magdalens 25.01.09, 10:13 jeśli chcecie jechać do hotelu 4* to napewno nie do tego hotelu. Mocno zużyty , płatne ręczniki, jedzenie monotonne i dużo więcej .. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aga857 Re: barcelo lanzarote res - porażka 25.01.09, 16:25 No to pięknie.... Właśnie wczoraj zarezerwowaliśmy wczasy. Ale wszystko takie fatalne było? Ręczniki w pokojach płatne? Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.osiedle.net.pl 25.01.09, 21:34 Lokalizacja nie jest taka zła, jest super, hotel mieści się pomiędzy 2 plażami, jedną otwartą a drugą z zatoką. Dodatkowo sam jest przy deptaku nad samą wodą i widoki na ocean są super. Ale od zaplecza hotel wygląda bardzo źle. Od frontu jest super ale jak przechodziłam przy wejściach do pokoju do było trochę brudno. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalens Re: barcelo lanzarote res - porażka 26.01.09, 09:17 gdzie był ten deptak - chyba 1 km od hotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalens Re: barcelo lanzarote res - porażka 26.01.09, 09:14 ręczniki na basen - 10 euro kaucja , a później jak wymieniasz na nowy za każdym razem 2 euro. Pokoje stare i zniszczone ale w miare czyste jak nie przeszkadzają ci podrapane wanny śmierdzące zasłony prysznicowe i odpadające fugi ze ścian to ok - jak zostawisz sprzątaczce 5 euro na tydzień to będzie sprzątać. jedzenie przez pierwsze 2 dni ok - później okazuje sięże codziennie są te same zupy na lunch i kolacje a ważywa z lunchu znajdują się sałatkach na kolacje i w następnym dniu - co u mnie budzi rewolucje żołądkowe. Dużo baraniny - już chyba nigdy na nią nie spojrzę :) zero owoców moża chyba że sobie kupisz homara - ale nie polecam- jadłam dużo lepsze. bar - właściwie otwarty tylko jeden - najpier przy basenie, potem barmani przenoszą sie do lobby a potem do bary przy scenie - także spodziewaj siędługich kolejek . animacja - nie jestem fanem i nie korzystam , nie oglądam show to dla mnie bardzo upokarzające patrzeć jak nalani goście robią z siebie kretynów na scenie. basen - jak jesteś morsem to możesz się kąpać - podgrzewanie basenu polega na laniu wody - ciepłej ze ślizgawki - ale przy mocniejszym słońcu można wejść na 5 minut. perwsza plaża jest jakieś pół godziny drogi owszem pięknym deptakiem - ale sama plaża o ile można tak ją nazwać ( nie ma porównania do plaży w morro jabllo na fouertaventurze nie mówiąc o karaibach) ma mniej więcej 10 m długości i więcej kamieni niż piasku po za tym woda w temperaturze 16 stopni nie nadaje siędo kąpieli - nie widziałam żadnego ryzykanta :) Druga większa jest jakąś godzine drogi deptakiem albo 5 minut darmowym autobusem hotelowym jest 4 razy większa ale równie mało atrakcyjna. sejf płatny , mini bar płatny - ale dodatkowo nie da się włączyć lodówki - włączą ci ją dopiero jak zamówisz w minibarze coś powyżej 10 euro. zakupy - głownie spary i netto - wszystko 2 razy droższe niż w polsce , elktronika badziew , perfumy - tylko w porto del Carmen w centrum handlowym - tam naprawde tanio w tequise w perfumeriach - bardzo bardzo drogo a najdrożej na lotnisku. wycieczki - o tej porze nie polecam, a gólnie koszmarnie drogie , porównanie: wycieczka na market do Tequise kosztowała chyba 20 euro od osoby a bilet z pod hotelu autobusem 5,2 euro w jedną strone - apropo market - to poprostu zwykły pchli targ na którym stoją czarni imigranci wciskający turystom podróbki gucci pasków okularów i torebek. Inne wycieczki - kwestia upodobania - są tacy co wynajmują auta 22 euro z pełnym bakiem na dzień i jeżdżą po wyspie - dla mnie bezsens wolę wsiąść w autobus za 2,15 i połazić po centrum wyspy. Pogoda - ogólnie w dzień od 18 do 22 stopni i tak wieje że bez kurtki nie radzę wychodzić - acha w nocy zimno w pokoju a klimatyzacja nie działa, w TV nie ma polskich kanałów tylko hiszpańskie i niemieckie . Niemców mało w hotelu najwięcej hiszpanów i anglików. Jechałam z Itaką i byłam zadowolona z obsługi rezydentó i godzin wylotu nawet zaskoczona. Gdyby nie to że kupiłam tą wycieczke bardzo tanio - byłąbym wściekła na standard hotelu, ale w tej cenie był do przełknięcia. Mam nadzieje że pomogłam. Wróciłam - wypoczełam i jestem zadowolona, moje negatywne opinie wynikają tylko z doświdczenia i porównań z innymi hotelami. Odpowiedz Link Zgłoś
aga857 Re: barcelo lanzarote res - porażka 26.01.09, 10:16 Byłaś w pokojach o podwyższonym standardzie? Bo te mają być wyremntowane. Że plaża nieduża, to uprzedzano mnie w biurze podróży, ale mi to nie przeszkadza. Ręczniki kapielowe w wielu hotelach są płatne. W styczniu nie jechałabym na Lanzarote z zamiarem wielkich kapieli w oceanie i upałów. Jednak to styczeń. lepiej wybrać się wtedy w podróż na Bali. Z wycieczek nie ma obowiązku korzystać, to, że są, to nie minus hotelu, tylko plus. Każdy może sobie pojechać sam. My zamierzamy ( mimo, że to bez sensu) wynająć sobie samochód i zwiedzać spokojnie na własną rękę. Owoców morza nie lubię, nie będę jadła, co do homara na pewno się nie wypowiem, bo nie miałam nigdy okazji jeść. Mam wrażenie, że Twoja opinia jest mocno subiektywna, bez chęci nawet oceny obiektywnej. Przecież są osoby lubiące wycieczki grupowe, lubiące animacje, dlaczego od razu taka negatywna opinia? Może jednak było coś pozytywnego? Może wyspa jest piękna? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalens Re: barcelo lanzarote res - porażka 26.01.09, 22:22 byłam w pokoju o podwyższonym standardzie mi też plaża nie przeszkadzałą podałam tylko info jak wygląda jeżdżę 3-4 razy w roku na urlop zawsze hotele 4 lub 5 * i nigdy nie musiałam płacić za wymianę ręcznika ( bo tego wymaga standard min. 4*) nie mówiłam że wynajmowanie auta jest bez sensu to poprostu nie dla mnie - bo wolę mieć duży komfort i odpoczywać kąpać się w podgrzewanym basenie, jeść owoce morza i czytaćksiążki - taki mam sposób odreagowania ciężkich stresów w pracy - każdy ma swoje sposoby - ja dałam tylko własną opinię podkreślając jakie mam gusta i wymagania co do hotelu. Napisałam równieżże byłam zadowolona ostatecznie i wypoczęłam ale właściwie głównie dlatego że byłam z moim mężem a nie liczy sięgdzie jesteśtylko z kim prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: globtroter Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.lei3.cable.ntl.com 27.01.09, 02:44 magdalens napisała: > byłam w pokoju o podwyższonym standardzie > mi też plaża nie przeszkadzałą podałam tylko info jak wygląda > jeżdżę 3-4 razy w roku na urlop zawsze hotele 4 lub 5 * i nigdy nie > musiałam płacić za wymianę ręcznika ( bo tego wymaga standard min. > 4*) > nie mówiłam że wynajmowanie auta jest bez sensu to poprostu nie dla > mnie - bo wolę mieć duży komfort i odpoczywać kąpać się w > podgrzewanym basenie, jeść owoce morza i czytaćksiążki - taki mam > sposób odreagowania ciężkich stresów w pracy - każdy ma swoje > sposoby - ja dałam tylko własną opinię podkreślając jakie mam gusta > i wymagania co do hotelu. > Napisałam równieżże byłam zadowolona ostatecznie i wypoczęłam ale > właściwie głównie dlatego że byłam z moim mężem a nie liczy sięgdzie > jesteśtylko z kim prawda. Jakbym mial "wypoczywac"latajac jak debil po sklepach lub lezec w basenie z ksiazka to czy nielepiej zostac w PL????Napuscic do wanny CIEPLEJ wody,kupic sobie owoce morza czy co sie chce i czytac ksiazki???Pozatym spokoj i brak tych cholernych rozwrzeszczanych bachorow co zdarzaja sie w miejscowosciach turystycznych-strzelac do tego barachla niemozna-a przeciez JA CHCE SPOKOJU!!Pozatym nawet spokojnie piwa niemozna kupic bo jakies babsztyle laza miedzy polkami jak oblakane... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalens Re: barcelo lanzarote res - porażka 27.01.09, 10:00 współczuje ci , może jak już wyjdziesz nalany piwem z tej wanny , ten gul w gardle troche ci zmaleje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARTA Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.osiedle.net.pl 26.01.09, 23:19 Zgadzam się z Agą, w tym hotelu nie byłam więc nie mogę i nie będę się wypowiadała, ale w miasteczku Costa Tegise na Lanzarote byłam i to w styczniu i sądzę że nie jest aż tak źle jak na tym forum jest napisane. My się kąpaliśmy w morzu z małym dzieckiem i nie było za zimno, jest jak nad Polskim morzem latem. Wiało tylko przez 1 dzień na 14 więc nie było problemów. W dzień nie trzeba było brać kurtki tylko coś bez rękawów. Wieczorem było trochę zimno. My wybraliśmy zwiedzanie wyspy autem i 1 lub 2 dni wystarczą aby zobaczyć fantastyczne miejsca. A market w Tegise (niedziela) jest bardzo fajny i można kupić ciekawe pamiątki oczywiście nie jest tanio bo jest to market dla turystów ale sam spacer to miasteczku jest bardzo fajny. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalens Re: barcelo lanzarote res - porażka 27.01.09, 09:59 każdy ma swój punkt widzenia - ja mam taki i akceptuje to że są ludzie którym taki hotel czy miejsce może się podobać. W każdym razie płacą 4 tyś za barcelo lanzarote albo 4,5 tyśza barcelo punta cana - zdecydowanie wybra łabym punta cana - nie tylko pod względem miejsca ale również standardu hotelu. Acha i moja opinia jest kierowana do ludzi którzy mają podobne wymagania do moich i właśnie je opisałam - ja takich opinii nie mogłam znaleźć dlatego siętrochę zawiodłam gdybym wiedziała wcześniej wybrałabym inny hotel. Ale opinie były super. Odpowiedz Link Zgłoś
pina-vela Re: barcelo lanzarote res - porażka 28.01.09, 14:55 > w TV nie ma polskich kanałów tylko > hiszpańskie i niemieckie Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masz Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.gl.digi.pl 27.01.09, 15:21 Moze sie czepiam, ale wymagania ogromne, latwo przychodzaca krytyka tylko moze by tak zaczac i siebie i wlasnej ortografii. Az przykro sie czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek37k Re: barcelo lanzarote res - porażka 28.01.09, 22:24 Gość portalu: masz napisał(a): > Moze sie czepiam, ale wymagania ogromne, latwo przychodzaca krytyka > tylko moze by tak zaczac i siebie i wlasnej ortografii. Az przykro > sie czyta. Przykro się czyta takie alfy i omegi jak Ty , komuś wypominasz ortografię , sam(a) pisz bez polskich liter , znaków przestankowych . Po za tym DEBILU jak nie masz nic więcej do powiedzenia to , to nie zabieraj głosu , ten wątek nie jest o ortografii , jesteś na forum podróże , Wyspy Kanaryjskie . Odnośnie krytyki hotelu , cóż nie byłem w tym konkretnym , ale rzeczywiście korzystając z **** hotelu na kanarach można oczekiwać więcej , niż od **** w Egipcie . Dla mnie osobiście część zarzutów autorki wątku jest bez sensu , ale nie ja decyduje jak kto ma spedzać wakacje i czego od nich ma oczekiwać , także radzę - ostrożnie z krytyką . Pozdrawiam Wojtek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.Red-79-144-187.dynamicIP.rima-tde.net 28.01.09, 23:01 Do Magdalens. Zaplacilas dokladnie za to co otrzymalas. Jak wymagasz lepszego hotelu, z lepszym basenem, urozmaiconego wyzywienia z owocami morza, wspanialego polozenia hotelu przy ladnej plazy, to trzeba za to zaplacic. Co do wycieczek to nie widze zadnej roznicy w cenie miedzy wycieczkami na jakich bylismy na Gran Canarii. Co do porownywania cen w polsce z cenami na wyspach ktore zyja z turystow, w ogole nie widze sensu. Szkoda, ze Twoje wspomnienia ograniczaja sie tylko do hotelu, bo wyspa jest przepiekna. Odpowiedz Link Zgłoś
aga857 Re: barcelo lanzarote res - porażka 19.03.09, 19:18 Ma może ktoś jakieś świeże uwagi do hotelu i wyspy? Był tam ktoś ostatnio? Jadę w czerwcu i chętnie posłucham różnych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mags Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.icpnet.pl 04.06.09, 22:17 to chyba pomyliłas hotele (w centrum tez jest barcelo ale 3,5*), bo barcelo lanzorote res to hotel naprawde o wysokim standardzie, własnie wróciłam i jestem zachwycona, porzadne 4 gwiazdki, dobry serwis z dobra obsluga, hotel z zewnatrz wewnatrz w bardzo dobrym stanie, pieknie zaprojektowany, czysto i to nawet bardzo, zwlaszcza sprzatanie w pokojach, smaczne jedzienie, duzy wybór, ciekawe animacje i piekna plaza w poblizu, do centrum dojscie promenadą, mozna naprawde odpocząc, kazdy znajdzie cos dla siebie, za reczniki plazowe sie nie placi! daje sie kaucje 10euro, na jeden tydzien pobytu przysluguje 1 wymiana gratis recznika plazowego, jezeli ktos sobie zyczy czesciej to placi 3euro, reczniki w pokojach wymieniane na zyczenie codziennie. All in bardzo dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max_w Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.06.09, 22:18 Drugi Barcelo (ten 3 1/2 * ) jest w porzo, własnie wrocilismy po 2-ch tygodniach i nie bylo osoby ktora narzekalaby na cos. Oczywiscie zawsze gdzie znajdzie sie maruda co bedzie narzekac. Hotel blisko plazy, studia i apartamenty sprzatne codziennie poza czw. i niedz., wyzywnienie urozmaicone, all inc. super, bary czynne , kazdy podchodzi i sam sobie bieze, robi drinki itd., dlatego nie ma kolejek.Nikt nie ogranicza niczego. Polecamy wziac autko 2 dni wystarcza by zobaczyc wszystk na wyspie :) Bylismy z Itaki i uprzedzajac pytania: rezydentki kompetentne, usmiechniete i sluzace w kazdej chwili pomoca jesli ktos ma taka potrzebe. Jestesmy zadowoleni na 5* :) Odpowiedz Link Zgłoś
aga857 Re: barcelo lanzarote res - porażka 20.06.09, 20:04 Byłam teraz w Barcelo Lanzarote Res i mam własne spostrzeżenia. Hotel o dobrym standardzie, czysty bardzo. Pokój mieliśmy o podwyższonym standardzie0- były to raczej dwa pokoje z łazienką. Widok z balkonu na ocean- piękny. Na balkonie stolik i krzesła, więc podziwialiśmy widok. Pokoje sprzątane codziennie, i to bez zostawiania euro. Ręczniki wymieniane na życzenie codziennie. Ręczniki plażowe- kaucja plus jedna wymiana na tydzień- gratis. Jedzenie urozmaicone i dużo. Nie wszystko mi odpowiadało, ale to kwestia indywidualnego gustu. Bary dostępne, kolejki robią się dopiero tuż przed zamknięciem. Hotel położony nieco na uboczu, do plaży jest kawałek, ale nam to nie przeszkadzało. Samochód wynajęliśmy, zwiedziliśmy cała wyspę, popłynęlismy też na La Graciosa i Fuerteventurę. Generalnie- z hotelu i całego wyjazdu jesteśmy super zadowoleni. Polecamy Lanzarote :). Odpowiedz Link Zgłoś
fiolka_o Re: barcelo lanzarote res - porażka 11.07.09, 23:13 Też byłam i jak najbardziej polecam szczególnie rodzinom z dziećmi. Pokój z widokiem na boczny basen, korty i boisko więc było co robić na tarasie przez pierwszy tydzień choroby mojej familii na wyspie, a w tle cudny ocean. Temperatury dla mnie idealne do 27 stopni. Baseny czyste i ciepłe. Pokoje dzień w dzień sprzątane.All- rewelacja chociaż po 2 tygodniach trochę nudzi- przytyłam co najmniej 3 kg. Animatorzy super choć nie jestem amatorką zabaw. Mini klub dla dzieci- super. Wyspa monotonna, centrum też- wolnym parom nie polecam bo się zanudzą ale z dzieciarnią rewelacja!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: 83.35.193.* 17.02.10, 18:22 Pierwszy raz pisze recenzje hotelu. Niedawno wrocilismy z Barcelo Lanzarote (ten w centrum to La Galea o ile mnie pamiec nie myli). Zeby nie bylo nieporozumien to na samym poczatku powiem, ze jestem dosc wymagajacy ale do tej pory Itaka i generalnie Wysypy Kanaryjskie spelnialy moje oczekiwania. Sam hotel - moim zdaniem porazka, nawet przy tej cenie. Za podobne pieniadze mozna wykupic wczasy np. w Barcelo Jandia (Fuertaventura) czy Los Zocos (Costa Teguise), ktore prezentuja wyzszy standard. Hotel jest juz dosc wiekowy. Te czesci, ktore widzialem nie byly remontowane od dobrych 10 lat. Pokoje sa rzeczywiscie sprzatane codziennie ale sa zwyczajnie stare i zuzyte (popekane kafle, pozarywane lozka, wypadajace fugi w lazience, uszkodzone drzwi tarasowe itp). Najlepsze sprzatanie tego nie poprawi. Pokoj zmienialismy trzy razy. Bylismy w budynku nr 2, 3 i 7. Za kazdym razem ten sam standard (podwyzszony standard, za ktory placi sie ekstra to dwupokojowy "apartament"). Nie polecam budynku glownego. Pokoje sa tam umiejscowione nad restauracja, zapachy z kuchni leca do gory. W pokojach, w ktorych mieszkalismy byly problemy z robactwem. Oczywiscie nie ma co szalec, karaluchy zdarzaja sie w kazdym hotelu w tym klimacie. Z drugiej strony w naszym przypadku pojawialy sie niemal kazdego dnia (sypialnia, korytarze, lazienki itp.). W recepcji dadza Wam spray na robaki .... mhm. Zdaje sie, ze budynek nr 4 byl remontowany ale nie widzialem wiec nie wiem. Polozenie, kilka minut spacerem do promenady nadmorskiej. Stamtad z 20-40 minut spacerem do centrum. Ladne, male plaze. Zupelnie inny styl niz furteventura, gdzie piaszczyste plaze ciagna sie kilometrami. Nie wiem gdzie lepiej a gdzie gorzej, tutaj wyglada to inaczej ale tez ciekawie. Wyspe polecam goraco, zwlaszcze jezeli ktos lubi zwiedzac na wlasna reke, wynajac samochod, podziwiac widoki i robic zdjecia. super Jedzenie sredniej jakosci, korzystalismy z all inclusive. po paru dniach sie przejada, polecam knajpki w miescie. Hotel na przelomie stycznia i lutego dosc mocno obsadzony. Duzo starszych Hiszpanow, korzystajacych z dotowanych wczasow. Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie tego hotelu przy pelnym obciazeniu. Wyglada, ze hotel jest za duzy w stosunku do czesci wspolnych (baseny, lezaki, restauracja itp.). Stali bywalcy hotelu mowia, ze w przeciagu ostatnich lat standard tego hotelu polecial na twarz. szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: barcelo lanzarote res - porażka IP: *.acn.waw.pl 08.04.10, 08:02 Zdecydowanie podobna opnia na temat tego hotelu. Byłem na przełomie lutego i marca. Jakość zdecydowanie nieadekwatna do ceny którą trzeba zapłacić. Ja dodatkowo trafiłem na niekompetentną rezydentke Itaki i generalnie muszę dużo złego powiedzić o tym biurze podróży. W trakcie pobytu moja żona miała drobny problem ze zdrowiem i kosztowało to ją 3 dni urlopu straconego na ciąganie po lekarzach i wyjasninie niuansów ubezpieczenia. Rezydentka Itaki wykazała się kompletną niekompetencją a na koniec biuro podróży umyło ręce. Nasza strata to 3 dni urlopu ... a o 100 EUR na koszty telefonów i ponad 100 EUR na koszty leczenia nie wspomnę ... mimo, że nasz udział własny był ograniczony do 25 EUR. Pozostał niesmak i postanowienie że nigdy więcej z Nową Itaką! Odpowiedz Link Zgłoś
malaika_malaika Re: barcelo lanzarote res - porażka 18.08.10, 08:54 Witam! Ma ktoś jakieś aktualne opinie nt tego hotelu? Bo z tego co czytałam, to są skrajnie różne: albo zdecydowanie pozytywne, ale odstraszające... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: do magdalens IP: 83.40.59.* 18.08.10, 14:35 Postaram sie krotko i zwiezle. Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi i opinii: z jednej strony masz wymagania turysty klasy wysokiej z wymaganiami wygorowanymi, wyjezdzasz jak piszesz czesto i tylko hotele 4* i 5*. Co robilas z Itaka na Lanzarote? Jednym z tanszych biur i to pewnie z oferty bo piszesz, ze cena byla niska!!!!!!!!! Cos chyba nie jest tak. Proponuje tez popracowac troche nad ortografia. Troche wstyd przy takich wymaganiach takie braki w ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: do magdalens IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.11, 10:59 ty pomylilas fora to nie sluzy do pouczania tylko wymiany opinii na tematy turystyczne a ty sie z ta osoba spoufalasz i robisz personalne wycieczki a przeciez nie jestes jej nauczycielem jestes sfrustrowana? Odpowiedz Link Zgłoś
boryska Re: do magdalens 23.02.11, 15:57 Właśnie wróciliśmy z tego hotelu. Wyjeżdżałam z mieszanymi uczuciami po przeczytaniu poprzednich wypowiedzi, a wróciłam mile zaskoczona. Hotel może nie najnowszy, ale w pokoju (tym podwójnym) wszystko było ok, na początku śmierdziało w łazience, ale po jednym dniu przestało, meble lekko zużyte, materac na łóżku wyglądał na nowy. Jedzenia bardzo dużo, chociaż średnio urozmaicone, najważniejsze, że się nie potruliśmy:) Wszędzie bardzo czysto. Dużo animacji, dużo rozrywek dla dzieci. Wyspa cudowna, widoki piękne, warto pożyczyć samochód i pozwiedzać. Niestety komunikacja miejska do podróżowania nie wystarczy. My kupiliśmy wycieczkę po całej wyspie, a później jeszcze raz samochodem objechaliśmy wszystko co było na wycieczce + to co wycieczka ominęła. Okolica hotelu i sama miejscowość nie oddają nawet w 10% tego co ta wyspa ma do zaoferowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slaw Re: do magdalens IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.11, 17:01 wybieramy się w 6 osób (funduje swojej rodzinie wczasy) do tego hotelu 15.03.2011 - i po przeczytaniu komentarzy mam naprawdę mieszane uczucia - z jednej strony podobno jest ok ale w tej cenie nie ma się co czepiać (cena za nas wszystkich 20000pln) zatem nie mała -z drugiej strony czy za te pieniądze nie znajdę czegoś lepszego. proszę o pilna poradę.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa Re: do magdalens IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.11, 22:48 I jak wrażenia? wybieram się tam niedługo, stąd moje zapytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slaw Re: do magdalens IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.11, 20:12 było bardzo fajnie!!!jesteśmy zadowoleni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zxspec Re: do magdalens 31.03.11, 20:34 Właśnie wróciliśmy z hotelu Barcelo Lanzarote Resort. Trafiła nam się oferta last minute, a po przeczytaniu komentarzy mieliśmy mieszane uczucia co do niego. Na szczęście niesłusznie. Wrażenie jak najbardziej pozytywne. Obsługa bardzo uprzejma i pomocna. Musieliśmy oczekiwać na zakwaterowanie (doba hotelowa+pełne obłożenie dwójek), ale w międzyczasie mogliśmy skorzystać za darmo z pokoju gościnnego aby wziąć prysznic po długiej podróży (poza sezonem z drugiego końca Polski do Warszawy, nocka na lotnisku i później samolotem do Lanzarote).Jeśli znasz angielski to bez problemu dogadasz się z każdym: z recepcjonistą, barmanem i animatorami. Można też po wpłaceniu kaucji korzystać z kortu tenisowego, boiska do kosza, siatkówki, ping-ponga. Standard pokoi w porządku, mieszkaliśmy w budynku Wellness Center - było czysto, żadnego robactwa nie widzieliśmy pomimo mieszkania na parterze. Indywidualnie sterowana klima działała bez zarzutu. Pokoje sprzątane regularne, ręczniki pokojowe były wymieniane za darmo i tak często jak sobie życzyliśmy - wystarczy tylko stosować się do instrukcji jaka jest w łazience. Jedzenie do wyboru do koloru, potrawy wprawdzie się powtarzają, ale dzięki temu codziennie można skosztować czegoś innego - bo zapewniam, że jednego dnia nie da się spróbować wszystkiego ! no chyba że ktoś jest ogromnym żarłokiem. CZęść potraw przygotowywana na naszych oczach - nie było wcale gigantycznych kolejek. Podawano także kanaryjskie przysmaki: ziemniaczki z mojos, potaje, paellę, ryby i dużo owoców głównie banany z Gran Canarii. Do tego ciasta, lody. Drinki ok, duży wybór. W restauracji na wieczorny posiłek obowiązuje dress code. Hotel ma rewelacyjne animacje dla dzieci i dorosłych. Od zabaw przy basenie, przez gry sportowe, aż po przedstawienia wieczorne. Ogólnie dla każdego coś miłego. Dogodna lokalizacja - przed hotelem przystanek autobusowy. W pobliżu mała plaża del Ancla - z hotelu na prawo ścieżką obok hotelu allegro oasis i już jesteś na miejscu. Ale ogólnie polecam plaże do których można dotrzeć pieszo promenadą - Bastian i Jabillo. A jeśli komuś nie odpowiada 20 minutowy spacer, to może leniwie wsiąść w hotelowy autobus i dojechać na Playa de las Cucharas - największa w tym rejonie i z żółtym piaskiem. Wracając do hotelu - ręczniki plażowe (nie mylić z hotelowymi do użytku wewn.) za kaucją 10 euro, przysługiwała nam jedna wymiana gratis. Sejf w pokoju 3euro/dzień. Lodówka gratis ;) Woda mineralna butelkowa codziennie dostarczana także do pokoju - oprócz tej dostępnej w barach wewnątrz budynku i przy basenach. Do picia - czego dusza zapragnie. Jeśli ktoś narzeka, to znaczy że mu się już w głowie poprzewracało od bogactwa i nie potrafi docenić tego czego inni nie mają na co dzień. Jedyny minus - w marcu średnia wieku turystów to 60+ :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAT Byłem w październiku 2010 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 15:35 Po przeczytaniu wpisów to faktycznie - od samych kryptokłótni nie chce się jechać. Obsługa bardzo miła i pomocna od razu (gdy klucz zostawiłem w pokoju zatrzaskując drzwi). Przy zejścu do restauracji kilka dni leżał zdechły karaluch, taki na ok. 4cm. Z nieporządanych żywych organizmów dostrzegłem szczura przebiegającego mi drogę po zmroku. Ponadto zjeżdżalnie zamknięto (mam nadzieję, że to nie dlatego, że kilku większych panów (między 80 a 100 kilo) bawiło się równie dobrze jak dzieci. W basenie o tej porze roku woda była chłodnawa, co BARDZO GŁOŚNYM Brytyjczykom zdawało się wcale nie przeszkadzać. Przy all inclusive alkohol - jak chyba wszędzie - rozcieńczany. Wino do posiłków - tylko mieli wytrawne (nie żebym narzekał, ale w końcu i tak prosiłem później wodę). Pożywienie smaczne i dla każdego. Ręczniki nie były płatne, tylko na depozyt (@ sami mądrale). Ale my kupiliśmy sobie 4 ręczniki w cenie 10euro na niedzielnym targowisku, gdzie zabrała nas taksówka za chyba 13 euro (a taksówkarz wyglądał jak C. Ronaldo:)). Dobrze trafiliśmy, bo ten jarmark odbywa się, jak nam powiedziano, tylko w niedziele. To tam można było wydać troszkę pieniądza na pamiąteczki itp. Pocztówki można kupić przed hotelem, tam też jest skrzynka na listy. W sklepie przed hotelem można nabyć najpotrzebniejsze rzeczy, jak pasta, szczotka do zębów, krem do opalania. A animatorzy są zaletą tego hotelu. Z imprez wieczornych nie korzystałem. Wycieczka z przewodnikiem-polką (niestety, nie pamiętam imienia tej Pani) była bardzo ciekawa. Był to objazd całej wyspy z zatrzymaniem w najważniejszych miejscach. Wycieczka -chwała Bogu -nie była ani trochę męcząca, skończyła się ok. 17.30. Zatrzymaliśmy się wtedy w miejscu,którego widoku nigdy nie zapomnę (i nie powiem nic więcej! HA!), Park Narodowy Timanfaya - po prostu bajka!, z pokazem, jak gorąca może być tam ziemia kilkanaście centymetrów pod naszymi stopami, jak może spalić gałęzie rzucone na głębokość 2 metrów oraz jak wodę potrafi wytrzelić - niczym gejzer. A w restauracji na górze wypiłem najlepsza kawę (z mlekiem) w moim życiu... gdybym tylko znał hiszpański dopytałbym się, z jakiego to automatu oni to zrobili. I nawet nie przeszkadzało mi to, że oparzyłem sobie język i podniebienie. Dla takiej kawy... oparzyłbym sobie jeszcze raz! Potem jakiś posiłek w miejscowej knajpie. Bez zarzutu, ale i bez rewelacji. W programie była też przejażdżka krótka na wielbłądach, a panowie prowadzący wielbłądy chętnie (I ZA DARMO, a nie tak jak w Egipcie) robili naszymi aparatami nam zdjęcia. Ubaw przy tym był wielki. Szczególnie, czy taki wielbłąd nie załamie się pod nami. Pojechaliśmy też do winiarni (JAKIE NIESAMOWITE WIDOKI WINOROŚLI), fotek to tam ze sto napstrykałem. W samej winiarni dawali do skosztowania wina MOSCATEL (jedno wytrawne, jedno słodkie). Osobiście to wytrawne było takie sobie , natomiast tego słodkiego kupiłem kilka butelek. Ono było BOSKIE!!! Tak winogronowego wina nigdy przedtem, ani potem nie piłem. Butelki niestety szybko zostały opróżnione. Za szybko. Tam też znajdował się sklepik z pamiątkami. To takie duperele jak wszędzie. Choć niektóre naprawdę ładne. Potem wjazd pod górkę na niesamowity punkt widokowy. a ostatni punkt programu to ... jak to się nazywało... cholera nie przypomnę sobie.. ale było to zwiedzanie jakiejś jaskini, przy okazji takie jakieś muzeum wyspy (w tym samym miejscu). Chyba wygląda na to, że więcej opisałem na temat wycieczki niż samego hotelu. Odpowiedz Link Zgłoś