Dodaj do ulubionych

Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku

28.08.06, 12:07
Jako przyczynek do dyskusji proponuję lekturę poniższego artykułu
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3573373.html
Jeśli chodzi o mnie osobiście to zauważyłem znaczną różnicę w podejściu
liberałów polskich i śląskich do kwestii narodowych i patriotycznych.
Podejrzewam, że różnica ta wynika z osobistych doświadczeń, ale również - a
może przede wszystkim - z pozycji ich własnego narodu na mapie.
O ile Polacy odgrywają niepoślednią rolę w takim "ciele" jak Unia Europejska
o tyle Ślązacy nie są uznawani oficjalnie przez nikogo (za wyjątkiem
Republiki Czeskiej) liczącego się w świecie. Dlatego też liberałowie śląscy w
tak znacznym stopniu kładą nacisk na historię i tradycję własnego narodu,
podczas gdy liberałowie polscy (ale nie tylko) zdają się trzymać od tych
spraw jak najdalej. Wydaje się też, że wartości liberalne na Śląsku w dużym
stopniu są do pogodzenia z wartościami konserwatywnymi. Ja osobiście,
uważając się za liberała (czasem nawet za ultraliberała: "państwo jest złem
samym w sobie więc należałoby zlikwidować wszystkie państwa świata"), uważam
tradycyjne śląskie wartości (np. w odniesieniu do rodziny) za równie ważne
jak wolność jednostki. I nie jestem w tym wypadku żadnym ewenementem!!!
Być może moje poglądy na te sprawy (różnice) są trochę skrzywione przez
działania obecnej ekipy rządowej, która wartości konserwatywne myli z
narodowo-socjalistycznymi (tak, tak, dobrze przeczytaliście), ale właśnie
Polska jest w chwili obecnej najlepszym przykładem połączenia wartości
konserwatywnych z ideą zapewnienia bezpieczeństwa socjalnego. Więc właśnie w
Polsce każdy liberał będzie jednocześnie unikał jak ognia wszelkich idei
nawiązujących do historii czy tradycji.
Obserwuj wątek
    • wiksadyba1 Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 29.08.06, 22:46
      Ciekawy temat, chociaż w jakiś sposób "naznaczony" kłopotami ze zdefiniowaniem
      współczesnego rozumienia "liberalizmu", który w różnych krajach, w różnych
      tradycjach jest rozumiany różnie (np. określenie "liberał" w USA kojarzy się
      raczej, mówiąc w przybliżeniu, z najbardziej lewicowymi frakcjami Demokratów).
      Jeżeli jednak rozumieć "liberała" jako zwolennika zasady "maksimum swobód
      obywatelskich, o ile tylko korzystanie z nich nie zagraża innym+ maksimum
      wolności gospodarczej, poza najbardziej niezbędnymi, podstawowymi
      ograniczeniami", to:

      Mam też kłopot z definicją "liberała ŚLĄSKIEGO":), jeżeli rozumiesz przez
      śląskiego osobę o śląskiej deklaracji narodowej, czy przynajmniej zwolennika
      autonomii itd, to rzeczywiście,przynajmniej na forach int. zauważyłem grupę osób
      o prorynkowych i anty-autorytarnych jednocześnie poglądach a jednocześnie
      podkreślających swój katolicyzm, przywiązanie do tradycji regionu etc. Pytanie,
      na ile jest to grupa reprezentatywna. Jeżeli rozumieć pojęcie "liberał śląski"
      szeroko, tzn. jako każdego mieszkańca G. Śląska uznającego sie za liberała, to
      tu już różnice w porównaniu z resztą Polski mogą być mniejsze i moje kontakty z
      mieszkańcami regionu do pewnego stopnia by to potwierdzały.

      Co do Polski w ogóle - zgadzam się, liberałowie definiowani jak wyżej to
      środowisko w największym stopniu sceptyczne co do patriotyzmu rozumianego
      tradycyjnie. Chociaż też trzeba zauważyć, że np. środowisko skupione w kręgach
      GW, którego część mógłbym uznać za umiarkowanych liberałów tak światopoglądowych
      jak i gospodarczych, któremu często zarzuca się np. z "Torunia":) i nie tylko
      "lewacko-kosmpopolityczą"anty-polską poprawność, dość ostrożnie obchodziło się z
      częścią narodowej mitologii i różnymi autorytetami (np. krytyczne spojrzenia na
      Jana Pawła II jest w kraju swoistym tabu, poza klimatami typu Urban).

      Poważnym problemem Polski jest brak nowoczesnego konserwatyzmu liberalnego, tzn.
      połączenia pro-rynkowych poglądów na gospodarkę z przywiązaniem, ale nie
      bezkrytycznym do tradycji kraju i akcentowanie tzw. wartości chrześcijańskich
      ale bez zaściankowego pseudo-katolicyzmu. Nie chodzi o to, żeby ci konserwatywni
      liberałowie mieli zastąpić "liberalnych liberałów":) chodzi o to, żeby zastąpili
      siły w rodzaju PiS. Być może paradoksalnie najbliżej tego typu poglądów, ale
      prezentowanych w sposób sztuczny i niekonsekwentny jest PO. Nie ma też
      nowoczesnych socjal-liberałów, może niewypał w postaci SDPL był próbą w tym
      kierunku. "Liberałów-liberałów" na scenie polityczej w tej chwili też brakuje
      swoją drogą...
        • wiksadyba1 Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 30.08.06, 22:32
          tbb1 napisał:

          > Mi się wydaje, że liberalny światopogląd w Polsce i na Śląsku najlepiej
          > prezentowała i propagowała Unia Polityki Realnej. Niestety zdaje się, że teraz
          > w
          > zaniku. Szkoda, że nie starczyło im konsekwencji, bo w/g mnie teraz mieliby sza
          > nsę.

          Niestety UPR to partia, która chociaż w wielu kwestiach miała imho najwięcej
          racji, która (a może zwlaszcza jej lider) nie liczyła sie ze zdrowym rozsądkiem,
          a ostatnio wypowiedzi niektórych jej członków ocierają sie nie tylko o głupotę,
          ale i o warcholstwo. Szkoda.
      • greg_slask Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 30.08.06, 09:38
        Poważnym problemem Polski jest brak nowoczesnego konserwatyzmu liberalnego, tzn
        > .
        > połączenia pro-rynkowych poglądów na gospodarkę z przywiązaniem, ale nie
        > bezkrytycznym do tradycji kraju i akcentowanie tzw. wartości chrześcijańskich
        > ale bez zaściankowego pseudo-katolicyzmu.

        Z tym zgadzam się w 100%. Przerażające jest, że polskiej polityce obecnie
        określnie "liberał" używane jest w formie obelgi. Określenie, którego użyłeś -
        "konserwatyzm liberalny" odnosi się do dwóch obszarów - gospodarki oraz
        polityki (czy może lepiej do moralności). Tymczasem w polskiej polityce
        funkcjonuje pojęcie liberała jako gościa który jest jak najdalszy wartościom
        wynikającym z chrześcijaństwa i właściwie na tym koniec. Jeśli chodzi o
        gospodarkę to tak na dobrą sprawę mamy lewicę wywodzącą się z PZPR (SLD) i
        lewicę, narodową (PiS). Dlatego też, można odnieść wrażenie, że Polska jest
        krainą mlekiem i miodem płynącą a największym problemem jest to czy
        homoseksualiści mogą mieć paradę (tu "liberałowie" są za) czy nie.
        A jeśli chodzi o Śląsk i patriotyzm... no cóż, nie widzę tutaj żadnych różnic -
        patriotyzm wg mnie w żaden sposób nie wyklucza liberalnych poglądów i na odwrót.
      • eichendorff Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 30.08.06, 10:56
        wiksadyba1 napisał:

        > Mam też kłopot z definicją "liberała ŚLĄSKIEGO":), jeżeli rozumiesz przez
        > śląskiego osobę o śląskiej deklaracji narodowej, czy przynajmniej zwolennika
        > autonomii itd, to rzeczywiście,przynajmniej na forach int. zauważyłem grupę
        > osób o prorynkowych i anty-autorytarnych jednocześnie poglądach a
        > jednocześnie podkreślających swój katolicyzm, przywiązanie do tradycji
        > regionu etc. Pytanie, na ile jest to grupa reprezentatywna. Jeżeli rozumieć
        > pojęcie "liberał śląski" szeroko, tzn. jako każdego mieszkańca G. Śląska
        > uznającego sie za liberała, to tu już różnice w porównaniu z resztą Polski
        > mogą być mniejsze i moje kontakty z mieszkańcami regionu do pewnego stopnia
        > by to potwierdzały.

        Faktem jest duża nadreprezentacja osób o poglądach liberalnych (na gospodarkę)
        wśród zwolenników autonomii. Pytanie tylko: czy jest to przypadek czy raczej
        pewna logiczna konsekwencja? Wydaje się, że nie ma tu miejsca na przypadek.
        Osoby o liberalnych poglądach, które jednocześnie czują silną śląską tożsamość,
        same - w większości - dochodzą do wniosku, że realizacja postulatu śląskiej
        autonomii doprowadzi do wprowadzenia w życie tych idei i wartości, które są dla
        nich najważniejsze. Każde zmniejszenie roli państwa (w różnych sferach życia)
        jest na rękę liberałom, a wprowadzenie autonomii jest postrzegane właśnie w ten
        sposób (dowodem na to są m.in. ataki na autonomistów przez "prawdziwych"
        Polakow, którzy oskarżają Ślązaków o chęć kolejnego "rozbioru" Polski). Stąd
        pewnie wśród członków i sympatyków RAŚ tyle osób o liberalnych i skrajnie
        liberalnych poglądach.
        Gdyby istnienie i rozwój śląskiej tożsamości narodowej/kulturowej nie było
        zagrożone być może śląscy liberałowe zachowywaliby się tak jak polscy...
        • soso3 Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 30.08.06, 11:04
          Ludzie nie lubią skrajności, stąd zanik UPRu i wszelkich innych nazbyt
          wyrazistych ugrupowań. Ludzie nie lubią rewolucji - chcą stabilności, spokoju i
          pełnej michy, czemu wcale się nie dziwię.
          Uważam siebie za liberała, jednak uważam, że szanse na zaistnienie na scenie
          politycznej mają ugrupowania "miałkie", zbierające cos z lewa, coś z prawa z
          pewna okrasą populizmu (tak naprawdę niewiel dzieli partie wiodące, czyli
          konserwatywny PiS i rzekomo liberalną PO).
          Szanse na autonomię, na przekonanie ludzi do tej idei pojawią się, kiedy idea
          będzie promowana nie jako wywrócenie obowiązującego porządku do góry nogami,
          ale jako ewolucyjny proces modernizacyjny.
          Pozdrawiam,
          S
          • greg_slask Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 30.08.06, 11:15
            Ludzie nie lubią skrajności, stąd zanik UPRu i wszelkich innych nazbyt
            > wyrazistych ugrupowań. Ludzie nie lubią rewolucji - chcą stabilności, spokoju
            i
            >
            > pełnej michy, czemu wcale się nie dziwię.

            Z drugiej strony jednak wierzą we wszystko co im wciskają kolejne partie -
            przypomina mi się hasło, które lata temu widniało na jakimś murze: "socjalizm -
            tak, ale jaki ?"

            > Szanse na autonomię, na przekonanie ludzi do tej idei pojawią się, kiedy idea
            > będzie promowana nie jako wywrócenie obowiązującego porządku do góry nogami,
            > ale jako ewolucyjny proces modernizacyjny.

            A przede wszystkim, kiedy idea autonomii będzie sprzedawana jako
            decentralizacja całego państwa a nie jako przywileje dla jakiegoś obszaru.
              • greg_slask Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 31.08.06, 07:51
                > Jeżeli mieszkańcom innych regionów będzie odpowiadać dyktat biurokratów z
                > centrali, mamy się temu dyktatowi także podporządkować?

                Absolutnie nie. Jeśli udałoby się uzyskać przynajmniej częściową autonomię
                tylko dla Śląska to byłoby super. Ja twierdzę tylko, że łatwiej jest przekonać
                całą Polskę do decentralizacji i autonomizacji regionów, niż do tego że akurat
                Śląskowi należy się autonomia. Dowody na to masz chociażby w dyskusjach na
                silesianie, gdzie sporo dyskutantów twierdzi, że Śląskowi nie należy się żadne
                specjalne traktowanie. Trzeba pamiętać, że autonomia nie uzyska się jakąś boską
                mocą - wedle wszelkiego prawdopodobieństwa konieczne będzie referendum (nie
                piszę w trybie warunkowym - wierzę, że do tego dojdzie). W przypadku referendum
                mającym zadecydować o losach jakiegoś terytorium decyduje (co oczywiste)
                przekonanie mieszkańców tego terytorium. Dlatego też, najistotniejszą rzeczą
                jest to kto ma wziąć udział. Bo może się okazać, że zarządzone zostanie
                OGÓLNOPOLSKIE referendum czy przyznać Śląskowi autonomię i wtedy to czy
                mieszkańcom innych regionów odpowiada dyktat biurokratów z centrali czy nie
                nabierze pierwszorzędnego znaczenia.

                • slezan Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 31.08.06, 10:53
                  Tyle, że "specjalne traktowanie", jeżeli pojmować je jako odstępstwo od normy,
                  to właśnie irracjonalny centralizm. Zgadzam się, że optymalnym rozwiązaniem
                  byłaby regionalizacja całego państwa, ale nie łudzę się, że Ślązacy są w stanie
                  przekonać resztę (nawet, kiedy sami będą w zdecydowanej większości przekonani).
                  Przynajmniej nie gadaniem. Najbardziej przekonujący byłby przykład dobrze
                  prosperującego autonomicznego regionu.
                  • greg_slask Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 31.08.06, 11:44
                    Tyle, że "specjalne traktowanie", jeżeli pojmować je jako odstępstwo od normy,
                    > to właśnie irracjonalny centralizm.

                    Oczywiście, że to jest centralizm ale na pewno nie irracjonalny, tylko taki jak
                    właśnie jest obecnie.

                    Najbardziej przekonujący byłby przykład dobrze
                    > prosperującego autonomicznego regionu.

                    Mam wrażenie, że nie przeczytałeś mojego postu. Właśnie w tym jest problem -
                    skąd miałby się wziąć ten autonomiczny region ? Musiałaby być ustawa, która by
                    taką autonomię ustanawiała - konieczne jest więc przekonanie większości
                    parlamentarnej, następnie nikt nie zdecyduje się wprowadzić autonomii bez
                    zapytania mieszkańców - więc referendum - i znowu konieczność przekonania
                    większości. Co gorsza, nie jestem pewien ale wydaje mi się, że wprowadzenie
                    autonomii jakiegokolwiek regionu wymaga zmiany konstytucji, a to już wymaga
                    przekonania całej reszty Polski. No chyba, że proponujesz zbrojne powstanie...
          • wiksadyba1 Re: Liberalizm a patriotyzm w Polsce i na Śląsku 30.08.06, 22:28
            soso3 napisał:

            > Szanse na autonomię, na przekonanie ludzi do tej idei pojawią się, kiedy idea
            > będzie promowana nie jako wywrócenie obowiązującego porządku do góry nogami,
            > ale jako ewolucyjny proces modernizacyjny.

            Uważam, że decentralizacja, zwłaszcza jeżeli jej celem miała by być ewentualna
            federalizacja kraju, może być w Polsce tylko procesem ewolucyjnym. Po pierwsze -
            patrząc czysto praktycznie to jedyne realne (przy czym i tak nie bardzo pod
            rządami obecnej koalicji) rozwiązanie.

            Po drugie, są też inne argumenty. Najważniejsze kroki gospodarcze w Polsce,
            takie jak deregulacja gospodarki, reforma podatków a zwłaszcza systemu
            ubezpieczeń społecznych, w tym zdrowotnych, bezpieczniej chyba jednak zrobić jak
            najszybciej) na szczeblu ogólnokrajowym. Uważam, że przy obecnej jakości sceny
            politycznej i braku elit regionalnych wprowadzenie "natychmiastowej"
            decentralizacji w wersji idącej aż do powierzenia regionom kompetencji do
            stanowienia prawa w najważniejszych dziedzinach, mogłoby doprowadzić raczej do
            opóźnienia i blokowania reform, niż do sytuacji, w której regiony prześcigałyby
            się w wynajdowaniu własnych, trafnych rozwiązań. Poza tym istnieje pewien
            problem z wyznaczeniem granic w przypadku większości ewentualnych federalnych
            regionów, co może w praktyce wzbudzić choćby czysto irracjonalne obawy i
            protesty mieszkańców, zwłaszcza odrębnych "sub-regionów" położonych z dala od
            głównych metropolii. Tak więc raczej warto by "oswoić" społeczeństwo z tą
            koncepcją.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka