Nigdy nie założę...

24.01.12, 20:15
Jest coś takiego,czego nigdy nie założycie? Widząc u kogoś na ulicy myślicie sobie:,,To nie dla mnie'' albo ..Ja bym nigdy się tak nie ubrała'' ? Może to jakiś konkretny kolor albo fason....? Jedno jest pewne nigdy nie założę czapki uszatki - wyglądam strasznie uncertain
    • karlaka Re: Nigdy nie założę... 25.01.12, 09:27
      podobają mi się skórzane spodnie, ale jak wiadomo aby je nosić trzeba mieć idealną figurę, ja niestety nie mam dlatego mogę jedynie pomarzyć o takich spodniach. Najbardziej podobają mi się mega obcisłe i takie lśniące jak lateks.
    • theloudestsound Nigdy nie żałożę 25.01.12, 14:48
      Białych kozaków- nigdy!
    • nadajnik .... 25.01.12, 15:14
      czegoś firmy playboy big_grinscared
      • Gość: aga Re: .... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.01.12, 15:29
        posiadam akurat zegarek tez firmy i jestem mega zadowolana;p
    • the_girl Re: Nigdy nie założę... 25.01.12, 15:40
      Tak, jak napisałam w moim profilu - podróbki. To jest to, czego nie włożę, nie wezmę ze sobą, bo to obciach. Jak chodzi o ciuchy, to wiele rzeczy zależy od figury, ale można zawsze schudnąć, poćwiczyć etc. Chociaż coś mi mówi, że skórzane spodnie też w mojej szafie się nie pojawią. Ani kozaki na szpilce.
    • Gość: inka Re: Nigdy nie założę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 16:59
      a ja nie załoze nigdy skarpetek do sandałów big_grin balerinek etc . big_grin
      • modnainaczej Re: Nigdy nie założę... 25.01.12, 17:01
        a ja bardzo krótkiej mini, futrzanej kamizelki, białych kozaków!
        • Gość: eschoenheit Re: Nigdy nie założę... IP: *.ghnet.pl 25.01.12, 17:56
          nie dla mnie spodnie typu palazzo, spódnice do półłydki, wiązane na łydce rzymianki, czy oversizowe sukienki. jestem za niska i mam sylwetkę klepsydry
    • Gość: lola Re: Nigdy nie założę... IP: *.home.aster.pl 25.01.12, 19:43
      Buty typu Emu. Jezu... one są okropneuncertain Dla mnie to typ butów dla bezdomnych z dworca.
    • Gość: Gość Re: Nigdy nie założę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 19:57
      GLANY - jakiś dramat, totalna masakra, koszmar ....
    • Gość: Borys Re: Nigdy nie założę... IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.12, 20:07
      Różowego garnituru .
      • Gość: asia Re: Nigdy nie założę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 20:29
        jakkolwiek byłyby modne - nie widziałam jeszcze miłego dla oka wykorzystania jazzówek i sztybletów - według mnie są mało kobiece i nie widzą mi się w nawet bardzo przemyślanych outfitach. prócz tego złoto i srebro w odzieży. wiadomo, że nie wszystko i nie chcę generalizować, ale kojarzą mi się tandetnie, zwłaszcza złote spodnie, które są teraz na topie. no i niezrozumiały dla mnie wielki powrót dzwonów-swój limit wyczerpałam w podstawówce i nie chcę już nigdy więcej!wink
        • Gość: gosc Re: Nigdy nie założę... IP: *.ptim.net.pl 26.01.12, 03:28
          Sztyblety to piękne buty, ale nie te z polskich sklepów (w 98%).

          Ja bym nigdy nie założyła legginsów do tuniki (i osobno też). Kozaków na szpilce, rozmaitych "zbyt kobiecych butów", podróbek...
    • Gość: bob Re: Nigdy nie założę... IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.12, 09:37
      nigdy nie założę skarpetek to sandałów, tudzież szpilek. NEVER!
    • Gość: lili Re: Nigdy nie założę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 10:40
      Nigdy przenigdy nie założę:
      białych kozaczków (obciach totalny po prostu),
      białej bluzki koszulowej (nie znoszę, nie ma nic nudniejszego niż biała bluzka - preferuję różowe, beżowe, fioletowe i czarne),
      niebieskich dżinsów (noszę tylko czarne dżinsy, niebieskie uważam za równie nudne jak biała bluzka, wszyscy je noszą a ja nie będę wink ),
      płaszcza i ubrań w kolorze camel lub musztardowym (wstrętny kolor),
      ubrań w kolorach brązowym, pomarańczowym i niebieskim.
      Z bielizny - nie założę w życiu babcinej koszuli nocnej, białej bielizny, majtek typu mama size (sciana koszmar), bielizny modelująco - odchudzającej (masakra, a poza tym nie potrzebuję) i body (nie ma nic gorszego do noszenia)
    • monoceros7 Re: Nigdy nie założę... 26.01.12, 11:04
      Never Ever nie założę :
      skórzanych spodni
      białych kozaczków
      butów sportowych do dżinsów
      szpilek z wielkim czubem
      niczego co ma w sobie coś lateksowego
    • Gość: eit Re: Nigdy nie założę... IP: *.ennet.pl 26.01.12, 11:18
      A ja nigdy nie mówię nigdy. Nie wiadomo, czy za 40 lat białe kozaczki nie staną się czymś najmodniejszym i obowiązkowym smile Mogę tylko mówi, co teraz mi się nie podoba.
      • Gość: ja Re: Nigdy nie założę... IP: 82.160.134.* 26.01.12, 12:12
        "staną się czymś najmodniejszym i obowiązkowym"?? tzn. nawet jeśli Ci się nie podobają to będziesz je nosić, bo "tak trzeba" ?? OMG
        • Gość: kaszmir Re: Nigdy nie założę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 14:22
          Dziewczyny to nie wątek na najbardziej obciachową rzecz, przecież wszystkie wiemy, że białe kozaki i sandały+skarpeta to porażka... Chodzi o to czego WY nigdy nie założycie z różnych powodów, a nie takich oczywistych.
        • Gość: eit Re: Nigdy nie założę... IP: *.ennet.pl 27.01.12, 01:55
          Nie o to mi chodzi. O to, że za 30-40 lat może mi się zmienić gust o 180 stopni. Kiedy byłam nastolatką nienawidziałam spódnic i sukienek. Teraz bardzi je lubię. Dlatego nie ma sensu mówić, że czegoś konkretnego nigdy się nie założy.
    • Gość: Welma Re: Nigdy nie założę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.12, 18:39
      Nigdy nie założyabym sztybletów i jazzówek. Była wczesniej wypowiedz ze sa malo kobiece i ja się z tym zgadzam smile . Nigdy też dzwonów, białych spodni (nie ważne jaki fason, najjaśniejszy "dozwolny" dla mnie kolor to błękit smile) , bluzek z dużym dekoltem, czegoś w kolorze limonkowym i bluzek, głównie z New Yorkera typu "Oh shit, it's monday" . Może jestem nudna, ale cos takiego jest dla mnie wulgarne i tandetne smile . Ale co najważniejsze: spodni ze skóry/lateksu, bleee shock
    • Gość: ewela Re: Nigdy nie założę... IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.12, 22:41
      Różu..... od najmłodszych lat ten kolor mnie obrzydza.... przekonałam się do pasteli, przekonałam się do złota... ale róż jest kompletnie nie dla mnie!
      • Gość: Kasiaka Re: Nigdy nie założę... IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.12, 15:13
        Nigdy, przenigdy nie założę jeansowej mini- przeokropna rzecz w moim odczuciu!! Butów typu klapki na obcasie, rajstop w kolorze odbiegającym od szarości czy ciemnych brązów (no i oczywiście czarne nie wchodzą w strefę ,,anty"), prawdziwego futra i kurtki- puchówki (wygląda się w nich jak mała wersja Miszelinasmile)
    • Gość: o Re: Nigdy nie założę... IP: *.smgr.pl 18.02.12, 14:54
      butów emu, są straszne! nie rozumiem ich popularnościconfused
    • pauka25 nigdy,przenigdy 20.02.12, 15:15
      nigdy nie założę biały kozaczków, adidasów do spódniczki i rajstop
    • verssaczka Re: Nigdy nie założę... 23.02.12, 21:21
      Od jakiegoś czasu trzymam się zasady "nigdy nie mów nigdy" smiletongue_out
    • groszka33 Re: Nigdy nie założę... 12.03.12, 18:44
      Ja nigdy nienawidziłam bluzek z żabotem, kiedyś była taka moda, a ja się wściekałam, kiedy mama kazała mi ubeirać taką bluzkęsmile A ostatnio widziałam coś ala żabot, bo wygląda jak żabot, ale jest osobno założony na sukienke, i teraz neisamowicie mi się podoba;D Same spójrzcie: https://www.kozlowskavisage.pl/file/show/11926158/
Pełna wersja