mysia-mysia
19.07.06, 18:11
W różnych czasopismach kobiecych często spotykałam porady jak dogadywać się z
partnerem. Otóż w razie jakiś nieporozumień nie należy mówić "bo ty nigdy",
"bo ty zawsze", "bo ty jesteś taki to a taki" tylko wytłumaczyć jak się
czujemy z tym jego zachowaniem, tzw. komunikat ja.
No i ciekawa jestem czy stosujecie takie rady i czy u was to działa? Bo u mnie
zupełnie nie. Powiedzenie mojemu facetowi, że źle się czuję z powodu jakiegoś
jego zachowania (a może jeszcze że czuję się wykorzystywana czy lekceważona)
powodowało tylko jeszcze większą awanturę, że ja go wpędzam w poczucie winy i
takie tam.
Wreszczcie okazało się że najlepszym sposobem jest mówienie konkretnie, wprost
i bez ozdobników i tłumaczeń co też ma robić bądź nie robić. I teraz
zastanwaiam się kto to te rady wymyśla? A może to mój facet jest jakiś odporny
na psychologię?
A jak jest u was?