A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne....

12.07.06, 17:37
.... macie takie? Np. że nie lubicie (w Polsce) mieszkańców jakiegoś regionu,
albo miasta, czy jakiegoś narodu?

Bo ja nie mam zupełnie żadnych uprzedzeń, ale znam mnóstwo ludzi którzy mają:
znam Warszawiaków nie lubiących Ślązaków, Ślązaków nie lubiących Warszawiaków
i Goroli (Zagłębie), ktośtam nie lubi Kielc itd itd Albo ludzi ze wsi którzy
nie lubią tych z miasta i odwrotnie...

Dla mnie to śmieszne, nie ma sensu w ogóle.

Chodzi mi o Polskę, bo poza granicami to i ja mam parę "minusików" wink
    • izabela_741 Re: A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne.... 13.07.06, 01:50
      Nie mam zupelnie. Czasem cos tam napisze w jakims watku ale wlasciwie ot tak,
      bez sensu. Takie uogolnienia regionalne nie maja najmniejszego sensu.
      Poza tym czesto podrozuje, wiec jakbym chciala wierzyc w te bzdury, to bym sie
      zalamala.
      Chociaz jest jedno miasto w Polsce, gdzie dano mi w kosc. Ale zakladam, ze musi
      tam byc ten 1 sprawiedliwy...tongue_out
    • ludzikowa1 Re: A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne.... 13.07.06, 13:28
      Podobno Warszawiacy nie lubia Krakusow i odwrotnie. Podobno Slazacy nie lubia
      ludzi z Zaglebia i z Warszawy. Wszystko jednak zalezy od wartosci wyniesionych
      z domu, bo jesli na co dzien slyszy sie od rodzicow np. wstretne Krakusy albo
      Warszawka to wiadomo...czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc traci.
      Ja osobiscie lubie ludzi niezaleznie od regionu.
      • zrozpaczona11 Re: A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne.... 13.07.06, 15:03
        Coś jest w tych Warszawiakach i Krakusach. Pamiętam jak jechałam pociągiem z
        Krakowa na Mazury na obóz wakacyjny. Gdy przejeżdżaliśmy przez Warszawę koledzy
        zaczęli rzucać z okien pociągu pomidorami. Głupie to było straszliwie!! Ja
        osobiście nie przywiązuje wagi do tego, skąd kto pochodzi. Być może dla tego, że
        mam rodzine rozsianą po całej Polsce. Dużą sympatią darzę ludzi z podkarpacia smile)
        • 76kitka Re: A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne.... 13.07.06, 15:14

          Ja jestem Ślązaczką zakochaną po uszy w Warszawiaku, mieszkamy na wsi pod Wa-wą, bo tu fajniej niż w Wraszawie. Na Śląsku z założenia nie lubi się Warszawy i Sosnowca smile Nie spotkałam się z niechęcią do mojego pochodzenia, wręcz odwrotnie robię za atrakcjęsmile
    • koniczynka777 Re: A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne.... 19.07.06, 10:18
      Nie posiadam takowych uprzedzen.
      Lubie ludzi zewszad,jestem otwartasmile
    • imme1981 ale to jest norma. 19.07.06, 10:30
      kochani, takie uprzedzenia wynikają z natury człowieka, szerzej grupy, i tak
      jest od wieków, ich źródłem są kompleksy i zazdrość oraz lęk (przed Innym,
      Obcym,znany światu od czasów prehistorycznych), które mają siłę albo
      napędzającą, motywującą lub niszczącą. kiedyś konkurowały ze sobą wsie, w nich
      sąsiedzi, potem regiony, państwa, kontynenty, a początek temu dała po prostu
      różnorodność i póki będziemy różni, będziemy się spierać kto jest lepszy, kto ma
      fajniejsze stare miasto, kto ma więcej dobrych uczelni, kto jest bardziej
      otwarty, kto więcej pije, które miasto zasłguje na miano "stolicy kultury" itd.
      Najważniejsze jest jednak to, by świadomość różnic nie rodziła nienawiści tylko
      była fundamentem do budowania swojej tożsamości, bez niej jesteśmy tylko szarą
      masą.Pocieszę Was, Lublin kocha wszystkich :] i na wszystkich czeka niczym
      Gazeta Wyborcza, z otwartymi ramionami ;]
      • kuriozalna Re: ale to jest norma. 19.07.06, 13:17
        Ja nie mam zadnych uprzedzen ale slyszalam wlasnie o Warszawce i Krakusach, ze
        sie nie lubia.
    • be.em u nas są w ramach 1 województwa!!! 19.07.06, 14:50
      zielona góra żre się z gorzowem od kiedy pamiętamwink nie wiem o co do dziśwink
      głupie to...
    • lakie Re: A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne.... 19.07.06, 21:07
      a ja z zupełnie innego regionu. u mnie (przynajmniej wśród moich znajomych od kiedy pamiętam) mieszkańcy Białegostoku niecierpią mieszkańców Łomży i na odwrót, Łomża od kiedy nie jest miastem wojewódzkim zawsze ma pretensje że należy do woj. podlaskiego smile Jak jakiś kierowca w Białymstoku jedzie pod prąd albo zupełnie nielogicznie to od razu pada stwierdzenie że pewnie z Łomży a żeby było śmieszniej to zazwyczaj ma rejestrację BL (czyli właśnie łomżyńską), żartuje się ze w Łomży to ludzie dostają prawo jazdy drogą losowania i dlatego tak jeżdża, krąży masę złośliwości właśnie na ten temat, ja się nie będę rozwodzić głębiej bo sama jestem z Białegostoku i mogłabym się zagalopować, nie jestem obiektywna big_grin

      Kasia
    • molly101 Re: A jeśli chodzi o uprzedzenia regionalne.... 19.07.06, 22:32
      Nie mam uprzedzeń. Z każdym się dogadam... i złapię nawet akcent smile Jak byłam
      dzieckiem i wracałam do domu z wakacyjnej kolonii to mówiłam z takim akcentem
      jak nowopoznani koledzy z innej części Polski. Wtedy mama mówiła w żartach: "No
      Gosia, mów po noszemu, po gorolsku."
Pełna wersja