Dodaj do ulubionych

razem z babcią odeszło moje dzieciństwo,...

11.10.10, 19:47
Nie umiem zniesc tego bólu, tak strasznie boli serce, cche się wyć...Odeszła w piątek...Miała 84 lata, wiem że miała już swoje lata, że przeżyła wiele lat, ale nie umiem poradzic sobie z emocjami.Wies w której mieszkała moja babcia, to dla mnie arkadia, miejsce tak piękne jak Zielone Wzgórze , wktórym mieszkała Ania z Książki lucy maud montgomery..Z kazdym rokiem przybywało mi lat,i nie potrafiłam odnalzezc sie w rzeczywistosci, Cchiałam byc wciaz Ela z mojego zielonego wzgórza,,,,Kiedy odszedł dziadzio, moja kraina straciła połowe brw, ale wciaz istniała...Dzieki Babci., tyeraz nie zostało juz nic....Nie ma mojej krainy....
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: razem z babcią odeszło moje dzieciństwo,... 12.10.10, 10:55
      Miałem 19 lat, ona 74. Byłem ukochanym wnukiem, jedynym, który lekceważył jej pozorną oschłość. Powiedziała, że nauczyłem ją okazywać uczucia. Gdy byłem mały wdrapywałem się na kolana i i wołałem "psztul mnie" i ona przytulała. Gdy ugryzła mnie osa i moczyłem palec w wodzie płakała razem ze mną. Jak miałem fazę na "czerwoną zupę" to dwa tygodnie jedliśmy pomidorówkę z barszczem na przemian. Jako matka była drętwa, w sumie jako babcia dla reszty wnuków też, ale nie dla mnie. Miałem ten wytrych do jej serca i mielismy wzajemnie na swoim punkcie hopla. Nie ma jej prawie 20 lat, a mi jej brak.
      Dlatego Elciu z całego serca współczuję, łączę się w bólu i łza mi się w oku kręci. Buziak.
      • elzunia25 Re: razem z babcią odeszło moje dzieciństwo,... 12.10.10, 20:42
        dziekuje za słowa otuchyy, wiem, ze przychodzi czas na każdego i to jest nieuniknione, tylko że ja nie potrafię isc na przód,,nie umiem zamknąc za soba przeszłosci i to jest mój problem,Wzrusza mnie przeszłosc, chciałabym ja zatrzymac, dzięki Babci , która była ze mna od narodzin ciągle mogłam byc jakby troche w tej przeszlosci,Uwielbiam swoja przeszłosc , dlatego ta ciezko pogodzic mi sie z odejsciem Babci...

        Wczoraj przegladałysmy rzeczy Babci...Zbierała wszytko....Znalazłam nasze (moje i siostr) laurki z poczatku lat 80, takie stare pożułkłe...: ''
        "- Nasza babcia jest jak wróżka
        Co otwiera bajkom drzwi
        A gdy kładzie nas do łóżka
        Mamy potem piękne sny"

        Znalazłam listy moje do babci i dziadzia, znalazłam moje wiersze które pisałam BABCI po smierci dziadzia i wujka, aby dodały jej otuchy....Babcia to wszytko trzymała,,,,....W swojej szafie zostawiła całe swoje życie...NAwet listy dziadzia do babci z 1945 r,

        Jak uciec od wspomnien?bo nie umiem z nimi zyc, za bardzo boli...:(Została taka pustka, pusty dom babci, dookoła tle wspomnien, ktore ranią okrótnie...

        Wiem, że Babcia teraz jest szzcesliwa i nic jej nie boli, i to że jest teraz z Dzaidziem, i wujkiem daje mi siłę ...nadzieję, że kiedys spotkam znowu tych wspaniałych ludzi, którzy potrafili pokazac mi czym jest prawdziwa miłosc...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka