Wyjde na czarna owce

14.07.06, 11:02
Moje przyjaznie konczyly sie zazwyczaj z mojej winy. Nikt tak jak ja nie
potrafi zepsuc dobrych stosunkow. Juz w podstawowce kiedy narozrabialam z
przyjaciolka ze szkolnej lawki, nie potrafilam sie do tego przyznac i
zwalilam cala wine na nia. Bylam wzorowa uczennica, ona uczyla sie zle wiec
myslalam ze na jej opinii to sie tak bardzo nie odbije jak na mojej.
Stracilam jej przyjazn. Potem przyznalam sie oczywiscie ale bylo juz za
pozno. W szkole sredniej zbudowalam swoja przyjazn na klamstwie. Po prostu
oklamalam dziewczyne zeby wydac sie chyba bardziej atrakcyja towarzysko i na
tym klamstwie zbudowalam swoja przyjazn. Klamstwo zaczynalo wymykac sie spod
kontroli wiec sie przyznalam. Przyjaciolka docenila to ale stosunki i tak sie
oziebily i wlasciwie teraz mamy sporadyczny kontakt a w moje urodziny zawsze
dostaje od niej zyczenia prawdziwych szczerych przyjaciol sad Nie wiem jak
moglam byc tak glupia ale zmadrzalam. Na studiach poznalam 2 kolezanki.
Jedna z obcego miasta, druga z tego samego co ja. Obiecalam sobie wobec nich
totalna szczerosc i lojalnosc. Znajomosc trwa do dzis ale jedna wyjechala do
Niemiec wiec rzadko sie spotykamy a druga mieszka daleko i tez kontakt prawie
zaden. I tak sobie mysle ze to wszystko za kare. A moglo byc tak pieknie.
    • mysia-mysia Re: Wyjde na czarna owce 14.07.06, 11:11
      Każdy popełnia błędy, ja też jakieś popełniłam wobec bliższych i dalszych
      koleżanek i kolegów (jak i one/oni wobec mnie). Tylko że ta osoba, na której co
      do której uważałam że mogę na niej całkiem polegać zawiodła mnie zupełnie i w
      ogóle nie wiem dlaczego.
      Dobrze że potrafisz się do tego przyznać. Ale to na pewno nie za karę, ot takie
      życie smile
    • gugitsa Re: Wyjde na czarna owce 14.07.06, 11:24
      to patrz, siebie warte jestesmy. nie wiem, czy czytalas moj komentarz o tym, co
      zrobilam mojej ewelinie... sad
      • kuriozalna Re: Wyjde na czarna owce 14.07.06, 12:27
        Przeczytalam. Widac jestesmy tymi samymi nicmi szyte smile
    • a.b1 Re: Wyjde na czarna owce 14.07.06, 11:39
      eeeeeee, chyba zwyczajnie jeszcze nie trafiłaś na naprawdę bratnią dusze.
      Najważniejsze, że już wiesz gdzie były błędy. A jedna moja znajoma utrzymwała
      znajomość ze swoja przyjaciółą ze studiów, która wyjechała na 2 lata do
      Australii, kiedy wróciła ich przyjaźń weszła na nowe tory. Tylko trzeba chcieć
    • 76kitka Re: Wyjde na czarna owce 14.07.06, 15:48

      Jak to było "mądry Polak po szkodzie"? grunt że nie i "przed szkodą i po szkodzie głupi". Wyniosłaś jakąś naukę, szkoda tamtych przyjaźni, ale to co teraz wiesz jest równie cenne. Na całe szczęście to forum, nie komisja śledcza, nikt tu od niekogo nie wymaga, żeby sobie głowę popiołem posypywał. A tak z innej beczki pamietliwa ta Twoja koleżanka i uszczypliwa troszkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja