powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły

11.07.06, 13:26
Od miesiaca jestem mamą kruszynki o którą staralismy sie bardzo długo. Pomimo
iż ciąze miałam zagrozoną i przytyłam co nieco okres ten znosiłam
rewelacyjnie i czekałam z utesknieniem na dzień rozwiązania.
Wkrótce po urodzniu córy czar prysł, nie mam siły sie cieszyc, mąz chyba nie
umie pogodzić sie z rola ojca. Mała interesuje sie jak ma ochote. Wszytsko
jest na mojaej głowie, codzienne darcie kotów, ciche dni. jak pomysle o
seksie to mną wzdryga.
Zero zainteresowania moją osobą ze strony męza a staram sie dbać o siebie.
Męża całkowicie pochłonęla nowa praca i nowi znajomi a ja chyba poszłam w
odstawkę. Zaczynamy tracic do siebie szacunek nie mowiąc juz o
cierpliwości... Wygadałabym sie przyjaciółce ale uciekła do stanów i tam ma
swoje zycie, a rozmowa przez telefon to tak jak seks w gumce
    • zrozpaczona11 Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 11.07.06, 14:22
      Tak jak piszesz - mąż nie może poradzić sobie z nową rolą. U mnie sytuacja była
      podobna - mąż zaczął dostrzegać uroki ojcostwa dopiero gdy synek miał jakieś 3
      miesiące. Na początku był przerażony i starał sie uciekać w inne zajęcia.
      Spróbuj porozmawiać z mężem, tylko spokojnie, rzeczowo. Powiedz, że to, że
      jesteś w domu z dzieckiem, to nie znaczy, że leżysz całymi dniami i nic nie
      robisz. Powiedz że oczekujesz od niego pomocy - ale konkretnie jakiej. Na
      przykład - Ty gotujesz obiad, on odkurza. Ustalcie podział obowiązków. I
      rozmawiajcie ze sobą jak najwięcej. Jeżeli masz możliwość, to zostaw córeczkę na
      chwilę dziadkom, czy kogo tam masz, a sama odpocznij. Może jesteś przemęczona
      rolą matki???? Może przytłacza Cię to, że każdy dzien wygląda tak samo -
      karmienie, przewijanie, przebieranie, usypianie, pranie. Postaraj sie odpocząć -
      nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Pozdrawiam Cię serdecznie
    • 76kitka Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 11.07.06, 15:18
      Początki bywają trudne, znajomej mąż złapał kontakt z córką gdy ta przestała być takim robaczkiem, zaczęła gaworzyć, ruszać się. Treaz jest naprawdę kochającym ojcem.
    • lakie Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 11.07.06, 17:46
      mój mąż nie złapał kontaktu ani nie interesuje się córką do dziś, mała ma 2 lata i stwierdził że dziecko pu przeszkadza i nie było dobrym pomysłem ale to chyba odosobniony przypadek. A wszystko było super dopóki mała sie nie urodziła. Ale Tobie życzę jak najlepiej smile))

      Kasia
    • kasja78 Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 11.07.06, 22:51
      Bedzie lepiej będzie gorzej, tylko kochaj tego małego człowieka i za nic go nie
      wiń.A ja wczoraj spojrzałam na swoja sąsiadke ispytałam się wieczorem męża czy
      też jestem taka wiecznie nieszczęśliwa i powiedzial że tak-a ja juz nie chce
      taka być, bo jesli ja jestemzadowolona to moje szkraby też. Tylko jak to
      zrobić, śmiać sie ile sie da a jak sie nie da to iść do kąta i tak porządnie
      sie wypłakać. Czasami rzucam przedmiotami ale to pwoduje straty materialne- ale
      za to jak pomaga. A jak jest bardzo zle to zajrzyj tutaj- zawsze znajdziesz
      jakas zyczliwa dusze
      • a_pola Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 12.07.06, 09:25
        Twoja coerczka ma dopiero miesiac, to bardzo wczesnie , jest to dla Was nowa
        sytuacja, i rozumiem ,ze nie kazdy wchodzi w tą rolę tak jak moj mąż, ktory
        wziął miesiac urlopu i robił wokoł Poluni i mnie doslownie wszystko... wtedy
        myslalam ,ze to norma, ale potem okazalo sie ,ze jednak nie dla wszystkich jest
        to takie proste i przyjemne... Skup sie na dziecku, bo ono jest najwazniejsze, a
        mężowi tlumacz , nie krzycz , bo to nic nie da, stawiaj przed faktem , typu ,
        "teraz ja ide wziasc dlugą kapiel ,a ty zaopiekuj sie dzieckiem , idz z nią na
        spacer itd"

        pozdrawiam cieplutko, wrecz upalniesmile
    • krtek7 Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 12.07.06, 18:55
      Nie masz siły się cieszyć... Ja też tak miałam więc to chyba niestety normalne.
      Nie martw się tylko często rozmawiaj z mężem żeby sobie to uświadomił, że to
      trudny dla ciebie okres. I staraj się spotykać z ludźmi, nie siedź tylko z
      dzidziusiem w domu.

      Moje znajome też tak miały, do tego czesem problemy z karmieniem, wyspanie się
      graniczy z cudem itd.

      Ja też wyglądałam strasznie do kilku m-cy po porodzie.

      To wszystko minie, nie martw się smile Tylko nie trać kontaktu z mężem, dziękuj mu
      że się o Was troszczy, na facetów pochwały działają bardziej niż narzekania.
      • krtek7 Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 12.07.06, 18:58
        Acha, teraz jeszcze nie staraj się schudnąć tylko ciesz się dzieckiem i po
        prostu dobrze się odżywiaj!

        Pozdrawiam!!!
    • ludzikowa1 Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 13.07.06, 13:31
      Ja tez uwazam ze powinnas sie zdobyc na szczera rozmowe z mezem. Faceci
      faktycznie troche inaczej dojrzewaja do ojcostwa. Mysle ze zlapie kontakt z
      dzieckiem i to tylko kwestia czasu.
      • majazuzanka Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 17.07.06, 12:25
        nie wiem o co chodzi. Nie moge powiedziec ze sie nie wysypiam, mała jest czasem
        marudna ale do zniesienia, nie jestem zaniedbana, zawsze uczesana, zadbana,
        dobrze ubrana, mam troszkę nadwagi po ciązy ale nie tragicznie. Chodze do
        fryzjera i maluje przeklęte paznokcie. Staram sie zeby w domu było czysto i
        zawsze ugotowane. A ten dziarski mąż raz jest miły i sympatyczny przy małej
        zrobi wszystko a raz wkur... mnie niesamowicie i mam ochote wbic mu siekiere w
        plecy. Doszłam do wniosku ze te piekielne hormony jeszcze sie nie unormowały i
        po czesci to moja wina bo ciągle mam o byle co focha i dre sie na niego czasem
        bez powodu. Mam nadzieje ze mi przejdzie zanim mąz ucieknie smile
        • ludzikowa1 Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 17.07.06, 13:08
          To taki normalny stan po porodzie kiedy hormony nadal buzuja. Zobaczysz
          wszystko wroci do normy, potrzeba jeszcze troszke czasu. Ja tez niedawno
          urodzilam corcie i jeszcze czuje hustawki nastrojow smile Bedzie dobrze, trzeba
          to przezyc tylko staraj sie jak najczesciej szukac chwili relaksu np. jakies
          olejki w kapieli, nic tak nie relaksuje jak cwiczenia i ulubiona muzyka albo
          chwila ciszy przy ulubionej kawie jak dzidzia spi.
          • koniczynka777 Re: powinnam być szczęsliwa a brak mi na to siły 19.07.06, 11:04
            Mysle ze tos tan przejsciowy,maz musi sie przywyczaic do nowej roli.
            Ale mysle tez ze rozmowa szczera by sie przydala.Moze ON nie wie jak Ci przykro?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja