Albowiem nie siedzisz w moim
                          umyśle i nie masz pojęcia czego ja nie rozumiem, zatem z łaski
                          swojej daruj sobie osobiste wycieczki, ocenianie mojego IQ i tym
                          podobne. Tutaj zgodzę się z Wro - po prostu obrażasz i dalej tego
                          nie będę komentować. To nie mój poziom dyskusji.
                          A co do meritum - ZROZUMIAŁE JEST, że ktoś korzystając z oferty
                          Scana nie może żądać w zamian tych samych rabatów w TUI. Natomiast
                          biuro sprzedjące ofertę MOŻE zrobić wiele dla swojego klienta (dać
                          rabat, poszukać last minute), pod warunkiem, że mu na tym kliencie
                          zależy. Problem w tym, że niestety nie zależy. Wro przynajmniej
                          dostał propozycję oferty zastępczej, w moim przypadku nawet im się
                          nie chciało, po prostu powiedzieli, ze albo Warszawa, albo nic dla
                          mnie nie mają. Co dziwniejsze, jak powiedziałam, że mogę z Warszawy,
                          ale tydzień później - otrzymałam odpowiedź, że im się to nie opłaca.
                          Zatem trudno, ale nie zamierzam odtąd wydawać swoich pieniędzy z
                          tymże biurem. I zostanę przy swoim zdaniu, że należy głośno
                          protestować przeciwko takim praktykom.
                          Nie podoba mi się również sformułowanie "pan nie chce lecieć z
                          Warszawy" - podszyte nieco ironią. Wydaje mi się, że klient ma prawo
                          wyboru, skoro wybrał wakacje z Wrocławia, to logiczne, ze nie chce z
                          Warszawy i nie dlatego, że to jego fanaberia, tylko prawo wyboru.
                          Jak zdecydujesz się kupić mercedesa, to nie wamawiaj ludziom, że
                          mogą Ci wcisnąć citroena, bo w końcu jeden i drugi to samochód.
                          • wojtek37k Re: do amidala1 10.04.08, 17:34
                            Moja droga Pani , nigdy nie komentowałem Pani postu , ani się do
                            niego nie odnosiłem , dyskusję podejmuje tylko odnośnie postu
                            założyciela wątku i tylko w tej sprawie podejmowałem komentarz . W
                            żadnym z postów , nie napisałem nic o Pani IQ i nie jest mi znany
                            jego poziom . Pozostająć uniżonym sługą , zastanawiam się jednak ,
                            czemu Pani atakuje postronnych . Proszę jescze raz przeczytać moje
                            posty w tym wątku i samej stwierdzić czy odnoszą się do
                            przedstawionej przez Panią sytuacji , czy do postu założyciela
                            wątku .
                            Pozdrawiam Wojtek
                        • Gość: Ell Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.aster.pl 09.05.08, 22:33
                          No cóż, widocznie dla Scan nie liczą się juz "mali klienci", ale tym sposobem tracą sobie "większych klientów". Po moich ubiegłorocznych doświadczeniach z Scan (na miejscu okazało się, że mamy wspólnego rezydenta z TUI i reklamacje mogę składać do TUI na ofertę Scan) nie polecam tej firmy. A Panu życzę pomyślnej współpracy z firmą. Scan zachowuje się jak monopolista. Jak moje dzieci dorosną to zamierzam korzystać z poleconych ofert niemieckich biur, aby nie stwarzać problemów Scan (w domyśle TUI).
                          • Gość: MATAKO01 Re: Scanholiday/TUI Lanzarote z Wrocławia KPINA ! IP: *.Red-88-11-119.dynamicIP.rima-tde.net 10.05.08, 01:13
                            A jakie to byly te doswiadczenia?
    • Gość: irekk ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: *.su.krakow.pl 11.04.08, 11:57
      2 tygodnie tunezja hotel *** wylot z katowic
      w niemieckim neckermannie ok 1590euro za 4 osoby
      w polskim neckermannie ok. 8800pln za 4 osoby
      lecisz tym samym samolotem, do tego samego hotelu w tym samym czasie
      i ponad 3000pln różnicy to są dopiero jaja
      • Gość: taki jeden Re: ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: *.eranet.pl 11.04.08, 13:14
        niemiecki neckermann lata z katowic ? fiu fiu . To ja bym sie nie zastanawial :)
        • Gość: Gośka Re: ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 23:23
          Od tego roku w lato mozna kupować w neceramnie wycieczki z
          niemieckiego katalogu. Polega to na tym że lecisz z polską grupą ale
          na lotnisku czeka na Ciebie niemiecki rezydent. Wtedy w przypadku
          jakiś problemów kontaktujesz się znim, chociaż rezydenci polscy też
          nigdy nie odmawiali pomocy. My często korzystaliśmy z takiej
          mozliwości ( dawniej było to możliwe tylko poza sezonem )i naprawdę
          wychodziło taniej. A tak na marginesie w tym roku zdecydowałam sie
          lecieć na wczasy z ITAKĄ i właśnie odwołali nam lot nic w zamian nie
          proponując.

          • Gość: matako01 Re: ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: *.Red-88-11-119.dynamicIP.rima-tde.net 10.05.08, 11:21
            To jednak nie tacy zli, jak ich tu opisuja, ci nasi rezydenci.
            Jednak nie odmawiaja pomocy jak jest jakis problem! A nie powinno
            ich to obchodzic. Nie placa im za to.
            • Gość: Ell Re: ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: 217.17.41.* 11.06.08, 11:38
              A za co im płacą? Za to tylko, że są? Dla dobrego wrażenia? Często
              się zachowują jakby tam byli na wakacjach a nie w pracy. I piszę to
              po przykrych (i tu jest odpowiedzieć na wcześniejszy mój post)
              doświadczeniach na GC.
              • Gość: maprin Re: ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: 77.209.62.* 11.06.08, 18:54
                Wierze, ze sa rezydenci, ktorzy olewaja swoja prace, tym bardziej,
                ze biura czasami maja takie a nie inne podejscie do rzeczy -
                wyslanie rezydenta gdziekolwiek traktowane jest jak placenie mu za
                wakacje, wiec mozesz sobie wyobrazic jakie kokosy sie zarabia ktos,
                komu biuro laskawie placi za hotel i jedzenie. Dlatego wybierajac
                sie na wczasy na okreslonych warunkach ( w tym przypadku z
                niemieckim rezydentem), nie mozesz sobie zakladac, ze bedziesz
                latala do polskiego rezydenta z kazda pie.., na ktora on ma
                OBOWIAZEK zareagowac. Tutaj wchodzi w gre tylko jego dobra wola - to
                byl twoj wybor. Poza tym kazdy kij ma dwa konce i polscy turysci
                potrafia niejednego rezyndeta doprowadzic do turystofobii, wiec tez
                sie nie dziw, ze czasami olewaja sprawe - czasami psychicznie nadaja
                sie do remontu po 3 miesiacach obcowania z wiecznie niezadolowonymi
                (niektorymi!!!) Polakami. Ja mialam w swojej karierze niezliczona
                ilosc przypadkow tego typu turystow, ktorzy nadawali sie bardziej do
                leczenia niz do wypoczynku... Jedna kobieta urzadzila mi mega
                awanture o 7 nad ranem, wtargnawszy BEZ PUKANIA do mojego pokoju, ze
                dopiero teraz sie kapnela, ze kolor zaslon nie jest taki jak w
                folderze...! (4gwiazdkowy hotel). Kolejne dwie ofiary
                staropanienstwa (podejrzewam, bo musialam kiedys zglosic sie na
                recepcje o 2 nad ranem, kiedy pijane nie chcialy dac spokoju
                przystojnemu Holendrowi) urzadzily skandal na pol grupy, bo jakas
                tam pani Jadzia z biura z Koziej Wolki powiedziala im, ze jak sie
                zglosza do mnie, to dostana pokoje z widokiem na morze. A tu prosze!
                Wychodza na balkon, po lewej morze, po prawej gory, ale tak
                naprzeciwko to pole cebulowe! Zadamy pokoju z widokiem na morze! (i
                za chiny ludowe nie dalo sie wytluamczyc, ze ten hotel byl
                specjalnie tak zbudowany, zeby z balkonow mozna bylo podziwiac
                morze, przekrecajac tylko nieco glowe, a pokojow z widokiem bylo az
                6). Tydzien mnie meczyly. Jaka wine ponosi rezydent za
                staropanienstwo i brak kompetentnych informacji od pani Jadzi, ktora
                chciala sprzedac cokolwiek za jakakolwiek cene???? Kolejna Zosia
                przyszla do mnie po 2 dniach oburzona, ze ona przywiozla ze soba 2
                tys peset na tydzien (to kiedys bylo 40 zl), bo nikt jej nie
                poinformowal, ze ciuchy tu sa takie drogie (jakis zdrowy
                rozsadek...???) I ze MUSZE jej pozyczyc jakies pieniadze (rezydent
                MOZE to zrobic, ale nie MUSI). Kolejna historyjka: rodzinka z dwojka
                dzieci, ona zlote lancuchy, on klapki, skarpety i tez zloty lancuch.
                Mowie i blagam na spotkaniu organizacyjnym - prosze o zostawienie
                pieniedzy i paszportow w pokoju, mozna wykupic sejf, mozna tez
                zostawic gdzies upchniete w walizce - kradzieze zdarzaja sie
                baaaaaaaaaardzo rzadko. Prosze o smarowanie sie kremami! Prosze nie
                lezec na plazy 8 godzin pierwszego dnia! Nic, zlote lancuchy
                przylatuja pod koniec dnia - obydwoje poparzeni, z bablami i ze
                szlochem, ze jej ukradli torebke, a tam miala wszytskie paszporty i
                pieniadze...(poszla z tym na plaze!!!!) I ze ona zada sie zawiezc do
                szpitala, a potem do konsulatu. Wolam lekarza, podczas gdy ona rzuca
                sie na mnie, ze moglam powiedziec, ze slonce tu takie mocne! Jakbym
                nie trabila... Kiedy pytam czy maja jakiekolwiek pieniadze, zeby
                dojechac do Barcelony do konsulatu, pani robi sie obrazona -
                przeciez wiadomo, ze ja mam Prywatny FUndusz do Wspierania Idiotow,
                wiec ja za to zaplace. Zalatwiam kase z mojego biura, trace swoje
                pieniadze, bo nie moge jechac na wycieczke fakultatywna, i jakiez
                jest moje zdumienie, kiedy pani mi oswiadcza, ze jada we czworke,
                dzieci tez, bo ja im przy okazji zafunduje wycieczke po Barcelonie w
                ramach rekompensaty ... ( za co...????????????). I moglabym tak
                ciagnac godzinami.... Wiec to nie jest tak, droga Ell, ze rezydenci
                jak Ci nie chca pomoc, to sa tylko dlatego, ze sa leniwi i mysla, ze
                sa na wakacjach. Czasami nie MUSZA tego robic, a czasami, jak kazdy,
                maja po prostu dosc. Nie mowiac o tym,ze czasami zawala kompletnie
                biuro, a rezydenci musza nastawiac swoje glowy....
                • Gość: Ell Re: ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: 217.17.41.* 12.06.08, 09:44
                  o skrajnie głupich przypadkach w pracy, każdy mógłby coś
                  powiedzieć, ale decydując się na pracę, należy i je wziąść pod
                  uwagę. Jeśli ktoś ma negatywne podejście do swojego klienta i w tym
                  przypadku mówi już o fobii, to należałoby pomyśleć o zmianie pracy.
                  Wydaje mi się, że skończyły się już czasy odelegowywania do pracy
                  (jak to miało miejsce po zakończeniu II wojny światowej).
                  • Gość: maprin Re: ja znam jeszcze lepszą ofertę IP: 77.209.172.* 12.06.08, 15:56
                    Ja nazwalam to turystofobia, ale chodzi raczej o to, ze na poczatku
                    i do momentu kiedy mialam jeszcze sily, robilam wszystko z
                    entuzjazmem i inicjatywa, starajac sie jakos ulatwic i uatrakcyjnic
                    pobyt turystom (do biura przyszlo pare pochwal). Po paru miesiacach
                    wypelnionych roznymi przypadkami (przytoczylam bardzo nieliczne)
                    nadchodzil moment kiedy robilam sie "od-do", czyli wypelnialam
                    WSZYSTKIE moje obowiazki ale nie robilam juz nic poza tym. Co przez
                    niektorych turystow bylo traktowane jako dowod na nic-nierobienie.
                    Dodam rowniez, ze ja lubilam te prace, nawet jak nadchodzil
                    moment "od-do", niemniej jednak zarobki byly "takie", ze moglam
                    sobie na nie pozwolic jak bylam studentka - potem musialam sie juz
                    wziac za zarabianie prawdziwych pieniedzy.
                    Ja nie bronie tych rezydentow, ktorzy faktycznie traktuja swoj pobyt
                    za granica jako niezle wakacje,chcialam tylko zwrocic uwage na druga
                    strone medalu - rezydent ma pewien zakres obowiazkow i turysta
                    powienien wiedziec, gdzie on sie konczy, a gdzie zaczyna sie juz
                    dobra wola, zeby nie wymagac potem cudow albo zirytowanym glosem
                    powtarzac "oni od tego sa!". Oni sa od tego, za co im placa.
Pełna wersja