Dodaj do ulubionych

stary maturzysta o nowej maturze

IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 05.05.05, 17:41
nie rozumiem was. patrzylem przed chwila jak wyglada nowa matura i wam
zazdroszcze. przeciez teraz matura z polskiego to banal. wy piszecie jaka to
ona trudna byla. wiecie jak sie czlowiek nie uczy, lektur nie czyta to sie
nie dziwie (i tak zeby nie bylo niescislosci. nie jestem polonista tylko
studiuje informatyke i naprawde chcialbym zdawac taki polski)
Obserwuj wątek
    • Gość: OrtodoX Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: 62.29.154.* 05.05.05, 17:45
      I na pewno chciałbyś program czteroletni w trzy lata przerabiać...i z całą
      pewnością, chciałbyś w trzeciej klasie robić materiał + powtórki...i na pewno
      chciałbyś w odstępie tygodnia mieć do przeczytania potop, lalkę i nad
      niemnem...ach...stary maturzysto...może i ustnej nam możesz
      pozazdrościć...ale...co do pisemnej...weź się zamknij...bo odsprzedałbym duszę
      diabłowi, niczym Faust od Goethego, ażeby pisać starą...i iść starym
      programem...sielankę mieliście i już...
        • Gość: japi Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.05.05, 20:35
          jak zdawałem w klasie mat-fiz to przerabialem material na początku trzeciej
          klasy, zrobilem po dwa razy wszystkie zadania od początku matur po II WŚ, do
          tego jeszcze po trzy egzaminy po połaczone z egzaminami na Politechnikę- a
          zatem dodatkowo fizyka do polskiego, angielskiego i matematyki. Nie
          przesadzajcie, ze nowa matura jest trudna.
        • Gość: OrtodoX Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: 62.29.154.* 05.05.05, 17:54
          Gość portalu: żona Henryka napisał(a):

          > spoko, kazdy wie kto napisal Fausta:P ale masz racje, ja tez mialam
          tygodniowe
          > odstepy, zreszta informatyku: napisac to moze i banal, ale zdac, gdy
          > sprawdzanie jest z kluczem, to juz sztuka:] zreszta ja nie moglam schowac
          > sciagi w uchu


          nawet nie wiesz ile mniej znanych Faustów zostało napisanych...chociażby ten od
          Heinego...
      • drobiazg_lesny Re: stary maturzysta o nowej maturze 05.05.05, 17:52
        starą, starą!..

        ..nie było klucza.. było tyle czasu.. nie było idiotycznych pomysłów..
        możnabyło pić i pogryzać.. mogłeś wykazać się swoja wiedzą - ale taką naprawdę,
        i konteksty zawrzeć i myśli wszystkie.. i nawet papieru do pisania było
        więcej.. i nie musiałeś się zastanawiać, czy to informacja czy opinia, a może
        artykuł popularnonaukowy.. i nie było dwóch wypracowań w przeciągu jednego
        dnia.. i nie było tylko czarnego długopisu/atramentu.. i mozna było mieć
        chusteczki do nosa nawet.. i nie było tak zimno! ;))
            • Gość: OrtodoX Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: 62.29.154.* 05.05.05, 18:04
              Gość portalu: żona Henryka napisał(a):

              > do: hehe:bez uczenia o ty sobie mozesz awiazac sznurowke,
              >
              > a ty ortodox sie nie wymadrzaj, bo jak mowimy o fauscie to o tym najbardziej
              > znany, bo tylko tego mamy w liceum przyjemnosc:]

              a w rzeczy samej przyjemność...bardzo miło i lekko się czytało...choć...polecam
              gorąco wersję Heinego...bardziej poemat dygresyjny a o samym dr Fauście jest
              mało...
              ale...to znów dygresje z mojej strony...milczę więc już...bo mnie jednak
              weltschmerz ogarnia...no bo ja...taki romantyk jestem :P
        • sferka Re: stary maturzysta o nowej maturze 06.05.05, 09:05
          "i nie musiałeś się zastanawiać, czy to informacja czy opinia, a może
          > artykuł popularnonaukowy.."

          A w czym tu problem? Przecież wystarczy tylko rzucić okiem na tekst i te zdania
          żeby wiedzieć. Mam wrażenie, że każdy człowiek potrąfiący choć trochę logicznie
          myśleć poradzi sobie na nowej maturze. Na starej konieczne było jeszcze
          posiadanie KONKRETNEJ wiedzy. Przeglądaliśmy pytania ze znajomymi i doszliśmy
          zgodnie do wniosku, że przygotowanie do nowej zajęłoby tydzień czasu, więc nie
          narzekajcie. To z czym macie naprawdę kłopot, to egzaminy na studia, których
          jakoby nie ma, a jednak będą. Nie liczyłabym, że oblegane kierunki na dobrych
          uczelniach będą "na rozmowach klwalifikacyjnych" serwowały pytania na poziomie
          maturalnym. Wcześniej, nauka do starej matury pozwalała przygotować sie do
          egzaminów na studia. Teraz to się mocno rozmija.
      • Gość: lukasz Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.osk.enformatic.pl 05.05.05, 18:20
        po drodze mieliscie niejakie gimnazjum (twor przeze mnie blizej nieokreslony),
        czyli lata nauki sie wyrownuja, i tak gwoli scislosci, my w 4tej klasie tez
        mielismy powtorki, tez mielismy sprawdziany co dwa tygodnie, tez nam nie
        odpuszczali innych przedmiotow, wiec po pierwsze, to nie gotuj sie tak, po
        drugie, damian ma racje, po trzecie powodzenia, chociaz ta matura naprawde jest
        prostsza.
      • Gość: Nika Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.telkab.pl 05.05.05, 19:08
        No jasne, niesamowita sielanka. Jako pierwszy pisemny polski, do wyboru kilka
        tematów, diabli wiedzą z jakich epok, żadnych fragmentów na których można by
        bazować. Do tego, żeby było jeszcze ciekawiej, jak nie zdało się pisemnych to
        won, już nie można było przystępować do ustnych i rok w plecy. To dopiero
        sielanka...
      • Gość: Kerpal85 Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.chello.pl 06.05.05, 10:03
        Kurde, ja sie wam ludziska dziwie.... kurde osobiscie to bym sie pogniewal
        gdybym taka
        mature dostal....bo to kurde by mi ublizalo ze ci nauczyciele chca ze mnie
        durnia jakiegos nienormalnego zrobic... przeciez to cos jest na poziomie 8
        klasy podstawowki a nawet nizej..... tekst: "mis koralgol poszedl spac o
        godzinie 20:30" Pytanie 1: o ktorej godzinie poszedl spac mis koralgol....
        takiej matury to az sie nie da komentowac... Nie wiem ale wydaje mi sie za ci
        co ja robili stwierdzili ze wy jestescie po prostu najgorszymi głąbami jakich
        świat widzial... i nieech mi tu ktos nie sprzedaje duszy diabłu ze wolalby
        pisac stara mature.... bo wiesz co koles... ja z kolei ide o zaklad ze ty na
        tej starej maturze to bys sie tylko podpisal i nawet jednego zdania bys na
        wypracowaniu nie napisal.... Zreszta co tu gadac... przeciez wy w zyciu nie
        pisaliscie wypracowan na 6 stron bez dostepu do neta i w ciegu kilku godzin....
        Aha i ps. co ty mi tu kurde koles mowisz ze wy material 4letni w 3 lata
        robiliscie???.... ty chyba na glowe ostatnio upadles.... Wiekszosc szkol
        zakonczyla na pozytywizmie.... co pozostawiam bez komentarza bo pozytywizm to
        jest wedlug starego systemu koniec 2giej klasy.... w trzeciej jest mloda
        polska, dwudziestoleci miedzywojenne a w czwartej klasie jest literatura
        wojenna i powojenna... wiec wez sie koles jeszcze mocno puknij w twarz... aha
        nie bede juz wspominal o calej gramatyce ktorej wy wogle nie mieliscie.... tak
        naprawde to wy polowe tego co my nawet nie przerobiliscie.... no i nie ludz
        sie... my w tydzien to znacznie wiecej lektur do przeczytania mielismy....
        aha... no i po co czytales te lektury co???? przeciez na mature tego nie
        trzeba... tutaj podali ci juz tekst z owej lektury tak na wszelki wypadek
        gdybys jej zapomnial albo nigdy w zyciu nie widzial na oczy.... wez siegnij po
        rozum czlowieku... wyobraz sobie 1000 razy wiecej nauki... to jest stara
        matura... aha i sproboj na ustna przygotowac tak ladnie nie 1 temacik tylko
        okolo 300!!!!! i to tak zeby potem wylosowac 3 i miec 10 min na
        przygotowanie..... taka mature co wy macie to i szympans by zdal...........
      • Gość: chihire Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:16
        jak jestes taka madra pani agusiu to napisz wypracowanie na conajmniej 4
        strony, opisz dokladnie lektory, a przy tym zachowaj stylistyke, interpunkcje i
        ortografie na to aby zdac. Ah...zapomnialam o fakcie, ze trzabylo jeszcze
        zrozumiec temat. Wiec nie gadaj o jakiejs punktacji. Mysle ze nowa matura to
        paranoja. A co z kreatywnym mysleniem? Musisz odpowiadac wedlug jakiegos
        klucza...bezsensowny brak wlasnego myslenia. Pozdrawiam...
        • drobiazg_lesny Re: stary maturzysta o nowej maturze 05.05.05, 18:28
          otóż to, i tak właśnie chciałbym pisać, a nie ten idiotyczny klucz - sam(a)
          przyznajesz, że to paranoja.. tak, chciałabym pisać i na 4, i na więcej stron,
          i zachować stylistykę, i ortografię i interpunkcję z którą raczej nigdy nie
          miałam żadnych problemów.. tak, chciałbym pisać starą maturę sto razy bardziej
          niż nową i załuję, że nie poszłam rok wcześniej do szkoły - ominęłoby mnie
          gimnazjum i tym podobne przyjemności..
          ..stoję wyraźnie po stronie orthodoxa..

          ..ale wiadomo, ja nie pasuję do tych czasów, ciężko teraz humanistom z
          romatyczno-modernistycznym zacięciem..;P
        • Gość: agnes Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:37
          ty młody na 4 strony tylko na starą mature? ja to bym na 10 napisała. To nie
          problem, a po 2 spojrz troche na swoja ortografie, bo lektury sie pisze troche
          inaczej niż ty myslisz. PO 3 znam wszystkie mozliwe lektury z zakresu zarówno
          starej jak i nowej matury, bo przez 5 lat miałam prowadzony polski do tych dwóch
          egzaminow, by na koniec zdecydowac sie na jeden. Zaraz powiesz ze 5 lat to
          hmmm...nie zdała. Wrecz przeciwnie na poziomie polskiego znam jeszcze włoski:)
          bye bye
        • Gość: karola Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.05, 22:25
          jezeli juz tak bardzo skrupulatnie trzymasz sie cyferek...wiedz ze napisalam
          prace na 4 strony z reszta obie... i zeby zaspokoic twoja ciekawosc nie ujelam
          wszystkiego o czym chcialam napisac...a dlaczego?? bo nie starczylo mi miejsca
          (brudopisu nie punktuja)... na starej pisales wszystko, im wiecej tym lepiej,
          nauczyciel ktory cie uczyl przez 4 lata sprawdzil twoja kolejna prace i pewnie
          zadzialal sentyment bo dostelas w najgorszym przypadku 4, na moze 3 bo te
          twoje "lektory" to przez 'u' sie pisze... a teraz pomysl co autor klucza mial
          na mysli i wpasuj sie sie w jego tok myslenia (ktory nawiasem mowic nie ma nic
          z logicznego myslenia)... mowisz ze banal...sprobuj..niech oceni to nieznany ci
          egzaminator... co wiecej za styl jezyk i forme masz punkty...i pamietaj ze
          tobie matura do niczego nie byla potzrebna bo i tak musiales zdac dodatkowe
          egzaminy a uczelnia nie uwzgledniala wynikow matur...dla nas to karta wstepu na
          wymarzony kierunek..nie chodzi by zdac ale zeby zdac lepiej niz ktos
          inny...wiec prosze pomysl zanim cos skrytykujesz, poznaj problem...nie oceniaj
          powierzchownie...nie zaprzeczam ze nowa matura ma wiele niedoskonalosci, ale co
          my maturzysci teraz mozemy?? nic jak tylko sie podporzadkowac tej
          Formie...pozdrawiam...
        • Gość: tom Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.crowley.pl 06.05.05, 16:34
          Oj przepraszam was wszyscy starzy maturzyści, że napisałem wypracowanie na 3,5
          strony a nie tak jak nasza "stara" inteligencja na 4 strony jednego wielkiego
          bełkotu. Pisaliście co wiedzieliście a nie tak jak my, prosto, zwięźle i na
          temat! W dodatku ortografię, interpunkcję i wszystkie zasady gramatyczne mamy
          również oceniane 25 pkt. za wiadomoście zawarte w wypracowaniu i 25 pkt. za
          gramatykę. Więc za przeproszeniem przestań mi pieprzyć jak to mieliście trudno,
          bo wiem że największe szkolne głąby na starych maturach dostawali nawet 4. A
          tak wogóle to ten materiał co wy mieliście do przerobienia w 4 lata my
          przerabialiśmy w 2,5 roku. A jeżeli dalej jesteście tacy mądrzy to może dam wam
          test maturalny z polskiego lub matematyki i zapraszam do robienia!
        • Gość: istota spoleczna Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.dolsat.pl 07.05.05, 18:09
          chcialabymm napisac na 10 kartek.... oj chcialabym. ale byly tylko 3 i bylam zmuszona wyjechalac na brudnopis. ale wiesz brudnopisu moga nie sprawdzic a wtedy... nie zdam. dla mnie to absurd. uczylam sie b. b. duzo., logicznie tez potrafie myslec, wiec nowa matura byla dla mnie prosta. ale wiesz... za te akapity ktore sa w brudnopisie moge dostac 0 pktow, a wtedy punktow ktore dostane za poczatek wypracowania i czytanie bedzie moze z 70%... zegnaj psychologio w Krakowie! wiec sadze ze wolalabym pisac stara mature (umialam, i kartki wiecej by bylo...)
    • Gość: ? Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.acn.waw.pl 05.05.05, 18:33
      Ustny egzamin z polskiego jest obecnie faktycznie o wiele latwiejszy i przyjazny
      dla ucznia (choc znow dobry uczen niegdys zazwyczaj nie musial podchodzic do
      matury ustnej z polskiego).

      Jesli chodzi o egzamin pisemny - szczerze mowiac wolalbym pisac stara mature. Czemu?

      Po pierwsze - wiecej czasu na nauke (4 lata to jednak nie 2 i pol, w czasie
      ktorych nauczyciele dopiero dowiaduja sie ze jakas reforma byla...).

      Po drugie - prace sprawdzaja nauczyciele w szkole - jesli pracowales starannie
      przez pare lat to ocena bardziej zalezy od Ciebie niz od zbiegu okolicznosci.

      Po trzecie - sposob oceniania pracy - dla kiepskiego ucznia na pewno latwiej
      jest zdac nowa mature, jednak zdolny uczen juz na nowej maturze po prostu
      zostanie zrownany z reszta (w zwiazku ze sztywnym, bezsensownym kluczem
      odpowiedzi).

      Krotko piszac - wszystko zalezy od punktu siedzenia. Za pare lat kiedy
      nauczyciele pojma w jaki sposob nalezy przygotowywac do nowej matury to bedzie
      to wrecz pestka.
    • Gość: maturzystka Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:56
      no wiesz jak sobie umiesz trafić w klucz to wszystko ok.. spróbuj sobie taką
      maturę zrobić to pogadamy.. ja czytałam WSZYSTKIE lektury.. uczyłam się.. starą
      maturą napisałabym na piątkę (wiem bo potrafię pisać i zawsze miałam dobre
      oceny w szkole z wypracowań) ale to wcale nie jest takie proste jak się
      wydaje.. proponuję: spróbuj wypisać sobie punkty które zawarłbyś w pracy a
      potem skonsultuj z kluczem który pewnie niedługo się ukażę a wtedy pogadamy..
    • Gość: magda Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 05.05.05, 19:16
      no wiesz, wydaje mi się, że to naszą, nową maturę jest prościej zdać chociażby
      ze względu na czytanie ze zrozumieniem. i jak tu ktoś trafnie zauważył za kilka
      lat to będzie pestka ;) tylko szkoda, że przez całe prawie liceum pisałam
      wypracowania taki jak poprzednie roczniki i przykro mi bardzo, ale z tej znalizy
      wypadam słabo. i nawet nie chodzi o to, że tekstu nie umiem zanalizować, tylko
      potem to trzeba jakoś jeszcze napisać, stworzyć ciąg przyczynowo skutkowy... no
      ale mniejsza z tym. wolałabym 100 razy bardziej starą maturę od nowej, bo po
      pierwsze i czasu i miejsca na wypracowanie było więcej ;) a po drugie nie mam
      zielonego pojęcia co szanowny autor klucza w nim zawarł!
      starzy maturzyści ciągle się tylko oburzają, że marudzimy, ale prawda jest taka,
      że do tego typu matury nie zostaliśmy przygotowani.
      nawet nie mogę się pocieszyć tym, że mam ścisły umysł, bo wg mnie matematyka
      jest dużo trudniejsza na nowej maturze. Wy chociaż mieliście wybór, a my musimy
      zrobiić wszystko :|
      pozdrawiam
      • pit_mr Wqrwia mnie podejscie "starych" maturzystow... 05.05.05, 20:18
        Najlepiej gadac ze oni to by z tej matury dostali 100%. Ta matura jest o tyle
        trudna, ze może nas złapac na czym czego nie wiemy !!! Wtedy tracimy punkty...
        kiedys tematy byly inaczej sformułowane. Pisałes o tym, o czym wiesz... miałes
        duzo kartek, a nie jak ja np. na rozszerzeniu gdzie pisałem o wierszach musiałem
        sie ograniczac, bo mi zabrakłoby kartki... Owszem, dawniej tez było ciezko...
        tyle ze mogliscie popisac sie tym czym wiecie, mogliscie pisac, roznie
        interpretowac... a my? Piszemy majac w mysli wazne słowo "klucz".

        A teraz o gimnazjum:
        reasumujac? WIELKA LUKA !!! dziura! I odskocznia pomiedzy gim. a liceum,
        przynajmniej dla mnie byla ogromna...

        Jesli wy "starzy" maturzysci wolelibyscie pisac nowa, to ciekaw jestem ilu z was
        by oblało...
        moze nie polski, ale Wos, Biologia, Chemia... Kiedys było inaczej, a te
        przedmioty to istna makabra...

        Nie mówcie ze nam jest łatwiej, bo to wasze prace sprawdzali wasi nauczyciele,
        pewnie nie jednemu podciagajac ocene, to wy mieliscie konkursy swiadectw, i
        szerokie ambicje...

        Nam pozostała wiara, że się uda, a swoimi przekonaniami i glupimi sentencjami
        typu "ale mieliscie proste" wyrazacie tylko swoja glupote...
        TO WY MIELISCIE BAJECZNIE PROSTO, rzneliscie ze sciag, spisywaliscie po 3 strony
        A4, to u was liczyly sie znajomosci i kontakty. Podsumuje to tak:
        najpierw zdaj potem oceniaj... a nie odwrotnie... masz studia? Wiec kieruj tam
        swoje wygorowane ambicje!

        A WAM DROGI ROCZNIKU 1986 zycze niewatpliwie powodzenia w dalszym zmaganiu sie z
        arkuszami egzaminacyjnymi :)
        - jutro angol - :)

        powodzenia, i nie dziekujcie ;p
        • Gość: Baron NIezbadane są wyroki CKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 20:43
          To święta prawda. Tak naprawdę nowa matura z języka polskiego to jedno wielkie
          losowanie. Za samo rozwinięcie wypracowania można otrzymać 20 punktów (na 50)
          trzeba najpierw jednak trafić w to, co jacyś poloniści ustalili wcześniej, że
          powinno się napisać. Patrzący zupełnie z innej perspektywy ludzie układają
          klucze odpowiedzi do wypracować. Nie ma tu dowolności, za dodatkowe informacje
          tz. walory można dostać maks. 4 punkty, podczas gdy w starej maturze, można było
          na temat „nowinek”, „ciekawostek” napisać 10 stron. My za to musimy odróżniać
          rzeczy ważne i mniej ważne, rezygnując z wielu istotnych elementów, gdyż nie
          zmieścimy się albo w czasie albo w ilości dostępnego papieru. Ciekaw jestem czy
          sami autorzy analizowanych przez nas tekstów trafiliby w sztywne interpretacje
          zawarte w kluczu odpowiedzi. Być może wieszczowie nie mieli by z tym problemu, w
          końcu potrafili przewidywać, przyszłość. My natomiast musimy trzymać się
          schematów i jak konie z klapkami na oczach próbować znaleźć właściwą drogę.
          Podejrzewam, że gdyby tz. klucze odpowiedzi byłyby poddawane rzetelnej ocenie
          np. środowisk uniwersyteckich, wielu najbardziej znanych profesorów miałoby
          odmienne zdanie na temat prawidłowości zawartych w nich stwierdzeń, szczególnie
          na poziomie rozszerzonym.
    • Gość: muka Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.rnet.zg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 22:01
      eee tam... te klotnie nie maja sensu... stara i nowa matura to dwa odrebne
      zjawiska, wiec nie mozna ich mierzyc ta sama miarka. tak naprawde, ciezko jest
      zdecydowac, ktora z nich to mniejsze zlo - np wg mnie, to matury z polskiego
      mogloby wogole nie byc, ale to tylko moje skromne zdanie :) bo z tego co widze,
      to cala reszta wychwala wady swojego egazminu, czyli proboje jednak udowodnic,
      ze byl on lepszy w swojej niedoskonalosci :P

      PS. pozdrowienia dla starego maturzysty, ktoremu sie wydaje, ze wie czego
      zazdrosci ;) ale to pewnie tylko dlatego, ze chcialby abysmy mieli lepiej niz on
      :)))
    • Gość: goscinka Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 05.05.05, 22:05
      Spokojnie Stary Maturzysto...gdybys byl na naszym miejscu wacle bys tak nie
      mowil.Matura z polskiego nie jest banalna jak Wy twierdzicie ,bo po 1. wiekzosc
      z Was polecialaby na czytaniu ze zrozumieniem ;] co my ,
      nowomaturzysci, :walkowalismy" cale 3 lata i nie jest to latwe.Po
      2.wypracowanie moze jest latwiejsze ,ale u was mozna bylo lac wode a u nas nie
      ma na to czasu i za to punktow nie dostaniesz ,bo tego nie bedzie w kluczu.

      Wiec prosze , nie mow ,ktora mature wolalbys pisac nie majac porownania jak w
      PRAKTYCE wyglada nowa matura.Masz swoja mature to sie ciesz i nie ufdawaj jaki
      to jestes genialny ,bo zdales stara mature ,ktora wg Ciebie byla trudniejsza
      • Gość: M Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: 212.87.3.* 06.05.05, 11:10
        > wiekzosc z Was polecialaby na czytaniu ze zrozumieniem ;] co my ,
        > nowomaturzysci, :walkowalismy" cale 3 lata i nie jest to latwe.
        Gratuluję poczucia humoru.
        A tak co do moich uwag - swojej matury się bałem - nie lubię pisać długich
        wypracowań o niczym. Za to na "maturę" (sugeruję się zastanowić dlaczego piszę
        w cudzysłowiu:) ) wczorajszą mógłbym pójść bez przygotowania i wiem, że bym
        zdał. Bo nie wymagała wiedzy, a jedynie logicznego myślenia (np. jeśli klucz
        podany przez "gazetę" jest poprawny, to miałbym w teście 1 błąd).
        Ogólnie jednak dla naprawdę dobrych polonistów jest to zrównanie w dół - nie
        mogą opisywać tak jak to lubią. Taka matura którą każdy średnio rozgarnięty
        kretynek potrafiłby napisać. Tylko że jak to uczelnie zobaczą, to baardzo
        wątpię, aby zrezygnowały ze swoich egzaminów.
    • Gość: justyna Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.icpnet.pl 05.05.05, 22:38
      Może i nie jest trudne nowa matura, ale najpierw trzeba zobaczyć jaki klucz
      odpowiedzi do niej przygotowano, a jeśli Twojej odpowiedzi w nim nie mam to nie
      dostajesz punktów.Ponadto w wypracowaniu musiz zawrezć sporo elementów, które
      czasem wydają się banałami, a niestety nie można o nich zapomnieć.Jeśli coś
      napiszesz trochę inaczej niż zasugerowano w kluczu, a chodzi nawet o to samo,
      to Twoja odpowiedź nie jest zaakceptowana(wiem jak było na próbnej maturze).W
      gruncie rzeczy moim zdaniem prostsza była stara matura oceniana przez
      nauczycieli, którzy Cię znają i Twoje możliwości. A w dodatku masz więcej czasu
      i tematów do wyboru. Uważam, że rok temu stara matura była bardzo prosta
      zwłaszcza w Poznaniu! :)
    • Gość: maturzystka z 78 r Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.05.05, 07:49
      faktycznie jestes stary maturzysta i nic nie rozumiesz nie tylko tej
      młodzieży ,z której robią króliki doświadczalne,zle nie masz pojecia o nowym
      systemie nauczania .Ciesz sie starcze ,że zdawałeś przed swoją komisją ,ściągi
      donosili Ci w kanapkach i miałeś 5 tematów do wyboru w tym jeden wolny a
      ponadto 4 lata nauki ( dziś zabrali im rok ,piszą wg klucza( jakie to
      twótcze,przygotowują ich do reliów dzisiejszego podłego,skorumpowanego świata a
      każą pisać o bohaterach romantycznych z rozdwojoną jaźnią ,stojących nad
      przepaścią lub o zdrajcach i sarmatach takich jak w dzisiejszym parlamencie -
      pytania chyba układało SLD)..terez nawet sprawdzający musi mieć"klucz do
      sprawdzania bo inaczej by poległ" więc zanim zabierzesz głos to się zastanów
      nad tym co mówisz .Współczuję tej Młodzieży i trzymam kciuki a starcy niech się
      zajmą odbudowywaniem autorytetów ,które sami zniszczyli
      • Gość: MK Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: 83.238.100.* 06.05.05, 09:32
        Nie wiem, czy nowa matura jest prostsza czy trudniejsza. Ale wydaje mi się, że
        zdałabym ją bez problemu, niemal z marszu , po 16 latach od zdania swojej
        matury. Trudno jest napisac coś na konkretne, jasno sformulowane pytanie, mając
        w dodatku podpórkę w tekście? Ja pisalam temat , a było w nim o etosie
        rycerskim od średniowiecza po wiek dwudziesty. Przelot prze kilka epok. Koszmar
        tem wspominam do dzisiaj (inne tematy z mojego punktu widzenia wogóle były do
        d...) Tyle że w moich czasach czytało się lektury, a nie bryki (takowych nie
        było...). Zaś na studiach ma się czasami egzaminy 2 razy dziennie albo dzien po
        dniu przez tydzień- i też trzeba pisac na temat i wg.klucza itp. A materiał
        tez jest bardzo obszerny. To, że matura to pryszcz, rozumie się dopiero wtedy,
        jak się jest na studiach i do jednego egzaminu trzeba zapoznac się z kilkoma
        książkami albo z jedną bardzo grubą.
        • Gość: Kerpal Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.chello.pl 06.05.05, 10:01
          Ja sie wam ludziska dziwie.... kurde osobiscie to bym sie pogniewal gdybym taka
          mature dostal....bo to kurde by mi ublizalo ze ci nauczyciele chca ze mnie
          durnia jakiegos nienormalnego zrobic... przeciez to cos jest na poziomie 8
          klasy podstawowki a nawet nizej..... tekst: "mis koralgol poszedl spac o
          godzinie 20:30" Pytanie 1: o ktorej godzinie poszedl spac mis koralgol....
          takiej matury to az sie nie da komentowac... Nie wiem ale wydaje mi sie za ci
          co ja robili stwierdzili ze wy jestescie po prostu najgorszymi głąbami jakich
          świat widzial... i nieech mi tu ktos nie sprzedaje duszy diabłu ze wolalby
          pisac stara mature.... bo wiesz co koles... ja z kolei ide o zaklad ze ty na
          tej starej maturze to bys sie tylko podpisal i nawet jednego zdania bys na
          wypracowaniu nie napisal.... Zreszta co tu gadac... przeciez wy w zyciu nie
          pisaliscie wypracowan na 6 stron bez dostepu do neta i w ciegu kilku godzin....
          Aha i ps. co ty mi tu kurde koles mowisz ze wy material 4letni w 3 lata
          robiliscie???.... ty chyba na glowe ostatnio upadles.... Wiekszosc szkol
          zakonczyla na pozytywizmie.... co pozostawiam bez komentarza bo pozytywizm to
          jest wedlug starego systemu koniec 2giej klasy.... w trzeciej jest mloda
          polska, dwudziestoleci miedzywojenne a w czwartej klasie jest literatura
          wojenna i powojenna... wiec wez sie koles jeszcze mocno puknij w twarz... aha
          nie bede juz wspominal o calej gramatyce ktorej wy wogle nie mieliscie.... tak
          naprawde to wy polowe tego co my nawet nie przerobiliscie.... no i nie ludz
          sie... my w tydzien to znacznie wiecej lektur do przeczytania mielismy....
          aha... no i po co czytales te lektury co???? przeciez na mature tego nie
          trzeba... tutaj podali ci juz tekst z owej lektury tak na wszelki wypadek
          gdybys jej zapomnial albo nigdy w zyciu nie widzial na oczy.... wez siegnij po
          rozum czlowieku... wyobraz sobie 1000 razy wiecej nauki... to jest stara
          matura... aha i sproboj na ustna przygotowac tak ladnie nie 1 temacik tylko
          okolo 300!!!!! i to tak zeby potem wylosowac 3 i miec 10 min na
          przygotowanie..... taka mature co wy macie to i szympans by zdal...........
          • Gość: Aśka Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.aster.pl 06.05.05, 21:00
            Idioto jestem oburzona...na pewno taki "szympans" jak ty by takiej matury nie
            zdal..zebys daunie wiedzial ze ja bez dostepu do netu pisalam wypracowania
            dluzsze nic 6 str...ale co tu ilosc str ma do wiedzy..?to ze jest fragment to
            nic oprocz fragmentu musisz znac cala lekture..a tak oprcz teog t my musielismy
            rowniez wszysciutkie lektury i wierszyki znac...a do teog mielismy tekst z
            pytaniami...tekst ogolnie nie byl trudny..ale pytania podchwytliwe i bez
            sensowne..nasze ocenianie jest zalezne od klucza i do tego co sobie nawymyslal
            ten co to przygotowywal...jak jestes taki madry to sobie zdawaj pie****a nowa
            mature...ja bym wolala stara..bo tma przynajmniej jest tlyko JEDNO RZECZ, którą
            jest WYPRACOWANIE a jak sie ma już pisać cos konkretnego ot juz nie wazne czy 3
            czy 8 stron...bo zawsze mozna cos wymyslic..ty sie tylko madrzysz i
            przechwalasz ze to takie proste ale jakbys usiadl i mial pisac to pewnie bys
            sie obsral..aha i na starej mozna byla sciaga :p wszyscy mi to mowia ze wogole
            problemu nie bylo..tu to tka nie za bardzo..chyba ze masz fajnych nauczycieli
            oszustow..bo np u mnie to bartdzo pilnowlai i w kazdym rogu i nie tlyko
            siedzila jakis nauczyciel ktory sie non stop wpatrywal w uczniow...no ot na
            tyle...nie chce mi sie juz do takiego głupka jka ty pisać..nara
        • Gość: M Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: 212.87.3.* 06.05.05, 11:15
          Dokładnie. Marura, którą można zdać bez żadnego przygotowania. Widzę tu
          przynajmniej furtkę dla tych,, co nie zdali starej - płacisz jakiejś szkółce
          za "kurs" dopuszczający do matury i piszesz go. Nie musisz na niego chodzić, bo
          nie ma sensu - wszak prawie cały tekst jaki jest potrzebny i tak jest podany.
          Dobrze co prawda byłoby znać całą lekturę (np. wczorajszy "Potop"), ale nie
          zawsze trzeba mieć maksimum punktów.
          • Gość: fr.ashka Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 11:45
            jakaby ta matura nie była, dla maturzystów i tak bedzie trudna, bo tak juz sie utarło. dodajcie do tego strach, panike i wyolbrzymianie. nowa matura jest łatwiejsza, czeka mnie za rok, a juz teraz wiem, że to luzik. nie martwie sie o polski, choc lektury chce czytac, bo cos jednak sie ucze, jesli nie przyda mi sie to do matury, to pewnie kiedys w przyszłosci. a jesli wogole mi sie nie przyda, to przynajmniej bede miala jakas wiedze(?):P
    • tylkorybka Re: stary maturzysta o nowej maturze 06.05.05, 11:54
      stara jestem, bo maturę pisałam 10 lat temu, jak wczoraj zobaczyłam arkusz z
      pytaniami, to pękałam ze śmiechu...
      maruta banalna, nawet dla osób, które nie robiły powtórek, wszystko czarno na
      białym i to jeszcze podany nr akapitu, gdzie szukać odpowiedzi
      ja wiem, dzieci, że będziecie mnie pouczać, tak tak, wyobraźcie sobie też
      czytałam te wszystkie wielkie lektury i też mój system edukacji do matury trwał
      12 lat, zapewniam was, że zdolność analitycznego myślenia i wyciągania
      wniosków, czego uczy nowa matura, w dorosłym życiu przyda wam się o wiele
      bardziej, niż bezmyślne przepisywanie wypracowań ze ściąg
      a dla tych co marudzą o kanapeczkach i misiaczkach: kochani, to jest egzamin
      dojrzałości, więc nie płaczcie, że nie wytrzymacie 3 godzin bez jedzonka i
      ulubionego misia
    • Gość: aaa Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 11:59
      wiessz widzisz tutaj tylko przedstawicieli, ja sam pamietam jak na starej
      maturze bylo identycznie, zapelnione fora i pytania: czy zdalem? A czy byla
      trudniejsza to idzie polemizowac, Was oeceniali nauczyciele z wewnatrz, to ze
      mieliscie wiekszy material to tez nie prawda, bo my tez musimy miec wsystko
      przeczytane, umiec wszystko, bo nie wiesz co sie trafi :)

      pozdrawiam.
      • Gość: Acia Re: stary maturzysta o nowej maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 12:11
        Bez sensu......nie ma sie co porownywac...stara, nowa....tekst przyznaje byl
        banalny...wypr tez(potop z kordianem gorzej-dobre dla mnie bo nie czytalam
        zadnej z powyzszych:P) ale...klucz kluczem...trzeba sie go trzymac co "wpycha"
        nas w schematyczne myslenie, nie pozwala samemu wyrazic swojej opinii...i to
        liczenie czy sie zmiescimy w wyznaczonym miejscu(a jak ktos ma szersze
        pismo?)...roczniki po nad bede lepiej przygotowane do takiej formy pisania...my
        postawieni pomiedzy mlotem a kowadlem uczylismy sie jak pisac do nowej lub
        starej...no i jeszcze ten 4 letni program zmiescic w zaledwie2,5 roku
        (odliczajac wszystkie dni wolne, ktore akurat w tym roku zbiegly sie w duzej
        ilosci)...to na temat polskiego...jesli chodzi o mature z np geo macie 5
        tematow z okreslonych dzialow i wybieraci 3 a my?...malo czasu na poziom podst
        (potwierdzenie probna matura w grudniu), takze schematyczne rozwiazywanie, wam
        potrzebna jest wiedza,nam wiedza+umiejetnosc zastosowania tego(duza wiedza i
        bieglosc matematyczna)i ten goniacy czas...a jezyk? no przyznajcie ze my mamy
        trudniej(patrzac np na ustne...wy tekst i gramatyka-my opinia obrona opinii i
        pyt komisji, ale jakie np no odpowiedz sobie dlaczego akurat ten tema?bez sensu
        pyt albo pyt do tego co juz przed chwila powiedziales i znowu musisz to
        powtorzyc-absurd!)...eh a matma? no poprostu mozna sie pociachac...wy mieliscie
        do wyboru zad...np z ciagow i 5-6 podpunktow...my? ok 15 zadan z kazdej
        dziedziny i nie mozna wybrac musisz wszystko rozwiazac...dobra koniec
        wywodu...trzeba zdac, a rekrutacja na studia to dopiero bedzie wyscig
        szczurow...i moze znowu egzaminy? paranoja!
        • Gość: M muszą być egzaminy na ztudia IP: 212.87.3.* 06.05.05, 12:47
          Powiedz mi, gdzie we wczorajszej maturze musiałeś się wykazać wiedzą? Tylko
          umiejętności rozumienia tekstu (wypracowanie, przynajmniej na temat potopu też
          ich nie wymagało).
          A pisanie, że teraźniejsza ustna jest gorsza to śmiech - wszak od pół roku
          wiesz co będzie, pracujesz nad tym, a nie dowiadujesz się o tematach i masz 5
          minut na przygotowanie. Taka praca to częsta "zabawa" na studiach - tu
          przynajmniej się zgadzam, że dzięki temu matura czegoś uczy na przyszłość.

          Przy takiej maturze egzaminy być muszą. Niestety.
          • Gość: kowalik-bird wy chyba niczego nie rozumiecie!!!! IP: 213.199.201.* 06.05.05, 15:39
            tak wiem stara byla trudniejsza, slyszalam to juz od mojego chlopaka. wy
            byliscie tacy biedni, tyle godzin, takie dlugie wypracowania, takie straszne
            obszernr tematy! ale jesli wlasnie ktos czytal lektury, troche sie pouczyl to
            mial wtedy mozliwosc wykazania sie. kolezanka w zeszlym roku powalila
            nauczycieli interpretacja wiersza szymborskiej, miala 6. a my? literacko ja sie
            uwstecznilam w liceum, nigdy nie pisalam tak schematycznych wypracowan! wy
            mogliscie rozwijac swoje mysli, my musimy trzymac sie klucza, a on wcale nie
            jest taki prosty i wcale z tych fragmentow nic tak po prostu nie wynika!
            czytalam wszystkie lektury - oprocz potopu, wiec pozostal mi tylko 1 temat. nie
            narzekam, moglo byc gorzej. ale wkur*** mnie jak sie nas czepiaja! u mnie w
            sali nie mozna bylo miec nawet chusteczki na lawce! nie mowiac o jakichs
            maskotkach, na szczescie jak pow moja kol, czerwonej bielizny nikt nam nie
            zabronil. nie znam maturzysty, ktory bylby zadowolony z 3-letniego liceum,
            moglibysmy siedziec tam 4 lata, nawet po gimnazjum, w ktorym nic sie nie robi,
            material z 2 lat jest rozciagniety na 3. a w liceum material z 4 lat robimy nie
            w 3,ale w 2,5 roku! moze i polski jest latwiejszy, ale z anglika nie zwalnia
            nawet 2 stopien certyfikatu! a jesli chodzi o chemie to na starej o ile dobrze
            pamietam, byly 3 zadania. ja musze rozwiazac 54.
              • Gość: NOWA MATURA ŁATWA? Re: wy chyba niczego nie rozumiecie!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.05, 18:57
                przeczytałam komenta starego maturzysty i się wkurzyłam! szympans by nową zdał
                tak?! i lektura na ławce tak? a nie przyszło ci do głowy że są też tematy gdzie
                z pamięci trzeba nawiązać do jakiejś lektury? i przywołać konkretnego bohatera
                i jego cechy? np tristiana? i co pamietasz? chory człowieku... a wasze tematy?
                choćby zeszłoroczny - bestseller czy arcydzieło - co świadczy o wartości
                książki? WOW! to jest dopiero temat na WIEDZE! i ty nas szympansami nazywasz..
                sorry.. i wiesz co? 7 matur w sumie zdaje i jeszcze wiele na 2 poziomach a wy?
                2 pisemne i ustna a jak ktos certyfikat z jezyka mial to wogole.. moja
                kolezanka pisala polski i potem ustna biologia i to byl koniec jej matur!!!
                poza tym tak sie wymadrzasz.. a napisz i traf w klucz kogos kto inaczej cos
                moze zinterpretowac? np dla cibie roza to symbol ojczyzny a dla klucz symbol
                matki boskiej i zgadnij?! masz 0pkt mądralo.. i mogliście ściagac, a
                nauczyciele non stop podpowiadali!! i miales chocby czym nos wytrzec! a
                chodzenie do toalety?!? hahaha... zobaczyles temat --> wyprawa do toalety,
                przeczytanie sciagi i jazda.. poza tym sory ale wasza matura z angielskiego?
                banał.. wystarczyło FCE zdać i sie meczyc nie trzeba bylo.. i moglabym
                wymieniac i wymieniac.. pzdr dla nowych maturzystow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka