Dodaj do ulubionych

Co byscie zrobily gdybyscie...

29.01.07, 17:53
zobaczyly w skrzynce wiadomosci wyslanych swojego meza taka oto wiadomosc:
"Czesc Msad Przepraszam ze nagle wszystko sie urwalo ale moja zona okazala sie
bardziej zazdrowsna niz myslalem sad Bardzo fajnie mi sie z Toba rozmawialo i
nie chcalbym urywac kontaktu z Toba wiec jesli chcesz to napisz czasem do mnie
ale na inny email sad(( Kurcze ale kamuflaz (I TU NASTEPUJE PODANIE NOWEGO E-MAILA)
Wiem ze to totalna paranoja ale no coz nic nie poradze a rozmowy z Toba ...co
ci bede duzo mowil , zrobisz jak zechcesz..
Pozdrawiam Cie cieplo"

Pominmy te wszystkie brednie dotyczace tego jak moglam przeczytac poczte meza smile
Obserwuj wątek
    • kuriozalna Re: Co byscie zrobily gdybyscie... 29.01.07, 18:01
      Odkad to przeczytalam nie moge przestac o tym myslec. Napisalam ze swojej
      skrzynki na ten adres nowy podany przez meza, ze strasznie przykro mi bylo to
      przeczytac, ze sie na nim zawiodlam i mam nadzieje ze mi to wyjasni.
      Kurcze moje samopoczucie i tak nie jest najlepsze w 7 mies ciazy czuje sie jak
      slonica a jeszcze musze sie denerwowac takimi rzeczami. sad((((((((((((((((((((((((
      • gacusia1 Re: Co byscie zrobily gdybyscie... 29.01.07, 20:59
        O,fuck...tyle powiem! Trzymam kciuki,zeby wszystko pozytywnie dla Cibie sie
        skonczylo.Wczoraj o Tobie myslalam...Nawet wrzucilam Twoj nick w
        wyszukiwarke,zeby zobaczyc gdzie sie podizewasz.No i oczywiscie tam,gdzi
        enajciekawsze dla Ciebi etematy ,-))) Ale ten czas leci,juz 7 m-c.Szok!
    • edelka Re: Co byscie zrobily gdybyscie... 29.01.07, 21:52
      Hmmm
      Powiem tak: z tego maila nie wynika jeszcze nic złego. Ale z tej znajomości może
      (choć nie musi).
      Gdyby to był mail wysłany do kolegi płci męskiej to by po Tobie spłynął. A że
      jest on do koleżanki...
      Wiem bardzo dobrze jak się czujesz w tej sytuacji i musisz o tym jak najszybciej
      z mężem porozmawiać. Zobaczysz co Ci powie. A najważniejsze: dlaczego chce tę
      znajomośc kontynuować.
      Jak chcesz to napisz na priv.
      Ale ostrożności nigdy za wiele. I zalezy jeszcze jak do tej pory wyglądały
      znajomości twojego męża z innymi kobietami: czy tylko zawodowe (czyli koleżanki
      z pracy) czy były też znajomości pozazawodowe. I czy Ci one przeszkadzały.
      Niektóre dziewczyny pewnie mogłyby napisać: przeciez nic sie nie stało, nie
      wydarzylo. Ot koresponduje z koleżanką. Więc punkt widzenia zalezy też od
      naszego podejścia do związku i od naszego "poziomu zaborczości" - nazwijmy to tak.
      Trzymam kciuki, aby ta sytuacja się wyjaśniła i okazała niegroźna...
    • nikitka78 Re: Co byscie zrobily gdybyscie... 30.01.07, 08:15
      Hmm, ja zazdrosna specjalnie nie jestem (potrafię być) ale jakbym przeczytała
      taki mail, to by mi pewnie ciśnienie skoczyło i napisałabym na ten nowy adres :-
      ). Dziewczyny dobrze radzą żeby pogadać z mężem i o co chodzi z tą kleżanką.
      Z drugiej strony gdyby okazało się że Ty msz jakiegoś kolegę o którego mąż może
      być zazdrosny ale dla Ciebie ten kolega jest tylko kolegą...
      Nie bronię męża- mój musiałby się z tego wytłumaczyć.
      Pozdrawiam cieplutko
    • retinol Re: Co byscie zrobily gdybyscie... 30.01.07, 11:02
      powinnas od razu z nim porozmawiać i zażądać wyjaśnień. najlepiej na wtępie
      powiedz,że przeglądałaś jego telefon i uważasz,że skoro jesteście razem to
      zarówno on,jak i ty macie do tego prawo. dzięki temu rozmowa nie zejdzie w
      stronę tego,że zrobi Ci awanturę,że przeglądasz jego rzeczy.
      byłam w takiej sytuacji.po wspólnym mieszkaniu razem musieliśmy zamieszkać
      osobno, ja byłam na stażu, on pracował daleko i spotykaliśmy sie na weekendy.
      niby było ok,ale jakoś ja przestałam sie starać, bo byłam zbyt pewna jego
      miłości do mnie.a mojemu kochanemu brakowało dobrego słowa i zaczął czatować z
      kobietą,z którą załatwiał interesy.przyjechałam na weekend i znalazłam SMSy od
      niej.nic zdrożnego,nalegała żeby nadal rozmawiali itd.dużo mojego zaufania
      wtedy stracił,ale też ja duzo się nauczyłam.wiesz,miłośc należy pielęgnować.
      i od tej pory nie mam oporów,sprawdzam jego telefon,mam dostęp do maila,czytam
      listy.oczywiście w drugą stronę też tak jest.cóż, wolę zaufanie kontrolowane,
      niż potem płacz.
      uważam,że najważniejsza jest rozmowa.bez krzyków,zrzucania na siebie winy itp.
      spokojnie porozmawiajcie.lepiej od razu,niz dusić to w sobie.może po prostu
      brakuje mu rozmów.
      uff,rozpisałam się. powodzenia.
        • patrycja.nowa Re: kuriozalna 02.02.07, 08:28
          Czesc jestem tu nowa.Ja bym poczekała na kolejny taki list aby sie upewnic,czy
          rzeczywiscie masz sie czym martwić,faceci raczej sie nie przyznają ,i twierdzą
          ze mamy wybujałą fantazje gdy juz cos im się zdaży-trzymam kciuki aby wszystko
          dobrze sie skonczylo smile
          • kuriozalna Re: kuriozalna 02.02.07, 19:48
            Tak wiec melduje, ze rozmawialam z mezem. Postanowilam wczesniej zaczac temat
            niz przeczyta maila ode mnie zeby nie mial czasu na wymyslenie jakiegos
            wytlumaczenia.
            Okazalo sie ze poznal kilku ludzi na skypie jakis czas temu i zapisal ich w
            liscie kontaktow. Mamy wspolne konto na skypie wiec powiedzial mi o tym i dostep
            do nich mialam. Kiedys rozmawialam z kolezanka zza granicy i odezwala sie
            niejaka Lena z zaptaniem czy jest moj maz. Odpowiedzialam, ze nie ale jakos mnie
            rozzloscil fakt ze jakas obca baba pyta o mojego meza i pokasowalam mu te
            wszystkie nowe kobiece kontakty. Powiedzialam o tym mezowi. Nie byl specjalnie
            zly ale nie pasowalo mu to. No i podobno wtedy napisal maila do tej calej
            Magadleny.
            Wszystko sie wyjasnilo ale jakis niesmak pozostal smile.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka