Dodaj do ulubionych

podzial rol w domu:)

19.07.06, 15:35
Mam pytanko do osob ktore mieszkaja ze swoimi partnerami. Jak dzielicie sie
obowiazkami domowymi? Zakladam ze oboje pracujecie. Jak przychodzicie z pracy
to kobieta gotuje, sprzata, pierze, robi mezczyznie kanapki do pracy a facet
oglada Tv? Czy faceci tez gotuja i piora? Natomiast jak popsuje sie samochod,
kran itp. to facet to naprawia? Macie rownouprawnienie czy dzielicie sie
obowiazkami ze kobieta to a facet tamto? Jak sie dzielcie obowiazkami to kto
co robie?
Pozdrowiakasmile
Obserwuj wątek
    • be.em Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 15:52
      ja: wkładam pranie do pralki, wymyślam obiady, usypiam dziecko
      on: prasuje, gotuje tak często jak ja, kąpie dziecko, robi ma kawę rano do
      łóżkasmile

      razem: sprzątamy (ja szoruję, on odkurza i wyciera kurze), robimy zakupy,
      naturalnie on zajmuje się autem, rachunkami, ja kupowaniem ciuchów dla dziecka,
      zmianą pościeli, cerowaniem, lataniem na szczepienie.

      dobrze nam razemsmile
    • mysia-mysia Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 15:53
      robimy w miarę po równo:
      gotujemy na zmianę, z tym że moje dania są zwykle bardziej wyszukane a czasem
      robię obiad na dwa dni
      małe sprzątanie zwykle robi on, duże wspólnie
      zakupy, zmywanie i pranie po równo
      śniadanie i kanapki do pracy robię tylko dla siebie, on zwykle obywa się bez
      każdy prasuje swoje ciuchy sam
      a jak się coś popsuje to naprawia raczej on
      a i on jeszcze chodzi po wodę do studzienki oligoceńskiej
    • aniolki21 Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 16:07
      moj facet wymaga zebym prala, sprzatala, gotowala i robila sniadania do pracy
      czyli prawie wszystkie domowe obaowazki. Uwazam ze jest to niesprawiadliwe i
      nie wiem jak przekonac go zeby tez gotowal, sprzatal. Macie jakies pomysly?
        • aniolki21 Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 16:34
          to moj maz, nie mowi ze sie rozwiedzie ale np. caly czas mowi zebym zrobila mu
          kanapki do pracy, mowi ze temu koledze i tamtemu dziewczyna kanapki do pracy
          robi a ja mu nie. Pyta sie co ugotawalam na objad, jak mowie ze mozemy razem
          cos zrobic to on mowi ze tak swietnie gotuje i ze mi na pweno wyjdzie to
          lepiej. jak mowie ze musimy posprzatac w domu to pyta sie dlaczego ja mowie ze
          musimy a nie ze ja posprzatam. Tlumaczy sie tym ze to on nosi ciezkie torby,
          naprawia samochod. Faktycznie nie mam pojecia kiedy trzeba wymienic olej w
          samochodzie ale tego to chyba wiekszosc kobiet nie wie. A w ogole to dla mnie
          glupie tlumaczenie bo oleju nie wymienia sie codziennie a jesc cos trzeba
          codziennie. Rozmawialam z nim o tym ale do niego nie dociera. Juz nie wiem
          jakich argumentow uzycsad
          • mysia-mysia Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 17:02
            sama zastanów się co możesz robić, a na co nie masz ochoty i powiedz mu o tym
            ale nie mów "bo ja się czuję wykorzystywana jak wszystko robię" tylko powiedz
            "od tej pory będziemy gotować na zmianę i jutro obiad robisz ty", a jak mu się
            nie chce to niech kupi gotowe pierogi i odgrzeje

            u mnie z obiadami było podobnie, tzn. facet gotował jak miał natchnienie (czyli
            jakoś tak raz w tygodniu) i podziałało dopiero konkretne postawienie sprawy,
            różnorakie rozmowy nic nie dały, tzn. rozmawiać mogliśmy godzinę a obiadu nie
            było wink
            nie daj się wciągnąć w różne tłumaczenia "bo tamtemu koledze" ale nie kłóć się
            przy tym, ja na przykład kiedyś usłyszałam "dlaczego ja muszę sam sobie prasować
            koszule" to odpowiedziałam żartem "no właśnie, dlaczego?" i dalej zajmowałam się
            tym, co wcześniej
        • aniolki21 Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 17:01
          staralam sie tak przez jakis czas,np. nie robilam objadu tylko jak bylam
          glodna to zrobilam sobie kanapke. Nie sprzatalam ale w pewnym momecie nie
          wytrzymalam takiego mieszkania i posprzatalam. Czasami nic mi nie mowi ale jak
          sie klucimy to mi wypomina ze jaka ze mnie zona, ze nie gotuje codziennie
          objadu, nie szykuje mu sniadania do pracy itp. Czasami pozmywa raz na miesiac,
          wiec wedlug niego on tez zajmuje sie domem. Jestesmy niedlugo po slubie wiec
          staram sie nie zrobic z siebie sprzataczki i kucharki ale jakos mi to nie
          wychodzisad
          • izabela_741 Re: podzial rol w domu:) 20.07.06, 12:07
            Ja bym zaproponowala Twojemu mezowi grafik. Ty sprzatasz, on gotuje. Lub
            odwrotnie. Jak ktos nie ma ochoty wykonywac swojej czesci zatrudnia osobe z
            zewnatrz. Dziala jak zloto.
            W klotnie "co z ciebie za zona, ze nie gotujesz" wcale bym nie wchodzila. Jak
            nie chce gotowac niech zamowi pizze lub leci po jedzenie do MCDo czy chinczyka.
            Bo co mozna odpowiedziec - jeszcze mocniej dowalic?
    • shady27 Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 16:38

      u mnie nie ma podzialu rol typoowego......robimy to co trzeba i juz, jak maz wroci przede mna to on robi obiad, wyprowadza psa itd.... pierze pralka wiec my tego robic nie musimy....moj maz zanim sie hajtnal ze mna mieszkal sam od 10 lat wiec to zrozumiale ze musial sam sobie radzic...
    • cyborgus Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 21:02
      jak pracowalam (era przed dzieckiem), to wszystko bylo robione razem,
      ewentualnie kto mial wiecej czasu, wrocil wczesniej, nie mial zadnych egzaminow
      na glowie (wieczne doksztalcaniesmile)). naprawy samochodu byly na mojej glowie,
      bo maz pracowal w centrum, i tam nie ma mechanikow.

      Teraz jestem w domu z mala. wiadomo, ze gotuje obiady w tygodniu, piore, robie
      zakupy, staram sie ogarnac mieszkanie (srednio mi to wychodzi)smile) Ale on
      odkurza, w weekend tez umie ugotowac, albo zrobic grilla. Prasowac nie prasuje,
      i tak bylo od zawsze, nie cierpie tej czynnosci. Ja zajmujes sie rachunkami
      (zawsze to robilam), sama wiem kiedy moj samochod wymaga zmiany oleju i jade do
      mechanika. (zajmuje to 10 minut). Trzeba wiekszej naprawy tez sobie poradze,
      jak musze.

      Twoj malzonek to z jakies przedpotopowej ery.... A czemu on tobie nie zrobi
      kanapek do pracy????
      • nosmoking1 Re: podzial rol w domu:) 19.07.06, 21:08
        Pracujemy oboje dosyc intensywnie wiec sprawami gotowania i sprzatania zajmuje
        sie tesciowa i czasem moja mama. Jesli ktores z nas jest w domu to wtedy na
        niego spadaja te obowiazki. Nie ma wtedy zlituj sie i trzeba wykonac.
    • gacusia1 Re: podzial rol w domu:) 20.07.06, 03:41
      Nie pracuje,wiec ja:zajmuje sie dziecmi,synka karmie,ubieram,wstaje w
      nocy,gotuje dla niego,kupuje ciuszki,sprzatam na codzien,tylko ja sprzatam
      lazienke!,zmywam naczynia,gotuje(srednio 5 razy w tyg.),prasuje jak potrzeba
      nasze ciuchy,zawsze ciuszki malego,piore ciuszki malego recznie(nie mamy
      pralki,nasze pierzemy WSPOLNIE w pralni),robie M.kanapki do pracy srednio co
      drugi dzien
      Maz: Pracuje-utrzymuje nas,gotuje raz na miesiac,zmywa naczynia raz na
      miesiac,zajmuje sie naprawianiem,montowaniem itp.,przewija czasami
      synka,odrabia lekcje z corka.

      wspolnie: robimy pranie,wielkie sprzatanie,zakupy(ja planuje i spisuje na
      kartce co potrzeba-z pomoca M.)`
    • kabaste Re: podzial rol w domu:) 20.07.06, 08:59
      Mój mąż jest nieocenionym skarbem - potrafi w domu zrobić wszystko, nie trzeba
      go nawet prosić, sam posprząta, odkurzy, zmyje naczynia - często jest tak, że
      jedzonko przygotowuję ja bo mam więcej fantazji i jakiś takie fajniejsze rzeczy
      udaje mi się upichcić, ale za to po jedzeniu zmywa mąż. Pranie robię ja - ze
      względów bezpieczeństwa - nie chciałabym chodzić w pofarbowanych albo
      skórczonych ciuchach wink, sprzątanie auta i jego naprawy to pasja mojego męża -
      uważa że tylko on jest w stanie idealnie posprzątać samochód. Zakupy lubimy
      robić wspólnie - chyba, że jest to jakaś drobnica typu wędlina albo pieczywo to
      kupuje ten kto akurat ma czas. Dla mnie mój mąż to pod względem pomagania w
      domu prawdziwy skarb smile Aha jeżeli chodzi o kanapki to jak ma pierwsze zmiany
      to staram się robić ja (mąż wstaje o 4 rano - wolę żeby trochę pospał niż
      zrywał się w środku nocy żeby kanapki zrobić), ale jak ma drugą zmianę to robi
      sobie sam - ja w tym czasie jestem w pracy. Dzieci jeszcze nie mamy ale za to
      dzielimy się obowiązkami przy naszym kotku smile
    • oxygen100 Re: podzial rol w domu:) 20.07.06, 10:18
      jak na dobra domowa kurke przystalo ja prowadze dom hehe ale to brzmi maz na
      niego zarabia. W sumie ja tez zarabiam, ale grosze w prownaniu z nim ale mam
      duzo wolnego czasu po pracy wiec w zasadzie ja robie wszytsko troche dla
      zabicia czasu troche bo lubie troche bo mnie mierzi jak widze okruszki na
      podlodze. Gotuje tez bo lubie i nie sprawia mi to zadnych problemow, tym
      bardziej ze gotujac na ogol otwieram butelke wina lub siorbie sobie piwo. Gdy
      slubny byl mniej zajety a ja bardziej od niego zalezna (nie mialam swojego
      samochodu)obowiazkami sie dzielilismy teraz to po prostu nie ma wiekszego
      sensu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka