Dodaj do ulubionych

czy nie tesknicie czasem za smiercia?

30.04.07, 20:34
bo ja chociaz kocham zycie, bardzo czesto.chcialabym uwolnic sie od organiczen
czasu i przestrzeni.od swojego niedoskonalego ciala, ktore choruje, starzeje
sie i nie wyglada tak jak trzeba.chcialabym przezyc to co tutaj jest
niemozliwe, spotkac ludzi ktorych tu nie spotkam, przeniesc sie w inny
wymiar.niesamowicie tesknie za swoim wymarzonym, utopijnym swiatem gdzie
spelniaja sie wszystkie marzenia, gdzie nie ma rzeczy niemozliwych i mozna
uwolnic sie od tych problemow i okolicznosci w ktore jestesmy uwiklani na
ziemi.cudownie by bylo gdyby istnial inny swiat, bo ten na ktorym zyjemy,
chociaz piekny,daleki jest od naszych wyobrazen.chcialabym tez by wreszcie
wszystko sie wyjasnilo, po co zylismy, jaki byl tego sens,co jest prawda.ile
mozna tkwic w niepewnosci? nie wiem czy cokolwiek z tego co oczekuje sie
spelni i czy w ogole po drugiej stronie cos jest,chce jednak wierzyc ze tak.i
ta nadzieja trzyma mnie przy zyciu.mam przeczucie ze istnieje lepszy swiat, w
koncu i tu mozemy przeciez doznac szczescia a wiec jest ono czyms
realnym.zreszta samo zycie nie jest czyms zwyklym wiec czemu nie miec nadziei
ze potem tez spotka nas cos niezwyklego?
Obserwuj wątek
    • tawior Re: czy nie tesknicie czasem za smiercia? 25.07.07, 11:50
      Tak, modle sie o nia lub o cudowne uzdrowienie. Choruje na SLA -[stwardnienie
      zanikowe boczne]. Istnieje tylko dzieki zonie. Ale czasem mam juz dosyc mej
      meczarni. Nie mam szans na wyzdrowienie. Nawet dignozy dokonczyc nikt nie chce.
      Chetnie skorzyslbym z eutanazji ale w Polsce nikt jej nie wykona.
      • mictlancihuatl Re: czy nie tesknicie czasem za smiercia? 26.07.07, 22:44
        Ogromnie Ci współczuję i nie będę opowiadać, że nie tędy droga bo myślę, że
        będąc w Twojej lub podobnej sytuacji też chciałabym móc podjąć taką decyzję - o
        zakończeniu własnego cierpienia.

        Jeśli chodzi o mnie to raczej nie tęsknię za śmiercią w takim sensie jak
        opisane wyżej. Mam do nie stosunek jednak conajmniej ambiwalentny - z jednej
        strony uwielbiam życie, każdą jego chwilę, lubię się cieszyć życiem po prostu a
        z drugiej strony fascynuje mnie tajemnica śmierci i w pewnym sensie pociąga.
        Jestem niesamowicie ciekawa tego co po.... i tutaj właśnie to uczucie...można
        powiedzieć tęsknoty, przyciągania.

        Zresztą może właśnie między innymi dlatego zaczelam zajmowac sie tym
        zagadnieniem dosyć intensywnie, wręcz można powiedzieć zawodowo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka