Gość: Jacek
IP: 192.193.245.*
18.02.09, 13:29
Pisze w zasadzie ku przestrodze osób wybierajacych sie na Gran
Canarię. Sprawa dotyczy osób, które uzbrojone w foldery i stoliki z
logo Anfi Hotels proponują udział w "rewelacyjnej" loterii zdrapce
dzieki której mozna wygrać wiele atrakcyjnych nagród. Może opowiem
co nas spotkało jednocześnie prosząc ludzi, którzy zdecydowali sie
na wiecej niz my abi opisali swoje doświadczenia. Zatem do rzeczy. W
trakcie spaceru deptakiem wzdłuż plaży w Playa del Ingles podeszła
do nas panienka i pytajac czy jesteśmy niemcami wręczyła nam dwie
zdrapki. Dowiedziawszy się ze jesteśmy z Polski ucieszyła sie bardzo
poniewaz dzieckiem będąc wyjechała z Polski do Niemiec i rzadko
spotykając Polaków nie miała mozliwości "pogadać" po polsku.
Poprosiła abyśmy zdrapali trzy pola na ulotcr i okazało sie że zona
wygrała najwyższa nagrodę uktytą pod trzema znaczkami EURO. Jak nas
zapewniała "nasza" panienka w ciagu dnia w całym kompleksie od
Maspalomas do San Augustin jest prawie czterdziestu takich jak ona a
tylko dwie lub trzy karty z najwyższa wygraną, zatem okazało sie ze
mamy szczęście. Aby ją zrealizować musimy jednak pojechać
natychmiast do hotelu Anfi w Tauro (20 mintu drogi) i po
dopełnieniu "pewnych" formalnosci otrzymamy jedna z trzech mozliwych
nagród: 500 Eur, kamerę lub odtwarzacz DVD. Panienka zapeniała nas
ze sprawa jest całkowicie "czysta", ze nie jest to żadna sprzedaż
garnków ani naciaganie na cokolwiek tylko kampania reklamująca nowy
pieciogwiazdkowy hotel przy plazy z białym piaskiem. Aby szybko
załatwić nowych klientow mielismy być zawiezieni bezpłatnie taksówka
do hotelu, tam mieliśmy wysłuchać prezentacji, odpocząć i (co wydało
nam sie jedyna podejrzana rzeczą) pokazać kartę kredytową i odebrac
nagrodę. Po wszystkim równiez bezpłatna taksówka miała nas odwieźć
na miejsce. Poniewaz jednak byliśmy umówieni w biurze Europcar na
odbiór samochodu którym przez cztery dni mieliśmy zwiedzać GC nie
zdecydowaliśmy się na wypad taksówką. Tląca sie niepewność że to
jakaś przewałka (no bo przecież Polka nie wcisnęła by nam kitu i nie
wmanewrowała na mieliznę) podsyciła kolejna panienka 200 metrów
dalej oferująca usługi hotelu Anfi, która po niemiecku gratulowała
parze starszych Niemców ze maja dzisiaj szczęśliwy dzień ponieważ
panie wylosowała zdrapkę z trzema znaczkami EURO. Dalszy spacer oraz
zaplanowana w tym dniu wycieczka do Las Palmas sprawił że naszą
nagrode olaliśmy. Będąc jednak niepewnym czy nie zrobiliśmy żle
lekceważąc "uśmiech losu" porozmawialiśmy z naszą Panią Rezydent,
która powiedziała nam że to jakiś przekręt, że jakieś małzeństwo
dało sie zapakować do taksówki i po dotarciu na miejsce obejrzeli
prezentację posiedzieli a na koniec chciano im wcisnąc jakąc umowe
do podpisania na podpisanie której ci państwo nie mieli absolutnie
ochoty. Zdenerwowani wrócili twierdząc, ze była to strata połowy
dnia. Poniewaz w końcu jednak nie spotkaliśmy nikogo, kto
miał "pełen kontakt" :) z hotelem Anfi prosze o info od osób które
maja własne doświadczenia w powyższym temacie. Poza tym wycieczki
samochodem sie udały, Fantastyczne widoki, bardzo dobre drogi, mili
ludzie (nikt nie proponował nam Anfi) a myśl o Papas Arrugadas con
Mojo Verde do dzisiaj wywołuje miłe wspomnienia kulinarne.
Pozdrawiam Jacek