Dodaj do ulubionych

Zdumiewająca powtarzalność imion.

28.08.08, 20:42
Zauważyliście? Imiona bohaterów nie tylko powtarzają się w różnych powieściach
(Jane Bennet i Jane Fairfax, Fanny Price i Fanny Dashwood, Anna Elliot i Anna
Steele), ale nieraz i w jednej powieści mamy po dwie (czasem trzy!) postaci o
tych samych imionach, bądź różnych wersjach jednego.
I tak w "Perswazjach" mamy Karola Haytera i Karola Musgrove, zmarły mąż pani
Smith też miał na imię Karol.
W "Mansfield Park" mamy Mary Crawford i Marię Bertram.
W "Dumie i uprzedzeniu" jest pułkownik Fitzwilliam i pan Fitzwilliam Darcy.
W "Rozważnej i romantycznej" - John Willoughby i sir John Middleton, a także
John Dashwood.
I nie mówię tu o przypadkach, gdy ojciec i syn nosili to samo imię - panowie
Bertram - gdyż to zapewne była kwestia zwyczaju, tradycji.
Z czego to wynika? Austen odzwierciedla mody panujące w jej środowisku (teraz
też przecież można wylądować w jednej klasie z kilkoma imiennikami), czy nie
chciała sobie zawracać głowy większym zróżnicowaniem?
Obserwuj wątek
        • dakota77 Re: Zdumiewająca powtarzalność imion. 29.08.08, 17:00
          Tfu, rozpedzilam sie nieco. Fitzwilliam Darcy faktycznie mial tak na imie. Ale
          to powstalo jako syn Williama wlasnie, to ma normanskie korzenie. Ale moze
          faktycznie jakos stalo sie imieniem. Co do powtarzalnosci, moze autorka nadawala
          bohaterom najpopularniejsze wtedy imiona? Teraz przeciez tez wsrod znajomych
          mamy zwykle iles tak osob o tym samym imieniu:-).Albo nie lubila kombinowac z
          wymyslaniem imion;-)
          • meduza7 Re: Zdumiewająca powtarzalność imion. 29.08.08, 17:55
            No to na Karola musiała panować moda wręcz obłędna. Być może kpiną z niej jest
            właśnie to, co widzimy w Perswazjach - nadanie dwóm, dość eksponowanym i, że tak
            powiem, "równorzędnym" bohaterom tego samego imienia. Bo przyznasz sama, że z
            punktu widzenia konstrukcji powieści jest to zabieg dość niezręczny i mogący
            stwarzać wiele nieporozumień.
            Nawiasem mówiąc, zdziwił mnie brak Artura (a może jakiegoś przegapiłam?),
            imienia tak bardzo - dla mnie - brytyjskiego. Chyba, że stało się modne dopiero
            później, w czasach wiktoriańskich?
            • ewikk8 Re: Zdumiewająca powtarzalność imion. 28.10.18, 22:45
              meduza7 napisała:

              > No to na Karola musiała panować moda wręcz obłędna. Być może kpiną z niej jest
              > właśnie to, co widzimy w Perswazjach - nadanie dwóm, dość eksponowanym i, że ta
              > k
              > powiem, "równorzędnym" bohaterom tego samego imienia. Bo przyznasz sama, że z
              > punktu widzenia konstrukcji powieści jest to zabieg dość niezręczny i mogący
              > stwarzać wiele nieporozumień.

              Hayterowie, jako rodzina biedniejsza, zapewne nazwali najstarszego syna na cześć jakiegoś Karola z rodziny Musgrove (być może starszego pan Musgrove?).
          • bmsien Re: Zdumiewająca powtarzalność imion. 30.06.13, 15:40
            Fitzwilliam w Dumie i uprzedzeniu to nazwisko, panieńskie nazwisko matki pana Darcy i panieńskie nazwisko lady Katarzyny, a ich kuzyn, pojawiający się z powieści to po prostu pułkownik Fitzwilliam. Pan Darcy więc jako imię otrzymał panieńskie nazwisko matki. Słynna Ania z Zielonego Wzgórza jednego z synów też nazwała swoim panieńskim nazwiskiem Shirley.
    • kkokos Re: Zdumiewająca powtarzalność imion. 01.09.08, 22:28
      ale temat wywołałaś :)

      okazuje się, że już książka na ten temat:
      www.jasna.org/bookrev/br191p15.html
      w tym omówieniu książki czytamy, że że w latach 1750-1799 jedna piąta chłopców
      dostawała imię William, a jedna czwarta dziewczynek - Mary. Imiona klasyczne,
      zwykle zakończone na a (Louisa, Isabella, Henrietta) pasowały do klasycyzujących
      gustów epoki georgiańskiej, a Austen nadaje je postaciom pretensjonalnym lub
      płytkim. Służący noszą imiona biblijne, jak Hannah, albo kończące się na “y” -
      Patty czy Sally.
      Zdaniem autorki omawianej w linku książki, Emma była ulubionym imieniem Austen,
      a pan Knightley wymawia je w powieści 68 razy. Lubiła też imiona Frederick i
      Henry, ale Harriet (imię będące daleką żeńską formą Henryka) była dla nie
      imieniem wyjątkowo oddającym pustotę, dlatego nadała ją aż czterem pustym
      postaciom (w tym dwu koleżanką Lydii)
    • kala175 Re: Zdumiewająca powtarzalność imion. 15.10.08, 14:09
      Myślę, że masz sporo racji w tym, że Jane Austen chciała w ten sposób
      odzwierciedlić panującą w Anglii modę. A w gruncie rzeczy myślę, że chciała ją
      ośmieszyć. W korespondencji Jane i jej siostry Kasandry można znaleźć wiele
      śladów na to, że Jane najzwyczajniej w świecie wyśmiewała to zjawisko. Pamiętam
      na przykład taki fragment, w którym Jane donosiła Kasandrze o tym, że 'jakaś
      Mary' powiła właśnie kolejne maleństwo, dodając przy tym, że kwestię, o którą
      Mary chodzi pozostawia jej (Kasandry) domyślności - co wcale takie łatwe nie
      będzie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka