Wawer - zarządzanie nieruchomościami

IP: 195.42.249.* 01.10.12, 11:45
Witam,

Od niedawna jestem mieszkancem jednego z osiedli domkow w Wawrze. Stanelismy nad problemem znalezienia sensownej metody zarzadzania naszym osiedlem (klasyczna wspolnota niestety odpada), a raczej czesciami wspolnymi (droga, brama, latarnie itp.). Czy ktos z okolicznych mieszkancow osiedli moze sie wypowiedziec w jaki sposob jest to u Was rozwiazane?

Pozdrawiam,
Szymon
    • Gość: Marek Najpierw poszukaj jakiegoś dobrego administratora. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.12, 23:13
      Nie będę tu podawał żadnych nazw, bo to byłaby reklama. Administrator po pierwsze coś doradzi w kwestiach prawnych. Po za tym jak będziecie wiedzieli ile bierze miesięcznie i co wchodzi w zakres obowiązków będziecie mogli policzyć ile by wychodzi ewentualne składki.
      Możecie podpisać z nim umowę cywilną ale...z kim?
      I tu wychodzi, jak nasi posłowie są blisko ludzi i jak nasze prawo jest pełne dziur gdy potrzebne są regulacje i pełne obostrzeń wtedy gdy powinna być dowolność (np. prowadzenie działalności gospodarczej).
      Niby prawo jest otwarte na różnego rodzaju ustalenia np. utworzenie stowarzyszenia, spółdzielni. Niestety problem jest jeden zasadniczy - nie ma obowiązku uczestnictwa w takim stowarzyszeniu. Jak się niektórzy uprą to część będzie ponosić koszty, a część nie...
      Oczywiście na to też są sposoby - np. stowarzyszenie czy spółdzielnia może jako większa siła uzyskiwać różne rabaty, zniżki na różne usługi, produkty i oferując je...tylko dla członków stowarzyszenia :)))
      Powtarzam - poszukajcie administratora, który jest kompetentny - może coś doradzi. Na pewno firmy administrujące mają większe doświadczenie niż my - żuczki z forum.
      • Gość: Małgorzata Re: Najpierw poszukaj jakiegoś dobrego administra IP: *.play-internet.pl 07.11.12, 19:15
        Jeśli jesteście Państwo i zainteresowana Konkretnym i rzetelnym administratorem, który zminimalizuje Wasze koszty - a tym samym zmniejszy płacony czynsz...proszę o kontakt: malgorzata.gawecka@zarzadca.waw.pl

        Zapraszam!
    • ceziu75 Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 03.10.12, 15:22
      Osobiście jak jest na wiekszości osiedli w Wawrze stanowczo nie sprawdzi się ani spółdzielnia, ani wspólnota. I bardzo dobrze odpadają duże koszty utrzymania administracji, która zazwyczaj jest do niczego potrzebna. Odsnieżyć kawałek drogi wspólnej , zapłacić za prą do bramy czy oświetlenia osiedla to bez sensu. Najlepiej wybierzcie jedną osobę z osiedla złóżcie się po 10 czy 15 zł uwaga na rok i niech dba o opłacenie energii za bramę i konserwację bramy powinno zostać jeszcze na nastepny rok środków. Smieci każdy z mieszkańców osobiście podpisuje umowę i ma obowiązek. wszelkie awarie w domu i tak każdy usuwa we własnym zakresie. A przy odśnieżaniu każdy przed swoim można porozmawiać z sąsiadami, wypić wspólnie piwko czy wódeczkę:).
      • Gość: 78wawer Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 23:48
        > Osobiście jak jest na wiekszości osiedli w Wawrze stanowczo nie sprawdzi się an
        > i spółdzielnia, ani wspólnota. I bardzo dobrze odpadają duże koszty utrzymania
        > administracji, która zazwyczaj jest do niczego potrzebna. Odsnieżyć kawałek dro
        > gi wspólnej , zapłacić za prą do bramy czy oświetlenia osiedla to bez sensu. Na
        > jlepiej wybierzcie jedną osobę z osiedla złóżcie się po 10 czy 15 zł uwaga na r
        > ok i niech dba o opłacenie energii za bramę i konserwację bramy powinno zostać
        > jeszcze na nastepny rok środków.

        Możesz nie ściemniać?
        Nie znasz tego osiedla, nie wiesz jakie mogą być koszty a szastasz jakimiś kwotami. Czy nie lepiej najpierw wziąć parę ofert od administratorów i dopiero zastanawiać się czy zlecić to firmie zewnętrznej czy też nie lepiej samemu...
        > A przy odśnieżaniu każdy przed swoim można porozmawiać z sąsiadami, wypić
        > wspólnie piwko czy wódeczkę:).
        Takie teksty mnie rozwalają...
        Dla jednych to fajne klimaty, ale jak wracam z roboty to czasem nie mam ochoty na wódeczkę, a już na pewno na odśnieżanie...A tu ktoś mi wymyślił jakiś dyżur i teraz moja kolej odśnieżania. Oczywiście pani, która ma domek obok mnie, nie będzie nigdy odśnieżać, bo to kobieta przecież i na dodatek starsza i schorowana, a rodziny nie ma. A więc ja przez 40 lat będę odśnieżał drogę zamiast jej...A ona zasadzi jakiś kwiatuszek przed furtką, że niby ładniej będzie w okolicy. Sorry, ale kwiatuszek sam rośnie, a droga sama się nie odśnieży, latarnię też trzeba sprawdzić czemu się nie świeci i tak dalej i tak dalej....
        Czasem wolę zapłacić parę złotych więcej i mieć święty spokój.
        A jakbyś przeczytał pierwszego posta w tym wątku to byś głupot nie pisał, bo ktoś zapytał jakie są możliwości zarządzania, a nie jakie są towarzyskie możliwości spotkań sąsiedzkich.
        I jak czytam pozostałe odpowiedzi to przeraża mnie kompletny brak znajomości podstaw prawa.
        Wspólnota, a spółdzielnia to zupełnie inne sprawy. Nie mieszać tego!
        A prawdziwym problemem w tym przypadku jest dziura w prawie - właściciele domków jednorodzinnych nie mogą zawiązać wspólnoty, bo ustawa odnośni się tylko do lokali mieszkalnych/użytkowych.
        • Gość: eF. Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 12:09
          dla ścisłości - moje posty nie odnoszą się do kwestii prawnych. chodziło mi tylko i wyłącznie o odpowiedzialność sąsiadów za wspólną własność. a raczej jej brak czy to we wspólnocie, spółdzielni, czy jakimś innym tworze.
    • admjb Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 04.10.12, 21:17
      Prowadząc firmę sam administruję min. jednym z takich osiedli typu szeregowego, odradzam próby prowadzenia tego za pomocą sądsiedzkiej współpracy ( ,,piwko, wódeczka...: )))) itp.
      z tego wychodzą wzajemne pretensje, animozje i wrzody. Polacy są w tym dobrzy.
      Trzeba kogoś zatrudnić - z własną działanością żeby podpisał umowy cywilnoprane z każdym tak jak dostawca czy usługodawca - i nie kombinować, im wcześniej tym lepiej,
      nie składam oferty - sam nie jestem zainteresowany,
      • ceziu75 Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 05.10.12, 09:21
        to opinia administratora, który z tego żyje:). Porozmawiaj z ludźmi, którzy mieszkają na takich osiedlach w Warze i zdziwią się administratorem, nie po to się wyprowadzali z bloku, żeby tu płacić za administrację, gdzie sami muszą zapewnić wywóz śmieci - podpisując umowe z firmą, wywóz szamba i jak coś się im zepsuje w domu sami naprawić lub znaleść fachowca co nie jest trudne, banki, firmy ubezpieczeniowe oferują home asistance- dzwonisz przyjeżdża fachowiec naprawia i problem z głowy.
        • Gość: eF. Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 11:53
          prawie 4 lata temu, gdy wprowadzałam się do nowego mieszkania, też wydawało mi się, że wszystko się da załatwić po sąsiedzku, bo jesteśmy małą społecznością, kolegujemy się itp. dziś już wiem, że liczenie na stosunki koleżeńskie i dobrosąsiedzkie są gwoździem do trumny ładu i porządku na osiedlu. koleżanka koleżance wstydzi się powiedzieć, że tamta coś źle robi (źle parkuje/nie dba o wspólne sprzęty na podwórku/hałasuje itp.). jak już się zdecyduje to, owa koleżanka się obraża. efekt jest taki, że ludzie się obrażają, a chaos i burdel mają się dobrze.
          jestem zwolennikiem jasnych sytuacji - umów, regulaminów, zatrudniania ludzi i firm w celu utrzymania porządku na osiedlu. jestem członkiem zarządu wspólnoty od początku jej istnienia i wiem, jak ciężko dojść do porozumienia z sąsiadami, którzy w większości mają gdzieś dobro osiedla i zwracają uwagę tylko na swoją wygodę.
          • ceziu75 Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 05.10.12, 12:59
            Z tego wynika, ze strasznie nie poradni ludzie na tym osiedlu mieszkają. Do kawałka drogi wspólnej potrzebują administratora:). Wygłada mic coś że administratorzy szukają sobie nowych klijentów:) opowiadając dyrdymały o fatalnych sąsiadach. Jak to jest że ja i moi znajomi mieszkający na Wawrze na różnych osiedlach mogą się bez trudności dogadać z sąsiadami? Zastanówcie się po co regulaminy osiedli? Po drugie jaki jest sens zakładania wspólnoty do drogi wspólnej i bramy wjazdowej? śmiech mnie ogarnia :). wydaje mi się że administratorzy cwaniaczki potracili zlecenia i robią wielkie larum na forach :).
            • Gość: eF. Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 15:26
              że niby jestem administratorem i sobie klientów napędzam, bo akurat napisałam takiego posta? :D prawdopodobnie też pracuję na pływalni w Aninie (bo pisałam, że lubię), jestem właścicielką przedszkola (do którego chodzi moja córka, i też je lubię) oraz jestem właścicielką biblioteki w Wawrze (bo też lubię i jakby był wątek o bibliotece, to też bym napisała, że jest fajna).
              możesz sobie głosić swoje prawdy na temat tego, jak to świetnie można się dogadywać z sąsiadami, a ja się mogę założyć, że każdy ma w swoim sąsiedztwie jakiegoś chama lub buraka. wystarczy jeden zbuntowany, żeby runął cały misterny plan dbania np. o wspólną drogę. Ty się dogadasz z sąsiadami, jeden się wyłamie, to reszta pójdzie w jego ślady. podpisany papier w ręku pozwala na dochodzenie swoich praw i cudzych obowiązków chociażby przed sądem.
            • kibicjuve Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 06.10.12, 00:00
              Po pierwsze mylisz dwa posty dwóch różnych osób.
              Po drugie nie zrozumiałeś nic co poprzednik napisał.
              Po trzecie postaram ci się wyjaśnić kilka spraw.
              Sąsiedzi, którzy sami biorą sprawy w swoje ręce to jest mit, tak jak to, że istnieją jednorożce.
              Wspólnoty się nie zakłada do tego celu co napisałeś, bo wspólnota sama automatycznie powstaje wraz z wydzieleniem pierwszego lokalu. I to dotyczy budynków mieszkalnych, a nie samodzielnych posesji/działek/domków.
              I dlatego śmiech ogarnia ciebie, bo kompletnie nie rozumiesz co to jest wspólnota.
              To jakbyś napisał, że śmiech cię ogarnia, że samoloty nie latają LPG, bo przecież jest o wiele tańszy niż paliwo lotnicze...Nie rozumiesz jak coś działa to się śmiejesz jak głupi do sera.
              A twoja końcowa konkluzja to z czego wynika?
              Nie ma to jak rzucić tekst, który jest powszechnie uznany za tzw. "z dupy" czyli jest zwykłą demagogią i patrzyć co się stanie...
              No, ale dobrze pasujesz do polskiej rzeczywistości, że można paplać co się chce, bo i tak nie ponosi się za to żadnej odpowiedzialności.
              Dlatego w twoim duchu odpiszę ci na koniec: jesteś baranim zadem i masz małego fiuta, dlatego tak kozaczysz na forum, nie mając nic do napisania.
              • ajk10 Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 06.10.12, 16:18
                kibicjuve napisał:


                > Dlatego w twoim duchu odpiszę ci na koniec: jesteś baranim zadem i masz małego
                > fiuta, dlatego tak kozaczysz na forum, nie mając nic do napisania.

                "dobrze pasujesz do polskiej rzeczywistości, że można paplać co się chce
                , bo i tak nie ponosi się za to żadnej odpowiedzialności"
                • Gość: Jasio ajk10, mam pytanie do ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.12, 20:26
                  Masz coś do powiedzenia czy tylko potrafisz małpować innych?
    • Gość: a Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.12, 22:46
      Zarządca nie zajmie się tym za jakieś marne grosze, a Wy konkretnych pieniędzy przecież nie zapłacicie. W znanych mi wawerskich osiedlach jest podlicznik do bramy i np oświetlenia, i jeden z mieszkańców ubrany w ten kłopot jeszcze przez dewelopera. To najprostsze i najmniej uciążliwe rozwiązanie (dla wszytskich poza tym jednym).
      • Gość: ogon Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami IP: *.home.aster.pl 07.10.12, 22:56
        Jeszcze lepszym wyjściem jest likwidacja znanej ze wsi bramy i wdrożenie miejskich obyczajów, to znaczy ulicy przez którą można przejechać i przejść, a do parku albo na wieczorny spacer nie trzeba jechać samochodem. Te getta to koszmarek, taka organizacja aż wymusza konflikty. Mam znajomych mieszkających na osiedlu przy ul. Gardenii - była brama, ciągle się psuła aż wreszcie dano sobie z nią spokój, zbrodni nie zanotowano, wszyscy szczęśliwi na tyle na ile to możliwe :)
        • admjb ,, wyjściem jest likwidacja znanej ze wsi bramy" 08.10.12, 07:21
          To na poważnie jest całkiem dobry pomysł,
          a może by tak idąc za ciosem kolejno zliwidować śnieg w zimie, oraz przede wszystkim znanych ze wsi sunsiadów co się na wszystkim znajum i zami będum zarzundzać
          • Gość: dociekliwy Mam proste pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 01:04
            Czy ktoś oprócz drugiego posta (chyba Marek), napisał coś konstruktywnego w odpowiedzi na tego posta? Mam wrażenie, że tu się spotkał jakiś tabun nastolatków, powtarzający opinie rodziców. Nikt więcej nie odpisał konkretnie, rzetelnie. I nie dziwię się, że autor posta (Sz) nie nawiązał dyskusji, bo jak widać nie ma z kim...
            • miedzylesianin1 Re: Mam proste pytanie... 09.10.12, 09:12
              niestety masz rację. Kiedyś można było sensownie porozmawiać na różne tematy, teraz pytasz się np. jak kursuje jakiś nowy autobus (nowa linia), to masz wypowiedzi 30 "ekspertów" od bezpieczeństwa ruchu drogowego, 5-ciu od organizacji takowego, 7-iu przeciwników obecnej władzy w Wawrze i ani jednej odpowiedzi na interesujący Cie temat. Widocznie te forum "tak ma". Szkoda, że admin nad tym nie panuje, ale widocznie on też "tak ma".
              • adminppdwir Re: Mam proste pytanie... 09.10.12, 09:25
                Sugerujesz, że admin powinien decydować kto o czym pisze i które odpowiedzi są na temat? O, wtedy to na pewno dyskusje by się rozwinęły. Na bank ;)
                Rolą admina jest wycinanie wypowiedzi niezgodnych z regulaminem. W tym wątku dwie się od biedy kwalifikują (wyzwiska). Na razie zostały, do obserwacji.
                Forum jest Wasze, to Wy decydujecie o czym pisać. A że poziom jest jaki jest - trudno. Znak czasów i cywilizacja gimnazjów.
                Jako admin założyłem bodajże jeden wątek. Dyskusji nie było:)
                Pozdrawiam
            • Gość: Bobi Re: Mam proste pytanie... IP: 212.160.172.* 09.10.12, 09:56
              > Czy ktoś oprócz drugiego posta (chyba Marek), napisał coś konstruktywnego

              Rada chyb wynika jedna. Zebrać oferty na administrację od kilku instytucji. kwotę podzielić na liczbę domów i zastanowić się czy wam to odpowiada. Jeśli za dużo, zmniejszcie liczbę obowiązków i dalej kombinujcie.
              Druga sensowna rada, skasować bramę, ale odśnieżanie zostanie.

              Nic inne wam nikt nie doradzi, bo nie wiadomo jak szeroka jest ulica, ile domów, jaka brama, jakie są inne obowiązki.

              Daj znać jakie będzie finalny efekt waszych rozważań. To wtedy będzie pouczające dla większej liczby osób.
              • Gość: Sz Re: Mam proste pytanie... IP: 195.42.249.* 09.10.12, 13:35
                Witam ponownie,

                Dzieki wszystkim za odpowiedzi. Generalnie jako osiedle tkwimy w punkcie, o ktorym pisaliscie. Na dzien dzisiejszy developer, ktory budowal osiedle nie sprzedal jeszcze wszystkim segmentow i konczy budowe tego co pierwotnie zaplanowal. Pro bono zalatwia jeszcze takie tematy, jak np. uszkodzony silownik do bramy i rozdziela kwote proporocjonalnie na wszystkich mieszkancow (wliczajac w to niesprzedane domki). Od poczatku wiadomo jednak, ze developer nie chce sie bawic w administracje i jest to tylko stan tymczasowy (zalezy mu na sprzedazy pozostalych nieruchomosci).

                Odbyly sie bodajze 2 spotkania wszystkich mieszkancow, gdzie po burzliwych dyskusjach wylonily sie 2 poglady na zarzadzanie czesciami wspolnymi (bo tylko o to chodzi):
                - sasiedzka pomoc, czyli tzw. zarzadzanie przy piwku - jak cos sie dzieje, to wtedy sie cos ustala. Brak formalizmow
                - sformalizowanie zarzadzania poprzez zawiazanie jakies formy prawnej i oddanie zarzadzania zewnetrznej firmie / sasiadowi, ktory chcialby sie podjac tego wyzwania (oczywiscie odplatnie)
                Od spotkan minal chyba z rok i nic sie w temacie nie wydarzylo, czyli ani nie funkcjonuje tzw. pomoc sasiedzka, jak i nie ma zadnego formalnego zarzadzania. Na dzien dzisiejszy mozna jeszcze liczyc na pomoc developera, ale nie jest to zadne rozwiazanie (developer nie musi, wiaze go jedynie rekojmia, ktora nie obejmuje wszystkich problemow, jakie sie pojawia).

                Po roku mieszkania na osiedlu caly czas mam kilka pytan:
                - Po wyniesieniu sie z osiedla/zakonczeniu budowy developer bedzie chcial przepisac licznik pradu (na dzis jest na niego) Pytanie na kogo? Watpie, zeby ktorys z mieszkancow podpisal umowe z RWE na siebie, a pozniej chodzil i liczac na sasiedzka solidarnosc odbieral pieniadze od sasiadow.
                - Co z konserwacja i naprawami - bramy, kostki, latarni.
                - W jaki sposob maja byc podejmowane wszelkie decyzje dotyczace czesci wspolnej - np. zepsul sie silownik przy bramie - naprawiamy/ nie naprawiamy, kto ogarnia temat, kto wyklada pieniadze
                - Czy tworzymy fundusz remontowy, a jesli to na jakie konto maja byc wplacane te pieniadze
                - ....

                Czy jest ktos, kto ma ten temat w sensowny sposob zorganizowany i moze sie podzielic, jak doszedl do takiego stanu (to, ze nie moze byc wspolnoty juz niestety wiem ;( )

                Pozdrawiam,
                Sz.
                • fan.ortografii Re: Mam proste pytanie... 24.10.12, 18:36
                  Przepraszam, zapytam z ciekawości. Czy jeżeli deweloper sprzedaje właścicielom lokale w osiedlu posiadającym część wspólną, to właściciele nie stają się automatycznie wspólnotą mieszkaniową z mocy ustawy u własności lokali? W jakich sytuacjach tak nie jest? Pytam tylko dlatego, że w przypadku mojego osiedla deweloper poinformował nas, że oto jesteśmy wspólnotą mieszkaniową i w takim to a takim terminie mamy wybrać zarząd, co posłusznie zrobiliśmy. Potem zatrudniliśmy administratora i jakoś to się lepiej lub gorzej turla. Wspólnota obejmuje trzy budynki po cztery mieszkania w każdym.
                  • Gość: eF. Re: Mam proste pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.12, 19:47
                    u Ciebie budynki stoją na jednej działce, w której każdy z właścicieli ma swój udział. u założyciela wątku prawdopodobnie jest tak, że każdy dom stoi na oddzielnej wydzielonej działce. w tym wypadku działka, na której stoi dom, należy w całości do właściciela domu. te działki prawdopodobnie tworzą jedno osiedle, które ma wspólną drogę dojazdową, ogrodzenie i bramę.
                    wspólnota mieszkaniowa jest wtedy, gdy nieruchomość ma kilku właścicieli. u założyciela wątku wspólna droga czy brama nie jest podstawą do powstania wspólnoty. dzieje się to tylko wtedy, gdy nieruchomość ma wydzielone samodzielne lokale.
                    • Gość: Sz Re: Mam proste pytanie... IP: 195.42.249.* 26.10.12, 12:46
                      Witam,

                      Dokładnie tak jest. Każdy domek jest na wydzielonej działce, która jest notarialne wyodrębniona i której właścicielem jest nabywca domku. Inaczej jest z drogą osiedlową. Tutaj działka jest wspólna, a każdy domek ma swój proporcjonalny udział. I właśnie z zarządzaniem częściami wspólnymi (droga, brama wjazdowa, latarnie... )jest taki problem.
                      Zgodnie ze wspaniałym prawem w Polsce, żeby była wspólnota muszą być wniesione budynki. Tutaj tak się nie da i panuje bałagan...

                      Pozdrawiam,
                      Szymon
                    • fan.ortografii Dziękuję za wyjaśnienie! (n/t) 27.10.12, 19:05
    • Gość: Sz Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami IP: 195.42.249.* 25.01.13, 12:08
      Witam ponownie,

      Podbijam wątek. Może ktoś podzieli się, w jaki sposób wygląda zarządzanie na Jego/Jej osiedlu i czy jest zawiązana jakaś forma prawna?

      Pozdrawiam,
      Sz.
      • nadia_zksiazecejrodziny Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 25.06.14, 23:09
        u nas jest zwyczajnie - deweloper wybrał zarządcę, a ten nami zarządza :P Mieszkam na Żoliborzu (Rydygiera), a naszym zarządcą jest status nieruchomości. głosujemy uchwały, mamy spotkania wpólnoty (słaba frekwencja), czasami powstają jakieś projekty obywatelskie i już.
        • imka_zoliborz Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 03.04.15, 15:40
          Witam sąsiadkę :) ja z 11. U nas rządzi się Gepard i jest kiepsko. A wiem, że na samym początku musiał być Status, bo gdy się wprowadzałam, to dostałam (jak kazdy mieszkaniec) taki informator dla mieszkańca z informacjami o nieruchomości, telefonami itp. I ten informator robiła właśnie firma Status nieruchomości mieszkaniowe. Ale deweloper zmienił jakoś na początku zarządcę. Szkoda, bo może gdyby nie ta zmiana, wspólnota miałaby więcej oszczędności. A firma G bierze za zarządzanie jak za zboże.
          • mona.dk Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 25.04.15, 13:00
            oj na brak firm na rynku naprawdę nie ma co narzekac a jak komuś nie pasuje obecny zarządca to przecież można go zmienić i większości głosów do tego nie potrzeba. zawsze można zadzwonić do jakiejś firmy np www.houseplus.pl/ i zapytac o to czy nie chcieliby stanąć do przetargu :)
    • karaluszek35 Re: Wawer - zarządzanie nieruchomościami 01.12.15, 15:26
      Prawda że na rynku jest bardzo dużo firm zajmujących się zarządzaniem nieruchomościami, dlatego warto zasięgnąć opinii zanim wybierze się odpowiednią. Ja też długo szukałem i wybraliśmy ostatecznie Zawisza Nieruchomości i póki co wszystko w porządku, mogę polecić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja