Dodaj do ulubionych

Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa....

31.07.06, 14:53
Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa.... Tymi prawami rzadzi sie
wszystko we wszechswiecie wiec po smierci nie ma NIC!!!!!! Nia ma raju,
piekla...
W sumie to wedlug mnie lepiej ze tak jest:)
--
Majk Kocha Kredke
Obserwuj wątek
    • xtrania Re: Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa. 31.07.06, 19:22
      No to trochę smutne...w sumie staram sie wmówić sobie, ze tak nie jest, ale w
      swietle nauki to brzmi jakbym mówiła "tak, tak ufo istnieje, porywa ludzi i
      wszczepia im implanty w tyłek" W ogóle fajny wątek dla takich maniaków śmierci i
      chorób jak ja.
      --
      Nie słucham jazzu, jadam w maku, nie uprawiam sportów, lubię tanie wino, nie
      chcę robić kariery, nie znam jezyków obcych...i dobrze mi z tym
        • ahimsaboy Re: "niestety" ale na 100 % istnieje 01.08.06, 09:21
          tak? na 100%?? -skąd ta pewność??? byłeś "po tamtej stronie" czy po prostu tylko
          tak czujesz,że tak jest? myślenie życzeniowe nie ma dużo wspólnego z
          rzeczywistością.


          --
          "Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich!"
          - Amalric Arnaud (1150-1226), legat papieski zapytany przez rycerstwo jak
          podczas rzezi miasta Beziers mają odróżnić jego katolickich mieszkańców od
          heretyków.
            • ahimsaboy Re: "niestety" ale na 100 % istnieje 01.08.06, 21:58
              OK! -sprecyzujmy więc,że jest to kwestia wiary a nie "100%" pewności.


              --
              "Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich!"
              - Amalric Arnaud (1150-1226), legat papieski zapytany przez rycerstwo jak
              podczas rzezi miasta Beziers mają odróżnić jego katolickich mieszkańców od
              heretyków.
                • ahimsaboy Re: nie nie 01.08.06, 23:33
                  "pewnym jest że nasze życie nie kończy się wraz ze śmiercią" - są na to już
                  jakieś dowody? -chyba coś przespałem... :(


                  --
                  "Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich!"
                  - Amalric Arnaud (1150-1226), legat papieski zapytany przez rycerstwo jak
                  podczas rzezi miasta Beziers mają odróżnić jego katolickich mieszkańców od
                  heretyków.
                  • zojkaojka Re: nie nie 04.08.06, 23:54
                    Gdyby byly dowody to to by byla NAUKA.A mowa byla o WIERZE.Nie wymagaj od
                    wierzacych watpienia!On wie bo wierzy.Osobiscie zazdroszcze.A i nie zakladaj ze
                    pewnosc oparta o nauke jest leprza od tej czerpanej z wiary bo historia tego
                    nie potwierdza , a przynajmniej nie zawsze.
      • sunday Re: Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa. 04.08.06, 12:41
        > No to trochę smutne...w sumie staram sie wmówić sobie, ze tak nie jest,
        > ale w swietle nauki to brzmi jakbym mówiła "tak, tak ufo istnieje,
        > porywa ludzi i wszczepia im implanty w tyłek"

        Hmm, akurat nauka (ok, tzw. nauki przyrodnicze) bada świat fizyczny, więc NIE
        wypowiada się na tematy ostateczne. A jeśli się wypowiada, to przestaje być
        nauką (a przynajmniej nauką przyrodniczą).
    • omepcia Re: Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa. 01.08.06, 11:34
      Pewnie - chemia, fizyka, rachunek prwdopodobieństwa i dobór naturalny... Ale
      człowiek zaczyna coraz bardziej rozgryzać te dziedziny, prawda? Coraz więcej
      wiemy na te tematy. Więc niewykluczone, że wkrótce będziemy kontrolowali
      też "zaświaty":) Skoro już dziś można zaprogramować genom i stworzyć człowieka
      doskonałego to czym to się skończy??
      • ahimsaboy Re: Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa. 01.08.06, 22:01
        wygodna teoria...
        -a więc najkorzystniej jest żyć z przekonaniami ateisty;lepiej nawet niż np.
        wierzący w niebo. zawsze bowiem pozostaje ta niepewność,czy na to niebo
        zasłużę,czy... wprost przeciwnie!


        --
        "Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich!"
        - Amalric Arnaud (1150-1226), legat papieski zapytany przez rycerstwo jak
        podczas rzezi miasta Beziers mają odróżnić jego katolickich mieszkańców od
        heretyków.
        • mamonka01 Re: Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa. 02.08.06, 16:46
          Może rozwinę swoją myśl. Wierzę w istnienie Boga(każdy nazywa go na swój sposób).
          Wierzę również w to, że zostaniemy rozliczeni za swoje życie. Osądzeni i
          rozliczeni (każdy wedle swojej wiary). Sprawiedliwość Boska osądzi nas uczciwie.
          Nagrodzi, ukarze lub skarze na niebyt.
    • primo_indywiduum niech odleci kto pragnie pozostać... 01.08.06, 22:55
      Ja jestem głęboko wierzącym ateistą. Oczywiście nie od zawsze tak było. Tak
      naprawdę nigdy nie wydażyło się nic tak wstrząsającego, by odwrócić mnie od
      wiary w np. Boga, boga itp. Wręcz przeciwnie. Niewiarygodne, ale poczułem, że
      jest mi jakoś za dobrze, ale jednocześnie bezwłasnowolnie.
      Bez teoretycznych wykładów katolickich księży koronowanych (nie ukrywam, że
      wielu takich osobników nie trawię... nawet trudno weń wbić widelec he he) mój
      kontakt z bogiem był nadzwyczaj dobry. On ciągle mi pomagał, spełniał
      najbłachsze nawet prośby... to wciąga, jest miłe, ale są jakieś granice. W
      krutce zacząłem czuć, że to nie moje życie. Kiedy zrobiłem coś tak jak chciał,
      niby jak wszyscy chcieli, niby najlepiej to radowanie się (jeśli kiedykolwiek
      to robił) należało do niego. Z czego ja miałem się cieszyć skoro mój udział był
      w tym tak niewielki? A porażka? Z tym było inaczej. Nie potrafiłem w całości
      oddać mu tych wszystkich uczuć z tym związanych.
      I tak podjąłem decyzję, że sprawiam żeby znikną (jeśli czyta to ktoś wierzący
      to sugeruję wytłumaczyć sobie taką postawe w obec ojca jako: jeśli mnie kochasz
      to uszanuj moją decyzję). Teraz życie należy do mnie i przyznam że jest mi z
      tym lżej, bo wszystkie sukcesy są moje, wszystkie porażki, bo dzięki temu czuję
      każdy smak świata. Czuję odpowiedzialność i śmiertelność na każdym kroku.
      Wiem ,że potem nie będzie nic, że jest tu i teraz. Podejmuję decyzje, z których
      rozliczy mnie tylko życie (ono zrobi to najsurowiej choć po swojemu).
      Nie potrzebuję przykazań, by być wartościowym "dobrym człowiekiem".


      Pozostało pogodzić się z prawami natury.
      Choć ze strachu prubójemy ją okiełznać zapominamy, że ona też coś daje...
      człowiek żyjący w warunkach zbyt bezpiecznych sam będzie wytważał sobie
      sztuczne zagrożenie.


      (no kończę już. mam nadzieję, że chociaz miło się czytało :) )
      --
      Nic nie stoi na przeszkodzie, by przejść przez zamknięte drzwi.
      • ahimsaboy Re: niech odleci kto pragnie pozostać... 01.08.06, 23:00
        miło się czytało-dziękuję za tem post,pod którym i ja się podpisuję. :)

        a tak post scriptum:zajrzyj czasem do słownika ortograficznego... :P


        --
        "Zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich!"
        - Amalric Arnaud (1150-1226), legat papieski zapytany przez rycerstwo jak
        podczas rzezi miasta Beziers mają odróżnić jego katolickich mieszkańców od
        heretyków.
        • depresyjka4 Re: ja jakoś kremówek nie trawię 02.08.06, 17:19
          zgadzam sie z Tobą. ja juz tez mam dośc tej durnej historyjki o kremowkach. a
          tak poza tym to Ty przecież też miałes kiedyś forum na temat smierci, ale jakos
          nikt sie tam nie chciał produkowac. nie wiem czemu. tutaj widze, że coś chyba
          więcej osob jest zainteresowanych.
          --
          I hate today, no love for tomorrow.
    • depresyjka4 Re: Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa. 02.08.06, 13:51
      ricofederico napisał:
      > Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa.... Tymi prawami rzadzi sie
      > wszystko we wszechswiecie wiec po smierci nie ma NIC!!!!!! Nia ma raju,
      > piekla...
      > W sumie to wedlug mnie lepiej ze tak jest:)

      zabawne to co piszesz, bo tak naprawdę są światy w których nasza nauka nie
      obowiązuje, tylko jakas inna. moze kiedyś sie o tym przekonasz :)
      a większość naukowców to niestety ludzie tak ograniczeni jak Ty, o bardzo
      wąskich horyzontach myslowych. ale na szczęscie są juz tez tacy, ktorzy zajęli
      sie badaniem róznych zjawisk paranormalnych i myslę, że juz niedługo świat
      dowie się wreszcie jaka jest prawda. czyli, że zycie nie kończy sie wraz ze
      smiercią :)


      --
      I hate today, no love for tomorrow.
    • mskaiq Re: Chemia, fizyka i rachunek prawdopodobienstwa. 05.08.06, 06:35
      Mysle ze nie wszystko sie rzadzi takimi prawami. Czasem spotykam sie z
      bezinteresownoscia, dzialaniami gdzie rzadza takie uczucia jak strach albo
      milosc.
      Wtedy nie potrafie tego opisac w okreslone formuly. Swiat zdaje sie zyc
      ignorujac rachunek prawdopodobienstwa, fizyke i chemie.
      Serdeczne pozdrowienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka