multi-sportowy
14.07.06, 12:01
i jakos zyje.
nauczylem sie juz sam wychodzic na biegi, na rower, opalac sie.
nauczylem sie juz sam radzic sobie na studiach, uczyc sie, kombinowac.
ludzie sie zmieniaja - wpadaja w nowe towarzystwa zapominajac o starych znajomych, ktorym moga cos zawdzieczac. wchodza w zwiazki bo to jest trendy lub bojac sie samotnosci.
odzywaja sie raz na 1-3 miesiace zeby spytac "jak leci".
jeszcze tylko troche studiow (na ktorych ma dretwe towarzystwo) i mam nadzieje, ze znajde prace albo wyjade za praca zeby sie wreszcie usamodzielnic. i po drodze spotkam duzo nowych znajomosci lepszych od tych z "dziecinstwa/mlodosci".
a wtedy o starych zapomne...
mam nadzieje, ze uda mi sie cos samemu osiagnac dzieki czemu bede z siebie dumny. to za ten czas "przyjazni"