Dodaj do ulubionych

Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, opinie?

10.04.08, 13:48
Fuertaventura, czy ktos byl w tym hotelu, na tej wyspie i podzieli sie
pozytywami i negatywami?
Obserwuj wątek
    • Gość: masz Re: Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, op IP: *.magsoft.com.pl 10.04.08, 21:27
      Nie do konca spelniam kryteria bo wprawdzie bylam na Fuerte ( 2
      tygodnie temu) ale w innym hotelu. Wyspa nas urzekla, zrobilam kolo
      700 zdjec. Warto wynajac samochod-drogi super- i troche pojezdzic.
      Jak na tak mala wyspe duza roznorodnosc plaz, male miasteczka,
      troche księzycowego krajobrazu. No i wiatr , wieje stale - momentami
      mocno-to raj surferow. Jesli chodzi o hotel wejdz np. na portal
      wakacje.pl .Znajdziesz tam opinie i hotelach.
            • etrusek Re: AI 15.04.08, 12:41
              Ja też uważam, że AI nie ma większego sensu. Każdy apartament ma
              dobrze wyposażoną kuchnię z lodówką, tuż obok hotelu jest dobrze
              zaopatrzony sklep, śniadania i obiadokolacje są tak obfite, że ja
              generalnie nie miałbym ochoty na obiad w środku dnia. Poza tym
              alkohole i napoje na Kanarach są w bardzo dobrych, wolnocłowych
              cenach.
              Ale jeśli ktoś nie ma ochoty ruszać sie przez 2 tygodnie z hotelu i
              jedzie np. z dzieciakami, to AI moze ma jakiś sens.
            • Gość: Gosia Współczuję tym, co wykupili All Inclusive IP: *.lucent.com 17.04.08, 12:31
              Sam hotel jako taki uważam za dobry, cichy, pokoje super dla rodziny
              z dziećmi, kuchnia w pełni wyposażona co bardzo się przydaje podczas
              wakacji z dzieckiem. Jedynym mankamentem są posiłki, wg mnie
              okropne. Na śniadanie wciąż to samo, jedzenie całkowicie bez smaku,
              wyglądu. Napoje ciepłe i zimne nie do wypicia, czuć chlorowaną wodą
              jakieś lury a soki smakują jak najgorsza multiwitamina.
              Obiadokolacje jeszcze gorsze, więc po 1 razie daliśmy sobie spokój.
              Za to jedzenie na wyspie naprawdę pyszne, świetna wołowina i
              oczywiście owoce morza i ryby. Gdyby była opcja z samym śniadaniem
              to byłoby najlepsze rozwiązanie. Współczuję tym, co wykupili All
              Inclusive, masochizm ;
              Ze sprzątaniem mogliby się bardziej postarać, bo chyba nie kończy
              się ono na wyrzuceniu śmieci i zmianie ręczników?
              Nie piszę tego, by kogoś zniechęcić, zależy co dla kogo jest ważne,
              my i tak większość czasu spędzaliśmy poza hotelem i jesteśmy b.
              zadowoleni z wakacji, a hotel po prostu mógłby bardziej postarać się
              o wyżywienie, porządek i już byłoby dużo lepiej...
        • linka555 Re: Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, op 15.04.08, 00:30
          Rudaa,
          jedzenie jak najbardziej nadaje się dla 3 latka (nie używają prawie wcale
          przypraw) i generalnie jest smacznie. Mielismy all incl, tak więc cen posiłków
          nie znam. Ale w sumie żałowaliśmy, że wybraliśmy tę opcję, bo tak na prawdę nie
          szwendaliśmy się po knajpach i nie poznaliśmy ich prawdziwej kuchni. Jeśli
          chodzi o alkohol, to chyba od 11 rano do 18 otwarty jest bar przy basenie i
          tamten barman robi niezłe drinki, a potem chyba od 20 do 23 są gratis dla all
          incl, Tylko wyglądało to tak, że jak ja zamawiałam to dostawałam, to co
          chciałam, a jak mój mąż zamawiał, to barman powoływał się na przyklejoną z boku
          kartkę, na której było napisane, że "dziś dla all incl. jest drink sex on the
          beach" i to menu miało się zmieniać co 2 dni. Ta sama kartka jednak wisiała
          przez cały tydzień, więc już tylko ja chodziłam po drinki dla nas.I tak były
          trochę mocno rozcieńczone, dużo lodu w szklance, generalnie "lowcostowo". A pod
          koniec zrezygnowaliśmy z darmowego alkoholu na rzecz hiszpańskich win Torres,
          które są w każdym sklepie, i które najbardziej smakowały nam ze świeżym kozim
          serem, który też jest w każdym sklepie. Oj chyba coś mi się na wspomnienia
          rzuciło, a wracając do Twojego pytania, to zaopatrzcie się na miejscu w zwykłą
          wodę, bo te ich wściekle słodkie soki niekoniecznie będą dziecku smakować. Od 11
          do 16 all incl. mogą też dostawać przekąski w barze przy basenie. Są to chipsy,
          na gorąco frytki (zjadliwe, ale te na obiedzie i kolacji są lepsze) i kanapka
          (chyba coś w rodzaju hamburgera) - nie jadłam tego, więc nie wiem. Tak czy
          inaczej, raczej sprawnie to jest zorganizowane i nie ma szansy chodzić głodnym.
          A gdyby co, to sklepy spożywcze (i perfumerie i różne inne rzeczy) zamykają
          dopiero o 22. ;-) pozdrawiam!
      • etrusek Wycieczki 07.05.08, 13:35
        W Itace można śmiało wykupić Grand Tour Lanzarote (okolice 68 euro).
        Reszta samemu. Rejsik katamaranem zawsze jest przyjemny, łódź
        podwodną mozna sobie odpuścić.
          • malumr Re: Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, op 29.05.08, 00:08
            Wczoraj wróciłam z Fuerty i z hotelu Oasis Papagayo. Ne czytałam
            przed wyjazdem forum...i dlatego z przyjemnością i już dystasem
            weszłam zob co tu słychać.
            Byliśmy z małym dzieckiem(20 miesięcy) i nikomu nie polecam. Klimat
            afrykański....bardzo ciepło i bardzo, bardzo, bardzo wieje! Tak
            bardzo, że trudno się zdecydować czy dziecko brać czy nie. I do tego
            te wszedzie obecne baseny w których dzieci uwielbiają siedzieć
            godzinami. Synek z gilunem do pasa był zachwycony a ja...no cóż,
            bardziej zaniepokojona niż szczęśliwa. Drogie mamy...to nie miejsce
            dla nas i naszych dzieci....i do tego 5,30h lot! Szczerze nie
            polecam. A jedzenie?! No coż. Poza frytkami nic się nie nadawało.
            Ani dla dziecka ani dla mnie. Masakra. Tak jak ktoś wczesniej
            powiedział poza śniadaniami tragedia. Obiady były kombinacją nie
            skonsumowanch resztek minionych dni. Jak ryba nie ,,poszła,, w środę
            to ta sama ryba była w czwartek tylko z kawałkami czosnku, wiadomo
            dla zabicia fetorku.Wspomnienie jest zbyt swieże...nie mogę nawet o
            tym myśleć. Ktoś wcześniej współczuł All In...właśnie ja miałam.
            Katorga. Po tygodniu zrezygnowałam z tzw lunchu.
            A alkohole? Wyspy są wolnocłowe i alkohol jest bardzo tani i tą
            wersję obstwawiam. Jak chciałam malibu(w barze przy basenie) to pani
            poinformowała mnie, że w tym pakiecie leją likier ala mlibu. I
            rzeczywiście dostaje się mieszankę,,czegoś,, fujjjjjj. Szkoda kasy!
            Hotel ogólnie ok, bo czego oczekiwać po 3*, choć bardziej przypoina
            to 3*w krajach arabskich niż europejskich. Przez 2 tyg pobytu pani
            obmyła jeden, słownie jeden raz podłogę(a miało być codziennie).
            Ręczniki rzeczywiście wymieniają ale śmieci wynosiłam osobiście(z
            tymi piluchami chyba zbiegły by się koty)
            Nie widziałam robali...a mrówki...jakeś gdzieś małe...jak wszędzie.
            Dużo taniej wynająć samochód...w mieście 3 dni65euro, a rezydentka
            poleca na 3dni90euro i zapewnia pierwszego dnia na spotkaniu, ze to
            okazja. Nie dajcie się nabrać.
            Jeśli pojedziecie a rezydentką będzie Magda....nie wierzcie w ani
            jedno jej słowo. Dziewczyna gubi się w tym co mówi...i chyba sama
            robi tam jakieś interesy(jak na tych samochodach). Wycieczki można
            zrobić sobie samemu...dużo taniej a jeszcze lepiej zgadać się z
            fajnymi ludźmi na podróż jednym autem.
            Myślałam, że to ,,wyspy szczęśliwe,, jak piszą. I tybylców miałam
            spotkać i kulturę wyspy zobczyc....
            Ciesza mnie te minione wakacje. Z przyjemnością oglądam zdjęcia z
            plaży nad oceanem....ale ocean można zob też w innym kraju!

            p.s. i nie ma tam owoców! Jakże było moje zdziwienie? A te soki
            pt,,hoszpańska mandarynka,,? W hotelu podawali tylko jakieś pastewne
            bananki i jabłka. Brzoskwinie i ananasy były....z puszki. Brrrrr
            • Gość: puerto Re: Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, op IP: *.acn.waw.pl 29.05.08, 12:57
              malumr napisała:
              > Byliśmy z małym dzieckiem(20 miesięcy) i nikomu nie polecam.
              Klimat
              > afrykański....bardzo ciepło i bardzo, bardzo, bardzo wieje! Tak
              > bardzo, że trudno się zdecydować czy dziecko brać czy nie.

              Widać,że nie wiedziałaś gdzie się wybierasz.Kolejnym razem proponuję
              wziąć do ręki jakiś przewodnik.

              malumr napisała:
              I do tego
              > te wszedzie obecne baseny w których dzieci uwielbiają siedzieć
              > godzinami.

              To rzeczywiście bardzo duża wada,bo nie powinno być nic >
              cyt.Kononowicz.

              malumr napisała:
              >...i do tego 5,30h lot!
              Doznałaś szoku? Z geografią miałaś w szkole problemy?

              malumr napisała:
              >Szczerze nie
              > polecam. A jedzenie?! No coż. Poza frytkami nic się nie nadawało.
              > Ani dla dziecka ani dla mnie. Masakra. Tak jak ktoś wczesniej
              > powiedział poza śniadaniami tragedia. Obiady były kombinacją nie
              > skonsumowanch resztek minionych dni. Jak ryba nie ,,poszła,, w
              środę
              > to ta sama ryba była w czwartek tylko z kawałkami czosnku, wiadomo
              > dla zabicia fetorku.Wspomnienie jest zbyt swieże...nie mogę nawet
              o
              > tym myśleć. Ktoś wcześniej współczuł All In...właśnie ja miałam.
              > Katorga. Po tygodniu zrezygnowałam z tzw lunchu

              Jak ktoś siedzi ciągle w hotelu "z giluniem do pasa" to istotnie ma
              problem,bo na obiady przychodzą tacy właśnie "pasywni turyści" i
              jest ich mało ,więc stołówka nie jest specjalnie wykwintna.Z reguły
              jest się poza hotelem,nad oceanem lub wycieczce,więc nie ma to
              takiego znaczenia,no chyba,że ktoś z "giluniem"...

              malumr napisała:
              > A alkohole? Wyspy są wolnocłowe i alkohol jest bardzo tani i tą
              > wersję obstwawiam. Jak chciałam malibu(w barze przy basenie) to
              pani
              > poinformowała mnie, że w tym pakiecie leją likier ala mlibu. I
              > rzeczywiście dostaje się mieszankę,,czegoś,, fujjjjjj. Szkoda kasy!

              Malibu to malibu,a coś podobnego to tylko coś podobnego.Alkohole w
              barze OK! Trzeba też czasami się uśmiechnąć i pokazać,że jest się na
              wakacjach,a nie tylko ciągle niezadowolona i skwaszona mina...a i z
              barmanem/ką też trzeba umieć zagadać-to nie sprzątaczka,czy
              niewolnik.

              malumr napisała:
              > Hotel ogólnie ok, bo czego oczekiwać po 3*, choć bardziej
              przypoina
              > to 3*w krajach arabskich niż europejskich. Przez 2 tyg pobytu pani
              > obmyła jeden, słownie jeden raz podłogę(a miało być codziennie).
              > Ręczniki rzeczywiście wymieniają ale śmieci wynosiłam osobiście(z
              > tymi piluchami chyba zbiegły by się koty)

              Hotel to bungalowy i bynajmniej nie w arabskim standardzie.
              Sprzątanie jest co dwa dni i nie kłam o codziennym myciu podłogi,bo
              chyba pomyliły Ci się hotele.

              malumr napisała:
              > Myślałam, że to ,,wyspy szczęśliwe,, jak piszą. I tybylców miałam
              > spotkać i kulturę wyspy zobczyc....

              Wyspy są szczęśliwe,Ty nie jesteś szczęśliwa i tylko szukasz
              miejsca,żeby sobie popłakać i komuś się wyżalić.
              Tubylców miałaś spotkać? Z dzidami,tatuażami i skąpo odzianych?
              ...i kulturę wyspy zobaczyć? Mogłaś,gdybyś się ruszyła z hotelu...

              malumr napisała:
              > p.s. i nie ma tam owoców! Jakże było moje zdziwienie? A te soki
              > pt,,hoszpańska mandarynka,,? W hotelu podawali tylko jakieś
              pastewne
              > bananki i jabłka. Brzoskwinie i ananasy były....z puszki. Brrrrr

              Nie pastewne,tylko miejscowe,inne.Ale to trzeba rozumieć,wiedzieć.A
              na stołówce rzeczywiście są też owoce z puszki.Tylko skąd to
              zdziwienie? W innych miejscach na świecie też są.

              ________________
              Jak ktoś czyta takie dąsy typowych malkontentów to ręce
              opadają.Wyspa jest wyjątkowa z pięknymi plażami,można trochę też
              odejść dalej od turystycznego zgiełku i zobaczyć te naprawdę dzikie
              miejsca jakich tam dużo.
              I nie polecam brać sobie do serca wypowiedzi takich osób jak
              >malumr< ,naprawdę świetne miejsce,tylko trzeba wiedzieć czego się
              chce i trochę "wiedzieć więcej".

              Pozdrawiam!

              Ps. Uśmiech to podstawa!


              • Gość: edyta Re: Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, op IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 21:16
                dzięki puerto ze to za mnie zrobiłes bo własnie zastanawialam się
                jak odebrac to zwierzenie:) TY masz tę przewage - byłes tam - ja -
                jadę. Ale bylam na wyskach szczęśliwych - innych i widziałam różnych
                turystow. Rozumie opinie w stylu to mi sie nie podobalo to mi nie
                smakowało. Sa gusta różne każdy ma prawo do wyrażenia swich opini.
                Od zawsze pisze że all na kanarach to głupota - nie porażka bo
                roznie bywa tylko głupota- samoskazanie się na ograniczanie kubków
                smakowych:) gdy jest się w tak pięknym miejscu. Natomiast slowa na
                dzien dobry tej Pani faktycznie swiadczą o ograniczonych horyzontach
                i to nie obraza- lecz stwierdzenie na podstawie informacji ze tam
                się leci aż 5,30 !! Zawsze się tam tyle leci? no tak zawsze i piękne
                było twoje stwierdzenie ze geografią coś nie tak- oj a kiedyś lepiej
                niż teraz uczono Strach pomyslec co nasze dzieci będa pisać.
                Wzmianka o wietrze klimacie locie i basenach to kompromitacja dorga
                Pani. Reszta - ok - napisaąłm - każdy ma prawo do swego zdania
                Rezydenci zawsze tak funkcjonowali i nie ma co się denerwowac - nie
                zmuszają - to własny nasz wybór. Gdy czyta się fora wczesniej a nie
                póxniej- w sumie tego nie rozumię- wie się nawet to gdie wypożyczyć
                auto- tu forumowicze sa naprawde mili i dają sobie rady
                konstruktywne a nie tylko żalą sie że drinki podrabiane. Wszędzie
                podrabiane ...:) turcja grecja egipt tunezja hiszpania portugalia a
                i polskak - każdy barman żyć chce. :)
              • Gość: dam Puerto, świetny komentarz :-) IP: 62.132.92.* 29.05.08, 21:44
                malmur następnym razem na wakacje powinna sie udac do pobliskiego
                McDonaldsa, a nie w dalekie kraje. Tak czytałem jej bełkot i nie daj
                Boże trafic w przyszłości na takiego współtowarzysza podróży.
                Załamka normalnie. Jeszcze raz gratuluje trafnego "spłętowania"
                opinii
              • malumr Re: malumr, zdrowia życzę ... 31.05.08, 22:49
                Bardzo fajny komentarz! Uśmiechnęłam się, bo może wielu to zdziwi
                jestem optymistką....bo niewielu podróżuje z małym dzieckiem, bo...
                Na wakacje jeżdzę minimum dwa razy do roku od bardzo wielu lat,
                widziałam nie jeden hotel i nie jeden kraj...bo jestem po studium
                turystycznym i wiem gdzie leży Afryka...znam się na barmaństwie, bo
                prowadziłam parę lat pub z dyskoteką w moim mieście....i bardzo się
                cieszę, że było tam tyle basenów(dostosowanych do potrzeb różnych
                ludzi) I bardzo mnie ten wyjazd cieszył. A wspomnienia cieszą
                jeszcze bardziej. Może rzeczywiście to wszystko zabrzmiało bleeeee
                ale zawsze jeździłam w towarzystwie dorosłych a to wygląda
                inaczej....wszystkie fakultawywne wycieczki....i luzik. Mimo tego,
                że byliśmy z dzieckiem również zwiedziłam całą wyspę...a nie tylko
                wyglądałam na świeżą porcję frytek.....Byliśmy na pięknych wydmach i
                niezapomnianym ogrodzi botanicznym.....
                Napisałam dużo.....ale proszę...nie zawsze odbierajcie wszystko tak
                jednostronnie. Ktoś wcześniej pytał o all inc, o robaki....i takie
                tam to napisałam. Szczególnie dla matek z dziećmi. Bo czytając
                przewodniki(a taki też zakupiłam) jest o wiatrach ale nie o
                takich...Dobra mniejsza o wiatry. Wychodzę z założenia, że lepiej
                jechać, zwiedzić, zobaczyć niż siedzieć w domu przed telewizorem.
                Oczywiście z hasłem na ustach,,witaj przygodo,,

                acha...a jeśli chodzi o zmywanie podłogi...dlatego o tym napisałam
                bo w pokoju oczywiście jest ulotka co?gdzie? kiedy? jak? I między
                innymi o codziennym sprzątaniu...którego nie bylo. A że jestem z
                natury bałaganiarą to....prawie mi to nie przeszkadzało.

                Jak się wiec okazuje psychologia do poprawki (to dla tych, ktorzy
                tak szybko oceniają)

                Pozdrawiam
                • agnieszka2608x Re: malumr, zdrowia życzę ... 01.06.08, 03:25
                  Witam. Coż, kazdy mierzy innych swoja miarą. Niby forum jest dla wszystkich,
                  niby kazdy ma prawo do własnego zdania, niby pełna demokracja i wolnosc slowa
                  ale rzeczywistosc wyglada troche inaczej. Niektorzy to chyba nawet czekaja na
                  takie "okazje" tylko po to, by rzucic sie do gardła, zdeptac i wysmiac fakt, ze
                  ktos moze byc z czegos niezadowolony, bo przeciez to teraz nie jest trendy być
                  niezadowolonym ... Puerto, chyba lepiej ci sie zrobilo po tym co napisałes czy
                  napisałas, strasznie sie musiałes czy musiałas napracowac, wymyslajac te
                  wszystkie slowa krytyki.
                  A wracajac do tematu. Nie pisze tutaj bez powodu. Tak sie sklada, ze ja rowniez
                  wlasnie wrociłam z tej wyspy i z tego samego hotelu. Nie zaprzeczam, wyspa ma
                  swój nieodparty urok. Róznorodnośc miejsc, plaż i bezkresny ocean o wszystkich
                  barwach błekitu to niezapomniane obrazy. Rzeczywiscie, lepiej jest wypozyczyc
                  samochód na kilka dni i samemu zwiedzic cala wyspe, bo to niezapomniane widoki i
                  przezycia chociazby takie jak krete, waskie drogi wiadace szczytami wulkanow,
                  czy przypływ i odplyw oceanu. Jednakze zgadzam sie z tym, ze ciagle jest tam
                  silny a nawet porywisty wiatr, ktory niestety na dodatek jest zimny. W dzien,
                  kiedy swieci słonce nie jest az tak zle, jednakze wieczorem rzeczywiscie jest
                  naprawde chlodno. Mnie osobiscie troche to denerwowalo. To tyle z mojej strony
                  jezeli chodzi o sama wyspe. Jezeli ktos ma jakies pytania bardzo prosze, chetnie
                  odpowiem. Wroce jeszcze tylko do spraw zwiazanych z hotelem i opieka
                  rezydenta.
                  Osoby, które tak zazarcie skrytykowały Malumra zapomniały chyba o pewnym fakcie.
                  Wybierajac miejsce, gdzie chcemy spedzic swoj urlop (czesto wymarzony i długo
                  oczekiwany) kierujemy sie w wyborze tym, co napisane jest w katalogu oraz
                  doradztwem i opinia pracownika biura podrózy. Na tej podstawie z reguły
                  dokonujemy wyboru i ...... płacimy za to co obiecuje nam katalog oraz biuro
                  podróży. W zwiazku z tym mamy prawo oczekiwac tego za co zapłacilismy. A z tym
                  niestety bywa roznie .... Hotel Oasis Papagayo z pewnoscia nie jest zły.
                  Znajduje sie na duzym obszarze, zabudowa jest niska, sporo zieleni jak na tamte
                  klimaty, pokoje sa duże i przestronne. Jednakze rzeczywiscie czystosc nie jest
                  jego najlepsza strona. Sprzatanie powinno sie odbywac codziennie oprócz
                  czwartków i niedziel, w rzeczywistosci odbywało sie to 2-3 razy w tygodniu,
                  bardzo powierzchownie, czesto ograniczalo sie tylko do wymiany poscieli,
                  zasłania lozka i wymiany reczników. Lazienki i podlogi z reguły pozostawały poza
                  zasiegiem działania pań sprzataczek. Jezeli chodzi o wyzywienie, to dla mnie
                  osobiscie jest to sprawa drugorzedna. Nie zmienia to jednak faktu, ze jedzenie
                  tam jest przystosowane do podniebienia angielskich turystów i jest bardzo
                  monotonne. Niestety nie mozna rowniez oprzec sie wrazeniu, ze nic tam nie moze
                  sie zmarnowac, a kolejne dania powstaja z tego co zostało z poprzednich
                  posiłków.... Mały wybor warzyw i owoców równiez bardzo rozczarowuje. Obrazu
                  dopelniają ceraty na stołach, lepkie od brudu i przyklejające sie do lokci ....
                  Największa porazką tego miejsca jest jednak rezydentka BP Itaka - pani MAGDA -
                  chodząca tragedia, osóbka totalnie niezorganizowana, roztrzepana i zakręcona.
                  Brak znajomości hiszpańskiego i słabiutki angielski to kolejne jej "zalety". Do
                  tego przekazuje nieprawdziwe informacje majac w tym zapewne scisle okreslony
                  cel. Dot to głównie sprawy wypozyczenia samochodu. Pani Magda na spotkaniu
                  org.informuje, ze w miescie funkcjonuje tylko jedna firma wypozyczajaca
                  samochody i ze nie oplaca sie tego robic na własna reke. Rzeczywistosc jets
                  taka, ze takich firm w miescie jest kilka, a koszty sa nieporównywalnie nizsze
                  od tych jakie oferuje rezydentka. Dla porównania dodam, ze w ofercie która
                  posiadała, koszt wynajecia samochodu na 3 dni (opel corsa) wynosił 98 EUR,
                  natomiast sama osobiscie wynajełam dokładnie w tej samej firmie tylko w miescie,
                  samochod na 4 dni za 90 Eur. Wnioski nasuwaja sie same. Jednakże to wszystko
                  jest niczym w swietle tego co wydarzyło sie podczas mojego pobytu na tej wyspie.
                  Otóż miał miejsce wypadek, podczas którego na plaży silny wiatr wyrwał z
                  mocowania parasol słoneczny, który przebił na wylot nogę mlodemu chlopakowi. To
                  był Polak, który razem z dziewczyna przyleciał tym samym samolotem co ja. To
                  sie zdarzyło kilka dni po przylocie na wyspę i chlopak na ponad tydzien
                  wylądowal w szpitalu. W całym tym zdarzeniu tragedią bylo również to, że ci
                  młodzi ludzie nie otrzymali prawie zadnej pomocy ze strony rezydentki. Kiedy
                  rezydentka została poproszona o pomoc w ustaleniu własciciela parasoli oraz o
                  pomoc przy porozumieniu sie ze swiadkami zdarzenia nie udzieliła jej poniewaz
                  .... nie znała hiszpanskiego. Jej znajomosc tego jezyka ograniczała sie tylko do
                  podstawowych 50 słów, do czego sie sama zreszta przyznawała. Powiedziała
                  wówczas, ze nie ma czasu, bo idzie plażę! Nie zadzwoniła, nie pomogła również
                  w organizacji dojazdów dziewczyny do szpitala. Jej "pomoc" ograniczyła sie
                  tylko do próby zatuszowania sprawy przed mediami i pozostałymi turystami. Była
                  tylko przy wypisie chlopaka ze szpitala, ale pewnie tylko dlatego, ze sprawa sie
                  juz rozniosła i czuła presje otoczenia.
                  Jakim cudem tacy ludzie, bez znajomosci jezyka, nieodpowiedzialni i
                  niekompetentni otrzymują prace rezydenta, tego ja nie wiem. Jak zycie pokazuje,
                  czasem od takich ludzi zalezy nasze zdrowie a nawet zycie ..... wiec co ja moge
                  tu jeszcze dodac. Chyba nic, bo brak mi słów.

                  Puerto, w tym przypadku również podzielisz mój tekst na fragmenty po czym każdy
                  z nich opatrzysz odpowiednim złośliwym komentarzem? A może również się dowiem,
                  ze mam ograniczone horyzonty lub jestem pospolitym zjadaczem frytek? Wszystkich
                  tych pozdrawiam i zycze miłej zabawy.
                  • malumr Re: malumr, zdrowia życzę ... 01.06.08, 08:05
                    tak, tak....Czy czytając o silnych wiarach wyobrażacie sobie wiart,
                    który wyrywa duży, ciężki parasol, który z taką siłą uderza, że
                    przebija nogę na wylot? Bo chyba tego nie da się zobrazować i
                    wyczytać w katalogu wycieczek na 2008 rok, prawda?
                    • malumr Re: malumr, zdrowia życzę ... 01.06.08, 14:31
                      ...poza tym....jeśli komuś odpowiada byle jakość i toleruje
                      nieuczciwych rezydentów i barmanów do których,,trzeba się uśmiechnąć
                      bo nie są sprzątaczkami,,....to przepraszam. Pomyliłam forum.
                      • Gość: edyta Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 22:00
                        zabawa faktycznie przednia. wystarczy poczytać pierwsze wypowiedzi
                        niezadowolonej turystki i jej reakcje na krytykę- zupełne wycoafanie
                        z podkreslaniem - optymizmu- z psychologicznego p[unktu
                        widzenia...wygląda to tak jakby sie zorientowała ze z poziomu postaw
                        wygląda na malkontenta ale na poziomie zachowań po feebacku chce
                        zmienić swój wizerunek.
                        ...

                        raz jeszcze powtórzę bo poczułam się wywołana do odpowiedzi kolejnym
                        fragmentem wypowiedzi tym razem od autorki agnieszki- - opinie typu
                        złe jedzenie brudno...czy szereg innych ...subiektywnych nie
                        poddaje krytyce nigdy wychodzac z założenia że skoro nie moge czegoś
                        zmienić nie warto się tym zajmować a to sa subiektywizmy do któryc
                        każdy z nas ma prawo- każdy ma swoja optykę i własne filtry. Ale
                        stwierdzenia pochodzące od osoby ktora podobno wie gdzie leżą wyspy
                        kanaryjskie noszące znamiona narzekania na odległośc i czas lotu sa
                        zaskakujące. Forum jest po to by czytać . Ze zrozumieniem- przed
                        wyjazdem i każdy tu mógł zauważyć kilkanaście wzmianek o wiatrach -
                        skoro tak - dlaczego z dzieckiem? To sa nasze decyzje- ludzi matek
                        rodziców ale podejmujmy je świadomie. gdy jade z dzieckiem nie
                        kieruje się opinia pani z biura która może nie widziała mapy zbyt
                        wyraźnie o pogodzie nie wspominając - nie znam jej kwalifikacji -
                        owszem oczekuję kompetencji ale nie znaczy że ją otrzymam. Domniemac
                        moge ale to nie znaczy że to jest fakt. Zatem podsumowując skoro
                        jedziemy z dziećmi pofatygujmy się przed a nie po - i poczytajmy Tu
                        naprawdę jest wiele osób piszących rozsądnie i agnieszki post tez
                        taki byłby w całości gdyby nie gorliwa obrona - sądzę niepotrzebna
                        bo autorka malumr sama sie zreflektowała . To nie sa szybkie sądy na
                        temat twojej osoby- przynajmniej nie mój- to wrażenie jakie
                        świadomie zrobiłaś na czytających . Za miesiąc wylatuję i czekam na
                        plaze miasteczka i wulkaniki wiem że wieje i bywa różnie z
                        czystością. Wiem że najlepsze jedzenie dostane w knajpkach a nie w
                        hotelowej restauracji wiem to bo też lubię zwiedzać i robię to
                        często ale przed wylotami czytam i wszystkim forumowiczom dziekuję
                        za to że mam co.
                        • Gość: anastazja Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 22:28
                          witam, własnie wróciłam z Fuerty z hotelu Oasis Papagayo i wrażenia
                          mam rożne. Jezeli chodzi o hotel jest ok, bardzo fajny ogród. Baseny
                          w rzeczywistości sa ze słoną wodą z wyjątkiem jednego (w katalogu
                          jest napisane ze jeden jest ze slona wodą). Co dosprzątania pokoju
                          to wrażenia niemiłe. Rzeczywiście panie sprzatające ograniczaly sie
                          do ulożenia ręczników, pościelenioa łóżka i to wszystko. Ręczniki
                          były zmianiane raz na kilka dni a wanna czy umywalka w ogóle nie
                          sprzatane, nie mówiąc o podłodze.Jżeli chodzi o jedzenie to było jak
                          dla nas ok, chodziaż było zdecydowanie za mało owoców. Potwierdzam
                          posiłki dostosowane do turystów z Wysp Bryt. czyli bekon i fasolka
                          na sniadanie a na kolację frytki, ziemniaki, mięso, itp. jeżeli
                          chodzi o wiatr to rzczywiście mocno wiało. Wiedziałam jadąc tam że
                          są wiatry, ale nie przypuszczałam że aż takie. w ogóle pogoda mnie
                          tam zaskoczyla bo do 11-12 jest pochmurno i zimno, potem jest ok
                          czyli upał ale, że wieje to nie czuć tego i ok 19 robi sie znowu
                          zimno, także jak chodziliśmy do miasta wieczorem to musieliśmy sie
                          cieplej ubrać. I tak było cale 2 tyg. Jeżeli chodzi o rezydentke
                          Magdę tosłyszłam jak się "opiekowała" turystami. Podobno nie mozna
                          na jej pomoc liczyć jak człowiekowi sie coś przytrafi. Słyszałam o
                          tym wypadku na plaży i że niestety Ci młodzi ludzie zostali
                          pozostawieni sami sobie z problemem bo pani rezydent jechala sie
                          opalac na plażę. Nie wiem kto takich ludzi zatrudnia!!! i jeszcze
                          bez znajmości języka hiszpanskiego i angielskiego - DRAMAT!!!!
                        • piotr-67 Re: malumr, zdrowia życzę ... 02.06.08, 23:50
                          Abstrachujac od wiatrów i sprzatania
                          Załamałem się Twoim stwierdzeniem na temat kompetencji pracowników biur podrózy.
                          Co znaczy " moge domniemac,ze zostanę obsłuzona przez kompetentny personel ale
                          wcale na to nie licze" - tak zrozumiałem Twoja wypowiedż. Nie obraź sie Edyta
                          ale ten kit który próbujesz wszystkim wciskac to czysta HIPOKRYZJA. Wszyscy
                          (moze z wyjątkiem Ciebie)kupuja wczasy szczególnie zagraniczne w biurach podrózy
                          bo licza na to ze ktos kto sie na tym zna, doradzi i nie wpusci w kanał, licza
                          na to ze na msc wypoczynku bedzie czuwała nad nim kompetentna osoba , gotowa
                          niesc mu pomoc w razie jakich kolwiek problemow, a nie tylko towarzyszyła mu w
                          drodze z lotniska i na lotnisko przy powrocie albo do momentu w którym zostana
                          juz wykupione wycieczki fakultatywne.Nasze oczekiwania zwiazane sa bezposrednio
                          z kompetencjami osob które sie nami opiekuja.Ja oczekuje kompetentnej obługi,
                          jak kazdy normalnie myslacy człowiek.
                          piszesz tez, ze jak komus nie podoba sie jedzenie to moze stolowac sie na
                          miescie- zenada! nie po to ludzie kupuja za kilka tysiecy wczasy w hotelu czesto
                          z dopłata za all in..zeby wypic wieczorem darmowego drinka ale po to by miec
                          zabezpieczone wyzywienie i to nie w postaci zupy która jest zmiksowanym drugim
                          daniem z dnia poprzedniego.
                          Czy moze ktos sie ze mna nie zgodzi?
                          • Gość: edyta Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 13:36
                            drogi Panie jeśli mnie pan cytuje to poproszę w oryginale.
                            Wypowiadano się tu częto na temat aktywnego czytanie-
                            to nie cytat moich słów. NIe napisałam że nie liczę tylko że nie
                            musi to być fakt- różnie się ludzi zatrudnia o czym świadczy fakt
                            pani rezydent i opisywanego tu wątku z wypadkiem, zgodzi się pan
                            prawda ze teraz gdy pan przeczyta moją wypowiedz po raz drugi
                            inaczej pan ją rozumie,?
                            nie napissałam że jak się komuś nie podoba jedzenie to moze się
                            stołowac na mieście - oburzające jest takie nadinterpretowanie w
                            formie polegającej na wkładaniu ludziom słow których nie użyli w
                            usta!! Brak kultury Szanowny panie napisałam że na najlepsze
                            jedzonko liczę ZAWSZE w knajpkach:) i co w tym złego?

                            Tak nie zgodzi się z kobą każdy kto potrafi czytać i ma minimu
                            kultury osobistej Zaatakował mnie pan na poziomie interpretacji
                            moich słów. Ja w przeciwieństwie nie obrażałam nikogo i nie
                            wypisywałam ze jak ktoś lubi knajpnik w obcych krajach to żenada- oj
                            jak ja nie lubię tego słowa - czy mam się czuć żenującą że lubię
                            folklor miejsc w które latam?.
                            prosze mi nie odpisywać - nie chcę dyskutować bez wspólnego
                            mianownika i bez rzeczywistych odniesień żegnam a co do faorum w
                            dalszym ciągu liczę że będą sie tu pojawiały opinie dające nam
                            turystom coś - tak jak opnia agnieszki


                            • Gość: malumr Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.plock.mm.pl 03.06.08, 18:21
                              zabawa faktycznie przednia. wystarczy poczytać pierwsze wypowiedzi
                              niezadowolonej turystki i jej reakcje na krytykę- zupełne wycoafanie
                              z podkreslaniem - optymizmu- z psychologicznego p[unktu
                              widzenia...wygląda to tak jakby sie zorientowała ze z poziomu postaw
                              wygląda na malkontenta ale na poziomie zachowań po feebacku chce
                              zmienić swój wizerunek.
                              ...

                              Ja w przeciwieństwie nie obrażałam nikogo i nie
                              > wypisywałam ze jak ktoś lubi knajpnik w obcych krajach to żenada-
                              oj
                              > jak ja nie lubię tego słowa -

                              Edyto...to cytowane Twoje słowa....

                              Baz komentarza
                              • Gość: edyta Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 18:41
                                Przeczytaj to jeszcze raz ale spokojnie:
                                zabawa faktycznie przednia. wystarczy poczytać pierwsze wypowiedzi
                                > niezadowolonej turystki i jej reakcje na krytykę- zupełne
                                wycoafanie
                                > z podkreslaniem - optymizmu- z psychologicznego p[unktu
                                > widzenia...wygląda to tak jakby sie zorientowała ze z poziomu
                                postaw
                                > wygląda na malkontenta ale na poziomie zachowań po feebacku chce
                                > zmienić swój wizerunek.

                                czujesz się obrażona? W takim razie wybacz- jedyny epitet to
                                niezadowolona turystka ale o niezadowoleniu mówiaś na forum. Więc
                                spokojnie postaraj się zrozumieć ze to co mówimy nie tylko na forum
                                to świadczy o nas - ja celowo cię nie oceniałam więc nie powinnaś
                                być obrażona zrobiłąm tylko lekki rys analizy by włąśnie tobie
                                pokazać że choć pewnie jesteś fajnym człowiekiem to po przez to co
                                napisałąś możesz zrobić inne wrażenie
                                • Gość: malumr Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.plock.mm.pl 06.06.08, 08:26
                                  Dzięki za te słowa.

                                  Szczerze jestem zaskoczona tym niezrozumieniem i taką nagonką na mój
                                  komentarz i moją osobę! Trudno się tłumaczyć...
                                  I jeszcze ktoś zarzucił mi fantastykę!!!! Coś niesamowitego.
                                  Przecież nie napisałam niczego co byłoby niezgodne z prawdą? W
                                  pewnym momencie nawet odniosłam wrażenie, że komentarze są od kogoś
                                  z biura podróży...
                                  No nic...może lepiej być kontrowersyjnym niż nijakim?
                                  • Gość: amstel malumrowe kłamstewka ... IP: 62.132.92.* 06.06.08, 18:29
                                    Gość portalu: malumr napisał(a):
                                    > Przecież nie napisałam niczego co byłoby niezgodne z prawdą?

                                    1. bardzo, bardzo, bardzo wieje (bo pojechalas w durnym terminie)
                                    2. to nie miejsce dla nas i naszych dzieci
                                    3. poza frytkami nic się nie nadawało (do jedzenia)
                                    4. alkohol jest bardzo tani
                                    5. hotel bardziej przypomina 3* w krajach arabskich niz europejskich
                                    6. wynajęcie samochodu w mieście na 3 dni to koszt 65 euro
                                    7. nie ma tam owoców (a jakie chcesz owoce na księżycowej wyspie)
                        • Gość: malumr Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.plock.mm.pl 03.06.08, 09:07
                          Rzeczywiście po przeczytaniu komentarzy do mojej wypowiedzi
                          zastanowiłam się nad odbiorem . I nie chodzi o zmianę wizerunku
                          tylko o właściwe zrozumienie.

                          I znów muszę coś ,,sprostować,,
                          Nie byłam zaskoczona długością lotu! Oczywiście, że wiedziałam i
                          zdecydowałam się na taką ofertę. Jednak dwu godzinna odprawa i 5,3h
                          lot z dzieckiem skaczącym po kolanach, wrzeszczącym podczas startu,
                          to...zupełnie inne 5,3h!!!!! Bo zupełnie inaczej kiedy czytasz
                          kolorową prasę, słuchasz radia i podziwiasz lot w chmurach a
                          zupełnie inaczej kiedy zerkasz na zegarek.....
                          I proszę, nie podajcie już w wątpliwość czy wiem co znaczy
                          5,3h..zapewniam, że wiem. A ta wiadomośc była dla mam i dzieci, że
                          rzeczywiście dla dziecka to jednak długo. Okazało się to zbyt
                          męczące. Choć są rózne dzieci....dla których 5,3h może okazać się
                          zdecydowanie ,,krótsze,,
                          :)
                  • Gość: fred Re: malumr, zdrowia życzę ... IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.08, 19:33
                    Opinia agnieszki jest bardzo rzeczowa i pokrywa sie z moimi
                    oberwacjami. Nie wypowiadam sie na temat rezydentki i silnych
                    wiatrów, bo w hotelu mieszkałem we wrześniu/pazdzierniku i wtedy
                    rezydentka była inna i wiatrów nie było.
                    Mysle że ta dluga opinia agnieszki mimo jej oczekiwan nie znajdzie
                    sie w ogniu krytyki, gdyz jest zupelnie inna i obiektywna od
                    żenującego epistołu malmury
    • fairycharlotte Pytania do tych, którzy tam byli! 03.06.08, 13:32
      Z zainteresowaniem czytam wszystkie opinie i te pozytywne i te negatywne. Jade
      tam z mezem i z 14-miesiecznym dzieckiem juz za tydzień. Wiatru sie nie boje
      (poza morderczymi parasolami;)), gdyz jestesmy rodziną wiatrolubną. Mam
      natomiast kilka pytań do osob, ktore były w Corralejo/ oasis Papagayo:

      1. Z tego, co czytałam na forum rozumiem, ze busy hotelowe wożą tylko na plaze
      miejską, małą i nieciekawą? Mnie interesuje ta wielka plaża za miasteczkiem, za
      wydmami. Czy to tam jezdza miejscowe "PKS-y"? Czesto jezdza? A gdyby sie chcialo
      pojsc na piechote, jak wyglada droga? Nonstop słońce, żadnego cienia, i trzeba
      iśc wzdłuż szosy? jest sens wybierac sie na taki spacer z dzieckiem w wozku czy
      lepiej od razu w autobus albo wynajęty samochód? Dodam jeszcze, że chodzic
      lubię, tylko niekoniecznie kilka kilometrow nonstop w słońcu ;) (tak, wiem, ze
      powinnam moze jechac do Skandynawii a nie na Kanary hehe :))

      2. Ta w.w. duża plaża za miasteczkiem to dzika plaża, tak? A więc raczej sie tam
      parasoli nie wypozyczy? A mozna wypozyczyc gdzies taki parasol - np w hotelu
      Oasis Papagayo? Z naszym maluchem musimy miec parasol chroniacy od słońca ale
      zdecydowanie preferujemy dużą dziką plażę. A moze warto kupic jakis na miejscu
      (jesli nie mozna wypozyczyc)?

      3. Wyczytałam, że w Oasis Papagayo sa reczniki (wiem - rzadko zmieniane), a czy
      jest to rodzaj recznikow z ktorymi mozna chodzic na plaże, czy tez plazowe
      lepiej przywiezc sobie z Polski?


      Bede BAAARDZO wdzieczna za rzeczowe odpowiedzi :)
      • Gość: malumr Re: Pytania do tych, którzy tam byli! IP: *.plock.mm.pl 03.06.08, 18:13
        Autobus tzw miejski jeździ co 30 minut...ale proszę zob rozkład
        dokładniej bo jest przerwa na sjestę. Ten bus z hotelu jeżdzi
        codziennie ok 9 i wraca o 16, trzeba jednak zapisać się dnia
        poprzedniego do godz. 18.
        Na piechotę jest za daleko, nawet dla lubiących spacery.

        Ręczników hotelowych nie wolno wynosić z pokoju. A wymieniają je
        dość często.

        Parasole są razem z leżakami 3 euro za dzień. Te zestawy są właśnie
        na tej plaży gdzie jeździ ten autobus miejscki(nr 6) i na plazy
        miejskiej, która jest bardzo przyjemna. Nie ma jednak tak dużych
        parasoli na sprzedaż czy do wypożyczenia. poza tym jak się z tym
        zabrać?
        Może przed wyjazdem warto kupić taki namiot dla malucha. Chyba nie
        zajmuje dużo miejsca? jak chcecie spędzać dużo czasu na plazy to
        warto bo słońce jest silne choć mało odczuwalne. Ja smarowałam
        dziecko kremem 40 a i tak się opaliło. I czapeczkę dla dziecka
        dobrze mieć ale z wiązaniem pod szyją bo zrywa z głowy.

      • Gość: anastazja Re: Pytania do tych, którzy tam byli! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 22:36
        jeżeli chcecie na plaże z wydmami to najlepiej PKS-em bilet 1,1 euro
        przystanek jest od hotelu o jakies 15 min. piechotą z dzieckiem nie
        polecam bo naprawdę grzeje i z wózkiem przez wydmy nie za bardzo.
        Co do plaży tej dużej z wydmamai to własnie tam były 'moredercze
        parasole" i tam można wypozyczyć leżak i parasol (za oba 6 euro)
        lepiej jednak kupić taki namiocik - mozna w mieście go dostać i nie
        jest drogi, parasol tez można kupić bo codziennie wypożyczyć sie nie
        opłaca.
        koniecznie weź ze sobą reczniki plażowe bo w hotelu przy basanie nie
        ma a z hotelu nie mozna wynosić.
        Zabierz tez kremy z wysokim filtrem bo naprawde slońce daje po
        garach. Mimo ze przed wyjazdem byłam troche opalona to juz w perwszy
        dzień sie spaliłam i bylam czerwona jak rak. Mam nadzieje ze moje
        wskazówki się przydadza
      • etrusek Re: Pytania do tych, którzy tam byli! 03.06.08, 23:27
        adn 1
        Plaża miejska raczej nie jest wykorzystywana przez turystów. Jest
        mała i znajduje sie w mieście. Busy hotelowe wożą gości na piekną,
        piaszczystą plażę przy dwóch samotnych hotelach RIU (zobaczysz je
        jadac z lotniska po prawej stronie przed Corralejo). Jeżdżą tam
        loklane autobusy PKS (rozkład znajdziesz w pobliskim wątku o Oasis
        Papagayo). Pieszo idzie się wzdłuż ulicy, albo przez "wydmy" w
        pełnym słońcu (jeśli akurat nie jest przysłoniete chmurami). Jeśli
        lubisz chodzić to śmiało mozesz spacerować wzdłuż drogi.

        adn2
        Taka dzika to ta plaża nie jest. W okolicy hoteli RIU masz full
        service. Parasoli raczej w hotelu nie wypożyczysz. Jesli planujesz
        plazowac w pewnym oddaleniu od RIU to wlasny parasol/parawan.

        adn3
        Recznikow hotelowych nigdy nie wolno wynosic z pokoju. Nawet do
        opalania. W lepszych hotelach dostaje sie reczniki przy basenie.
        Reczniki plazowe mozesz zabrac z Polski albo za kilka euro
        wypozyczyc w recepcji ogromne reczniki plazowe Thomsona (TUI)
          • fairycharlotte Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 04.06.08, 13:57
            Dzieki wielkie za pomoc Etrusek!

            No to jeszcze jedno głupawe pytanie...
            Jedziemy tam w przyszłym tyg.
            Czy trzeba brać jakieś ciepłe ubrania? Tyle opinii sie naczytałam, jedni mówią,
            że wiatry sa ciepłe, inni - że zimne. Długie spodnie, bluza, sweter, kryte buty
            - należy mieć? Gdzieś czytałam, że starczy 1 para spodni i 1 sweter, ale nie
            wiem, czy to dotyczyło rejonu Corralejo.

            A ta szosa do plaży jest cały czas w słońcu czy sa jakieś palmy rzucajace
            mini-cienie? :) Trasa przez wydmy z wózkiem raczej odpada - przez wydmy bliżej?

            dziekuje z gory.....
            • etrusek Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 04.06.08, 23:34
              Ciepły sweter lub bluza oraz długie spodnie przydadzą się na
              wieczorne spacery. Nie bierz więcej niż jedną sztukę. Tak jak
              wspominałem, bawiłem w Oasis we wrześniu/październiku i wtedy nic
              nie wiało.
              Szosa do plaży jest w pełnym słońcu bez żadnego cienia. Droga przez
              wydmy jest tylko nieznacznie krótsza, ale z wózkiem odpada. Na
              upartego możesz jeżdzić na plażę taksówką za 3 euro spod hotelu.
              Ponizej link (jak nie bedzie dzialac to sklej go w calosc i wrzuc do
              przegladarki). Pokazuje Oasis Papagayo (przy rondzie) a droga na
              plażę to "autostrada" FV-1 ciagnąca sie na wschód od hotelu.
              maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=corralejo,+fuerteventura&sll=37.0625,-
              95.677068&sspn=48.555061,81.914062&ie=UTF8&ll=28.72167,-
              13.870625&spn=0.006614,0.009999&t=h&z=17
              • fairycharlotte Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 05.06.08, 13:08
                Dzięki wielkie za pomoc!
                A tak z innej beczki - ja cenie sobie i pozytywne i negatywne opinie o danym
                miejscu... prawda zawsze leży gdzies posrodku... nie wiem, czemu wielu z Was tak
                rozzlosciły niektore negatywne opinie w tym watku... Kazdy przeciez przedstawia
                swoje subiektywne zdanie. Ja dopiero tam jade, po przeczytaniu tylu roznych
                opinii jestem przygotowana i na plusy i na minusy tej wyprawy. A jak to
                wszystko odbiore napisze po powrocie. Pozdrawiam!
                • mantov Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 05.06.08, 16:45
                  fairycharlotte napisała:

                  > Dzięki wielkie za pomoc!
                  > A tak z innej beczki - ja cenie sobie i pozytywne i negatywne
                  opinie o danym
                  > miejscu... prawda zawsze leży gdzies posrodku... nie wiem, czemu
                  wielu z Was ta
                  > k
                  > rozzlosciły niektore negatywne opinie w tym watku... Kazdy
                  przeciez przedstawia
                  > swoje subiektywne zdanie.

                  Demokracja i wyrażanie różnych opinii-jak najbardziej tak.
                  Pisanie bzdur i wkładanie ich do wątku opiniotwórczego-nigdy.

                  Każdy, kto choć trochę ma szacunku do siebie i innych, nie
                  powinnien kompromitować się wypowiedziami w stylu "malumr"
                  zwłaszcza jeżeli kończy się jakieś Studium Turystyczne.
                  Niedorzeczności cała "masa".

                  Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
                  wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.

                  Pozdrawiam!


                  • malumr Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 06.06.08, 23:09
                    mantov napisał:

                    > .
                    >
                    > Każdy, kto choć trochę ma szacunku do siebie i innych, nie
                    > powinnien kompromitować się wypowiedziami w stylu "malumr"
                    > zwłaszcza jeżeli kończy się jakieś Studium Turystyczne.
                    > Niedorzeczności cała "masa".
                    >
                    > Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
                    > wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.
                    >
                    > Pozdrawiam!
                    >
                    >

                    Jeszcze tam nie byłeś a już wiesz kto fantazjuje a kto nie?!
                    Ciekawe?!
                    To jest dopiero niedorzeczność!
                    Pozdrawiam
                    • mantov Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 09.06.08, 00:56
                      malumr napisała:
                      > Jeszcze tam nie byłeś a już wiesz kto fantazjuje a kto nie?!
                      > Ciekawe?!
                      > To jest dopiero niedorzeczność!
                      > Pozdrawiam

                      Dziecino,a gdzie ja napisałem,że nie byłem na Kanarach?
                      Tak się składa,że akurat miałem okazję być w tym hotelu i to co
                      wypisujesz można śmiało nazwać brakiem elementarnej wiedzy i
                      malkontenctwem.
                      Podaj adres tego studium turystycznego co rzekomo ukończyłaś,a ja
                      wystosuję oficjalnie list otwarty w proteście przeciw żenującemu
                      poziomowi kształcenia na tej uczelni!
                      • malumr Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 09.06.08, 08:55
                        ,,Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
                        > wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.,
                        >
                        Jeśli byłes to po co Ci opinie innych?
                        A powyższe zdanie jest cytatem Twojej wypowiedzi. Zastanawiający
                        brak spójnośći w Twoich komentarzach?! Podaj mi adres swojego
                        lekarza, wystosuję otwarty list w proteście przeciw żenującemu
                        poziomowi lecznictwa.
                        :)
                        • mantov Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 09.06.08, 09:32
                          malumr napisała:

                          > ,,Czytam to forum,bo jestem zainteresowany wyjazdem ma Kanary,ale
                          > > wolałbym czytać rzeczowe i wiarygodne opinie,nie zaś fantastykę.,
                          > >
                          > Jeśli byłes to po co Ci opinie innych?
                          > A powyższe zdanie jest cytatem Twojej wypowiedzi. Zastanawiający
                          > brak spójnośći w Twoich komentarzach?! Podaj mi adres swojego
                          > lekarza, wystosuję otwarty list w proteście przeciw żenującemu
                          > poziomowi lecznictwa.
                          > :)

                          Wyspy Kanryjskie to archipelag 13 wysp z których na 3 byłem.Opinie
                          innych będą przydatne przy kolejnym wylocie na inną wyspę.
                          Twoją opinię można wsadzić między bajeczki i niedouczenie.
                          Natomiast brak spójności występuje w Twoim rozumowaniu lub jego
                          braku.

                          Jaki jest adres tej szkoły?
                            • mantov Re: Dziękuję i jeszcze jedno pytanie.... 09.06.08, 14:41
                              agnieszka2608x napisała:

                              > Może podacie sobie swoje gg lub emaile i dalszą dyskusję
                              > poprowadzicie poza tym forum? Nakręcanie się, łapanie za słówka i
                              > wzajemne obrażanie się to chyba nie jest OK i nie jest tematem
                              tego
                              > forum. Pozdrawiam.

                              Szanowna Agnieszko2608x,celem tej dyskusji jest rzeczowa i konkretna
                              wymiana poglądów i spostrzeżeń,ale wybacz,jeżeli ktoś wypisuje to
                              co "malumr" to odbiega to zasadniczo od jakiegokolwiek
                              obiektywizmu.Jeżeli komuś odpowiada tak zabarwiony subiektywizm
                              ocierający się o śmieczność to OK-mnie nie odpowiada i tyle.Ktoś
                              wcześniej wypunktował te fantastycznie zabawne opowiastki,ja
                              zauważyłem ich jeszcze więcej,ale nie chcę całkowicie pogrążać
                              Pani "malumr".
                              Tak jak napisałem,mam zamiar zwiedzić jeszcze wyspy na których
                              jeszcze nie byłem i wolałbym czytać >sensowne< informacje.Tylko tyle.

    • turhotel Re: Fuertaventura,hotel oasis papagayo, uwagi, op 02.06.09, 14:42
      witam, wybieram sie na wczasy do Hotelu Oasis Papagayo - zastanawiam
      się czy wybrac opcje HB czy All? Jade z dwojka dzieci 9 i 1,5 roku -
      czy mozna ze sniadania zrobic jakas kanapke dziecku czy nie mozna
      nic "wynosic" ze sniadania ;). Ile kosztuje obiad poza hotelem, czy
      w opcji HB napoje do obiadokolacji sa platne? ile trzeba wydac w
      hotelu na napoje czy na lody?. Co przemawia za opcja HB (poza cena
      oczywiscie). Jesli chodzi o posilki dla 1,5 rocznego dziecka - czy
      jest jakis drob czy wieprzowina? Czy mozna kupic napoje w sklepie i
      wniesc do pokoju, jakie przykladowe ceny alkoholu? Prosze o kontakt
      osoby ktore niedawno wrocily z tego hotelu: ferzan@o2.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka