Martensy

16.04.12, 11:23
W tym roku wybieram się na kilka festiwali. Zdecydowałam, że zakupię Martensy. Nie jestem obeznana w tym temacie. Czy warte są swojej ceny? Podobają się Wam te klasyczne, czy te nieco "unowocześnione" np w kwiaty? Dziewczyny, doradźcie proszę!
    • Gość: Madź Re: Martensy IP: *.19.165.46.osk.enformatic.pl 16.04.12, 11:53
      Bardzo mi się podobają, ale za każdym razem jak je mierze to niestety mnie gniotą w goleń... Podobno skóra się trochę zawsze rozciąga, ale ja stawiam zawsze na wygodne buty, więc ciągle nie mogę się zdecydować na zakup martensów. Mój brat miał kiedyś takie klasyczne czarne i po roku pękła mu podeszła z boku buta i przeciekały, na dodatek przez 2 lata w ogóle się nie ''rozchodziły'' i wiecznie raniły mu stopy.
      • liwia565 Re: Martensy 16.04.12, 13:01
        skóra zawsze się rozciaga i niestety trzeba je rozchodzić, jesli kupowałabym to bardziej w kwiatki w końcu wiosna, lato trzeba zaszalećwink
        • Gość: migonne Re: Martensy IP: *.icpnet.pl 16.04.12, 13:32
          ja swoje (pierwsze) martensy kupiłam tej zimy, zwłaszcza, ze upolowałam kupon na grouponie i kupiłam je 150zł taniej, a i tak się na nie czaiłam od dawna smile ja postawiłam na klasyczne, granatowe. moje się niespecjalnie wyrobiły po tych 4 miesiącach użytkowania i szczerze przyznam, że pięty mi poraniły nieźle. jednak muszę przyznać stopa mi nigdy nie marzła w nich (wiadomo, że zimą zakładałam dodatkową skarpetę, ale w kozakach robiłam to samo, a stopy nadal miałam jak kostki lodu). poza tym, nie uważam żeby były jakieś super wytrzymałe i są dosyć ciężkie sad aczkolwiek prawdziwą próbę przetrwają w tym roku, na Woodstocku. mimo tych mankamentów, kocham je miłoscią nieograniczoną i jeśli miałabym je znowu kupić, nie zawachałabym się ani chwili, ponieważ świetnie wyglądają i wydaje mi się, że są dosyć wytrzymałe. nadal mam nadzieję, że jeszcze trochę się wyrobią, ale myślę, że w razie czego można kupić specjalne wkładki na pięty i problem z głowy wink
    • Gość: festiwalowiczka Re: Martensy IP: *.adsl.alicedsl.de 16.04.12, 15:18
      Elo smile Jestem festiwalowiczką z kilkuletnim stażem. Odradzam w ogóle jeździć na festiwale w martensach. Sama jak byłam młodsza śmigałam w glanach latem. Ale z perspektywy czasu, wiem, że nie ma co się mordować tongue_out Na festiwal najlepsze są trampki, których nie będzie szkoda zniszczyć. A jeżeli już masz zamiar jakieś kupić, to ciężko tak doradzić, jak nie zna się twojego stylu.<br />
      Według mnie martensy są warte swojej ceny, więc to dobry zakup ale na festiwale odradzam.
    • Gość: patty Re: Martensy IP: 87.204.189.* 16.04.12, 15:32
      fajne są w kwiaty, wyglądaja nieco hippisowsko, ale osobiście polecam Ci glany, jeśli chcesz trochę zaszaleć, są solidniejsze niz martensy ale też i cięższe, wszystko kwestia przyzwyczajenia smile
      • Gość: lolly Re: Martensy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.12, 15:58
        @karlaka a gdzie przmierzalas? tez zamierzam kupic big_grin
    • Gość: Polza Re: Martensy IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.12, 16:52
      Dostąła wymarzone martensy dwa lata temu na gwiazdkę. Żółte hehehe...bija po oczach z kilometra. Uwilebiam ich wyglad (chociaż teraz pokusiłabym się na czarne), ale noszę raczej rzadko, ze względu na to, że są...ciężkie. Więc jeżeli nie straszne ci obciążenie stóp, to kupuj śmiało-szczególnie na koncerty, bo stopy są o wiele bezpieczniejsze.
      A poza tym to sa chba buty niezniszczalne. Pewna pani mówiła mi, że je koleżanka miała swoje przez jakieś 10 lat.
      • Gość: moll Re: Martensy IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.12, 20:21
        Zdecydowanie są warte swojej ceny! 1,5 roku temu kupiłam czarne lakierowane - przez pierwszy miesiąc strasznie gniotły, uciskały, ale jak tylko się rozeszły, stały się najwygodniejsze na świecie. Są idealne na pogodę minus 10 - plus 10 stopni, bardzo ciepłe i nie przemakają. Jeśli chodzi o trwałość, to na swoim przykładzie niewiele mogę powiedzieć (mam je zbyt krótko), ale koleżanka nosi swoje już szósty rok - straciły nieco kształt i lakier popękał na zgięciach, ale ciągle wyglądają dobrze i grzeją wink
    • Gość: lili Re: Martensy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.12, 10:22
      ja swoje glany nosiłam chyba z 7 lat smile Nie były to oryginały dr martens, ale były nie do zdarcia - naprawdę. Deszcz, śnieg, upał - najlepsze buty! Fakt, że na początku trochę mi stopy cierpiały, ale później glany były niczym druga skóra smile Teraz gustuję w tzw. butach motocyklowych, latem noszę trampki i balerinki, zimą oficerki. Lubię ciężkie buty, stronię od japonek i szpilek. Chętnie kupiłabym sobie martensy w kwiatki - są śliczne! Uwielbiam jeździć autem, ale martensy czy glany to nie są najlepsze buty dla kierowcy.
    • Gość: Joanna Re: Martensy IP: *.va-router.com.pl 19.04.12, 19:39
      mnie strasznie podobają się w kwiaty ale także np. czerwone czy żółte lakierkowe. Chętnie bym sobie takie kupiła wink
Pełna wersja