Dodaj do ulubionych

Izrael-proszę o praktyczne porady.

21.01.12, 10:42
Witam wyjeżdzam do izraela 29,01,12- co mozna zabrać ze soba? -jest to wycieczka objazdowa, jade na tydzień. Czy naprawde tak trzepią na lotnisku? Czego nie moge mieć w bagażu ? Prosze o czysto-praktyczne porady. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 21.01.12, 14:50
      Klasycznie możesz mieć wszystko w bagazu głównym oprócz bomb i koranu i Mein Kampf . Nie radzę mieć w paszporcie pieczątki syryjskiej , libijskiej i irańskiej . czy trzepia - z iaraelczykami to nigdy nic nie wiadomo -moga przeglądać kartki książek i przewodników ale ogólnie spoko -jakos wjedziesz
    • jakub987 Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 21.01.12, 15:59
      Byliśmy latem 2011 na 7+7 Egipt-Ziemia Święta. Koszmar na przejściu w Ejlacie.Szczególowa, niczym nie uzasadniona kontrola w wykonaniu młodych, umundurowanych Żydówek. Nawet aparat fotograficzny rozkręcali.Samo przekraczanie tej granicy zajęło około 2 godzin.A powrót to już totalna kpina.Żydówka z kałachem pyta wycieczki czy mamy broń.Wszyscy krzyczą nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee i puszcza wolno.Już po przejściu w sklepie wolnocłowym tani alkohol dobrych narek i to samo z papierosami.W przypadku dalszych pytań służymy wiadomościami z wlasnego doświadczenia.
      Pozdrawiamy
      A&A
      • warmianka35 Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 21.01.12, 18:27
        Byłam na wycieczce Izrael - Jordania w ubiegłe wakacje. Przekraczaliśmy więc granicę autokarową a nie lotniskową ( i dzięki Bogu, bo wolę dziesięć razy przekraczać granicę u uprzejmych Arabów niż raz u Żydów). Proponuję jednak psychicznie nastawić się na przekraczanie tej granicy. I może w naszym przypadku nie chodziło o nadmierne trzepanie bagaży, ale o traktowanie turystów. Radzę nie przyznawać się do tego, że zna się angielski, szczególnie w stopniu bardzo dobrym. Ja na swoje nieszczęście przyznałam się , ponieważ ukończyłam filologię angielską i wtedy nie widziałam powodu, aby to ukrywać. Wręcz przeciwnie, myślałam, że może szybciej skończy się odprawa. Zostałam po prostu zasypana pytaniami z rodzaju tych dla debili, na przykład, po co jadę do Jordanii. Niech mi ktoś odpowie .Po co turysta z Polski jedzie do Jordanii ?. Jak się okazało gówniarzowi w mundurze chodziło o szczegółowy plan wycieczki. Były jeszcze i inne mądre pytania. Typu jak mam na imię, chociaż pogranicznik trzymała mój paszport w ręku. Radzę też przygotować się na ewentualność, że mogą bez powodu zabrać paszport i wziąć na rewizję osobistą. Ot tak po prostu. Powrót wygląda tak, jak to opisał Jakub, czyli drugi idiotyzm. Jak później powiedziała nasza przewodniczka nasze przekraczanie granicy aby wjechać do Izraela było i tak krótkie, bo trwało "zaledwie" dwie godziny. Dodam, że był to lipiec a więc wiadomo jakie temperatury w tamtym rejonie o tej porze roku. Inna grupa, z którą spotkaliśmy się w hotelu w Jerozolimie miała mniej szczęścia bo przekraczała granicę pięć godzin i miała wątpliwą przyjemność uczestniczenia w ewakuacji granicy, ponieważ na granicy przy bramce zemdlała z upału jakaś Arabka. Bo trzeba dodać, że na granicy kłębi się tłum Arabów z bagażami, którzy za nic mają kolejkę i popychają innych, w tym już odwykłych od chamskiego wpychania się na granicy Polaków, aby jak najszybciej dostać się na drugą stronę. Ale uczciwie muszę dodać, że izraelskie widoki, święte miejsca i Morze Martwe wynagrodzą ci" wspaniała" granicę. Przynajmniej jak widać w moim przypadku później jest co wspominać. Pozdrawiam i życzę udanej wyprawy
    • szuchernypacykarz Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 23.01.12, 04:06
      Zdaje się, że Joanna pyta się o lotnisko a nie o granicę z Jordanią lub Egiptem.
      Przy wjeździe do Izraela zostanie zadanych Ci jedynie kilka pytań- w jakim celu jedziesz, na jak długo, z kim, jakie masz plany, czy kogoś znasz. Jeśli jedziesz zorganizowaną grupą to myślę, że pytań może pojawić się mniej.
      Przy powrocie jest natomiast znacznie gorzej. Najpierw przeprowadzany jest z Tobą wywiad (jak długo byłaś, czy mówisz po angielsku/hebrajsku, jeśli po hebrajsku to gdzie i dlaczego się go uczyłaś, czy kogoś znasz w Izraelu, gdzie byłaś, co robiłaś, czy sama pakowałaś bagaż, czy był pozostawiony bez opieki itp.) Następnie bagaż rejestrowany jest prześwietlany i poddawany osobistej kontroli (sprawdzają rzeczy, które nie podobały im się na x-rayu. tu uwaga na błoto z morza martwego i wina- zawsze jest coś z nimi nie tak, więc lepiej położyć na wierzchu by wszystkiego nie wyciągać) kontrola różnie wygląda- raz sprawdzają bardziej, raz mniej- zależy to od tego wywiadu. Osoby, które to sprawdzają są zazwyczaj MIŁE- to ich praca, nie mają wyboru więc nie nastawiałabym się z góry negatywnie. Ale przy okazji miłej rozmowy zadają też mnóstwo pytań więc lepiej nie wspominać, że było się np. w Ramallah.
      Następnie idziesz do check-inu, potem przechodzisz jedną kontrolę paszportową a następnie kontrolę bagażu podręcznego. Tutaj też możesz być bardziej lub mniej sprawdzona (i to też zalezy od wywiadu nr.1. dają Ci przy nim kod kreskowy, który oznacza daną "kategorię").
      Ogólnie mówiąc- kontrola nie jest przyjemna, ale do przeżycia- na standardy europejskie jest nienormalna ale wynika z dość specyficznej sytuacji politycznej w jakiej znajduje się Izrael. Albo trzeba to zaakceptować albo nie jechać. Nie rozumiem obruszenia poprzedników i tekstów o gówniarzach- oni robią to co muszą i raczej nie stosują wyjątków. Od tego jak skuteczna będzie ich praca zależy bezpieczeństwo bardzo wielu osób.
      Zdarza się, że przeglądają zdjęcia i rozkręcają laptopy chociaż ja tego nie doświadczyłam.
      No i jeśli jedziesz ze zorganizowaną wycieczką to musisz wziąć pod uwagę, że może wyglądać to nieco inaczej.
      Nie polecam też kręcić w odpowiedziach, bo potem może być jeszcze gorzej, zamiast ułatwić Ci kontrolę.
      Miłego wyjazdu i nie przejmuj się na zapas.
      pozdrawiam. :)
      • virgaaurea Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 23.01.12, 12:39
        pacykarz, czy ty moze rozumiesz te kategorie, ktore oni na bagazu pisza?
        zawsze mnie to zastanawialo ktora co oznacza?

        btw - nigdy nie mialam zadnych problemow z konktrola, standardowe pytania, mila atmosfera, widzialam nawet iles razy ludzi, ktorzy mieli drobiazgowa kontrole i odpytywanie, ale troche sie nie dziwie - bo jesli ktos ma paszport szwedzki i nie potrafi na elementarne pytanie odpowiedziec po szwedzku (wyglada bliskowschodnio, a nie na skandynawa), tez bym sie zainteresowala; w grupie niestety zawsze sie moze trafic pare osob ktore przejete zaczna wymieniac liste prezentow, ktore dostaly, beda wiozly piasek, ziemie i wode z roznych miejsc i procedura sie przedluzy;
        • warmianka35 Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 23.01.12, 14:45
          Jeżeli odprawę, która czasami trwa po kilka godzin nazywa się "miłą rozmową", to gratuluję tolerancji. Myślę, że osoby, które z naszej wycieczki bez absolutnie żadnego powodu zostały zabrane na rewizję osobistą też do tej pory nazywają to co się im przydarzyło "miłą rozmową". Z resztą, próbowałam się dopytać naszej przewodniczki dlaczego ktoś z naszej wycieczki "mile rozmawiał" w czasie kontroli osobistej. I jaka była odpowiedź. "Biorą co jakiś czas tego, kto im w oko wpadnie, aby pokazać, że pracują i pokazać kto rządzi na granicy". Wydaje mi się, że kiedyś w naszej telewizji któryś z dziennikarzy zadał pytanie ambasadorowi izraelskiemu ( a może był to ktoś zajmujący się turystyką - nie pamiętam już dokładnie) czy nie obawia się, że dochody z turystyki spadną w tym kraju jeżeli nadal turystów będzie się traktowało w taki sposób ? Wydaje mi się więc, że moja opinia nie jest odosobniona. Ale oczywiście jak ktoś już zauważył niektórym turystom może nic się nieprzyjemnego nie przydarzyć na granicy. Jak to na granicy. Jedni mają dobrze a drudzy źle.
          • virgaaurea Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 23.01.12, 17:57
            primo - pisze o swoich (i nie tylko jednorazowych, bo te zawsze moga byc przypadkowe) doswiadczeniach; moje doswiadczenia byly bardzo dobre; mojej rodziny/przyjaciol rowniez; nigdy nie spotkalo nas nic wiecej niz standardowa wymiana pytan o cel wizyty, miejsca naclegow itd., ewentualne szybkie sprawdzenie kontaktow/adresow;

            po drugie - fakt, ja nie bylam tam nigdy z wycieczka; taki juz urok jechania z wycieczka - pod roznymi wzgledami trzeba sie dostosowac, np. do tego, ze niektorzy swoim zachowaniem wzbudza zaniepokojenie na granicy; z twojego punktu widzenia byc moze wydawac sie to bez sensu, z ich niekoniecznie; i nie chodzi o to, ze pani wladyslawa jest niebezpieczna, bo wy - jako jej znajomi z wycieczki moze i wiecie, ze nie jest; ale ludzie jezdza z grupami z roznych powodow, niektorzy z wygody, inni sa niezaradni, znaja jezyk wystarczajaco zeby pogawedzic w knajpie, ale za slabo, zeby sobie poradzic w razie problemow, wielu z nich jest naiwnych; a naiwnosc ludzka niektorzy potrafia wykorzystac, taka jest smutna prawda;
            to nie jest najbezpieczniejsze miejsce na swiecie i procedury bezp. chyba sa lepsze niz gdyby mialo was cos niedobrego spotkac?
            poza tym - wiesz na pewno, ze ktos bez zadnego powodu mial super dokladnie kontrolowane wszystko? bylas przy tej rozmowie? zwykle niezbyt mile emocje sa odpowiedzia na takie same z drugiej strony...
            szansa, ze ktos taki, kogo trzeba sprawdzic, jesli maja wam zagwarantowac bezpieczny lot, znajdzie sie w grupie jest spora, i albo akceptujesz ze sprawdzenie jego gratow troche potrwa, albo nie - wtedy zawsze mozesz wybrac sie na wlasna reke (co polecam:)

            co do konkretow - piszesz o kilku godzinach kontroli; standardowo tzreba sie stawic 3ha przed odlotem (co i tak jest wiecej niz 2ha w innych miejscach), wiec jesli naprawde kogos (chocby i cala wycieczke) kontrolowano kilka (5? 6? 7? nie wiem, co rozumiesz przez kilka), to lot sie naprawde znaczaco opoznil; to sa wymierne straty finansowe i nie sadze, zeby pozwolono na to nie majac uzasadnionych powodow;

            a jesli to, ze procedury bezpieczenstwa sa tam takie jakie sa - komus sie tak bardzo nie podoba i otwieranie plecaka przy kazdym wejsciu na dworzec na przyklad burzy mu przyjemnosc z wakacji - zawsze mozna wybrac okoliczne kraje;
            pogoda i jedzenie tez sa tam fantastyczne;
          • szuchernypacykarz Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 24.01.12, 00:22
            Rewizją osobistą nazywasz przeglądanie bagażu rejestrowanego? Bo jeśli tak to nie jest to nic nadzwyczajnego. Podejrzewam, że znaczna większość osób, która wylatuje z Izraela indywidualnie w mniejszym lub większym stopniu ma przeglądany bagaż.
            Ani osobie sprawdzającej mój plecak, ani osobie, która potem mnie podprowadzała do check-inu nie mam nic do zarzucenia, byli mili, normalnie rozmawiali. Miałam też "wzmożoną" kontrolę bagażu podręcznego ze względu na laptopa i to, że byłam sama, i oprócz kolejek nie mam do czego się przyczepić. Jasne, że każdy wolałby aby kontrola trwała 5min a nie 3h, ale myślę, że przed wyjazdem do innego kraju każdy zapoznaje się z zasadami jakie tam panują. Wydaje mi się, że większość osób w wieku 25+ tak się tym wszystkim oburza tylko dlatego, że celnicy są przeważnie od nich sporo młodsi (nazywanie kogoś gówniarzem tylko dlatego, że wykonuje swoje obowiązki jest trochę nie halo), często widziałam wzburzonych np. 50 latków, którzy "nie życzyli sobie, by ktoś w wieku ich córki tak ich traktował. A pamiętajmy, że nasze zachowanie wpływa na innych- gdy jest się dla kogoś niemiłym to śmiało można oczekiwać tego samego.
            Jeśli chodzi o turystykę- nie rozumiem czemu mieliby ryzykować bezpieczeństwo swoich obywateli by lepiej podróżowało się turystom.
            P.S. Za brak składni przepraszam, ale sesja i późna pora nie działaja zbyt dobrze na mózg. ;)
        • szuchernypacykarz Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 24.01.12, 00:00
          Nie za bardzo mówiąc szczerze. Numery są od 1 do 6, nigdzie jednak nie znalazłam wytłumaczenia, na jakiej zasadzie je przyznają. Szukałam sporo bo chciałam nawet napisać pracę roczną na studiach na ten temat, ale bez wiarygodnych informacji byłoby mi trudno. ;)
          Ogólnie z zasłyszanych rzeczy (i domysłów) mogę powiedzieć, że im niższa liczba tym lepsza- rodziny (jakiekolwiek- żydowskie, arabskie, zagraniczne) raczej są "pewniakami" więc raczej nie dostaną tych najwyższych numerów, obywatele Izraelscy, Żydzi z diaspory itd. Ale znam tez osoby, które w ogóle nie kojarzą by przyznawano im jakąkolwiek kategorię. Zastanawia mnie czy nie zwróciły na to uwagi, czy jako obywatele IL podlegają innym zasadom.
          Wydaje mi się, że ja znajduję się w jednej z tych podejrzanych grup- jeździłam do IL sama, młoda, bez konkretnego (dla nich) celu - zawsze dostawałam 5 (np. bagaż podręczny miałam sprawdzany bardzie rygorystycznie), ale kontrolę i tak wspominam nie-tragicznie.
          Z nowszych rewelacji- kiedyś numerki były kolorowe, potem na białych nalepkach by inni tak nie zwracali uwagi, a teraz ograniczyli się do samych kodów. O pytanie "czemu to tak" oczywiście nie dostałam odpowiedzi. :P
          • an-na2 Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 25.01.12, 12:13
            do szuchernypacykarz

            Kobieto daj żyć wszystkim dookoła, daj se na luz i przestań bić pianę co jakiś czas, jak to jest wspaniale na granicy izraelskiej. Myślę, że już wszyscy zdążyli sobie zakodować. że jest ci tam za każdym razem bardzo dobrze. Z czego na pewno wszyscy się bardzo cieszymy. Że też masz na to czas i ochotę. Czytałam, czytałam cierpliwie i jak dzisiaj zajrzałam po kilku dniach nieobecności to nie wytrzymałam. Nie zauważyłaś, że osoby, które mają odrębne zdanie na temat przekraczania granicy izraelskiej już nawet nie reagują na twoje wypociny? I mają rację. Po co marnować czas i energię na dyskusję z kimś nawiedzonym na punkcie danego tematu? A ty niestety sprawiasz takie wrażenie. I lejesz tą wodę i lejesz. Nie można napisać raz a konkretnie? Jak masz za dużo czasu, to idź do kina , na imprezę itp. Tylko nie siedź bezproduktywnie przed komputerem. I uprzedzam od razu, abyś nie marnowała swojego czasu na dyskusje ze mną - to jest moja jedyna wypowiedź skierowana do ciebie. Napisałam, co myślę i wystarczy. A każdy tutaj na forum ma prawo ocenić sobie czy mu się to podoba czy nie
            • deoand Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 25.01.12, 14:32
              konflikty.wp.pl/title,Szmata-i-dziwka-napadli-na-nia-za-nieskromne-ubranie,wid,14196549,wiadomosc.html
              W kazdym razie lepiej miej spodnie i właściwa bluzke i nie paraduj w mini i z biustem na wierzchu bo z Zydami nigdy nie wie nikt i narazić sie możesz na wyżej opisane nieprzyjemności szczególnie jakbyś sama chciała poznac klimaty izraelskie .
              Juz nie wiadomo co gorsze żydzi czy arabowie i gdzie bezpieczniej ????
            • szuchernypacykarz Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 07.03.12, 17:01
              Ojoj, cieszę się, że Ty piany nie bijesz. :)
              O granicy napisałam dwa razy- że moim zdaniem nie jest źle, ale nie zabroniłam nikomu twierdzić inaczej. Widzę że nie umiesz, ale zrozum, że jeśli Ty miałaś negatywne doświadczenia to nie znaczy, że wszyscy muszą mieć takie same. No i wyjście jest proste- by nie "cierpieć" na Telavivskim lotnisku wystarczy tam nie jechać.
              P.S.- O mój czas nie musisz się martwić. Mam go wystarczająco dużo na wszystko.
    • bernadeta65 Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 26.01.12, 13:55
      Witaj !!! Pytasz o praktyczne porady .... ja często wyjeżdżam i zawsze korzystam z informacji takiej malej firmy z Krakowa TRAVELME . Prowadzi ja super chłopak ,który może Ci odpowiedzieć na każde pytanie. Organizuje wyjazdy we wszystkie zakątki świata za grosze . Zadzwoń tam ,a na pewno Ci pomoże !!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam
    • maadzik3 Re: Izrael-proszę o praktyczne porady. 02.04.12, 11:49
      przejrzalam. no coz, sama wielokrotnie przekraczalam granice na lotnisku Ben-Guriona. Z wjazdem nigdy nie bylo najmniejszych problemow (5-15 minut calosc formalnosci wlacznie z kolejka), przy wyjezdzie pytaja dokladniej, ale tez nigdy nie bylo problemow i calosc zdecydowanie ponizej pol godziny
      Co do roznych uwag powyzej: malo slyszalam o Zydach wysadzajacych sie w krajach arabskich (by nie rzec wcale), jakos nie przypominam sobie tez zeby Izraelczycy uprowadzali z upodobaniem samoloty. I raczej aktywisci (to a propos przyjezdzania z wycieczka i w sposob ewidentny nie z kraju arabskiego) z calego swiata nie robia nalotow na Arabie Saudyjska/ Jemen/ Egipt/ Jordanie/ ZEA/ Syrie/ Liban i co tam jeszcze zeby sobie poprotestowac (no coz, moglby byc to ostatni protest w ich zyciu i dosc dlugotrwaly pobyt acz na wikcie panstwowym) wiec jakies zrozumienie sie nalezy.
      Przypomnijcie sobie historie gdy samolot El-Al z Londynu do NY nie zgodzil sie zabrac kilku mezczyzn z paszportami, a jakze, dyplomatycznymi, bo ochrona (a El-Al ma wlasna oprocz lotniskowej) uznala ze sa podejrzani. Bylo to przed 9/11 i inne linie byly zrelaksowane. Po pewnej przepychance przesadzono ich do samolotu PanAm na tej samej trasie. W efekcie to samolot PamAm zostal uprowadzony przez wzmiankowanych (niewatpliwie uprzejmych) dzentelmanow.
      • ayelet Re: no to dostałaś masę praktycznych porad - HAHA 18.06.13, 21:53
        Ja byłam kilka razy na Ben Gurionie i jakoś traumatycznie tego nie wspominam. Ostatnim razem wracałam 2 lata temu, zapytali mnie czy dostałam coś w Izraelu, zgodnie z prawdą powiedziałam, że od znajomych dostałam menory. Więc poprosili uprzejmie, żebym otworzyła walizkę i wyjęła menory, żeby mogli zobaczyć, wyjęłam, podałam, obejrzeli oddali z powrotem, powiedzieli, że zapraszają ponownie i było po odprawie. Mi to nie przeszkadza, wiem, że tam mysz się nie prześlizgnie, wiem, że wszystko sprawdzają, żeby każdy wylatujący samolot bezpiecznie doleciał.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka