Dodaj do ulubionych

Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi?

03.08.06, 16:16
.... lub czujecie ich obecność?
Mój tata zmarł na raka w październiku 2005 roku... Kilka dni po śmierci śnił
mi się i mowił, że wszystko ok, że go "poskładali" i jest fajnie... kilka
miesięcy później śnił mi się znowu w szarym otoczeniu i mówił zmartwiony, że
nie wie gdzie jest i co się dzieje - odpowiedziałam mu wtedy (w śnie
oczywiscie) że to przecież czyściec tato jest, spokojnie trafisz w końcu do
nieba...

Codziennie wieczorem modlę się za Niego. Jednak ostatnio wyjechałam na urlop i
najzwyczajniej w świecie zapomniałam co wieczór sie pomodlić i po powrocie z
urlopu, pierwsza noc w domu znowu śnił mi się i przypominał o codziennej
modlitwie za Niego i wogóle, bo podobno Bogu się to podoba (tak mi powiedział)...

Ja już sama nie wiem czy naprawdę rozmawiam z tatą czy to jakieś wymysły mojej
wyobraźni... W końcu sny bywają bardzo różne i nierealne... jak myślicie? jak
to wytlumaczyc? moze ktoś ma podobnie i trochę mnie uspokoi?
Obserwuj wątek
    • mamonka01 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 03.08.06, 16:57
      Do śmierci mojej mamy wątpiłam, że nieistnieje coś takie jak życie pozagrobowe.
      Jestem racjonalistką. Wierzyłam w to co można zobaczyć, zmierzyć udowodnić. Do
      czasu jednak.Mój brak WIARY został zachwiany.
      W tydzień po pogrzebie mojej mamy, późnym wieczorem o zmierzchu, na parapecie
      kuchennym pojawił się gołąb.A w zasadzie biała gołębica.Biała z siwym łebkiem,
      zupełnie w takim popielatym kolorze jak włosy mojej mamy.(Dziwne bo jak tylko ją
      zobaczyłam poczułam ciepło i życzliwość - tak jakby obecność mamy). Usiadła na
      parapecie okna kuchennego i zaczęła się nam przyglądać - a właściwie podglądać.
      Nie bała się nikogo (pewnie była oswojona). Odniosłam wrażenie,że sprawdza co
      robimy, jak żyjemy.Następnego dnia rankiem była tam ciągle. Dopiero późnym
      popołudniem zdecydowała się odlecieć.Tak jakby upewniła się, że wszystko w
      porządku, że może spokojnie nas pozostawić. Nigdy później nie przyleciała.Inne
      gołębie też nigdy nie pojawiły się na moim okiennym parapecie .
      Zbieg okoliczności czy znak?
      • janka11111 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 13.07.13, 22:50
        Witam!
        Moja mama zmarła nagle 1 kwietnia 2013r. Po Jej śmierci również zobaczyłam gołębia. Zaczął przylatywać i przysiadał na antenę sat. Długo się przyglądał i patrzył w okno. Dał sobie zrobić fotki i nawet mój 4 letni synek twierdził , że to babcia przyleciała. Po kilku dniach (miałam wrażenie, że upewniła się, że wszystko ok i przestała przylatywać) już nie widziałam gołębia więcej. Nie wiem dlaczego , ale od razu byłam pewna, że to mama. Myślcie co chcecie...
    • mada478 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 04.08.06, 16:47
      ...bardzo kochalam mojego dziadka ,ktory zawsze byl dla mnie wzorem prawdziwego
      faceta..nawet teraz 3 lata po jego smierci,czesto jak jest mi bardzo zle ,biore
      sobie jego zdjecie i rozmawiam sobie z Ńim.Na Jego pogrzebie ksiadz przeczytal
      list ktory napisalam ..taki pelen milosci i podziekowania za wszystko..dla
      dziadka..i wiecie co? W nocy przyszedl do mnie we snie..i podziekowal mi za
      to....gleboko wierze w to ze kiedys go spotkam...bo smierc nie jest w stanie
      zmienic tego uczucia...dziekuje Ci dziadku....
    • puola Warstaw nieswiadoma i swiadoma 04.08.06, 21:56
      perelkaa5 napisała:

      > Ja już sama nie wiem czy naprawdę rozmawiam z tatą czy to jakieś wymysły mojej
      > wyobraźni... W końcu sny bywają bardzo różne i nierealne... jak myślicie? jak
      > to wytlumaczyc? moze ktoś ma podobnie i trochę mnie uspokoi?

      Co prawda nie znamy do konca jak dzialaja procesy informacyjne w mozgu ale
      wiemy ze wiekszosc z nich nie jest na poziomie swiadomym i ujawniaja sie one,
      czyli wyniki przechodza do warstwy swiadomej, na rozne sposoby. W calosci jest
      to dosc skomplikowane i nie da sie krotko wyjasnic. Ale praktycznie wiadomo ze
      intensywnosc procesow na poziomie nieswiadomym a co za tym idzie nietypowych
      objawow przez nie wywolanych mozna bardzo zredukowac poprzez rozne formy
      terapii.

      W szczegolnosci moga to byc rozmowy z fachowcami lub osobami zaufanymi
      polegajace na relacjonowaniu przezyc, uczuc, emocji i wszelkich zwiazanych z
      nimi stanow czy mysli. Jest to zreszta znane i popularnie okreslane "wygadanie"
      sie przed kims. Fachowcy sa o tyle lepsi ze wiedza jak pokierowac takimi
      rozmowami by przyniosly najwiekszy efekt.

      Wyglada na to ze podczas rozmow terapeutycznych informacje produkowana w
      warstwie nieswiadomej mozgu sa kierowana do warstwy swiadomej i na zewnatrz.
      Warstwa nieswiadoma zostaje wiec rozladowana z informacji. W przeciwnym razie
      informacja pozostaje stale w warstwie nieswiadomej i wydostaje sie niej w
      roznych mniej lub bardziej dziwnych formach.
    • justyna302 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 19.08.06, 15:42
      Drugiej nocy po śmierci ukochanego Dziadka przysniło mi się, że weszłam do
      kuchni i zobaczyłam Go jak siedzi przy stole i pije herbatę taka jaką zawsze pił
      ( w okropnym, wielkim plastikowym kubku, bardzo bladą i okropnie przesłodzoną ).
      Usiadłam i patrzyłam, wiedząc że przecież nie żyje. I zapytałam tylko:
      - A niebo jest?
      - No pewnie, że tak.

      Więcej już dziadek mi się nie śnił.
    • toskania8 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 07.09.06, 00:55
      Właściwie mi się nie śnią. Mam śniła mi sie ze dwa razy i zawsze miał do mnie o
      coś pretensje, choc nie mam pojęcia o co, obudziłam się tylko z
      przeświadczeniem, że była o coś zła.
      Tata, mój kochany, mój przyjaciel, moja podpora, nie śni mi się nigdy, a nie ma
      Go tu już osiem miesięcy.
      Ale oczywiście, że czuję ich obecność. Najbardziej w miejscach, które się z
      Nimi kojarzą, na ich ukochanej działce na przykład. Gadam z nimi, kiedy idę na
      cmentarz, to właściwe nie po to, by się modlić, ale by z Nimi być, opowiedzieć,
      co się wydarzyło. Kiedyś prosiłam by mi pomogli w bardzo, bardzo trudnej
      sytuacji. Pomogli ! Choć wydawała sie niemal beznadziejna. Więc czuwają nade
      maną stamtąd, tak jak kiedyś tutaj. Kiedy byłam dziewczynką. Bo przecież
      ostatnio to już ja czuwałam nad Nimi. A teraz znów jest jak kiedyś. Prawie.
      Tylko, że kurczę, nic nie jest jak kiedyś. Świadomość, że już ich nie będzie,
      jest straszna.
    • abasia471 Re: 09.09.06, 23:25
      Wierzę, że nasze sny są jakoś powiazane z tamtą rzeczywistością. Po nagłej
      śmierci taty bardzo płakałam, nie mogłam dojść do siebie i uspokoił mnie
      dopiero sen który tu opiszę. Śniło mi się, że się obudziłam w nocy ,bo
      usłyszałam pukanie do drzwi. Wstałam i poszłam do drzwi. Wyjrzałam przez wizjer
      i zobaczyłam stojącego na korytarzu ojca. Pomyślałam, że on przecież nie żyje,
      więc co robi przed moimi drzwiami. Niepewnie uchyliłam drzwi i patrzyłam na
      niego z niedowierzaniem. Wtedy ojciec odsunął mnie lekko i wszedł do
      mieszkania. Zapytał:, Co, tak na mnie patrzysz?. Tato przecież nie żyjesz-
      odpowiedziałam. A kto ci to powiedział? - zapytał. Nie mogąc wydusić z siebie
      słowa przyglądałam mu się, nie rozumiejąc, jak on może nie wiedzieć, że umarł.
      Wtedy zauważyłam, że ojciec na nosie ma dziwne okulary, takie okrągłe w
      drucianej oprawie i zapytałam go -Tato skąd ty wziąłeś takie okulary? Ojciec
      się uśmiechnął i powiedział: Dziecko kochane a co miałem zrobić jak nie
      daliście mi moich? To tobie tam są potrzebne okulary, ty tam czytasz książki? -
      zapytałam. A dlaczego nie miałbym robić tego, co lubię? - odpowiedział. Bo nie
      żyjesz - powiedziałam. A jesteś tego pewna? - zapytał, patrząc na mnie z takim
      łagodnym uśmiechem. Nie wiedziałam, co odpowiedzieć, bo ciągle w głowie
      kołatały mi się myśli, że on przecież nie żyje, więc, jak mógł przyjść do mnie
      do domu, w nocy, jak może ze mną rozmawiać, jak może w grobie czytać książki.
      Ojciec pogłaskał mnie po policzku i powiedział - Teraz o tym nie myśl, to nie
      ważne. Poczułam się dziwnie, bo dotarło do mnie, że przecież nie zadałam mu
      żadnego pytania a miałam wrażenie, że on mi odpowiada znając moje myśli. Wtedy
      ojciec powiedział nie bój się, teraz już idę, ale jak będę potrzebny to będę.
      Otworzył drzwi i zobaczyłam jak jego obraz rozmywa się w ciemności korytarza. W
      tym śnie stałam i patrzyłam za nim odczuwając taki łagodny smutek, któremu
      towarzyszyło niesamowite uczucie spokoju. Śniło mi się, że zamknęłam drzwi i
      wróciłam do łóżka, położyłam się w nim i wtedy się obudziłam. Po przebudzeniu
      czułam się jakoś tak spokojnie jakbym rozwiązała jakiś problem czy załatwiła
      jakąś trudną sprawę. Myśląc o tym śnie przypomniałam sobie o okularach, które
      miał ojciec.
      Tego samego dnia poszłam do mamy i zapytałam ją czy dała ojcu okulary do
      trumny. Mama była zdziwiona moim pytaniem, ale nie pamiętała czy je włożyła czy
      nie. Poszłam do pokoju ojca i w toaletce przy łóżku znalazłam jego okulary.
      Może to moja nadinterpretacja, ale uważam, że ojciec przyśnił mi się żebym
      przestała rozpaczać po jego śmierci. Chciał mnie uspokoić, że nasze istnienie
      nie kończy się z chwilą odejścia z tego świata, że jest jakiś dalszy ciąg, a z
      tymi, których kochamy nie rozstajemy się nigdy do końca. Dziś mija właśnie 18
      lat jak ojciec jest po tamtej stronie. Byłam na cmentarzu, zapaliłam świece i
      myślałam o nim, ale już bez smutku. A szymonowistańczykowi powiem, że po
      pierwsze nie wszyscy tu, to katolicy, a po drugie ja np, jestem katoliczką, ale
      lubię dociekać, co się ze mna dzieje.



    • aneczka64 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 24.09.06, 20:06
      Mój tato umarł 11 miesięcy temu.Agonia trwała kilka godzin,byłam przy nim cały
      czas.Prosiłam go wtedy w myślach aby opiekował się nami z tamtąd.Przyśnił mi
      się parę razy.Wierzę że ostrzega mnie,każdy sen zwiastuje,,coś,,.choroba
      mamy,wypadek,śmierć babci.
      Teraz boję się czasami,nie wiem co mi przyniesie noc
      • kropka991 agonia 25.09.06, 08:54
        Jeśli zechcesz napisz mi kilka słów o agonii. Bardzo się tego boję, narazie nie
        myślę o sobie, tylko o mamie, którą się opiekuję. Niewiadome jest najbardziej
        przerażające. Może dzięki anonimowości na forum dowiem się jak to może
        wyglądać. Mam ogromną prośbę - napisz!
        • aneczka64 Re: agonia-do kropki 25.09.06, 20:02
          Kropko!
          Jest wiele rodzajów umierania.Życzę ci aby twoja mamo odeszła we śnie,tak jest
          najspokojniej dla obu stron.
          Tato umierał z powodu raka płuc z przerzutami.wiedziałam,że może umrzeć w
          mękach:krwotok z płuc,duszność,niepokój,strach,bezmocz,ból...Gdy złapała go
          duszność,wiedziałam że to już będzie koniec.Trwało to kilka godz.Momentami
          tracił świadomość,odwracał lekko głowę i patrzył poza nami.Miałam wrażenie,że
          kogoś widzi.Tato wiedział że umiera,pożegnał się z nami.Duszność narastała,tato
          szary,poruszający rękami bez celu i ten wzrok patrzący gdzieś? na kogoś?
          Oddech coraz słabszy, rzadszy...patrzył na nas chwilkę i znowu gdzies tam...
          Oddech stał się pojedyńczy aż w końcu przestał
          Bezpośrednio po śmierci zmienia sie wygląd twarzy,wtedy wiesz że TO się stało.
          Życzę ci duzo siły,gdy będziesz się żegnac z mamą. TO jest nieuchronne.
          Agonia to coraz słabszy oddech,zmieniony wzrok...Nie bój się
          Widziałam już tyle śmierci,tak jak opisałam umierają ludzie schorowani dla
          których śmierć jest wybawieniem od bólu.Niektórzy krzyczą,błagają o pomoc.

          Myślę,że obecność bliskich jest ważna dla odchodzących ,a wiara że TAM jest
          lepiej,bez bólu dla naszego, chorego pomaga nam.
          Pozdrawiam
    • frytka2 Re: agonia-do kropki 01.10.06, 19:34
      hej, ja z mama bylam bardzo mocno zwiazana,Od jej smierci minely 2 lata a ona mi
      sie czesto sni,ze cierpi.Noc w noc prawie.Wiem,ze nie chciala nigdy moejej
      krzywdy,ale tak marze o tym, by zwyczajnie przyszla w snie i powiedziala,,ze
      wszystko jest ok.Tymczasem te koszmary./.....:( strasznie je przezywam, jakbym
      wracala z innego swiata.Nie wiem czy to sa znaki od niej czy to moja
      podswiadomosc.Dwa lata a czuje sie jakby to mialo miejsce mieisac temu.:(
          • anna6131 Re: agonia-do kropki 23.01.07, 07:34
            SZYMONSTANCZYK:

            Zapomniałeś o duchu. Człowiek składa się z duszy, ducha i ciała. Duch to nie to
            samo, co dusza. Dusza jest psychiką, natomiast duch jest tym "elementem", który
            komunikuje się z Bogiem.
            POZDRAWIAM!
      • sasatka100 Re: agonia-do kropki 14.02.09, 15:34
        W kwietniu zmarła moja babcia. Rodzice chcieli na grobie umieścic jej zdjecie.W
        śnie prosila mnie zeby tego nie robic, ze ona tego nie chce.Powiedzialam im o
        tym i nie zrobili tego.Przysnila mi sie znowu przyszla jako duch moiwla, ze nie
        ma nieba ani piekła.2 tygonie temu mialam studniowke powiedziala ze byla na
        niej ze widzi co robimy kazala mi uwazac na jedna z moich kolezanek.Byla
        zadowlona. Powiedziała, ze juz nigdy nie wroci. Zasnęła na łózku...a ja sie
        obudzilam.Zmarła nagle nie zdarzylam sie pożegnać meczyło mnie to do tej
        pory.Teraz jest mi lżej. Wiem, ze jest przy mnie.
    • vesper.lynd Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 25.12.07, 18:37
      kilka dni temu położyłam się spać i nagle zaczęły się kujące bóle w
      sercu - czasami tak mam, mam małą wadę serca, takie kłucia czasami
      się zdarzają, ale te były wyjątkowo silne. Njlepszym sposobem jaki
      znalazłam (niefarmakologicznym) jest polozenie się na boku i
      wewnętrzne uspokojenie się, wyrównanie oddechu. Po kilkudziesięciu
      minutach udało mi się zapaść w sen, zapadając myślałam o Łukaszu i o
      tym żeby pomógł mi zasnąć i uspokoić te bóle.
      Potem całą noc snił mi się Łukasz - jak zwykle w tych snach był
      radosny, szczęśliwy i nie zdawał sobie sprawy że już Go nie ma, a ja
      wiedziałam i tylko w cierpieniu cieszyłam się z tych chwil z nim...

      Rano, gdy wstałam zobaczyłam, że aniołek ktorego powiesiłam na
      świeta nad łóżkiem jest odwrócony twarzą (swoim przodem) do ściany!
      Wsi na tyle wysoko że nie moglam we śnie dosięgnać i go poruszać,
      więc do diabła ze szkielkiem i okiem - jestem 100% przekonana że to
      sprawka Łukasza! Tym bardziej, że często odwracał rózne rzeczy i
      przedmioty tyłem do przodu, górą do dołu itd.
      Poplakałam się, ale czułam się szzesliwa że przyszedł w końcu :)
      • maja1021 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 01.02.08, 23:36
        Witam.Więc czytałam objawienia jakiejs kobiety.Rozmawiała ona ze
        zmarłą i ta powiedziała jej że we śnie dusza odchodzi w zaświaty i
        mogą nękać ją dobre ale też i złe duchy.Jeśli chodzi o sny o
        zmarłych to w tej książce pisało,że gdy śni sie zmarły to jest jakiś
        powód.Najczęściej Bóg pozwala takiej duszy na ukazanie się osobie
        żyjącej po to aby przypomnieć o modlitwie.Czyścieć to długa droga i
        zmarli już nic nie mogą uczynić.A nasza modlitwa ma wiele większą
        wartość w oczach Boga tzn. dzięki niej odkupujemy więcej niż nasi
        zmarli odkupują ciężkim cierpieniem w czyśćcu.Zmarły nie moze nam
        sie przyśnić bez przyzwolenia Bożego.
    • ariana1 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 17.02.09, 19:54
      Mój Tata przyśnił mi się parę razy. Nie mam z Nim żadnego kontaktu.
      Nie modlę się za Niego, bo jestem protestantką a my nie wierzymy w
      sens modlitwy za zmarłych ani w istnienie czyśćca. Jak również w to,
      że zmarli mogą się kontaktować z żywymi. Ale wierzę, że w ostatniej
      chwili swojego życia Tata westchnął do Boga, nawrócił się i jest w
      niebie. Chcę wierzyć, bo inaczej bym oszalała.
    • jagaw62 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 25.09.09, 20:01
      Ze zmarłymi nie ma kontaktu!!! Proszę w to nikomu nie wierzyć.
      Pseudoteorie o możliwości konaktowania się ze zmarłymi po to są
      rozgłaszane przez różnych szarlatanów, żeby od ludzi będących w
      sytuacji kryzysowej wyciągać pieniądze żerując na ich cierpieniu i
      niepogodzeniu się ze stratą.
      Śmierć jest ostatecznym zakończeniem życia na ziemi i skuteczną
      barierą odzielającą żyjących w tym świecie od tych, którzy swoje
      życie tutaj zakończyli. Nie można jej przenikać ani z jednej ani z
      drugiej strony, a jeśli już to myślę że prędzęj z tamtej w tą stronę
      a nie odwrotnie. Dlaczego? Ponieważ,jesli założyć:
      1. istnienie duszy, czyli jakiegoś niematerialnego energetycznego
      bytu, który materię konstytuuje i porządkuje w jakąś formę żywą,
      2. że śmierć to rozłączenie duszy z materią
      3. że myśl ludzka jest energią i może wpływać na otaczającą nas
      rzeczywistość
      4. że to co nazywamy intuicją jest "głosem" duszy zdolnej do
      transcendencji
      to tylko wtedy gdy umrzemy posiądziemy zdolnośc do nowej kreacji
      materii w nową formę i ewentualną zdolność do przenikania w świat
      materii.

      Prawda codzienna i empirycznie możliwa do zweryfikowania jest jednak
      taka, że nie ma możliwości kontaktu ze zmarłymi. Jeśli by taka
      możliwość była, to byłaby osiągalna dla każdego, nie tylko dla
      wybranych zwanych pospolicie tzw. MEDIUM,co tak naprawdę należy
      tłumaczyć OSZUST POSPOLITY.
      Przestrzegam mocno przed wszystkimi zabawami w spirytyzm. Główny
      powód jest taki, że można doprowadzić się do obłędu, popaść w
      chorobę psychiczną i utracić kontakt z rzeczywistością. Mózg potrafi
      doskonale nasz oszukiwać.
      Co do samych snów, dlaczego są takie a nie inne, dlaczego jesteśmy w
      nich w takich a nie innych miejscach, spotykamy tych czy innych
      ludzi, to nie ma na razie żadnej sensownej sprawdzonej teorii. Są
      hipotezy. Wiadomo z psychologii, że nasza podświadomość rejestruje
      wszystkie bodźce jakie do nas docierają i zapisuje je. Wynika z tego
      że np. raz przeczytana książka na zawsze jest w naszej
      podświadomości zpamiętana. Gdybyśmy mieli zdolność świadomego
      siegania do niej i odtworzenia "zapisu" tej książki, to słowo w
      słowo moglibyśmy ją wrecytować. Tak jednak nie jest. Możliwe wiec że
      sny to taki niekontrolowany przypadkowy odczyt treści
      podświadomych.
    • poko-rna Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 27.09.09, 22:27
      Zastanów się wiesia140 co ty piszesz,
      zezwolenie na przyjście do rodziny zmarłej osoby,
      to jakaś paranoja , kto w.ogóle wierzy w to co ty wypisujesz w tematach , jesteś
      jakąś nawiedzoną osobą i tylko ludziom wode z mózgu robisz .Uważasz się za
      powierniczkę Pana Boga czy co .
      Ci co zmarli już nic nie odczuwają , ani zła ani dobra,ani żadnych uciech.Masz
      chęć to wspieraj ludzi w ich cierpieniu ale nie wymyślaj bzdur.
      • wiesia140 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 28.09.09, 10:09
        Ja tylko opisuję co mnie spotkało,. Te słowa słyszałam wyraźnie. Nie
        jestem i nie byłam i nie będe powierniczką Boga. Jestem zbyt marnym
        stworzeniem. Po prostu szukam co to jest i nikt mi nie chce tego
        wytłumaczyć , więc może ty mi to wytłumaczysz co to jest to światło i
        dlaczego "przyśnił" mi sie facet, którego nigdy nie znałam , dopiero
        poóźniej jego zdjęcie zobaczyłam na zdjęciu nagrobnym . Gdyby mnie to nie
        spotkało sama bym w te rzeczy nie wierzyła. a teorie o pozwoleniu
        słyszałąm też od księży i jak na razie to było jedyne co chcieli mi
        wyjaśnić. Tak naprawdę chyba dowiem sie jak tam sama pójdę.
        • arturk1973 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 28.09.10, 19:17
          Witam
          Musze potwierdzić słowa wiesi. Bóg istnieje i daje nam znaki !!!
          Mój tata odszedł do Boga na weselu swojej chsześcnicy w dniu 23.05.2010 r.
          Ojciec mojej bratowej który przyjechał na wesele nas podwieś ( a jest chory na raka i po dużej dawce chemi widział jak dusza mojego taty wędrowała do nieba w postaći światła i unoszącego się z ciała obłogu powolutku do góry ) Człowiek ten był do tej chwili osobą mało wierzącą i teraz wszystkim opowiada tą sytuację. Wydaje mi sie że Bóg chciał mu powiedzieć aby nie obawiał się śmierci i akurat jego wybrał.

          Dwa dni po śmierci przyśnił się mojej mamie tata i powiedział. " Basiu dostałem pozwolenie od Boga abym mógł przyśc do ciebie się porzegnać . Mama spytała gdzie jesteś , na to tata odpowiedział w kolejce do samego Boga. Sen był tak realistyczny iż mam mówi że nie zapomnie go do końca życia.

          Pozdrawiam Serdecznie wszystkich wierzących i niewierzących.

          Artur-aral5@o2.pl

    • agnieszka_40 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 29.09.09, 11:16
      Wiesiu u mnie to nie depresja-to tak wygląda tęsknota.
      Dopada w nieoczekiwanej chwili i cięzko sie tego pozbyć.
      Wtedy nic nie cieszy i nie interesuje.
      W czasie kiedy jestem u mamy przy grobie-odpoczywam-nie rozmawiam z
      nią tak jak robi to wiele osób.
      Odpoczywam bo mimo braku rozmowy to jednak przemykają mi przed
      oczami różne sceny z zycia kiedy jeszcze mama była.
      W tedy to własnie mam jedyny kontakt z moją mamą-tylko powrotna
      droga z cmentarza zawsze jest we łzach.
      Chodzę do mamy raz w tygodniu w niedzielę przeważnie bardzo rano i
      to jest moja msza.
      pewnie te słowa wielu osobom piszącyh tutaj sie nie będą podobały.

    • kostak14 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 24.02.10, 21:47
      witam! wydaje mi się , że Ty to naprawdę czujesz... tez tak mam ,
      niedawno zmarła mi osoba , która jako jedyna potrafiła mnie na tym
      świecie zrozumieć..przezyłam szok po jej stracie..nie mogłam się
      pozbierac i nadal nie moge..nadal nie moge uwierzyc, ze jej juz nie
      ma..
      Takie odczucia wystepuja z tęsknoty i braku obecności tej osoby..Ja
      wierze , ze te osoby chcą sie z nami kontaktowac. Inni uwazaja ze
      to jest psychiczne , ale ja sie nie przejmuje opiniami innych..To
      moje zycie i moje uczucia..!
      Pozdrawiam i jestem z Tobą:)
      • pustaaa Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 11.08.11, 12:30
        Różne są teorie. Mnie mąż śni się co kilka dni. Byliśmy ze sobą mocno związani emocjonalnie. Poza tym śnił się on również innym członkom mojej rodziny ale tylko raz. Do mnie przychodzi co kilka dni.
        Parę lat temu umarła moja babcia z którą również byłam bardzo mocno emocjonalnie związana bo właściwie to ona mnie wychowywała. A jednak ona do mnie nie przyszła nawet we śnie. Do tej pory ani raz. Mimo gorącej prośby żeby się przyśniła. Za to śni się czasami mojej siostrze, ale bardzo rzadko. Np przez ok dwa lata się nie śniła jej a nagle sen z babcią.
        Więc może jest coś w tym przyzwoleniu...
        Można oczywiście naukowo wytłumaczyć to jakimiś marzeniami sennymi itp, z tym, że u mnie te sny może faktycznie niektóre spowodowane są tęsknotą, natomiast miewam również tak realistyczne, że nie potrafię zrzucić ich na podświadomość i marzenia senne.
        A dodatkowo jak wytłumaczyć, że nie śni mi się babcia? Którą nie raz prosiłam o to?
        Wedle teorii podświadomości i tym, że śni nam się to o czym, czy o kim myślimy mocno może nam się wyśnić. Więc czemu nie sprawdziło się to w przypadku mojej babci?
        Myślę, że jest coś co przechodzi nasze pojęcie. A my tylko możemy gdybać, każdy na swój sposób.
    • monikaa172 prosze bardzo o odpowiedz! 18.05.10, 19:34
      proszę was bardzo o odpowiedz... moja przyjaciółka ma pewien kłopot. jej syn (12
      lat) ma kontakt ze swoja zmarłą babcia... Maciek nie znal swojej babci (umarła
      rok przed narodzinami). po prostu w niego coś wstępuje. raz na jakiś czas traci
      przytomność i nie ma z nim prawie kontaktu. po odzyskaniu przytomności patrzy
      tylko w jedno miejsce i mówi, że widzi babcie i z nią rozmawia... miał wcześniej
      kłopoty ze zdrowiem (podejrzewali kłopoty neurologiczne), ale badania nic nie
      wykazały. zmarła babcia mówiła, żeby przyczyny szukać w sprawach
      kardiologicznych. Justyna (moja przyjaciółka) czeka teraz na wizytę u
      kardiologa.. ale sama nie wiem co o tym myśleć, nie potrafię jej już
      pocieszać.... jest załamana... podczas tego "omdlenia" zauważyła, że tęczówka w
      oku jest rozmazana. po wybudzeniu Maciek niczego nie pamięta... proszę o pomoc..
      • maggpie Re: prosze bardzo o odpowiedz! 17.08.11, 19:33
        www.youtube.com/watch?v=lVTc9pgimfo
        www.youtube.com/watch?v=HePVf17gg8M
        może tu znajdziesz odpowiedź ;)
        Nie martw się tym za bardzo. Pewnych rzeczy nie da się racjonalnie wytłumaczyć.
        Dzieci od zawsze są bardziej czułe, wrażliwe i otwarte.
        Może babcia chce mu coś przekazać?
    • maggpie Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 17.08.11, 19:40
      Wyobraźnia pewnie w jakimś stopniu.
      Ale myślę (i wiem z doświadczenia), że niektóre sny są bardziej znaczące od innych.
      Ja często widzę w nich (trochę zmodyfikowaną) przyszłość.
      Zmarli z rodziny śnią mi się często.
      Kiedyś śniła mi się babcia i prosiła, żebym przekazała ojcu, żeby na siebie lepiej uważał
    • wiki9611 Re: Czy macie kontakt z Waszymi bliskimi zmarłymi 01.02.12, 16:10
      Mój brat zmarł w 2008 roku ,śni mi się bardzo często jest bardzo szczęśliwy radosny częst też mi się śni jego grób tam gdzie jest pochowany ,że ja jestem i strasznie płaczę bo zawsze jak jestem na cmentarzu to płaczem brakuje mi Ciebie braciszku mój aniołku ,śpij spokojnie nie długo się spotkamy .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka