Dodaj do ulubionych

chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:)

23.02.05, 16:22
udalo sie wreszcie..mimo zbywania..w koncu dopielam swego.Dla
informacji :jestem w Alkmaar w Horizon College,na razie na srednim-
poczatkujacym,potem maja mnie przerzucic na wyzszy..Troche sie nudze,bo
mialam kurs eskk i te podstawy to mam dawno opanowane..ale oki..Place teraz
za pol roku 180euro+18,7 ksiazka,a potem maja mnie pzerzucic do jakiejs grupy
ludzi po studiach..nie wiem..a tam bedzie 280euro na rok.Teraz mam zajecia 3h
dziennie 5 razy w tyg.:)Grupa mieszana-20osob..z calego
swiata..Canada,Brazylia,Kuba,Maroko,Irak,Tajlandia,Chiny..niezly zlepek:)
Obserwuj wątek
    • mister1 Pierwsze kroki w jezyku niderlandzkim 24.02.05, 07:40
      Aretse, fajnie, ze dostalas sie na dosc intensywny kurs ( 3 godziny dziennie 5
      razy w tygodniu to juz cos). Ja w ogole nigdy zadnego kursu niderlandzkiego nie
      mialem. Nie bylo wtedy nawet slownika – korzystalem z uzyskanego od czeskich
      przyjaciol malego ( kieszonkowego) slowniczka niderlandzko-czeskiego (
      autorstwa dr Boutelje). Kilka miesiecy uczylem sie sam
      ( z wymowa pomagala mi mlodsza siostra chodzaca wtedy do holenderskiej
      podstawowki).
      Potem dwa razy w tygodniu pomagal mi tlumacz firmy, w ktorej pracowalem jako
      monter.
      Facet byl juz emerytem i troche sobie dorabial tlumaczeniami – znal 7 jezykow,
      ale zadnego slowianskiego ( specjalizowal sie we francuskim, o ktorym nie mam
      zielonego pojecia).
      Fantastyczny facet - jego hobby byly rodziny panujace ( napisal na ten temat
      nawet ksiazke).
      Mial dla mnie dwa razy w tygodniu po pol godziny czas. Po chyba dwoch latach
      poszedlem do szkoly, holenderskiego MTSu ( do trzeciej klasy wieczorowki). Bez
      specjalnych problemow dalem sobie rade . Potem poszlo juz piorunem.
      Wielka pomoca byla dla mnie ksiazka…”Zly” Tyrmanda. Wyszla wtedy w
      niderlandzkim tlumaczeniu – a ze w oryginale czytalem ja kilka razy, sluzyla mi
      jako swego rodzaju slownik.
      Przez pierwsze kilkanascie lat w Nl staralem sie czytac ksiazki w stosunki
      1:3 – tj. na trzy holenderskojezyczne jedna polska. “Odkrylem”wtedy Jerzego
      Kosinskiego , ktory w tym czasie byl w Polsce na indeksie, mam tez Gomrowicza,
      Hlaske, Andrzejewskiego , Lema w tlumaczeniu. Latwiej mi sie czytalo, niz
      autorow nieznanych mi po polsku – chociaz mam dotad w domu cala kolekcje Jamesa
      Bonda czy “The Saint” ktore w zwiazku z nieskomplikowanym jezykiem nie byly
      jezykowym problemem.
    • tehmina Re: chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:) 10.04.05, 20:08
      czesc aretse 11...
      mam pytanko... jestem juz w holandii jakies 7 miesiecy i tez chcialabym zaczac
      jakis kurs jezyka. chodzilam na kurs na uniwersytet w amsterdami dla
      poczatkujacych ale byl strasznie drogi 380 euro za 2 miesiace... moglabys mi
      powiedziec czy mialas jakies dofinansowanie do etgo kursu od gminy czy to jest
      poprsotu zwykla cena za kurs ????

      Dzieki za informacje
      Tehmina :)
    • kira2011 Re: chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:) 15.04.05, 12:03
      ja niedlugo tez zaczynam,tyle tylko ze szkola jest troche tansza bo rok
      kosztuje jakies 200 euro, piec razy w tygodniu po 3 godziny.Juz sie nie moge
      doczekac, jednego czego sie obawiam to ile ci ludzie juz umieja , jak by nie
      bylo ucza sie juz 3 miesiace,kurs intensywny dla ludzi po studiach, mysle ze
      bedzie bardzo ciekawie;-)
    • kira2011 Re: chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:) 16.04.05, 18:52
      witam witam
      szkola zwie sie ROC Flevoland,tyle tylko ze w cene nie sa wliczone ksiazki
      ktore kosztuja kolo 90 euro, ale zawsze mozesz poszukac kogos z innej grupy
      ktora juz przerabiala ten material i kupic uzywane. Szkola jest panstwowa, ale
      ja nie slyszalam o zadnych znizkach dla polakow, jak mi wyjasniono jestesmy juz
      w uni wiec nie ma nic za darmo;-), ale koszta nie sa wielkie.
      jak juz sie tam bedziesz wybierac to wez ze soba sofi numer,numer konta w
      banku, wize,powodzenia
      • aannac Re: chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:) 16.04.05, 19:26
        od wrzesnia tez zaczynam szkole w ROC.
        Z tego co dowiadywalam sie o szkole rok temu, musielismy miec stale
        zameldowanie, wize itd o czym pisala kira2011, po wejsciu podobno nei jest to
        juz potrzebne.
        Ale nie orientuje sie dokladnie, bede wiedzial dokladnie jak bede zapisaywac
        sie do szkoly za jakies 2 m-ce wtedy zdam relacje :)

        pozdrawiam
        • baska291 Re: chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:) 16.04.05, 20:15
          Dziekuje serdecznie za wszelkie informacje ktore otrzymalam. Jestem w Holandii
          od pieciu miesiecy i wciaz czekam na wize- ile jeszcze poczekam nie wiadomo.Z
          informacji ktore posiadam rowniez wynika ,ze musze wize miec w reku aby podjac
          nauke. Nauczanie domowe niestety nie wychodzi mi zbyt dobrze i chcialabym
          bardzo isc juz do szkoly.
          pozdrawiam serdecznie uczestnikow forum
          • mkornet Re: chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:) 20.04.05, 14:38
            Tym, co napisze wywolam pewnie fale kontrowersyjnych ripost oraz drwin,
            niezaleznie jednak - sprobujcie:
            Bardzo przydatnym w nauce jezyka jest potocznie nazywane tzw. "osluchanie sie"
            Znakomicie przydaje sie do tego ogladanie programow i filmow dla dzieci (w
            zupelnie poczatkowym stadium nauki), nastepnie sluchanie (ogladanie) programow
            publicystycznych nadawanych przez stacje telewizyjne niekomercyjne, a wiec Ned1,
            Ned 2 lub Ned 3 oraz niektore z RTL4. Zarowno w przypadku filmow i programow dla
            dzieci jak i programow publicystycznych, uzywany tam jezyk jest czysty, poprawny
            i latwoprzyswajalny. Prezentatorzy Veroniki, Yorin czy innych tp - w
            przeciwienistwie do tych wczesniej wymienionych - belkoca, mowia niewyraznie i
            niepoprawnie.
            Zycze duzo sukcesow i powodzenia,
            Pozdrawiam,
            M+
            • tijgertje Re: chodze do szkoly w NL:)kurs holenderskiego:) 20.04.05, 16:13
              Nie wiem, dlaczego mialby ktos drwic z tego, co napisalas. Zgadzam sie z toba zupelnie. Zaczelam kurs niderlandzkiego 2 dni po przyjezdzie tutaj i to byla istna tragedia. Po roku pobytu, kontaktach z ludzmi, czytaniu paru babskich czytadel i ogladaniu nieco telewizji, moglam przeskoczyc 2 poziomy w szkole, z 6 potrzebnych do zdania NT2II. Zdalam za pierwszym podejsciem bez problemu, choc specjalnie sie do nauki nie przykladalam, a egzamin do najlatwiejszych nie nalezy. osluchanie i obycie z jezykiem to wedlug mnie podstawa.
              • aretse11 troc`he sie zmienilo 25.04.05, 16:00
                po 2 tyg przerzucili mnie do snel groep..tam sa glownie ludzie po studiach,
                teraz juz od jakis 2 miesiecy mam zajecia codziennie tzn pon-piat. od rana do
                14,a nawet 16.Wlasnie mialam 1sze szkolne egzaminy-zakonczylam niveau 1.Zdane
                pomyslnie...Widze,ze coraz lepiej mi idzie.Naprawde wiele sie juz
                nauczylam..Moj chlopak 1szy raz slyszal mnie w rozmowach z ludzmi na ur w
                ubiegla sobote i sam stwierdzil,ze jest w szoku jak ja juz rozmawiam..W domu
                niestety nadal kroluje polski..Jeszcze nie czuje sie pewnie by moc wyrazic sama
                siebie w niderlandzkim..ale to jedyna osoba ,z ktora rozmawiam po polsku..z
                reszta niderlandzki..i czasem jeszcze ratuje sie angielskim-jak trzeba..ale
                staram sie tego nie robic..wole powiedziec cos niepoprawnie gramatycznie..ale
                po nid.niz po ang.Ahhh..dodam jeszcze ,ze w nowej grupie korzystam z ksiazki
                Code Nederlands 1,cena -73,50euro..jest z plytka cd..
    • aretse11 do tehminy 25.04.05, 15:54
      Jako ze PL jest w UE nie przysluguje nam zadna doplata z panstwa..Ceny,ktore
      podalam to standardowe dla nas.Natomiast moja kolezanka z Canady ma
      dofinansowany kurs..
      • tehmina Re: do tehminy 25.04.05, 17:51
        ja wlasnie dzisiaj bylam na rozmowie w Volksuniversiteit w Amsterdamie i
        zakwalifikowalam sie na Basis II. Nie jestem zbyt szczesliwa bo cena jest duzo
        wyzsza niz np. Twoj kurs (160 euro za 6 tyg. nauki 2x w tygodniu po 3h) ale nie
        moglam znalezc nic tanszego tu w okolicy Utrechtu...

        Wczesniej chodzilam na Uniwersytet w Amsterdamie (cena zabojcza - 385 euro za 6
        tyg. 2x w tyg. po 3h), tam robilam kurs dla zupelnie poczatkujacych i
        korzystalam z tej samej ksiazki co ty, tzn Code 1 (rozdzialy od 1-6) . Musze
        powiedziec ze na poczatku myslalam ze taka nauka nie przyniesie duzych efektow
        (bardzo duzo korzystalismy z CD zalaczonego do ksiazki a nauczycielka prawie
        wogole nie przywiazywala wagi do gramatyki, wogole to nie wiem po co byla w
        klasie :)), ale szczerze mowiac pomylilam sie. Sama nie wiedzialam jak szybko
        nauka szla i jak latwo bylo... Polecam te ksiazke wszytskim pocztakujacym.

        Ja teraz bede korzystala z Taal Vital wiec jesli ktos ma jakies wiadomosci na
        temat tej ksiazki, albo moze jest w jej posiadaniu (jak rowniez cwiczen) i chce
        sie ich pozbyc to prosze o kontakt.
        Moj mail - tehmina@poczta.onet.pl

        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka